Dwight Yorke biega może już nie tak szybko i dobrze jak kiedyś, ale za to zawsze w dobrym kierunku.
Nieznany
Zinedine Zidane (m.in. piłkarski mistrz świata, Europy oraz zdobywca Złotej Piłki) był jednym z najlepszych pomocników w historii futbolu. Francuz z racji swej popularności i specyficznej łysiny jest powszechnie rozpoznawany nie tylko przez fanów. Ostatnio jednak nie został wpuszczony do paryskiego szpitala, w którym chciał odwiedzić leczącego kontuzję równie sławnego Brazylijczyka - Ronaldo. Pracownik lecznicy nie miał bowiem „najmniejszego pojęcia, kto to jest Zidane”. Cóż… Przecież nie wszyscy muszą interesować się sportem…
Odznaczony
Leo Beenhakker otrzymał z rąk prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za to, co do tej pory zrobił dla polskiej piłki. Holender, jak zwykle zresztą, w krótkiej i rzeczowej wypowiedzi podziękował za tak szczególne wyróżnienie: „Czuję się ogromnie zaszczycony i głęboko wdzięczny za otrzymane odznaczenie (…). Order, który dostałem, będzie stanowił dodatkową motywację do jeszcze większego wysiłku”. Stwierdził też: „Nie wiem i nie chcę wiedzieć, dlaczego wcześniej polska reprezentacja nie wystąpiła w mistrzostwach Europy. Nie interesuje mnie przeszłość. Sam nie jestem też geniuszem. Uważam się za normalnego człowieka, który stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę”. Nic dodać, nic ująć. Po prostu niech tak dalej wykonuje swoją pracę, a wtedy nie musimy martwić się o przyszłość naszej reprezentacji.
6 x złoto
Tomasz Sikora zdobył złoty medal Mistrzostw Europy na Morawach w biathlonowym biegu na 20 km. Jest to już jego szósty mistrzowski tytuł. Niektórzy, co prawda, szukają dziury w całym, mówiąc, że w zawodach nie wystąpili najlepsi. Nie ma co jednak narzekać. Złoto to złoto. Koniec i kropka. Gratulacje!
Pielgrzymi i turyści odwiedzający Bazylikę św. Piotra mogą od początku Wielkiego Postu tego roku oglądać stacje Drogi Krzyżowej, umieszczone w nawie głównej i w części prezbiterium, przyciągające uwagę swoimi kolorami, do tej pory nieznanymi w tej świątyni, i ekspresją przedstawionych postaci. Odnosi się niemal od początku wrażenie, że mamy do czynienia ze sztuką tradycyjną i nowoczesną zarazem.
W grudniu 2023 r. Fabryka św. Piotra (watykańska instytucja zajmująca się administracją i wyposażeniem bazyliki) ogłosiła międzynarodowy konkurs na stacje Drogi Krzyżowej, mając na uwadze zarówno cele duchowe jak i artystyczne. Chodziło o znalezienie artysty, który zaproponowałby stacje harmonizujące z cała architekturą potężnej świątyni jak i z jej bogatym i różnorodnym wyposażeniem, co, oczywiście, nie było sprawą prostą. Inicjatywa wpisuje się w jubileusz 400-lecia poświęcenia bazyliki, które miało miejsce w 1626 r. Nabór prac był otwarty dla wszystkich artystów powyżej 18 roku życia, bez względu na narodowość, płeć, wiek czy wyznanie. Jedynym wymogiem było zachowanie czternastu tradycyjnych stacji Drogi Krzyżowej, od skazania przez Piłata Jezusa na śmierć po złożenie Go do grobu. Odzew był niezwykły i zaskoczył samych organizatorów. Otrzymano ponad tysiąc zgłoszeń z osiemdziesięciu krajów na pięciu kontynentach.
Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.
Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.
Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.