Reklama

Orawa na jesień

Julian Kostrzewa
Niedziela Ogólnopolska 35/2011, str. 36-37

Z trzech krain polskiego Podtatrza: Orawy, Spiszu i Podhala ta pierwsza jest najmniej znana, co nie znaczy, że najmniej ciekawa. Otoczona wysokimi górami, zajmuje dno kotliny i pasma niewysokich wzgórz. Nie brakuje tu malowniczych zakątków z rozległymi widokami na górskie szczyty

Burzliwe dzieje okolicy zaowocowały bogactwem i zróżnicowaniem kultury. Orawa przez wieki znajdowała się, tak jak nieodległy Spisz, w granicach Węgier, a także Austrii i Słowacji. Nie ma tu większych miast, ale każda wioska może poszczycić się bogatą przeszłością, a niektóre z nich także ciekawymi zabytkami.
Magura Orawska, leżąca w Beskidach Zachodnich, dzieli Orawę na dwie krainy: Dolną Orawę - znajdującą się w całości po stronie słowackiej, oraz Górną Orawę, której istotna część w dorzeczu Czarnej Orawy należy do Polski i nazywana jest Polską Orawą. Polska Orawa jest niewielka. Obejmuje obszar ok. 300 km2 oraz liczy ok. 25 tys. mieszkańców. Od Podhala oddzielają Orawę Bory Orawskie, zwane też puściznami, trudno dostępne lasy i torfowiska.
Infrastruktura turystyczna jest niezła, można się tu zatrzymać na przedłużony weekend i dłuższy wypoczynek. Nic tylko jechać na Orawę. Koniecznie trzeba zobaczyć kościół św. Jana Chrzciciela w Orawce, skansen w Zubrzycy Górnej, wyprawić się na Słowację, do Trsteny, Suchej Góry, zobaczyć Orawski Hrad. Na wizytę w tej okolicy każda pora roku jest dobra, ale najładniej jest wczesną jesienią, która zaczyna się tu wcześniej niż na nizinach.

Dwór Moniaków

W historii zarówno Zubrzycy Górnej, jak i całej Polskiej Orawy bardzo zasłużył się ród sołtysi Moniaków. W roku 1674 z rąk cesarza Leopolda I otrzymał on akt nobilitacyjny w uznaniu zasług w walce o katolickość Orawy. Obecny kościół, murowany, pw. św. Michała Archanioła pochodzi z 1841 r. W kościele tym nad prezbiterium wisi chorągiew wotywna z 1713 r., ufundowana przez Moniaków w podzięce za szlachectwo.
Rodzina Moniaków pozostawiła po sobie jeszcze jedną pamiątkę - dworek rodowy w otoczeniu zabudowań folwarcznych. Stał się on zaczątkiem dzisiejszego Orawskiego Parku Etnograficznego, zwanego Orawskim Skansenem. To główna atrakcja turystyczna polskiej części Orawy. Park zajmuje ponad 10 ha, a powstał wokół dworu Moniaków, podarowanego 80 lat temu państwu polskiemu przez potomków tego starego rodu. Przeniesiono tu lub zrekonstruowano wiele orawskich chałup. Starsza część dworu Moniaków pochodzi z XVII wieku, a nowsza część datowana jest na 1784 r. Przy dworze zachowały się takie budynki gospodarcze, jak: owczarnia, stajnia, chlewnia i wozownia.
Obecnie w skansenie znajduje się ok. 40 obiektów, są to charakterystyczne dla Orawy chaty z wyżką, lamus plebański, chata czwórka, karczma, pasieka oraz chłopskie zakłady przemysłowe: tartak, folusz, olejarnia, kuźnia. Zachował się również piękny dworski park. Warto skorzystać z edukacyjnych zajęć z regionalizmu, które przybliżają czynności wykonywane dawniej na Orawie, m.in.: pieczenie chleba, obróbka lnu, malowanie na szkle, ozdoby z bibuły, lalki szmaciane.

Na jarmark do Jabłonki

Zubrzyca to malowniczo położona wieś w beskidzkiej części Orawy u podnóża Policy i Babiej Góry. Dokładnie to samo można powiedzieć o Lipnicy Wielkiej, dużej wsi w dolinie potoku o tej samej nazwie. Leży u podnóża granicznego grzbietu odchodzącego od Babiej Góry do doliny Orawy. Łagodne wzgórza, rozległe polany, szumiące lasy, bystre potoki, żywy folklor, bogata historia - tu można to wszystko znaleźć.
Ciągnie się przez kilkanaście kilometrów, a jej liczne malownicze przysiółki porozrzucane są po pobocznych dolinkach i zboczach. Ciekawy jest klasycystyczny kościół z końca XVIII wieku. Warto wybrać się na spacer do górnej części wsi. W przysiółkach Kiczory i Przywarówka zachowały się zabytkowe chałupy. Roztacza się stamtąd ładny widok na Babią Górę.
Lipnica Wielka została założona na początku XVII wieku przez sołtysa Michała Śmietanę wraz z kilkoma wołoskimi osadnikami. Wkrótce było tutaj już 100 gospodarstw i żyło ok. 500 ludzi: Małkuchowie, Wojtyczowie, Boczkajowie, Lichosyci, Kudziowie, Brenkusowie, Marczaki, Odrobinowie i Jackowie. Nazwę wioski etymolodzy wywodzą od trawy (Poa alpina - wechlina alpejska), która obficie występowała nad potokiem nazwanym od niej Lipnicą. Według ludowych podań natomiast, kiedyś rosło tutaj dużo lip i właśnie stąd taka nazwa miejscowości.
U stóp Babiej Góry, równolegle do Lipnicy Wielkiej, położona jest Lipnica Mała. Zabudowa rozkłada się po obu stronach potoku Syhlec. Wieś założył w 1608 r., na prawie wołoskim, sołtys Jan Kral. Przybył on na te tereny z drugiej strony Babiej Góry. We wsi zachowały się przykłady dawnego budownictwa orawskiego. Rozwija się agroturystyka. Przez wieś prowadzi zielony szlak turystyczny na Babią Górę.
Na trasie między Orawką a Zubrzycą Górną leży największa miejscowość na polskiej Orawie - Jabłonka. Pochodzi z XVI wieku, lecz jej nazwę wymieniano już w XIV wieku. Wówczas król Kazimierz Wielki ustanowił tu komorę celną na szlaku, którym wywożono sól wielicką na Węgry. Osada rozwijała się dość szybko, korzystając z dogodnego położenia. Do wzrostu zamożności mieszkańców przyczyniła się uprawa lnu i produkcja płótna. Z Jabłonki ruszały też tratwy orawskich flisaków, zwanych tu pełtnikami. Jednak większość mieszkańców utrzymywała się przez wieki z uprawy nieurodzajnej ziemi. W początkach XX wieku Jabłonka była ośrodkiem budzenia polskiej myśli narodowej. Od lat międzywojennych pełni rolę centrum administracyjnego Polskiej Orawy, dziś jest siedzibą władz gminy. Jest szeroko znana ze środowych jarmarków.

Reklama

Najcenniejsze jest wnętrze

Najcenniejszym zabytkiem na Orawie jest kościół św. Jana Chrzciciela (z XVII wieku) w Orawce. Masywną drewnianą nawę i murowaną kaplicę tej drewnianej świątyni przykrywa gontowy dach. Do nawy przylega wspaniała, również przykryta gontem, wieża. Ma ostrosłupowy hełm i narożne wieżyczki, stylizowana jest na wieżę kościoła Mariackiego w Krakowie, a dobudowana została na początku XX wieku. Najcenniejsze jest wnętrze świątyni, ze wspaniałą XVIII-wieczną polichromią, przedstawiającą sceny z życia św. Jana, przypowieści ewangeliczne, postacie polskich i węgierskich świętych oraz proroków. A na balustradzie chóru wyobrażono sceny ilustrujące Dekalog.
Nieduża Orawka, położona nad potokiem Czarna Orawa, jest rozłożona na pagórkach Działów Orawskich, pod szczytem Pająkowego Wierchu. Wieś została założona, bagatela, w 1585 r. W czasach kontrreformacji Orawka była centrum katolicyzmu na Orawie i siedzibą pierwszej parafii katolickiej na Orawie Polskiej. Na jej obrzeżach zachowało się trochę starych domów, ale część współczesnych budynków jest stylizowana na tradycyjną architekturę orawską z charakterystycznymi chatami z tzw. wyżką.
Z Orawki, po odwiedzeniu kościoła św. Jana Chrzciciela rzecz jasna, dobrze jest pójść na spacer żółtym szlakiem na wschód, by malowniczym, widokowym grzbietem dojść do uroczego góralskiego przysiółka Danielki ze starymi drewnianymi chałupami, dzwonnicą i okazałą Pietą z 1749 r. - barokową przydrożną kaplicą, do której udają się doroczne pielgrzymki ludu orawskiego. W XIX wieku wieś była centrum przerobu i handlu płótna orawskiego. Dziś ma najlepiej chyba rozwiniętą infrastrukturę turystyczną na Polskiej Orawie. Są tu domy wczasowe, wyciąg narciarski i liczne gospodarstwa agroturystyczne.

Na Babią Górę i Orawski Hrad

Babia Góra jest głównym celem wycieczek turystów zatrzymujących się w polskiej części Orawy. Nic dziwnego, ze szczytu bowiem można podziwiać jedną z najwspanialszych w Polsce panoram - na góry polskie i słowackie. Na Tatry, Podhale, Jezioro Orawskie, Niżne Tatry, Góry Choczańskie, Magurę Orawską, Wielką i Małą Fatrę, Beskid Żywiecki, Śląski, Mały, Makowski, Wyspowy i Gorce.
Często zdarza się zobaczyć stąd, jak ponad nisko zalegającymi chmurami wznoszą się pojedyncze szczyty lub grupy górskie. Słynne są wschody i zachody słońca oglądane z tej góry. Bez względu na porę roku Babia Góra jest zawsze atrakcyjna, czarująca i zwraca zawsze na siebie uwagę. Do „twarzy” jej zarówno w różnych odcieniach zieleni, w białym puchu, jak i w barwach jesieni.
Zatrzymując się w okolicy, nie należy ominąć nieodległego, choć już po stronie słowackiej, Zamku Orawskiego. Dojeżdżając do Zamku Orawskiego (tak nazywa się miejscowość), czeka nas niezwykły widok. Na 110-metrowej skarpie, u której stóp przepływa Orawa, stoi kamienne, bajkowe zamczysko. Gdy wznoszono budowlę, kamień brano wprost ze wzniesienia. Dzięki temu im bardziej rozrastała się fortyfikacja, tym bardziej wokół niej ubywało skał. To dlatego twierdza jest niczym przylepiona do stromych ścian wzgórza.
Zamek powstał po tatarskim najeździe w 1241 r., na miejscu wcześniejszej drewnianej strażnicy. Wybrano dominujące nad okolicą skaliste wzgórze o stromych ścianach. Kto władał twierdzą, władał także Orawą i mógł czerpać niemałe zyski ze szlaków handlowych łączących Węgry i Polskę. Wielkie chwile w dziejach Zamku Orawskiego przyszły wraz z rokiem 1437. Wtedy to zmarł król Węgier i cesarz niemiecki Zygmunt Luksemburczyk. Do walki przystąpili pretendenci do sukcesji. Każdy z nich zbierał stronników i sojuszników oraz kupował sprzymierzeńców. Istotną rolę w tych wydarzeniach odegrał nasz rodak, kasztelan zamku Piotr Komorowski.
Zamek od strony rzeki wygląda na przeogromny. Jednak dopiero w środku możemy w pełni uzmysłowić sobie jego wielkość. Spoglądając na bramy, mury, coraz wyżej wznoszące się kompleksy budynków, tunele, tarasy i zwodzone mosty, odnosimy wrażenie, że jesteśmy we wnętrzu labiryntu.

KONIEC CYKLU

Bp Przybylski: kto nosi szkaplerz musi być człowiekiem spowiedzi

2019-07-17 12:46

ks.mf / Częstochowa (KAI)

„Przyjąć szkaplerz, to oznacza mieć w sobie nieustannie decyzję zdejmowania starych szat, ubrań grzechu” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który wieczorem 16 lipca we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel przewodniczył Mszy św. w klasztorze pw. Miłosierdzia Bożego Sióstr Karmelitanek Bosych w Częstochowie.

Marian Florek

Na początku Mszy św. bp Przybylski przypomniał, że szkaplerz wiernie nosił od swojej młodości św. Jan Paweł II. - Czas ucieka, a szkaplerz wiedzie nas ku wieczności. Dla każdego z nas ten czas ucieka, ale to oznacza, że jesteśmy młodsi dla nieba – mówił bp Przybylski.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej podkreślił, że „szkaplerz to święta szata. Dla proroka Eliasza szata był bardzo ważnym znakiem przyobleczenia się w Boga”. - Przyjęcie szkaplerza, noszenie go, to nie jest tylko prosty gest. Przyjąć szatę, zmienić szatę w Biblii, oznacza decyzję na nowe życie. Każdy, kto nosi szkaplerz, każdego dnia odnawia tę decyzję nowego życia w Chrystusie – kontynuował duchowny.

Bp Przybylski przypomniał, że "nie można szkaplerza nosić na brudnym sercu". - Każdy, kto przyjmuje i nosi szkaplerz, musi być człowiekiem spowiedzi, ciągłego nawrócenia – mówił bp Przybylski i dodał: „Żeby przyoblec nową szatę, trzeba stanąć jakby nago nie w sensie cielesności, ale w sensie gotowości do tego, aby powiedzieć: Żadne bogactwa tego świata, żadne mody tego świata nie są moim celem w życiu”.

16 lipca porannej Mszy św. w klasztorze sióstr karmelitanek bosych w Częstochowie przewodniczył o. Marian Zawada, przeor Karmelitów Bosych z Krakowa. - We współczesnym świecie żyjemy odarci z miłości, dobrego imienia czy życzliwości. I jest w człowieku potrzeba osłonięcia, ochrony – mówił w homilii o. Zawada.

Karmel w Częstochowie powstał z fundacji poznańskiej 28 kwietnia 1957 r. Erygowany został dekretem z dnia 19 marca 1957 r. Od 10 listopada 1978 r. klasztor pozostaje pod jurysdykcją biskupa diecezjalnego. Kaplica klasztoru Miłosierdzia Bożego została otwarta i poświęcona 7 listopada 1982 r. W 1983 roku wspólnota zrealizowała fundację nowego klasztoru w Szczecinie, a w 2007 roku w Oziornoje na terenie Kazachstanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: Netflix stracił na aborcyjnym szantażu

2019-07-22 18:40

Vaticannews.com

Netfilix stracił w minionym kwartale 126 tys. subskrybentów w USA. Obrońcy życia wiążą te wyniki z bojkotem amerykańskiego giganta show biznesu, po tym, jak podjął się on bezpardonowej walki o aborcję w stanie Georgia.

W minionym kwartale Netflix odnotował najgorsze wyniki w swej historii. Po raz pierwszy od ośmiu lat ubyło mu subskrybentów, podczas gdy prognozy przewidywały wzrost o 352 tys.

Warto pamiętać, że pod koniec maja do bojkotu Netflixa wezwali obrońcy życia. Amerykańska firma szantażowała bowiem władze stanu Georgia, który przyjął nowe antyaborcyjne prawo. Ogranicza ono aborcję do momentu, w którym wykrywalne jest bicie serca dziecka, czyli do ok. 6 tygodnia ciąży. Netflix zapowiedział, że jeśli prawo wejdzie w życie, to zaprzestanie tam swoich produkcji i wycofa inwestycje. Przemysł filmowy ma tymczasem wielkie znaczenie dla stanu Georgia. Zatrudnia on 92 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem