Reklama

Inter spem et metum

Sednem naszej nadziei jest ufna wiara, że Bóg nas umiłował i pragnie naszego zbawienia

Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 21

Br. dr Stanisław Rybicki FSC
Brat szkolny, pedagog, polonista, doktor psychologii

Br. dr Stanisław Rybicki FSC<br>Brat szkolny, pedagog, polonista, doktor psychologii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Między nadzieją a bojaźnią

Lidia Dudkiewicz: - Właściwie dzieje naszego życia przebiegają między ufnym oczekiwaniem a grożącą obawą, między optymistyczną nadzieją a pesymistycznym przewidywaniem.

Reklama

Br. Stanisław Rybicki FSC: - Wbrew bezbożnemu porzekadłu, mówiącemu, że „nadzieja jest matką głupich”, trzeba nam ufać nawet „wbrew nadziei” (por. Rz 4, 18). Źródłem i uzasadnieniem tej nadziei jest zawierzenie Panu Bogu, postawa wyrażona w słowach modlitwy: „liczę na Ciebie, Ojcze”. Abraham bezgranicznie zaufał Bogu. Tak niezwykła wiara, owa nadzieja wbrew nadziei - to podstawa usprawiedliwienia Abrahama. Nadprzyrodzona i święta bojaźń Boża stanowi treść naszego zawierzenia, naszej bezgranicznej nadziei; naszego życia chrześcijańskiego.
Sednem naszej nadziei jest ufna wiara, że Bóg nas umiłował i pragnie naszego zbawienia. Dla naszego zbawienia Syn Boży stał się człowiekiem; dał początek Kościołowi, aby przez znaki sakramentalne obdarzyć nas swoim życiem. Chrześcijanin jest nie tylko dzieckiem zbawiającej wiary. Jest także synem nadprzyrodzonej nadziei. Przedmiotem tej nadziei jest pełnia przyszłej chwały Bożej. Otóż nadzieja uczestniczenia w tej chwale jest również powodem szczególnej chluby, tym więcej, że taka nadzieja nie może zawieść. Skąd bierze się owa pewność co do spełnienia się chrześcijańskiej nadziei? Otóż stąd, że w duszy wierzącego chrześcijanina rozlana jest miłość Boża. Nadzieja jest podstawą spełnienia wszystkich obietnic. Ta nadzieja, nadzieja Kościoła Chrystusowego, jest radosna, nawet kiedy towarzyszy jej cierpienie. Ta nadzieja przyczynia się do ożywienia modlitwy i praktyki miłości bliźniego.

- Dotykamy tu problemu bojaźni Bożej i bojaźni ludzkiej.

- W Pierwszym Liście św. Piotra jest mowa o postawie specyficznie chrześcijańskiej, o łagodności, o kierowaniu się bojaźnią Bożą. „Z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16). Najbardziej znany jest nam Pawłowy apel: „Zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12). Jakże pocieszająco brzmi pouczenie Pierwszego Listu św. Jana: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4, 18). „Lęk”, o którym nas poucza św. Jan, nie ma nic wspólnego z bojaźnią Bożą, bazującą na miłości chrześcijańskiej, która jest odpowiedzią na miłość Bożą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawda odsłania postawę człowieka wobec Jezusa

2026-02-14 11:05

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
CZYTAJ DALEJ

Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?

2026-03-10 09:18

Niedziela Ogólnopolska 11/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Opowiadanie o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia odzwierciedla przekonanie, że każde cierpienie i choroba stanowią karę za grzech. Wybrzmiewa to również w pytaniu uczniów Jezusa, które do Niego skierowali: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?”. Skoro jest kalectwo, musi być ktoś, kto jest tego winny, na skutek popełnionego grzechu. W ten sposób dociekania nad przyczynami cierpienia i niepełnosprawności zamieniają się w oskarżenia pod adresem cierpiących lub ich bliskich. Bólu, jaki z tego wynika, mocno doświadczył starotestamentowy Hiob. Przecież Elifaz, Bildad i Sofar przybyli do Niego jako przyjaciele, ale rychło przeobrazili się w surowych oskarżycieli. Takie podejście znalazło też wyraz w pytaniu zadanym Jezusowi przez Jego uczniów. Co więcej, ono wciąż odżywa w zetknięciu się z ludźmi, którzy cierpią i są niepełnosprawni. Widząc ich albo spotykając się z nimi, ulegamy tej samej pokusie, co przyjaciele Hioba i uczniowie Jezusa. Wynika ona z założenia, że każdy, kto cierpi, cierpi za grzechy swoje albo innych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Popiersie Chrystusa w rzymskiej bazylice zidentyfikowano jako dzieło Michała Anioła

2026-03-15 11:49

[ TEMATY ]

Watykan

Michał Anioł

Autorstwa Peter1936F /pl.wikipedia.org

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

Popiersie Chrystusa przypisywane Michałowi Aniołowi we wnętrzu Bazyliki św. Agnieszki za Murami w Rzymie

W Bazylice św. Agnieszki za Murami przy Via Nomentana w Rzymie, po wiekach niepewności, oficjalnie przypisano Michałowi Aniołowi Buonarrotiemu autorstwo marmurowego popiersia przedstawiającego Chrystusa jako Zbawiciela , poinformował katolicki portal „Aleteia”. Dzieło to już na początku XIX wieku przypisywano Michałowi Aniołowi, jednak przez prawie 200 lat popadło w zapomnienie.

Valentina Salerno przez lata prowadziła badania archiwalne. Salerno nie jest historyczką sztuki, lecz opiera swoją pracę wyłącznie na dokumentach notarialnych, spisach inwentarza i korespondencji z ostatnich lat życia Michała Anioła. Dlatego nie opiera się na analizach stylistycznych, lecz na podstawie dokumentów odtworzyła drogę, jaką przeszło dzieło sztuki. Świadczą one o systemie, dzięki któremu dziedzictwo Michała Anioła było chronione przez jego uczniów i instytucje religijne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję