Reklama

Święte wyrachowanie

Niedziela warszawska 45/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Roztropność i dalekowzroczność przestały być dzisiaj w modzie. Ich miejsce zajęły fantazja, szpan, luz i używanie świata. Takie wrażenie można odnieść choćby pod wpływem wszechobecnej reklamy. W jej świetle liczy się wyłącznie to czy nosisz krawat prosto z Paryża, czy jeździsz dobrym samochodem, jaką wodą kolońską pachniesz, gdzie spędziłeś ostatnie wakacje i z kim pod rękę chadzasz. Cała reszta wydaje się bez znaczenia. No może z wyjątkiem ubezpieczenia na życie w dobrym towarzystwie.
Pozornie cóż w tym złego, że ludzie chcą używać świata i uroków młodości? Przecież radość życia nie jest czymś grzesznym. Tyle, że pod jednym warunkiem: używanie świata nie może dokonywać się kosztem zaniedbania albo wręcz zanegowania czegoś absolutnie w życiu najważniejszego. A taka niestety bywa. Ludziom się nieraz wydaje, że dla krótkiej chwili samozadowolenia warto poświęcić wszystko inne, nawet szczęście wieczne. Zachowujemy się jak małpy, na które poluje się w Afryce wkładając banana do słoika z wąską szyjką. Zwierzę zaciskając w słoiku łapę ze zdobyczą nie może jej wyciągnąć z powrotem. I nie puści, nawet gdy widzi obok myśliwego z tasakiem. Ale czy od małpy można wymagać roztropności?
Roztropność jest u ludzi jedną z cnót kardynalnych. Jest zdolnością postawienia sobie właściwego celu, tego najważniejszego, ale i umiejętnością wyboru odpowiednich dróg, które do upragnionego celu niezawodnie prowadzą. Nie jest przecież roztropnością wyjście zimą na Rysy w tenisówkach. Roztropne panny z Chrystusowej przypowieści wiedziały, że ich zadaniem jest towarzyszenie nocą Oblubieńcowi do domu Oblubienicy i dlatego zatroszczyły się o wszystko, co było konieczne do wypełnienia ich powołania. Wiedziały, że ich rola sprowadza się do niesienia światła. Nieroztropne zaś, być może skupiły się na pudrowaniu nosów i kręceniu papilotów; być może włożyły stroje tak wspaniałe, jak na własny ślub? I po cóż to komu, gdy zabrakło światła?
Każde z ludzkich zachowań, jeśli nie zostanie ujęte w karby roztropności będzie śmieszne lub żałosne. Św. Paweł nazywał roztropność przepasaniem wszystkich cnót. Porównywał cnoty do fałdów długiej tuniki, które jeśli nie zostaną zebrane i przewiązane, plączą się pod nogami i próba chodzenia kończy się upadkiem. Pobożność bez roztropności zmieni się w dewocję, męstwo w brawurę, wiara w naiwność, nawet miłość może przerodzić się w egoizm lub nadopiekuńczość. Roztropność jest świętym wyrachowaniem, które każe nam co dzień rezygnować z tego, co ważne na rzecz najważniejszego i z tego, co jest wielkim dobrem na rzecz Tego, Który jest Dobrem Najwyższym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sopot: Kradzież figurki Jezusa z szopki. Policja poszukuje sprawców

2026-01-08 21:49

[ TEMATY ]

szopka

szopka

Sopot

Karol Porwich/Niedziela

Nocą 29 grudnia 2025r. doszło do kradzieży figurki Jezusa z bożonarodzeniowej szopki umieszczonej przed kościołem pw. Świętego Jerzego w Sopocie. Policja publikuje wizerunek sprawców.

Sopoccy policjanci poszukują osób z monitoringu, które mogą mieć związek z kradzieżą drewnianej figurki. Z ustaleń policjantów wynika, że w dniu 29 grudnia 2025r. około godz. 23;00 sprawcy zabrali z szopki bożonarodzeniowej znajdującej się w centrum miasta figurkę przedstawiającą postać Jezusa. Jej wartość wyceniono na 2 500 złotych. Dotychczas nie udało się ustalić tożsamości pary z monitoringu, dlatego każdy, kto rozpoznaje prezentowane osoby lub posiada informacje na temat miejsca ich pobytu, proszony jest o kontakt z Policją.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza scena ukazuje Mesjasza jako Pasterza, który gromadzi, uczy i karmi

2026-01-02 08:53

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Jan pisze do wspólnoty, która zna rzeczywistość rozdarcia i słyszy różne nauki o Jezusie. Dlatego wraca do słowa „umiłowani” i do podstawowego przykazania. Miłość (agapē) wypływa z Boga i nosi Jego pieczęć. Ona przekracza nastrój i sympatię. Rodzi w człowieku znak narodzenia „z Boga” (gennaō) i prowadzi do poznania, które w Biblii oznacza więź i wierność. Adresaci słyszą najpierw: „umiłowani”. Przykazanie wyrasta z daru. Miłość Boga idzie przed ludzkim ruchem.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję