Reklama

Są takie rodziny

Na świętowanie 80. rocznicy swoich urodzin Natalia Teleszyńska z Olkusza obrała jeden z zabytkowych, jurajskich kościołów, do którego czuje szczególny sentyment, bo nieraz w młodości tu zaglądała, by odnaleźć źródło siły, by "naładować akumulator". Do tego cichego zakątka świata zjechała cała familia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dostojna jubilatka

Wśród wielu kapłanów jest również ksiądz z rodziny Jubilatki, który podkreśla, że tworzą prawdziwą, szczęśliwą, wielopokoleniową rodzinę. "Dzięki Bogu, takie jeszcze istnieją, choć mało się o nich mówi" - wyznaje. Po pełnej wzruszeń Mszy św. było wielkie przyjęcie, prawdziwa uczta przy stole udekorowanym żywymi kwiatami i ogromny tort, a na nim 8 świeczek - po jednej na każde 10-lecie. Czcigodna Jubilatka - wysoka, prosta, bez śladu zgarbienia, nie wygląda na swój wiek, twarz o szlachetnym rysunku, bystre oczy. Babcia jest dostojnie ubrana - biała bluzka i długa koronkowa spódnica. To kobieta z klasą. Babcia, prababcia, bo właśnie mała prawnuczka ustawia się z bukietem kwiatów i mówi wierszyk, dziękując za życie w imieniu całej rodziny. Na uroczystość nie udało się dojechać wszystkim, ale i tak jest ponad 50 osób. Śpiewają tradycyjne Sto lat, a potem Życzymy, życzymy, a jeszcze później na góralską nutę Syćkie se wom zycom. Ktoś przygrywa na akordeonie. Wielu nie może ukryć wzruszenia, widząc jak Jubilatka ociera łzy. Delikatny dźwięk dzwonka sygnalizuje, że będzie przemówienie. Ten zwyczaj z dzwoneczkiem od lat jest w rodzinie znany, bo rodzinne zjazdy odbywają się regularnie co roku. Wstaje sama p. Marianna. Mówi krótko, ale wzniośle: "Dziękowaliście mi za życie, ale to ja Wam za nie dziękuję. Całe życie ciężko pracowałam, nieraz nie było nic do chleba. Jedliśmy suche pajdy, ale była zgoda, szacunek i miłość w rodzinie. Dzieci nigdy nie sprawiły mi bólu, a łatwiej jest żyć, gdy ludzie dają dowody miłości. Za to Wam dziś dziękuję".

W biedzie i miłości

Rodzina Teleszyńskich jest liczna, żyje bez waśni, napiętych, nerwowych sytuacji, wszyscy wierzący i praktykujący. To buduje! Każdy podchodzi, składa życzenia, całuje kobietę - ożywioną, zaróżowioną, jeszcze bardziej odmłodzoną jakby przez tę falę wzruszenia. Gdy wszyscy zasiadają do wspólnego stołu, jest czas na chwilę rozmowy z Jubilatką. Zadaję retoryczne pytanie: czy Pani jest szczęśliwa, mając taką rodzinę? "To szczęście mieć takie dzieci". Odpowiedź przerywa jednak jeden z synów p. Marianny, mówiąc: "Mamo, to dzięki Tobie, bo to Ty nas tak wychowałaś. To szczęście mieć taką matkę". Babcia długo snuje opowieść o życiu w samotności, bo mąż zmarł, gdy była z piątym dzieckiem w ciąży, w biedzie i niedostatku, ale we wzajemnej miłości. "Dlatego wszyscy wyrośli na ludzi i to jest dla mnie najwyższa zapłata, największa radość, prawdziwa uciecha. Mam nadzieję, że Bóg pozwoli jeszcze trochę cieszyć się nimi" - mówi Czcigodna Jubilatka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uścisk Papieża, który przyniósł ukojenie. Młoda Hiszpanka o walce z depresją

2026-07-30 08:06

[ TEMATY ]

świadectwo

Vatican Media

Carmina, która podczas pielgrzymki Leona XIV do Hiszpanii publicznie opowiedziała o swojej walce z depresją

Carmina, która podczas pielgrzymki Leona XIV do Hiszpanii publicznie opowiedziała o swojej walce z depresją

Niecałe dwa miesiące po świadectwie złożonym przed Leonem XIV na stadionie w Barcelonie młoda Hiszpanka wspomina, jak wydostała się z mroku choroby, która doprowadziła ją do próby samobójczej. Pomoc, choć przyszła późno, nadeszła dzięki terapii, muzyce i codziennemu uczestnictwu we Mszy św. - informuje Vatican News.

Carmina Santamaría Tejada ma promienną twarz i niezwykle szczery uśmiech. Jest hiszpańską nauczycielką, ma trzydzieści pięć lat. Zdobyła się na odwagę, by przełamać to, co sama nazywa tabu: mówić o zdrowiu psychicznym. Opowiedziała milionom ludzi o swojej walce z depresją, która od okresu dojrzewania przysparzała jej niewyobrażalnego cierpienia i doprowadziła nawet do nieudanej próby odebrania sobie życia. 9 czerwca tego roku Carmina i inni młodzi zgromadzili się na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie na spotkaniu z Papieżem, aby podzielić się z nim swoimi nadziejami i niepokojami.
CZYTAJ DALEJ

Od 1 stycznia 2028 r. Częstochowa powiększy się o 580 ha kosztem gminy Poczesna

2026-07-30 12:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Karol Porwich/Niedziela

Od 1 stycznia 2028 r. do Częstochowy zostanie włączonych 580 ha z sąsiedniej gminy Poczesna. Działa tam należący do miasta zakład zagospodarowania odpadów, a resztę przejmowanych terenów stanowi łącznik z miastem, by nie powstała enklawa w gminie Poczesna.

Częstochowa za 15 miesięcy, tj. 1 stycznia 2028 r., przejmie z gminy Poczesna: 136,63 ha z obrębu ewidencyjnego Sobuczyna, 151,07 ha z obszaru obrębu ewidencyjnego Młynek, 26,88 ha z Brzezin Nowych, 95,70 ha z Kolonii Brzeziny Wielkie, 84,62 ha z Huty Starej A, i 85,12 ha z obszaru ewidencyjnego Poczesna. Na tym terenie mieszka ok. 250 osób.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie Warszawskie. Polscy sportowcy na barykadach Warszawy

2026-07-30 21:08

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Fotografia archiwalna 2. Korpusu Polskiego / Domena publiczna

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego "Dzieci Lwowskich" II Korpusu Polskiego. Macerata/Włochy 1945-46.

Ignacy Tłoczyński (z lewej) i Czesław Spychała w mundurach 6. Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich II Korpusu Polskiego.  Macerata/Włochy 1945-46.

W historii Polski tradycje sportu olimpijskiego są ściśle związane z walką o wolność i niepodległość i, gdy 1 sierpnia 1944 roku, rozpoczęto powstanie zbrojne przeciwko okupującym Warszawę wojskom niemieckim, wśród powstańców nie zabrakło polskich wyczynowych sportowców, olimpijczyków, trenerów i działaczy sportowych. Do walki stanęli nie tylko ludzie młodzi, ale też weterani wojny z 1920 roku i września 1939.

Droga wielu z nich na barykady walczącej Warszawy wiodła przez służbę w Wojsku Polskim i udział w konspiracji. Niemal wszyscy należeli do Związku Walki Zbrojnej a następnie Armii Krajowej i byli zaprzysiężeni. Zbigniew Chmielewski, w swej książce „Sportowcy w powstaniu warszawskim”, podaje, że w walkach w 1944 roku w Warszawie brało czynny udział niemal 800 wyczynowych sportowców, mistrzów i rekordzistów Polski różnych dyscyplin sportowych i trenerów. Inne żródła podają, że do powstania zgłosiło się około 1000 sportowców warszawskich klubów. Wśród nich było 26 olimpijczyków, w tym 8 medalistów olimpijskich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję