Reklama

gadu-gadu z księdzem

Reguły żywej wiary

Niedziela Ogólnopolska 16/2007, str. 24

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jestem tzw. przeciętnym katolikiem. Nigdy nie odszedłem daleko od Kościoła i staram się żyć w miarę poprawnie. Często jednak zazdroszczę niektórym wierzącym, że ich wiara jest bardzo żywa, że mają w sobie tak dużo radości i entuzjazmu. Ożywiam się duchowo przy okazji wielkich świąt czy wydarzeń religijnych, ale wystarczy kilka dni, aby moja wiara stała się znowu taka nijaka. Czy mógłby mi Ksiądz podać jakieś reguły, które pomogą ożywić moją wiarę? Męczy mnie czasem taka przeciętność w wierze.
Michał

Sam chciałbym znaleźć jakąś receptę na żywą wiarę, która byłaby zawsze skuteczna i pozwalała pokonywać wszelkie duchowe dołki. Właśnie dlatego, że wiara jest czymś dynamicznym i żywym, musimy ciągle na nowo doskonalić się w wierze i szukać wciąż nowych sposobów na jej ożywianie. Do tego wszystkiego jest ona relacją między osobą Boga a każdym indywidualnym człowiekiem, a więc tylu, ilu jest ludzi, tyle jest różnych sposobów doświadczania i przeżywania wiary. W teologii duchowości jest pewnie bardzo wiele szkół, które podpowiadają różne sposoby na ożywienie wiary.
Żeby jednak nie wykręcić się tak do końca z odpowiedzi na Twoje pytanie, chciałbym przypomnieć dwie reguły, które, moim zdaniem, mogą pomóc przeżywać wiarę w sposób żywy.
Pierwsza reguła mówi o tym, że to, co raz Bóg zdziałał w historii zbawienia, należy przeżywać codziennie. W narodzie wybranym nie tylko wspomina się historyczne wydarzenie wyjścia z niewoli egipskiej do wolności, ale ciągle aktualizuje się to wydarzenie, przypominając, że Bóg każdego dnia wyzwala nas z niewoli. Podobnie ma się dziać w naszym życiu. Nie wystarczy raz na rok przeżywać święta czy praktykować wiarę. To trzeba czynić każdego dnia. Wiara ma żyć codziennie, a nie tylko na zasadzie zrywów i uniesień kilka razy do roku. Chrystus raz zmartwychwstał, ale możemy uczestniczyć w Jego zmartwychwstaniu codziennie, choćby przez udział we Mszy św., przez częstszą spowiedź, a nie tylko taką z okazji świąt.
Druga reguła przypomina, że to, co Bóg uczynił dla wszystkich ludzi, należy przyjąć jako coś dokonanego dla mnie osobiście i osobiście przyjąć do swojego serca. Wiara jest moją bardzo osobistą decyzją i dlatego wymaga indywidualnej pracy i mojego zaangażowania. Przydaje się tu świadomość tego, że Bóg te wszystkie wielkie rzeczy uczynił dla mnie i ze względu na mnie. Takie przekonanie mobilizuje do indywidualnej odpowiedzi na Boże dary. Zbyt często bowiem uzależniamy swoją wiarę od życia innych, sami czasem usprawiedliwiając się, że bylibyśmy bardziej wierzący, gdyby inni byli bardziej święci.
To, oczywiście, niektóre z wielu reguł, które mogą pomóc ożywiać wiarę. Popatrz, czy spełniasz choćby te wspomniane zasady i spróbuj je jeszcze pełniej wprowadzić w życie, może to ożywi Twoją wiarę. Życzę powodzenia i wspieram Cię w modlitwie.

Na listy odpowiada ks. dr Andrzej Przybylski, duszpasterz akademicki z Częstochowy. Zachęcamy naszych Czytelników do dzielenia się wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi wiary. Na niektóre z nich postaramy się znaleźć odpowiedź. Można napisać w każdej sprawie: pytania@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: +15 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawda wydobyta z głębin - mroczny cień na oficjalnej wersji zbrodni na ks. Popiełuszce

Nowe świadectwo płetwonurka rzuca mroczny cień na oficjalną wersję zbrodni na ks. Popiełuszce.

Są rozmowy, po których długo – a może nigdy? - nie można wrócić do codziennego życia. Taki właśnie jest dla mnie wywiad, który razem z księdzem profesorem Józefem Naumowiczem przeprowadziliśmy z Piotrem Laudańskim, płetwonurkiem, który 26 października 1984 roku, czyli cztery dni przed oficjalnym wydobyciem, w tajnej akcji bezpieki wyłowił z Wisły zwłoki ks. Jerzego Popiełuszki (wywiad opublikowany na portalu niedziela.pl 12 czerwca).
CZYTAJ DALEJ

Australia: z polityki przeszedł do... kapłaństwa. Zmarł ks. Michael Tate

2026-06-16 09:37

[ TEMATY ]

śmierć

pixabay.com

Był senatorem, ministrem sprawiedliwości i ambasadorem Australii przy Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie wybrał jednak życie z dala od wielkiej polityki - posługę proboszcza na Tasmanii. Ks. Michael Tate zmarł 5 czerwca w wieku 80 lat - donosi australijski „The Catholic Weekly”.

Jedną z historii, które ks. Tate chętnie opowiadał, było pożegnalne spotkanie z Janem Pawłem II w 1996 roku. Papież zapytał ówczesnego australijskiego ambasadora przy Stolicy Apostolskiej: „Cóż, Ekscelencjo, jakie będzie pańskie następne zadanie?”. Tate odpowiedział: „Ojcze Święty, właściwie zamierzam przygotowywać się do kapłaństwa”. Jan Paweł II miał wtedy ożywić się i powiedzieć z uśmiechem: „Późne powołanie!”. „Nie, Ojcze Święty - odpowiedział Tate - wczesne powołanie długo odkładane”.
CZYTAJ DALEJ

Św. Janie Pawle dziękujemy

2026-06-16 22:46

Jakub Bobola

Tablica upamiętniajaca pobyt Jana Pawła II w Rzeszowie

 Tablica upamiętniajaca pobyt Jana Pawła II w Rzeszowie

Mszy Świętej koncelebrowanej przewodniczył bp Kazimierz Górny. Homilię wygłosił bp Edward Białogłowski. W homilii bp Edward Białogłowski przypomniał znaczenie wizyty św. Jana Pawła II w Rzeszowie, która odbyła się 2 czerwca 1991 r. Kaznodzieja nawiązał do hasła IV pielgrzymki papieskiej do Ojczyzny: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”, podkreślając, że najpiękniejszą formą wdzięczności za tamte wydarzenia jest sprawowana Eucharystia. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że przygotowania do spotkania z Ojcem Świętym nie ograniczały się jedynie do kwestii logistycznych. Był to również czas odnowy religijnej, zachęty do życia sakramentalnego, uporządkowania sytuacji rodzinnych i podejmowania dzieł miłosierdzia. Bp Białogłowski wyraził także wdzięczność za powstanie diecezji rzeszowskiej oraz za posługę jej pierwszego biskupa, bp Kazimierza Górnego. Przypomniał trud organizowania struktur nowego Kościoła lokalnego i tworzenia instytucji diecezjalnych, które przez kolejne lata służyły rozwojowi życia religijnego i społecznego regionu. Rocznicowa Eucharystia była okazją do dziękczynienia za pontyfikat św. Jana Pawła II, za dar św. Józefa Sebastiana Pelczara oraz za wszystkie łaski, które przez minione 35 lat towarzyszyły Kościołowi rzeszowskiemu. Modlitwa zgromadzonych wiernych stała się także wyrazem troski o przyszłość diecezji i wierność dziedzictwu pozostawionemu przez jej patronów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję