Pół wieku po św. Maksymilianie - również za miłość do Boga i człowieka - oddali swoje życie dwaj inni polscy franciszkanie: o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek. Tym razem za granicą, na innym kontynencie, w peruwiańskich Andach. Właśnie mija 20 lat od ich męczeńskiej śmierci. Czas stosunkowo nieodległy. Zasadniczo, większość ludzi, którzy ich znali, żyją do dziś. Kim byli - wszyscy wiemy; co robili - też wiemy; ale co mówili, to już niekoniecznie wiemy albo pamiętamy.
Jeśli masz 20 lat, to urodziłaś lub urodziłeś się w roku, w którym oni zginęli. Stało się to w Pariacoto 9 sierpnia 1991 r. Jeśli liczysz 33 lata albo 31 lat, to masz tyle, ile mieli oni wtedy. Gdy przeżyłaś lub przeżyłeś 51 lub 53 lata, to chodzisz po tej ziemi tyle, ile upłynęło od ich narodzin. Poznając najważniejsze wydarzenia z życia sług Bożych, pomyśl o tym, co i dla ciebie jest ważne. Podobnie jak ty urodzili się w Polsce, mieli swoje małe ojczyzny - miejsca urodzenia i wzrastania. Nosisz też imię, które nie tylko odróżnia, ale i znaczy. Im dano: Zbigniew Adam oraz Michał. Chodzisz lub chodziłeś do szkoły, tak jak oni. Stanąłeś lub staniesz przed pytaniem: „Co dalej?”. Oni pytali: „Panie, co chcesz, abym czynił?”; i odpowiedzieli jak św. Franciszek z Asyżu. Podjęli misyjne dzieło, najpierw w zakonie. Ty też masz swoją misję - w rodzinie (i to bez względu na wiek), w szkole, w miejscu pracy, w miejscu zamieszkania, a może… jak oni odpowiesz: „ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, a niewidomym przejrzenie, uciśnionych odsyłać wolnymi i obwoływać czas łaski Pana…” (por. Łk 4, 18-19).
Czytając 15 dialogów - napisanych na podstawie listów, dokumentów oraz osobistych spotkań - zostań ich uczestnikiem i pobudzony przykładem sług Bożych, twórz własną piękną historię człowieka realizującego powołanie do doskonałości: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48), nie biorąc wzoru z tego świata, lecz przemieniając się przez odnawianie umysłu, by umieć „rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe” (Rz 12, 2) i pamiętając, że „każdy wierny powołany jest do świętości i do działalności misyjnej” (Jan Paweł II, „Redemptoris missio”, nr 90).
Wydawnictwo Franciszkanów „Bratni Zew”
ul. Grodzka 54, 31-044 Kraków
tel. (12) 428-32-40, www.bratnizew.pl
Późnym popołudniem na skrzyżowaniu ul. Malczewskiego i al. Wyzwolenia w Szczecinie doszło do zderzenia karetki systemowej WSPR z samochodem osobowym. Poszkodowanych zostało pięć osób, w tym załoga karetki.
Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Szczecinie, około godz. 17 doszło do zdarzenia drogowego z udziałem karetki pogotowia i samochodu osobowego.
W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
Módlmy się wspólnie, aby we wszystkich konfliktach na świecie przeważyła zgoda. Tylko pokój – dar Boży – może uleczyć rany między narodami - wskazał Papież w apelu po modlitwie Anioł Pański, nawiązując do sytuacji na Bliskim Wschodzie i Iranie oraz walk między Pakistanem a Afganistanem.
Tak sytuację na Bliskim Wschodzie i Iranie określił Ojciec Święty. Przypomniał: „Stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią, co sieje zniszczenie, ból i śmierć, ale jedynie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.