Ślub to coś bardzo ważnego, poważnego, uroczystego. Takim wydarzeniom towarzyszy zawsze w naszym kręgu kulturowym podnoszący ich rangę ceremoniał określany przez savoir-vivre. Ceremoniał taki związany jest z wieloma procedurami, które pojawiają się w trakcie ślubu, bezpośrednio przed nim i po nim, w tym również z przebyciem drogi przez młodych i osoby im towarzyszące od domu panny młodej do kościoła.
Dla państwa młodych wybiera się na ten czas jak najbardziej elegancki samochód. Nie należy tu jednak przesadzać, wynajmując w wyspecjalizowanych w tym firmach (w Polsce też są takie firmy), luksusowych limuzyn czy jakichś innych nietypowych pojazdów. Samochód powinien być elegancki.
Przed domem panny młodej formuje się kawalkadę samochodów. Wsiadają do nich tylko niżej wymienione osoby. Pozostali goście czekają już przed kościołem.
Samochody powinny być ustawione w następującej kolejności:
- pierwszy samochód - państwo młodzi, matka pana młodego, ojciec panny młodej;
- drugi samochód - matka panny młodej, ojciec pana młodego, świadkowie;
- trzeci samochód - dziadkowie panny młodej;
- czwarty samochód - rodzice chrzestni państwa młodych.
Wszyscy zajmują w nich miejsca równocześnie (by nie trwało to długo). Zajmując miejsca w samochodach, należy pamiętać o przestrzeganiu procedur podyktowanych tu przez savoir-vivre związanych ze sposobem wsiadania do samochodu i precedencją (zasadą pierwszeństwa i ważności miejsc).
Tak więc panowie otwierają drzwi samochodów przed paniami, pomagają im wsiąść, zamykają za nimi drzwi i wsiadają do samochodu, obchodząc go od przodu.
Panna młoda siada na tylnym siedzeniu za pasażerem. Obok niej siada pan młody, a następnie jego matka. Ojciec panny młodej albo prowadzi samochód albo siada obok kierowcy.
Matka panny młodej siada na tylnym siedzeniu za pasażerem. Obok niej siada ojciec pana młodego, a następnie świadkowa. Świadek prowadzi samochód lub siada obok kierowcy.
Babcia panny młodej siada na tylnym siedzeniu za pasażerem, a jej dziadek za kierowcą. W ten sam sposób siadają rodzice chrzestni.
Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.
Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.