Reklama

Święci i błogosławieni

Święty Atanazy z Aleksandrii

Niedziela Ogólnopolska 26/2007, str. 4-5

[ TEMATY ]

święty

www.fundacjamaximilianum.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drodzy Bracia i Siostry!

Ten prawdziwy protagonista tradycji chrześcijańskiej już kilka lat po śmierci sławiony był jako „filar Kościoła” przez wielkiego teologa i biskupa Konstantynopola Grzegorza z Nazjanzu („Mowy” 21, 26) i zawsze był uważany za wzór prawowierności zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Nieprzypadkowo Gian Lorenzo Bernini umieścił posąg św. Atanazego wśród czterech świętych Doktorów Kościoła wschodniego i zachodniego - wraz z Ambrożym, Janem Chryzostomem i Augustynem - które we wspaniałej absydzie Bazyliki Watykańskiej otaczają Katedrę św. Piotra.

Atanazy był niewątpliwie jednym z najważniejszych i najbardziej poważanych Ojców starożytnego Kościoła. Przede wszystkim jednak ten wielki święty był zapalonym teologiem wcielenia Logosu, Słowa Bożego, które - jak czytamy w Prologu do czwartej Ewangelii - „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). Właśnie z tego powodu Atanazy był jednym z najważniejszych i najwytrwalszych przeciwników herezji ariańskiej, która zagrażała wówczas wierze w Chrystusa, sprowadzonego do stworzenia „pośredniego” między Bogiem a człowiekiem, zgodnie z tendencją przewijającą się przez historię i która działa na różne sposoby także dzisiaj.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Urodzony prawdopodobnie w Aleksandrii w Egipcie ok. 300 r., Atanazy odebrał staranne wychowanie, zanim został diakonem i sekretarzem biskupa egipskiej metropolii - Aleksandra. Jako bliski współpracownik swego biskupa młody duchowny wziął wraz z nim udział w Soborze w Nicei - pierwszym o charakterze powszechnym, zwołanym przez cesarza Konstantyna w maju 325 r. w celu zapewnienia jedności Kościoła. Ojcowie nicejscy mogli w ten sposób podjąć różne zagadnienia, przede wszystkim zaś poważny problem, powstały kilka lat wcześniej w wyniku przepowiadania aleksandryjskiego kapłana Ariusza.

Jego teoria zagrażała prawdziwej wierze w Chrystusa, gdyż głosił on, że Logos nie był prawdziwym Bogiem, lecz Bogiem stworzonym, istotą „pośrednią” między Bogiem a człowiekiem, tym samym Bóg pozostawał dla nas wciąż niedostępny. Biskupi zebrani w Nicei odpowiedzieli na to, opracowując i ustalając tzw. Symbol Wiary, który, uzupełniony później przez Pierwszy Sobór Konstantynopolitański, pozostał w tradycji różnych wyznań chrześcijańskich i w liturgii jako Credo nicejsko-konstantynopolitańskie. W tym podstawowym tekście - który wyraża wiarę niepodzielonego Kościoła i który odmawiamy dziś jeszcze w każdą niedzielę podczas Eucharystii - pojawia się grecki termin „homoúsios”, po łacinie „consubstantialis”: ma on wskazywać, że Syn, Logos, jest „współistotny” Ojcu, jest Bogiem z Boga, jest Jego istotą, i w ten sposób ukazana jest pełna Boskość Syna, której zaprzeczali arianie.
Po śmierci biskupa Aleksandra Atanazy został w 328 r. jego następcą jako biskup Aleksandrii i szybko okazał zdecydowanie w odrzuceniu wszelkiego kompromisu z teoriami ariańskimi, potępionymi przez Sobór Nicejski. Swą bezkompromisowością, upartą i czasami bardzo stanowczą, choć niezbędną, wobec tych, którzy przeciwstawiali się jego wyborowi na biskupa, a przede wszystkim wobec przeciwników Symbolu Nicejskiego, ściągnął na siebie zaciekłą wrogość arian i ich sympatyków. Mimo niedwuznacznych postanowień Soboru, który jasno stwierdził, że Syn jest współistotny Ojcu, wkrótce potem te błędne idee zaczęły znów brać górę - w tej sytuacji Ariusz został nawet zrehabilitowany - i otrzymały z powodów politycznych wsparcie samego cesarza Konstantyna, a następnie jego syna Konstansa. Ten ostatni, któremu zależało nie tyle na prawdzie teologicznej, ile na jedności Cesarstwa i jego problemach politycznych, chciał upolitycznić wiarę, czyniąc ją bardziej dostępną - ze swego punktu widzenia - dla wszystkich swoich poddanych w Cesarstwie.

Reklama

Kryzys ariański, który wydawał się rozwiązany w Nicei, trwał więc dalej przez dziesięciolecia, powodując trudne wydarzenia i bolesne podziały w Kościele. Aż pięć razy - w ciągu trzydziestu lat, od 336 do 366 r. - Atanazy zmuszany był do opuszczenia swego miasta, pozostając siedemnaście lat na wygnaniu i cierpiąc dla wiary. Jednakże podczas swej przymusowej nieobecności w Aleksandrii biskup miał możność wspierać i szerzyć na Zachodzie, najpierw w Trewirze, a następnie w Rzymie, wiarę nicejską, a także ideały monastycyzmu, przyjęte w Egipcie przez wielkiego pustelnika Antoniego, który wybrał styl życia zawsze bliski Atanazemu. Dzięki swej sile duchowej św. Antoni był najważniejszą osobą wspierającą wiarę św. Atanazego. Zasiadłszy ostatecznie na swojej stolicy, biskup Aleksandrii mógł się poświęcić wprowadzaniu pokoju religijnego i reorganizacji wspólnot chrześcijańskich. Zmarł 2 maja 373 r. i w tym dniu obchodzimy jego wspomnienie liturgiczne.

Reklama

Najsławniejszym dziełem doktrynalnym świętego biskupa aleksandryjskiego jest traktat „O wcieleniu Słowa”, Boskiego Logosu, który stał się ciałem, stając się takim, jak my dla naszego zbawienia. W dziele tym, w zdaniu, które słusznie stało się sławne, Atanazy stwierdza, że Słowo Boże „stało się człowiekiem, abyśmy stali się Bogiem; stało się widzialne w ciele, abyśmy mieli pojęcie o Ojcu niewidzialnym, On sam też doświadczał przemocy ludzi, abyśmy odziedziczyli niezniszczalność” (54, 3). Przez swoje zmartwychwstanie Pan sprawił bowiem, że znikła śmierć niczym „słomiany ogień” (8, 4). Podstawą całej walki teologicznej Atanazego była właśnie idea, że Bóg jest osiągalny. Nie jest Bogiem drugorzędnym, lecz Bogiem prawdziwym, a przez naszą jedność z Chrystusem możemy rzeczywiście połączyć się z Bogiem. Stał się On rzeczywiście „Bogiem z nami”.
Spośród innych dzieł tego wielkiego Ojca Kościoła - które w dużej części związane są z wydarzeniami kryzysu ariańskiego - wspomnijmy jeszcze cztery listy, które skierował on do swego przyjaciela Serapiona, biskupa Tmuis, o Boskości Ducha Świętego, która została stwierdzona w sposób zdecydowany, oraz około trzydziestu listów „świątecznych”, kierowanych na początku każdego roku do Kościołów i klasztorów Egiptu, aby wskazać datę świąt Wielkanocy, przede wszystkim zaś, aby zapewnić więzy między wiernymi, umacniając ich wiarę i przygotowując ich na tę wielką uroczystość.

Reklama

Atanazy jest również autorem tekstów rozważań o Psalmach, później bardzo rozpowszechnionych, przede wszystkim zaś dzieła, które było bestsellerem starożytnej literatury chrześcijańskiej: „Żywotu Antoniego”, czyli biografii św. Antoniego, opata, napisanej krótko po jego śmierci, gdy biskup Aleksandrii, na wygnaniu, żył z mnichami na pustyni egipskiej. Atanazy był przyjacielem wielkiego pustelnika, do tego stopnia, że otrzymał jedną z dwóch skór owczych pozostawionych przez Antoniego jako spadek, wraz z opończą, którą podarował mu sam biskup Aleksandrii. Zyskawszy szybko niezwykłą popularność - przetłumaczona niemal natychmiast na łacinę, i to dwukrotnie, a następnie na wiele języków wschodnich - wzorowa biografia tej postaci drogiej tradycji chrześcijańskiej bardzo się przyczyniła do rozpowszechnienia monastycyzmu na Wschodzie i na Zachodzie. Nieprzypadkowo lektura tego tekstu w Trewirze znajduje się w centrum wzruszającej opowieści o nawróceniu dwóch urzędników cesarskich, którą Augustyn zamieścił w „Wyznaniach” (VIII, 6, 15) jako wstęp do swego własnego nawrócenia.

Zresztą sam Atanazy pokazuje, że zdaje sobie wyraźnie sprawę z wpływu, jaki mógł mieć na lud chrześcijański przykład takiej postaci, jak Antoni. Pisze bowiem w zakończeniu tego dzieła: „A jego sława, wszędzie głoszona, podziw, jakim go wszyscy otaczali, tęsknota za nim tych, którzy go nie widzieli, są świadectwem cnoty i bogobojnej jego duszy. Antoni był znany nie przez swoje pisma ani przez powierzchowną mądrość czy jakąkolwiek umiejętność, ale jedynie przez swoją pobożność. Nikt nie zaprzeczy, że był to dar Boży. Bo skąd w Hiszpanii, w Galii, w jaki sposób w Rzymie, w Afryce usłyszano by o tym człowieku przebywającym w ukryciu na pustyni, jeśli nie za sprawą Boga, który wszędzie zna swoich ludzi i który również Antoniemu zapowiedział to na początku? Nawet gdyby tacy ludzie żyli w ukryciu i pragnęli, aby o nich zapomniano, Pan sam ich wszystkim pokaże niczym latarnie, aby w ten sposób słuchacze poznali, że Jego przykazania stanowią siłę w doskonałości, i żeby poszli ochotnie drogą cnoty” („Żywot Antoniego” 93, 5-6).

Tak, Bracia i Siostry! Mamy wiele powodów wdzięczności wobec św. Atanazego. Jego życie, podobnie jak życie św. Antoniego oraz nieprzeliczonych innych świętych, pokazuje nam, że „kto zmierza ku Bogu, nie oddala się od ludzi, ale staje się im prawdziwie bliski” („Deus caritas est”, 42).

Audiencja Generalna, 20 czerwca 2007

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

2007-12-31 00:00

Ocena: +16 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od papieru do sieci

Biskup Genewy z XVII wieku stał się patronem dziennikarzy – ludzi pióra, a dziś także nowych, cyfrowych mediów, w których słowo odgrywa wciąż wiodącą rolę w prowadzeniu dusz ludzkich do prawdy, dobra i piękna

Franciszek Salezy żył w Europie wychodzącej z traumy wojen religijnych, które zwłaszcza na terenie jego rodzinnej Francji uczyniły wielkie spustoszenie w uznawanej powszechnie hierarchii wartości. Społeczeństwo potrzebowało nowego, skutecznego wzorca normalności, by móc się dalej rozwijać.

CZYTAJ DALEJ

Na motocyklach do sanktuarium w Rokitnie

2024-04-19 19:00

[ TEMATY ]

Świebodzin

motocykliści

Zielona Góra

Rokitno

Pielgrzymka motocyklistów

Karolina Krasowska

Pielgrzymka Motocyklistów ze Świebodzina do Rokitna

Pielgrzymka Motocyklistów ze Świebodzina do Rokitna

Do udziału w XII Diecezjalnej Pielgrzymce Motocyklistów do Rokitna są zaproszeni nie tylko poruszający się na motocyklach, ale także wszyscy kierowcy, rowerzyści.

W tym roku już po raz dwunasty kapłański Klub Motocyklowy God’s Guards organizuje pielgrzymkę motocyklistów do sanktuarium w Rokitnie, która rozpoczyna się tradycyjnie pod figurą Chrystusa Króla w Świebodzinie. Pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 28 kwietnia. W imieniu organizatorów ks. Jarosław Zagozda podaje plan.

CZYTAJ DALEJ

Spotkanie modlitewno - formacyjne "Apostolstwa Margaretka" w archikatedrze częstochowskiej

2024-04-20 22:16

Karol Porwich / Niedziela

„Jeden drugiego brzemiona noście” takim tematem konferencji, 20 kwietnia, ks. Tomasz Chudy rozpoczął spotkanie modlitewno - formacyjne Apostolatu Margaretka, które miało miejsce w bazylice archidiecezjalnej św. Rodziny w Częstochowie.

Po wygłoszonej konferencji abp. Wacław Depo przewodniczył Eucharystii dla uczestników wydarzenia, na zakończenie której podziękował wszystkim zebranym za modlitwę. Po Mszy św. była okazja na wspólne spotkanie, a następnie czas na adorację, świadectwa i modlitwę za kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję