Coraz częściej obserwujemy ludzi szybujących nad nami na tzw. lotniach czy paralotniach lub specjalnych spadochronach. Wówczas zawieszeni są na kilku czy kilkunastu linkach. Można je uznać za wyobrażenie Opatrzności Bożej. Gdyby nie Ona, gdyby nie skrzydła Bożej lotni, czasza Jej opatrznościowego spadochronu oraz żywioł niewidocznego, ale przecież obecnego, realnego powietrza, siły ziemskiego przyciągania spowodowałyby katastrofę. Spadając jak kamień, roztrzaskalibyśmy się o niejedną rzeczywistość.
To Bóg sprawia, że człowiek może szybować w przestrzeni życia. I czuwa, by z żadnej z jego wysokości nie runął i nie roztrzaskał się. On jest taką lotnią, spadochronem, powietrzem, które wciąż chronią nas, całą ludzkość, przed różnorodnymi katastrofami - które często sami prowokujemy, w których nurty się wplątujemy. Tylko dzięki temu, że zawieszeni jesteśmy na linach Jego Opatrzności, możemy ufać, że przemożemy niejedno z zawirowań, że dolecimy do celu.
Pewnego razu - wówczas kilkunastoletni - późniejszy francuski filozof Błażej Pascal (+1662) powiedział do swego ojca: - Tato, dziś Boża Opatrzność nade mną czuwała: spadłem z konia i nic mi się nie stało. Na to ojciec mu odpowiedział: - Jeszcze bardziej czuwała nade mną: przejechałem 20 km i ani razu z konia nie spadłem.
Tak działa Boża Opatrzność i trzeba umieć dostrzegać jej niewidzialne działanie. Gdyby bowiem Bóg nie podtrzymywał świata - każdego z nas - w istnieniu, natychmiast zapadlibyśmy się w nicość... Gdyby nie podtrzymywał naszych lotni na skrzydłach swej Opatrzności, przyciągani ziemskim ciążeniem, nie ulecielibyśmy zbyt daleko.
Po uchwaleniu Konstytucji 3 maja nasi pradziadowie obiecali wybudowanie świątyni na chwałę Bożej Opatrzności. Pewna opieszałość w wykonaniu tego ślubu - po fakcie rozbiorów - była niewątpliwie wyrazem naszego zachwiania wiary w działanie Bożej Opatrzności. Chcielibyśmy bowiem, by Ona zawsze spełniała nasze życzenia. Tymczasem „drogi Pana są niepojęte - a Jego łaskawość ma ponadczasowy, wiekuisty wymiar”. O tym, licząc na Bożą Opatrzność, nie należy zapominać.
Abp Adrian Galbas z figurką Jezusa Narodzonego podczas Orszaku Trzech Króli w Warszawie
Stolica Polski uczciła uroczystość Objawienia Pańskiego wielobarwnym Orszakiem Trzech Króli. Tysiące ludzi przeszły przez Trakt Królewski, by wraz z Mędrcami pokłonić się Dzieciątku Jezus. Orszak Trzech Króli zorganizowano w blisko 1000 miejscowości w Polsce i za granicą a uczestników największych ulicznych jasełek pozdrowił Papież Leon XIV. W Orszaku w Warszawie wziął też udział Prezydent RP Karol Nawrocki.
Tegoroczny Orszak Trzech Króli pod hasłem „Nadzieją się cieszą” nawiązywał do zakończonego Jubileuszu Narodzin Jezusa Chrystusa, obchodzonego jako Rok Nadziei. Hasło „Nadzieją się cieszą” wywodzi się ze słów drugiej zwrotki kolędy „Mędrcy świata, Monarchowie”. Jak podkreślali organizatorzy, nadzieja, którą cieszyli się Mędrcy ze Wschodu, jest dla nas wszystkich przykładem ufności, mimo życiowych przeciwności, prześladowań, a nawet spisków. Znakiem tej nadziei jest nowonarodzony Chrystus, a orszak to zachęta do zwrócenia się w kierunku Stajenki i św. Rodziny – relacjonuje Vatican News.
W środowisku kościelnym przez lata przyzwyczailiśmy się, że Pan Bóg to Ojciec, a Maryja to Matka. Pewnie też dlatego niektórzy odczuwają dziwny zgrzyt, słysząc podczas liturgii sformułowanie “Święta Matka Kościół”. „Co jest?!” – chciałoby się zakrzyknąć.
Po pierwsze, warto przy tej okazji zdementować od razu pogląd, że Pan Bóg to tylko Ojciec. “Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (por. Iz 49,15). Fragment ten, dość powszechnie znany, dobitnie ukazuje nam “matczyność” Boga. Co więcej, od Boga pochodzi zarówno męskość, jak i kobiecość. Gdzie więc szukać wzoru męskości i ojcostwa? Warto pójść za tropem Pana Boga, który, przyjmując na siebie ludzką naturę, wybrał sobie na ojca św. Józefa. Dlaczego? Skoro sam Bóg uznał, że ten mężczyzna „się nada”, należałoby przyznać Mu rację i zastanowić się, dlaczego właśnie św. Józef jest w tej materii tak szczególnym wzorem?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.