Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za Nim wielkie
tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił
Go: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Jezus
wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: «Chcę, bądź oczyszczony
». I natychmiast został oczyszczony z trądu. A Jezus rzekł
do niego: «Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi
i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo
dla nich».
Reklama
Chcę, bądź oczyszczony…
Jezus zawsze chce nas uzdrawiać. Obietnice Boże zawsze
są na TAK… Na kartach Pisma św. nigdzie nie znajdziemy
fragmentu, w którym Jezus mówi, że kogoś nie uzdrowi.
Czytamy w Ewangelii św. Marka: A wszyscy, którzy się Go dotknęli,
odzyskiwali zdrowie (Mk 6, 56). Także u św. Mateusza:
I obchodził Jezus całą Galileę (…) lecząc wszystkie choroby
i wszelkie słabości wśród ludu (Mt 4, 23). Takich fragmentów
w Piśmie Świętym możemy znaleźć wiele.
Podobnie i w dzisiejszym fragmencie dowiadujemy się, że
Jezus uzdrawia chorego na trąd, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony.
Jezus jest zawsze zainteresowany naszym uzdrowieniem.
Dlaczego? Bo nas kocha. Czasem wątpimy, czy Bóg
chce nas uzdrowić. Dzieje się tak wtedy, gdy wątpimy w Jego
miłość. On chce nas uzdrawiać, ale to my sami stawiamy
Bogu granice. To brak wiary zatrzymuje Boga u progu drzwi
naszego serca. Dlatego Jezus często pytał o wiarę i powtarzał:
Twoja wiara cię uzdrowiła…
Bóg zawsze jest gotowy, by nas uzdrawiać. To człowiek potrzebuje
czasu, by Mu zaufać i do końca się Jemu powierzyć…
Bóg jest naszym Lekarzem: Ja, Pan, chcę być twym
lekarzem ( Wj 15, 26). Jest naszym Uzdrowieniem: w Jego
ranach jest nasze zdrowie (Iz 53, 5). Dlatego potrzebujemy
tego wyjścia z siebie w kierunku Boga, odwagi, by Mu się
oddać, bo On wie, jak wyprowadzić nas z choroby i obdarzyć
upragnionym zdrowiem.
On wie, że największą chorobą jest nasze oddalenie od
Niego, czyli niezdolność do wielbienia Go, dziękczynienia
i wdzięczności w każdej sytuacji… Gdy powracamy – zdrowiejemy. Największym błędem w czasie choroby byłoby
uciekać od Niego.
Czy wierzysz, że Jezus Cię kocha i pragnie Twojego szczęścia?
Czy ufasz Bogu bezgranicznie i potrafisz Mu się całkowicie
zawierzyć? Czy potrafisz prosić Jezusa o uzdrowienie, kiedy
chorujesz?
I.J.
WSZYSTKIE ROZWAŻANIA DOSTĘPNE W KSIĄŻCE "Żyć Ewangelią" DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
Uczniowie, którzy słuchali Chrystusa, kiedy mówił im o Eucharystii, w pewnym momencie powiedzieli do Niego: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?”. W obecnych czasach my również często wypowiadamy te słowa, bo życie prawdami wiary jest trudne. Uczestniczymy we Mszy św., słuchamy słowa Bożego i niejednokrotnie wychodzimy ze świątyni z myślami, że nie podołamy. Obserwujemy dzisiejszy świat i widzimy, że wielu ludzi pozostawia wiarę, bo tak wygodniej żyć. Postępują tak jak współcześni Chrystusowi: „Wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodzili”. Obecnie widać odchodzenie od Boga m.in. przez liczbę apostazji, czyli oficjalnego wystąpienia z Kościoła. Warto jednak przyjąć do serca prawdę – i zapisać to w swojej głowie – że niemożliwe z Bogiem staje się możliwe. Każdy z nas często o tym zapomina, ufając tylko w swoje siły. Zdarza się, że lawirujemy między przykazaniami Bożymi. Nie jesteśmy, jak prosił Chrystus, gorący lub zimni, tylko letni. Sami w tej naszej letniości często narzekamy i skarżymy się, że jest nam ciężko, bo Bóg wymaga od nas przestrzegania przykazań, posiadania kręgosłupa moralnego, a my chcielibyśmy, aby nasza wiara była cukierkowa, taka kolorowa jak stragany na odpuście. Albo żebyśmy mieli same przywileje, bez żadnych wymagań. Warto przez chwilę się nad tym zastanowić. Każdy z nas pragnie łatwego życia, ale kiedy pomyślisz, że coś przyszło ci z wielkim trudem, połączonym z wieloma wyrzeczeniami, to potrafisz się tym bardziej cieszyć, bardziej to szanujesz. Trochę podobnie jest z naszą grzesznością. Łatwo jest popaść w grzech. Wyjście z niego kosztuje bardzo wiele wysiłku, ale kiedy uda się pokonać jakąś słabość, zwalczyć jakiś grzech, to odczuwa się wielką radość. Podobnie jest z zasługiwaniem na królestwo niebieskie. Walczymy przez całe życie, aby móc cieszyć się radością nieba. Z wielu zapowiedzi Chrystusa wynika, że tam nie ma już bólu, łez, trudu, jest tylko wieczna radość z oglądania samego Boga. Dlatego może zamiast narzekać na wymagania Boga, na to, że „trudna jest ta mowa”, albo odchodzić – przyjmij inną postawę. Piotr na pytanie Jezusa odpowiedział: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego”. Prawda jest taka, że nikt ani nic na ziemi nie da nam pełnej radości i szczęścia. To, co oferuje dzisiejszy świat, jest jak kuszenie szatana. Przekonuje nas, że będzie przyjemnie, wspaniale, że nie spotkają nas żadne konsekwencje za nasze postępowanie. Okazuje się jednak, że po chwilowej radości i przyjemności przychodzą wyrzuty sumienia, które nie dają nam spokoju. Wszystko, co oferuje świat, jest przyziemne i ulotne. Prawdziwe szczęście może dać tylko Chrystus, dlatego – mimo trudności w realizacji wymagań wiary zawsze stawajmy przy Nim. I może zapytajmy siebie: co mogę więcej zrobić, aby być jeszcze bliżej Niego?
Kończąc kolejny dzień rekolekcji dla duchownych diecezjalnych i zakonnych posługujących w Archidiecezji Łódzkiej, kard. Konrad Krajewski podzielił się refleksją na temat nadzwyczajnego spotkania Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski, które odbyło się 4 listopada w Warszawie. Metropolita łódzki przedstawił kapłanom okoliczności przygotowania stanowiska biskupów dotyczącego aktualnej sytuacji w Polsce, a następnie odczytał jego treść.
Kardynał Krajewski, który uczestniczył w obradach Rady Stałej, podkreślił, że spotkanie miało charakter synodalny. Każdy z obecnych biskupów miał możliwość swobodnego wypowiedzenia się, a następnie wspólnie wypracowano treść komunikatu. – Wróciłem z Warszawy tuż przed naszym zamyśleniem. Jak wiecie, była Rada Stała Episkopatu, to około 12 biskupów, żeby odnieść się do sytuacji, jaka jest w Polsce, w sposób synodalny każdy z biskupów najpierw się wypowiada, a potem staramy się wspólnie zebrać – mówił metropolita łódzki. Hierarcha zaznaczył, że podczas przygotowywania stanowiska szczególnie ważne było pytanie o to, jak w obecnej sytuacji powinien zachować się Jezus i co powiedziałby dziś Polakom. – Ja cały czas myślałem o tym, co powiedział dzisiaj nasz kardynał. Co by powiedział Jezus w tej sytuacji? Jak On by zareagował? Co by nam powiedział? Co by On nam, Polakom, powiedział? – wyjaśniał kard. Krajewski.
W swojej refleksji nawiązał również do modlitwy księdza Piotra Skargi, przypominając, że jest ona wyrazem troski o Ojczyznę i odpowiedzią na trudne sytuacje, w jakich znajduje się kraj.
Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
Gruntownemu remontowi poddane zostały zabytkowe organy z bazyliki w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. Rzecznik sankturium ojciec Tarsycjusz Bukowski poinformował PAP, że prace potrwają do końca tego roku, a instrument zabrzmi ponownie na początku 2027 roku.
- Prace nad organami zostaną ukończone do końca roku. Obecnie trwają one jeszcze w pracowni organmistrzowskiej, ale niedługo rozpocznie się montaż w bazylice. Organy zostaną uroczyście wybudzone i zabrzmią na nowo z początkiem roku – oznajmił ojciec Tarsycjusz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.