Reklama

Z Jasnej Góry

O. Robert Mirosław Łukaszuk OSPPE - Rzecznik Prasowy Jasnej Góry
Niedziela Ogólnopolska 7/2006, str. 7


Parlamentarzyści na Jasnej Górze
Krzysztof Świertok

„Przywracajmy nadzieję ubogim”

Pod takim hasłem w dniach 23-26 stycznia przebiegało 15. Sympozjum Rekolekcjonistów, Ojców Duchownych i Spowiedników Kapłańskich. W sympozjum wzięło udział ok. 80 kapłanów diecezjalnych i zakonnych. Na co dzień odpowiadają oni za duchową formację kapłanów, a także za przygotowanie kleryków w seminariach duchownych. „Głównymi tematami są uczynki miłosierdzia co do ciała i co do duszy - wyjaśniał bp Paweł Socha, członek Komisji ds. Duchowieństwa Episkopatu Polski, organizator spotkania. - Temu poświęcone są i konferencje ascetyczne, i medytacje. Wykłady natomiast dotyczą sposobu czynienia dobra - czy to jest łatwe, czy trudne. Poruszany jest także problem kierownictwa duchowego - jak służyć wiernym, żeby ich sumienia były prawe i odpowiedzialne za wszystko, co się myśli, mówi i czyni”. W sympozjum wzięli udział: abp Stanisław Nowak - metropolita częstochowski, bp Andrzej Suski - przewodniczący Komisji ds. Duchowieństwa, bp Stefan Cichy - przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, biskup diececezji łowickiej Andrzej Dziuba, biskup diececezji siedleckiej Zbigniew Kiernikowski. Konferencję wygłosił także o. Jacek Salij, dominikanin.

Jasna Góra modli się za ofiary tragedii w Katowicach

„Wszyscy przeżywamy tę wielką tragedię, która dotknęła wiele rodzin, wiele osób. Oczywiście, myślimy najbardziej o tych, którzy zginęli podczas tych dramatycznych wydarzeń - powiedział o. Bogdan Waliczek, przeor Jasnej Góry, na wieść o tragedii chorzowskiej. - Polecamy wszystkie ofiary Bożemu miłosierdziu, ale także modlimy się o pociechę, o nadzieję chrześcijańską dla tych, którzy pozostali, którzy opłakują swoich bliskich”. Od 28 stycznia do czasu zakończenia żałoby narodowej na Jasnej Górze modlono się w intencji tragicznie zmarłych, wszystkich rannych i poszkodowanych w wyniku katastrofy hali wystawowej w Chorzowie. Szczególna modlitwa była zanoszona podczas Mszy świętych o godz. 15.30, także codzienny Różaniec odmawiany był w tych intencjach. Modlitwy w intencji ofiar katastrofy zanoszone były zarówno w Kaplicy Matki Bożej, jak i w wewnętrznej kaplicy klasztoru, w której spotykają się kilka razy dziennie ojcowie i bracia na wspólnych modlitwach.

Reklama

Modlitwa Parlamentarzystów RP

Po raz 17. na Jasną Górę dotarła Pielgrzymka Parlamentarzystów. Przybyło ok. 120 posłów i senatorów, wśród nich marszałek Sejmu RP Marek Jurek. Jak powiedział ks. Piotr Pawlukiewicz, duszpasterz parlamentarzystów, członkowie parlamentu przyjechali na Jasną Górę, „by zawierzyć sprawę Polski Matce Bożej”. „Sejm wielokrotnie przyjeżdżał na Jasną Górę, żeby tutaj właśnie oddać hołd Matce Bożej jako Królowej Polski i żeby spojrzeć na sprawy społeczne w perspektywie wartości wiecznych i z dobrą perspektywą moralną. Jest to miejsce, z którego wszystko lepiej widać” - wyznał Marek Jurek.
Mszy św. przed Cudownym Obrazem przewodniczył bp Jan Wątroba z Częstochowy. Parlamentarzystów powitał o. Bogdan Waliczek, przeor Jasnej Góry. Miał okazję m. in. podziękować tym posłom, którzy głosowali za uchwałą upamiętniającą 350-lecie zwycięskiej obrony Jasnej Góry podczas potopu szwedzkiego.
„Jeśli Bóg i Jego miłość są dzisiaj za mało znane, to nie jest to wina ateistów, niewierzących, ale to jest nasza wina - bo nasz płomień jest za mało widoczny. Zbyt dużo w nas niekonsekwencji, strachu przed opinią publiczną, wygodnictwa i konformizmu” - mówił w homilii bp. Wątroba. Na zakończenie Eucharystii głos zabrał poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Eucharystię koncelebrowali m.in.: ks. P. Pawlukiewicz, ks. Jacek Dzikowski, kapelan kaplicy sejmowej, a także ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny Niedzieli. Na pielgrzymkę przybyli m.in.: Tadeusz Wrona - prezydent Częstochowy, Artur Warzocha - pierwszy wicewojewoda śląski, Andrzej Sikora - dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.
Uczestnicy pielgrzymki skierowali listy do Ojca Świętego Benedykta XVI, a także do Prymasa Polski kard. Józefa Glempa oraz do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika.
W programie pielgrzymki była także konferencja metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka pt. Miłość a polityka oraz zwiedzanie wystawy Narodowy zryw „Solidarności” w wotach pielgrzymów jasnogórskich w Bastionie św. Rocha. Marszałek Sejmu przekazał dla Jasnej Góry przygotowany ozdobny tekst uchwały z 29 grudnia 2005 r., w której Sejm RP uczcił 350. rocznicę zakończenia oblężenia Jasnej Góry.

W skrócie

27 i 28 stycznia bożonarodzeniowe jasełka pt.: Na chwałę Bożemu Dzieciątku zaprezentowali tradycyjnie wychowankowie Domu dla Chłopców im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie, prowadzonego przez Siostry Obliczanki. Jasełka były formą podziękowania skierowanego do wszystkich, którzy włączyli się w tegoroczną akcję Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Wsparcie finansowe dobroczyńców przyczynia się do budowy nowego domu dla chłopców.

27-29 stycznia na Jasnej Górze odbyła się 10. Konferencja Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej - więcej na stronie12.

28 stycznia odbył się koncert kolęd w wykonaniu Jasnogórskiej Orkiestry Dętej pod dyr. Marka Piątka - jasnogórskiego kapelmistrza. Koncert poprowadził o. Kamil Szustak. Orkiestra od 1961 r. nieustannie uczestniczy w najważniejszych uroczystościach jasnogórskich.

29 stycznia po raz dziewiąty kolędowała Orkiestra Dęta OSP z Mszany Dolnej i Piekiełka pod dyr. Piotra Rataja. Przybyło 250 pielgrzymów wraz z rodzinami. Obecny był Stanisław Antosz - prezes OSP z Mszany Dolnej. Mszy św. w Bazylice Jasnogórskiej przewodniczył wikariusz parafii Mszany Dolnej - ks. Tadeusz Skupień. Pielgrzymów powitał i słowo Boże wygłosił o. Robert M. Łukaszuk. Po Mszy św. górale kolędowali przy szopce jasnogórskiej.

Więcej wiadomości na stronie internetowej www.jasnagora.com

Reklama

Wątpliwości wokół sprawy Szymonka

2019-06-19 10:59

Dr Błażej Kmieciak - dyrektor Centrum Bioetyki Instytutu Ordo Iuris

Śmierć dziecka wywołuje w pełni zrozumiałe reakcje emocjonalne. Tym bardziej, w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości, konieczne jest odwołanie się do ustalonych faktów, w tym zwłaszcza wiedzy medycznej oraz informacji dotyczącej poszanowania bądź też naruszenia praw dziecka jako pacjenta oraz jego rodziców.

Analizując sprawę 11-miesięcznego Szymonka leczonego na terenie szpitala przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. trzeba w pierwszym rzędzie zwrócić uwagę, iż jako opinia publiczna nie posiadamy w tej sprawie zbyt licznych, zweryfikowanych informacji:

- Nie wiemy jaki był stan dziecka przed odłączeniem od aparatury podtrzymującej życie. 10 czerwca szpital stwierdził w Komunikacie: „ze względu na tajemnicę lekarską nie możemy jej upublicznić, natomiast pełne informacje są w posiadaniu Rodziców”.

- Ze strony rodziców nie przedstawiono oficjalnych informacji dotyczących sposobu traktowania dziecka oraz jego ostatecznego rozpoznania klinicznego. Pełnomocnik rodziny zaznaczył jedynie, że postępowanie dotyczące działań w jednej z placówek w Radomiu, w której przebywał chłopiec przez przewiezieniem do Warszawy, posiada charakter niejawny.

- Nie znamy również opinii poszczególnych komisji oraz konsyliów jakie zbierały się w ciągu ostatnich tygodni. W tym zakresie nie tylko nie wiemy, jakie były ustalenia lekarzy ze wspomnianego szpitala, ale również nie posiadamy informacji dotyczącej ustaleń jakie poczynili lekarze-konsultanci zaproszeni na wspomniane powyżej diagnostyczne konsylia.

W większości dostępne informacje odnoszące się do stanu Szymonka bazują na wpisach członków rodziny na portalach społecznościowych, co nie stanowi weryfikowalnego źródła danych medycznych. Pojawiały się również informacje organizacji pozarządowych, w tym zwłaszcza „Stowarzyszenia STOP NOP”, które nie jest uprawnione do stawiania medycznych diagnoz odnoszących się do stanu niespełna rocznego pacjenta.

Jedyne informacje, jakie posiadamy odnoszą się do ogólnego stanu zdrowia dziecka. W szpitalnym Komunikacie z 10 czerwca przypomniano, że „Pacjent przebywa w naszym Szpitalu na Oddziale Intensywnej Terapii od 22 stycznia 2019 r. w stanie skrajnie ciężkim z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego”. W ostatnich godzinach, w mediach pojawiły się również dwie kluczowe informacje - pierwsza, w której rodzice dziecka wskazali, iż odłączono je od aparatury podtrzymującej życie bez ich obecności, wbrew wcześniejszym ustaleniom oraz druga, w której minister zdrowia, prof. Łukasz Szumowski wskazuje, „że nikt nie odłączył aparatury przed stwierdzeniem, że pacjent zmarł”.

Śmierć dziecka

Ostatnia wypowiedź w sposób wyraźny wskazuje nam na prawdopodobny scenariusz działania w omawianej sprawie. W podobnych przypadkach klinicznych polskie przepisy prawne wprowadziły konkretny scenariusz postępowania, jaki winien być zrealizowany. Po pierwsze, mówimy tutaj o komisyjnym stwierdzeniu „trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (śmierci mózgu),” bądź „nieodwracalnego zatrzymania krążenia”. Po drugie, trzeba dodać, iż szczegółowe działania w tym zakresie podejmowane są przez lekarzy na podstawie odrębnego „Obwieszczenia” Ministra zdrowia. Omawiany tutaj proces stwierdzania śmierci składa się z dwóch etapów. W pierwszym wysunięte zostaje przez komisję lekarską podejrzenie odnoszące się do śmierci człowieka. Bada się w tym czasie, czy nie zaistniały sytuacje, które wprowadzać mogą w błąd odnośnie oceny stanu klinicznego pacjenta: m.in. hipotermia, określone postaci zatrucia, spożycie określonych substancji psychoaktywnych. Do drugiego etapu przystępuje się natomiast po potwierdzenia diagnozy dotyczącej śmierci. Bada się np. odruchy źreniczne na światło. Warto również przypomnieć, cytując polskie przepisy ustawowe, że „trwałe nieodwracalne ustanie czynności mózgu (śmierć mózgu) stwierdza jednomyślnie dwóch lekarzy specjalistów posiadających II stopień specjalizacji lub tytuł specjalisty, w tym jeden specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii lub neonatologii, a drugi w dziedzinie neurologii, neurologii dziecięcej lub neurochirurgii”.

Wątpliwości i wyjaśnienia

Bez względu na w pełni zrozumiałe emocje w całej sprawie, nie można obecnie analizowanej sytuacji Szymona porównać do sprawy Alfirgo Evansa, jak czynią to wielokrotnie polskie media. Wskazany tutaj brytyjski casus odnosił się przede wszystkim do stanu, w którym z niezrozumiałych względów klinicznych, personel brytyjskiego szpitala zdecydował się odłączyć dziecko od aparatury podtrzymującej życie, zaprzestać jego karmienia i pojenia oraz nie wyrazić zgody na podjęcie działań diagnostyczno-leczniczych na terenie innego szpitala. Podobne działania miały miejsce przy jednoczesnym braku postawienia ostatecznej diagnozy oraz wyraźnie dostrzeganych reakcjach dziecka nawiązującego kontakt z rodzicami. Polska sprawa ze szpitala przy ul. Niekłańskiej w Warszawie oddaje inną rzeczywistość. Mowa bowiem o pacjencie, u którego – jak podawały media oraz wspomniana placówka - stwierdzono obrzęk mózgu oraz nieodwracalne uszkodzenie centralnego układu nerwowego. Minister Zdrowia powiadomił opinię publiczną ponadto, iż odłączenie od respiratora nastąpiło po stwierdzeniu śmierci mózgu. Sprawa Szymona oraz sprawa Alfiego Evansa nie mogą być w tym zakresie porównywane.

W omawianej sprawie wielokrotnie pojawiają się informacje kojarzące stan chłopca z podaną wcześniej szczepionką przeciwko pneumokokom: „cztery dni później wystąpiła u niego gorączka oraz drgawki. Ostatecznie, 21 stycznia dziecko zostało przyjęte do szpitala. Było reanimowane, wykonano kolejne TK głowy, powstał obrzęk mózgu - opisywał tygodnik „Wprost”. Podobne stwierdzenia nie mają jednakże żadnego oparcia w rzetelnej diagnozie lekarskiej wyrażonej przez lekarzy ze szpitala, bądź też przez którego z konsultantów także wskazanych przez rodzinę małego pacjenta. Opinie prezentowane przez taką czy inną organizację pozarządową nie stanowią rzetelnej oraz weryfikowalnej diagnozy lekarskiej. Nie wiemy jaka była przyczyna pojawienia się tak dramatycznego stanu chłopca. Kojarzenie szczepienia oraz omawianej sytuacji nie jest efektem oceny medycznej, a jedynie opinii wyrażonej przez osoby do tego nieuprawnione.

Kontekst uprawnień kieruje as w stronę relacji istniejącej na linii pacjent - lekarz - rodzina. W szpitalnym komunikacie z 10 czerwca wskazywano, iż rodzice mają zapewniony dostęp do informacji medycznej, konsultacji z innymi specjalistami oraz możliwości proponowania innych form wsparcia terapeutycznego. Szpital zatem zapewniał o realizacji prawa pacjenta do informacji, konsultacji z innym lekarzem oraz świadczeń zdrowotnych odpowiadających aktualnemu stanowi wiedzy medycznej. Ze strony rodziców dziecka, innych przez nich upoważnionych osób lub ich pełnomocnika nie pojawiły się dotąd oficjalne stanowiska podważające realizację wskazanych tutaj praw pacjenta oraz praw jego rodziców, jako opiekunów prawnych.

Istotne wątpliwości wzbudza natomiast informacja wskazująca o odłączeniu chłopca od aparatury podtrzymującej funkcje życiowe bez obecności jego rodziców.- przedstawiali ja rodzice dziecka w mediach. Do informacji tej dotąd nie odniósł się szpital w odrębnym komunikacie lub stanowisku. Jej potwierdzenie jednak wskazywać może na istotne naruszenie praw rodziców oraz naruszenie prawa dziecka jako pacjenta. Polskie przepisy konstytucyjne oraz ustawowe w sposób wyraźny wskazują na prawa rodziców zobowiązanych do sprawowania szczególnej troski nad rozwojem dziecka, w tym rozwojem zdrowotnym. Krajowe ustawodawstwo prawno-medyczne w sposób jednoznaczny zwraca ponadto uwagę na prawo rodziców lub opiekunów prawnych do uczestnictwa w świadczeniach zdrowotnych podejmowanych względem pozostającego pod ich opieką dziecka. Odłączenie pacjenta od respiratora bez obecności, w podobnych działaniach, jego rodziców, stanowić może przykład całkowicie niezrozumiałego postępowania medycznego naruszającego podstawowe standardy deontologiczne oraz normy ustawowe, w tym zwłaszcza prawo pacjenta do umierania w spokoju i godności. Jak wskazano powyżej, kierownictwo resortu zdrowia zaznaczało, iż w omawianej sytuacji mowa jest o odłączeniu pacjenta, u którego wcześniej stwierdzano śmierć. Powyższe nie może być jednak traktowane jako jakiekolwiek wytłumaczenie potencjalnego wprowadzenia w błąd oraz podjęcia unikalnych dla sytuacji rodzinnych działań medycznych, w których możliwości udziału rodzice zostali w sposób nieuzasadniony pozbawieni.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, iż obecnie konieczne jest uszanowanie dramatu doświadczanego przez rodziców. Ze strony mediów oraz komentatorów niezbędne jest bazowanie na faktach, a nie opiniach i domniemaniach. Bezsprzecznie niezbędnym jest wyjaśnienie niepokojących obaw jakie pojawiły się w związku z ostatnimi momentami życia Szymonka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: tylko życie połamane jak chleb ma ostatecznie sens

2019-06-20 12:17

bgk / Inowrocław (KAI)

„Idąc dziś razem ulicami miast chcemy ukazywać wszystkim Boże Ciało za nas i za wszystkich wydane. Chcemy głosić, że tylko życie poświęcone i ofiarowane drugim, jak chleb połamane i darowane, ma ostatecznie i jedynie sens” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.

davideucaristia/pixabay.com

Metropolita gnieźnieński przewodniczył obchodom Bożego Ciała w Inowrocławiu. Wraz z kapłanami odprawił przed południem Mszę św. w kościele pw. Zwiastowania NMP, a następnie poprowadził procesję eucharystyczną ulicami miasta do czterech ołtarzy.

„Kościół wyszedł z Wieczernika z chlebem połamanym w dłoniach. I dziś niesiemy ten chleb ulicami naszego miasta. I czynimy to, jak podpowiada nam papież Franciszek, gestem Jego upamiętnienia; gestem dla nakarmienia dzisiejszych tłumów; gestem dzielenia naszej wiary i naszego życia na znak miłości Chrystusa. Oto Bóg do nas wychodzi” – mówił w homilii abp Polak zwracając uwagę, że nie jest to przyjście w oszałamiającej potędze i majestacie, ale właśnie w znaku łamanego chleba.

„To On sam jest połamanym chlebem. On jest chlebem wydanym za zbawienie człowieka i świata. Tak kruchy i bezbronny, ale przez to właśnie tak mocny i tak potężny, nasz Bóg, Pan i Zbawiciel” – podkreślił Prymas.

Wskazał też, że i my wezwani jesteśmy do tego, aby stawać się chlebem łamanym dla naszych sióstr i braci. W Eucharystii jesteśmy umocnieni, by dosłownie wydawać siebie bez lęku naszym siostrom i braciom, bo komunia jednocząc nas z Chrystusem, wyrywając z naszego egoizmu, otwiera nas i jednoczy ze wszystkimi, którzy są jedno z Nim.

„W imię tej właśnie komunii z Jezusem pragniemy dziś, w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, w Boże Ciało, i tym razem iść ulicami naszego miasta” – wskazał Prymas.

„Idąc, chcemy ukazywać wszystkim Boże Ciało za nas i za wszystkich wydane. Idąc, chcemy przypominać, że zbawieni jesteśmy Krwią Chrystusa, za nas i za wszystkich wylaną”.

„Idąc, chcemy głosić, że tylko życie oddane, poświęcone, ofiarowane, jak chleb wprost połamane i darowane drugim, ma ostatecznie i jedynie sens. Chcemy więc wszyscy odnaleźć się dziś w tym łamanym chlebie. On nam pozwoli zwyciężyć strach i lęk. On nam pomoże przekroczyć pokusę konformizmu i samozadowolenia” – mówił abp Polak wskazując na koniec, że niosąc ten chleb w naszych kruchych rękach trzeba nam zawsze „powracać do ołtarza”.

„Trzeba nam wychodzić i tutaj powracać. Trzeba iść i wracać, by czerpać u źródła. Tu jest bowiem chleb, który zaspokaja nasze największe oczekiwania i karmi nasze najpiękniejsze marzenia” – powiedział na koniec Prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem