Reklama

Bądźmy aniołami!

Niedziela Ogólnopolska 40/2006, str. 15

Tycjan, „Archanioł Rafael i Tobiasz”

Tycjan, „Archanioł Rafael i Tobiasz”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kościelnej liturgii w tym czasie przeżywamy dwa wydarzenia związane z kultem aniołów (29 września oraz 2 października). Warto zatem bliżej przyjrzeć się tym niebiańskim istotom. Czas też najwyższy, aby nie kojarzyć aniołów tylko i wyłącznie z historyjkami dla dzieci. Niestety, często też bywają one kojarzone z tandetnymi figurkami lub z postaciami różnorakich gier komputerowych.
Wymawiając wyznanie naszej wiary, potwierdzamy nasze przekonanie o realnym istnieniu aniołów. Mówimy bowiem, że Bóg jest Stwórcą rzeczy niewidzialnych, czyli sfery bytów, do których zaliczamy właśnie anioły. Pismo Święte wspomina o nich ponad 220 razy. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy zaś, że aniołowie są niecielesnymi istotami, stworzeniami osobowymi oraz nieśmiertelnymi, które służą Bogu i są Jego wysłannikami. Na ich temat pisał m.in. św. Augustyn, twierdząc, że z natury byty te są duchami, z funkcji zaś są aniołami, najważniejszym zatem motywem ich istnienia jest służenie Bogu i adorowanie Go.
Biblia, posługując się obrazowym językiem, określa liczbę aniołów na „tysiąc tysięcy”, czyli po prostu bardzo wiele. Z imienia natomiast znani są nam trzej aniołowie. Są nimi: Michał, Gabriel i Rafał. Przytoczenie ich historii w Piśmie Świętym ma za zadanie ukazać jeszcze bardziej oddanie aniołów w służbie Bogu i opiece nad ludźmi.
Nam szczególnie bliscy powinni być aniołowie stróże. To właśnie oni są uosobieniem Opatrzności Bożej wobec każdego z nas. Pomagając nam, służą Bogu. Od początku naszego zaistnienia troszczą się więc o uchronienie nas od wszelkich niebezpieczeństw i nieustannie orędują u Boga o potrzebne nam łaski. Są w stanie uczynić dla nas bardzo wiele. Jedynie tylko my sami możemy ograniczyć ich możliwości, jeśli zamkniemy się na życiodajny powiew Bożej łaski. Warto wobec tego przypomnieć sobie wyuczoną w dzieciństwie modlitwę: Aniele Boży, stróżu mój… Być może właśnie wtedy na nowo podejmiemy owocną współpracę z naszym osobistym Aniołem Stróżem.
Nie wolno jednak poprzestawać tylko i wyłącznie na modlitwie do aniołów stróżów. My sami, choć należymy do świata widzialnego, możemy stać się częścią jego niewidzialnej strony. Po prostu możemy przyczynić się do przybliżenia tego, co niebiańskie, ku temu, co ziemskie. Wystarczy czynić dobro innym, aby już w pewnym sensie stawać się swoistymi aniołami stróżami dla naszych braci i sióstr w wierze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śląskie: 49-latek groził nożem pracownikom Urzędu Miasta Sosnowiec

2026-07-03 10:38

[ TEMATY ]

Sosnowiec

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

49-latek groził nożem pracownikom Urzędu Miasta Sosnowiec. Miał ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu – poinformował w piątek st. post. Bartłomiej Mysłek z Komendy Miejskiej Policji.

Według wstępnych ustaleń mundurowych, 49-latek w czwartek wtargnął do jednego z pomieszczeń Urzędu Miasta Sosnowiec, gdzie w pewnej chwili wyciągnął nóż, którym zaczął grozić pracownikom.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Krzysztof Wons: Bóg Ojciec wybrał nas, zanim powstał świat - co to dla mnie oznacza?

2026-07-03 07:09

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Wons SDS

Grażyna Kołek

Niezależnie od tego, co się wydarzyło od naszego poczęcia, poczęliśmy się już wybrani, chciani, powołani, umiłowani przez odwiecznego Ojca. Jego wybór jest odwieczny i suwerenny, niezależny od tego, co uczynił z tym wyborem nasz grzech. Więcej o tym pisze w swojej najnowszej książce ks. Krzysztof Wons SDS.

Ojciec w Synu swoim wybrał nas (ekseleksato hemas) przed położeniem fundamentu (katabole), przed zapłodnieniem ludzkości, zanim jeszcze stworzył świat i uczynił go płodnym. Wezwał nas „świętym powołaniem (…) stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami” (2 Tm 1, 9).
CZYTAJ DALEJ

Abp Gänswein: Benedykt XVI wyciągnął rękę, ale jej nie przyjęli. To straszne…

2026-07-03 21:42

[ TEMATY ]

lefebryści

Grzegorz Gałązka

„Pamiętam, jak Benedykt XVI wielokrotnie mówił mi, że właśnie przy ołtarzu - w centrum naszej wiary - brakuje jedności i pokoju. Musimy zrobić wszystko, aby je odzyskać” - powiedział największemu włoskiemu dziennikowi - Correire della Sera arcybiskup Georg Gänswein, przez dwadzieścia lat prywatny sekretarz Josepha Ratzingera, a obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich. Odniósł się do pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Bractwem św. Piusa X.

Wspominając pontyfikat Benedykta XVI obecny papieski przedstawiciel w Wilnie, podkreślił, że papież bezskutecznie próbował doprowadzić do pojednania już w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję