Reklama

„Serce mówi do serca”

Ks. Paweł Rozpiątkowski
Niedziela Ogólnopolska 39/2010, str. 8-9

Miało być chłodne przyjęcie. Protesty, narzekania i w ogóle kręcenie nosem. Było jak zawsze odwrotnie niż przewidywały i spekulowały media, co wcale nie znaczy, że łatwo. Po kolejnej pielgrzymce Papieża tym razem do Wielkiej Brytanii i Szkocji - nazywanych przez niektórych najbardziej zsekularyzowaną częścią Europy - mówi się o sukcesie.
Protesty, owszem, zauważono. Były to zazwyczaj kilkuosobowe grupki pod gejowskimi sztandarami, które ginęły wśród tłumów witających Papieża, i gdyby nie akurat w tym przypadku sokole oczy dziennikarzy, którym trudno byłoby inaczej wytłumaczyć się z fałszywych proroctw, pozostałyby niezauważone. Określenie „margines” znaczy o wiele za dużo.
Przeciwko antykatolickiemu uprzedzeniu w mediach, w tym szczególnie w publicznej BBC, protestował przed pielgrzymką metropolita Edynburga kard. Keith O’Brien. Na własnej skórze doświadczyli tego parafianie wspólnoty św. Jana Vianneya w północnym Londynie. Przecierali oczy ze zdumienia, oglądając 13 września popołudniowy serwis informacyjny BBC, gdy w ich imieniu o emocjach przed pielgrzymką wypowiadała się rzekoma parafianka, której nikt z obecnych akurat na nabożeństwie nie znał. Wystosowany protest dał niewiele.

Apel do mediów

Ci, którzy podczas pierwszej oficjalnej wizyty Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii wybrali się, aby go zobaczyć, mieli okazję przekonać się, jak bardzo wykrzywiony obraz Papieża przedstawiają niechętne religii media z głównego nurtu. Zresztą do pracowników środków komunikacji Benedykt XVI mówił już na wstępie pielgrzymki. To też było uderzające i nie miało precedensu. - Brytyjskie środki przekazu ze względu na to, że ich opinie mają tak szeroki zasięg, ponoszą większą odpowiedzialność niż inne i mają większe możliwości wspierania pokoju narodów, całościowego rozwijania ludzi i szerzenia rzeczywistych praw człowieka - podkreślał Ojciec Święty. Komentarze prasowe po pierwszym dniu pielgrzymki wydawały się być o ton lub dwa przychylniejsze.
„The Times” zatytułował swoją relację z pierwszego dnia wizyty: „Walka o wiarę”. Wielka Brytania jest krajem, gdzie radykalny ateizm podnosi coraz wyżej sztandary. W BBC główna twarz brytyjskiego ateizmu - Richard Dawkins jest stałym gościem, podczas gdy chrześcijański punkt widzenia jest marginalizowany. To w Londynie jeździły autobusy z hasłem „Boga przypuszczalnie nie ma”, a święta Bożego Narodzenia nazywane są tam zimowymi wakacjami.

Nie dajcie się uwieść

Benedykt XVI już w powitalnym przemówieniu w rezydencji brytyjskiej królowej Elżbiety II, w Pałacu Holyroodhouse, z jednej strony wskazał na chrześcijańskie korzenie, które zostawiły trwały ślad w brytyjskim życiu, z drugiej - przestrzegł: - Dziś Zjednoczone Królestwo stara się być społeczeństwem nowoczesnym i wielokulturowym. Niech w tym pełnym wyzwań przedsięwzięciu zachowuje zawsze szacunek dla tych tradycyjnych wartości i przejawów kultury, których najbardziej agresywne formy sekularyzmu już nie cenią ani nawet nie tolerują. Tego samego dnia po południu, podczas Mszy św. odprawionej w parku Bellahouston w Glasgow, Papież przekonywał: - Ewangelizacja kultury nabiera coraz większego znaczenia w naszych czasach, gdy „dyktatura relatywizmu” usiłuje przesłonić niezmienną prawdę o naturze człowieka, jego przeznaczeniu i jego ostatecznym dobru. Niektórzy próbują dzisiaj wykluczyć wiarę religijną z życia publicznego, sprywatyzować ją, a nawet przedstawiać jako zagrożenie dla równości i wolności. Zachęcał 65-tysięczną rzeszę uczestników Eucharystii, mówiąc: - Wzywam szczególnie Was, świeccy, abyście - zgodnie ze swym powołaniem otrzymanym na chrzcie i posłannictwem - nie tylko byli przykładami wiary w życiu publicznym, ale także przyczyniali się do wspierania mądrości i wizji wiary na forum publicznym. Społeczeństwo dzisiejsze potrzebuje jasnych głosów, które proponują nasze prawo do życia nie w dżungli samozniszczenia i arbitralnych swobód, ale w społeczeństwie, które pracuje dla prawdziwego dobra swych obywateli i oferuje im przewodnictwo i ochronę w obliczu jego słabości i kruchości.

Reklama

Nadzieja w młodych

Benedykt XVI, podobnie jak jego wielki poprzednik Jan Paweł II, nadzieję dostrzega w młodzieży i jej ideałach. Papież w Glasgow mówił do młodych Szkotów, aby nie dali się uwieść pokusom współczesności, „o których świat mówi, że przyniosą szczęście, tymczasem są one niszczycielskie i powodują podziały”. W Glasgow Ojciec Święty ostrzegał młodych, a na drugi dzień w Londynie wskazywał im drogę na spotkaniu z uczniami szkół katolickich na terenie Kolegium Uniwersytetu Maryi Panny w dzielnicy Twickenham: - Dla każdego z Was Bóg chce najbardziej, abyście mogli się stać świętymi. Kocha Was znacznie bardziej, niż możecie to sobie wyobrazić, i chce dla Was wszystkiego, co najlepsze. A najlepsze jest dla Was wzrastanie w świętości - mówił Papież.

Niezmienna wola dialogu

Mocno oczekiwane były również spotkania Benedykta XVI z przedstawicielami innych religi, a szczególnie z liderami dominującego na Wyspach Kościoła anglikańskiego, który jest ostatnio targany wewnętrznymi konfliktami. Z tymi pierwszymi Benedykt XVI spotkał się 17 września w Kolegium Uniwersytetu Maryi Panny w Londynie. Papież wskazywał to, co łączy, i podziękował zebranym za świadectwo prymatu ducha, szczególnie wartościowe w czasach, w których wartości religijne są deprecjonowane. Nawiązał również, podobnie jak podczas spotkania z uczniami, do relacji rozumu i wiary, które nawzajem się uzupełniają. - Poszukiwanie sacrum nie pomniejsza wartości innych dziedzin ludzkich poszukiwań. Przeciwnie, umieszcza je w kontekście, który wzmaga ich znaczenie jako dróg odpowiedzialnego wypełniania naszego panowania nad stworzeniem - mówił Ojciec Święty. Zapewnił również o niezmiennej woli dialogu ze strony wspólnoty Kościoła katolickiego.
Kolejnym punktem wizyty było spotkanie z anglikańskimi biskupami w Pałacu Lambeth. Papież ponownie mówił o tym, co łączy, a nie, co dzieli. Podkreślał zmieniony kontekst, w którym przychodzi prowadzić dialog. Wskazał również na kard. Johna Henry’ego Newmana jako przykład postawy ekumenicznej. Męża wiernego sumieniu, nawet za wysoką cenę osobistą.

Ku szczytowi

Kolejne dni papieskiej wizyty prowadziły do punktu kulminacyjnego - do beatyfikacji kard. Johna Henry’ego Newmana, która odbyła się w niedzielę 19 września. Poprzedziło ją sobotnie wieczorne modlitewne czuwanie. Uroczysty akt wyniesienia do chwały ołtarzy jednego z najwybitniejszych intelektualistów swoich czasów nastąpił w Birmingham - miejscu, gdzie założył pierwsze oratorium Orionistów oraz gdzie odszedł do Pana.

Reklama

Serce Ojca

2019-09-10 12:59

Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 37/2019, str. 27

To wielkie zło i nieszczęście, gdy stworzenie trwale konfliktuje się ze swoim Stwórcą. Gdy mówi Mu: Nie jesteś dla mnie ważny i godny uwagi. Ja sam zdecyduję, co lub kogo uznam za mojego boga. Dla Izraelitów kimś ważniejszym od Boga Jedynego, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, okazał się posąg cielca odlanego z metalu. Ot, osłuchana historia, ale rzecz to niebywała. Właściwie nie dziwią słowa Pana do Mojżesza: „Pozwól Mi, aby rozpalił się gniew mój na nich. Chcę ich wyniszczyć”. Wiemy, nie było to (i być nie mogło) ostatnie słowo „Miłośnika życia” w sprawie ludu zdążającego do Ziemi Obiecanej! Słów Pana było jeszcze wiele. Bywały mocne, napominające, ale zawsze chodziło w nich o wykrzesanie postawy przyjęcia i odwzajemnienia wspaniałej miłości Boga do człowieka.

O to samo chodzi w ostatecznym i najważniejszym Słowie, które wyrzekł do nas Ojciec w Synu Jednorodzonym, gdy Ten stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Kościół, my wszyscy nie mamy niczego ważniejszego do roboty niż to Słowo zgłębiać, w Nim mieszkać i Je wszystkim narodom zwiastować, głosić. Nawet dawni „bluźniercy, prześladowcy i oszczercy” są – jak Szaweł – zaproszeni do pracy w Kościele. Nikt z góry nie jest spisany na straty, bo „Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników”.

A w przypowieści, słusznie zwanej Ewangelią w Ewangelii i perłą Łukaszowej Ewangelii, mowa jest o trudnej i burzliwej relacji dwóch synów z ich ojcem. Dość łatwo odnajdziemy się w starszym lub młodszym. Ale najważniejsze jest to, że Jezus odsłania prawdę o Sercu Ojca. Wykorzystajmy szansę, by zagłębić się i w tym, jaka – jak bezdenna, nieskończona, niewyczerpalna – jest miłość Boga Ojca do nas, ludzi, i zachwycić nią. Oto my wszyscy, bez wyjątku, jako biedni grzesznicy, nieraz lekkomyślnie naruszający sprawiedliwy ład Bożych praw, możemy wciąż na nowo powracać i ze skruchą w sercu stawać przed miłującym nas Ojcem. On, który stworzył nas jako podobnych sobie, ponad wszystko zatroskany jest o nasze doczesne i wieczne dobro, szczęście. Skoro tak, to mamy w ręku dość powodów, by się radować. A w niedzielnej Eucharystii przeżywać przedsmak uczty w Niebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem