Reklama

XVIII Targi Wydawców Katolickich

Feniksy 2012

Andrzej Tarwid
Niedziela Ogólnopolska 18/2012, str. 10

Bożena Sztajner/Niedziela
Abp Henryk Hoser i ks. prof. Jan Sochoń wręczają Małego Feniksa Specjalnego. Nagrodę w imieniu ks. inf. Ireneusza Skubisia odbiera red. Lidia Dudkiewicz

Ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”, został pierwszym laureatem Małego Feniksa Specjalnego. Wyróżnienia w kilkunastu kategoriach wręczono podczas XVIII Targów Wydawców Katolickich w Warszawie

W tym roku nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich (SWK) otrzymało niemal 40 autorów, wydawnictw i publikacji, a o zwycięstwo rywalizowało 59 edytorów, którzy zgłosili ponad 240 tytułów.

Osobowości docenione

Mały Feniks Specjalny, którym wyróżniono ks. inf. Ireneusza Skubisia, został przyznany po raz pierwszy w historii nagrody. Kapituła uhonorowała Redaktora Naczelnego „Niedzieli” za „całościowy wkład pracy w mediach, środkach społecznego przekazu, w tym za promocję dobrych, wartościowych książek w mediach”. Feniks to piękny ptak, zwany Rajskim Ptakiem, który budzi się do nowego życia. Odbierając nagrodę w imieniu Redaktora Naczelnego, jego zastępca red. Lidia Dudkiewicz obok obrazu Feniksa powstającego z popiołów ukazała obraz „Niedzieli”, która po wznowieniu w 1981 r. odradzała się do nowego życia, wychodząc z „Piwnicy” studenckiej w Częstochowie, gdzie ks. Skubiś tworzył pierwszy zespół redakcyjny. Dało to początek wielkiej instytucji multimedialnej, która dzisiaj podejmuje program nowej ewangelizacji w Kościele przy użyciu nowoczesnych środków elektronicznych.
W gronie laureatów Małego Feniksa Specjalnego znaleźli się także: ks. Witold Józef Kowalów z diecezji łuckiej - redaktor naczelny dwumiesięcznika „Wołanie z Wołynia” oraz Miriam Arbter-Korczyńska - redaktor Radia Anioł Beskidów z diecezji bielsko-żywieckiej i Ewa Hołubowicz z Informacyjnej Agencji Radiowej.
Nagrodę główną Feniksa Złotego 2012 otrzymał ks. prof. dr hab. Józef Kudasiewicz za „dzielne świadectwo kapłańskiego życia w czasach widocznej korozji wrażliwości religijnej”. Feniks Diamentowy 2012 powędrował do prekursora badań naukowych z zakresu historii i teorii literatury oraz problematyki sacrum w literaturze - prof. dr. hab. Stefana Sawickiego. - To „wzór nauczyciela akademickiego i propagatora literatury polskiej, otwartego na humanistyczny i chrześcijański jej wymiar” - napisano w uzasadnieniu.
Stowarzyszenie przyznało również Feniksy Specjalne. Laureatami zostali: Wydawnictwo Naukowe PWN - za publikację prof. Teresy Michałowskiej „Literatura polskiego średniowiecza. Leksykon” oraz Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu - za „Encyklopedię Filozofii Polskiej” pod redakcją ks. Andrzeja Maryniarczyka. Feniksem Specjalnym dla autora został wyróżniony kapłan-poeta bp Józef Zawitkowski z Łowicza, którego nagrodzono za „żarliwego ducha wiary i miłości ekspresyjnie wyrażanego w bogactwie słowa, wobec którego nie można przejść obojętnie”.
W kategorii nauki kościelne nagroda Feniks została przyznana ks. Markowi Starowieyskiemu za książkę „Tradycje biblijne. Biblia w kulturze świata”. W kategorii publicystyka religijna nagrodę otrzymał „Raport o stanie wiary w Polsce” abp. Józefa Michalika.
Uroczysta gala wręczenia Feniksów odbyła się w bazylice Serca Jezusowego w Warszawie na zakończenie drugiego dnia Targów Wydawców Katolickich. Uroczystość uświetnił koncert pt. „Bogu na chwałę, ludziom ku radości” w wykonaniu Białołęckiej Orkiestry Romantica z solistami Teatru Wielkiego Opery Warszawskiej.

Reklama

Czas nowej ewangelizacji

Tegoroczne spotkanie wydawców z czytelnikami w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie odbyło się w dniach 20-22 kwietnia pod hasłem „Kościół naszym domem. Rok 2012 rokiem nowej ewangelizacji”. - Musimy na nowo odkryć prawdy Ewangelii - wyjaśniał ks. Roman Szpakowski SDB, prezes Zarządu Stowarzyszenia Wydawców Katolickich. - Pomagają nam w tym refleksja i wywody w różnorakim stylu słowa.
Na targach swoją ofertę zaprezentowało 140 wydawców. Gościem specjalnym warszawskich targów była Książnica i Wydawnictwo Watykańskie - Libreria Editrice Vaticana.
Tysiące osób, które w miniony weekend odwiedziły Arkady Kubickiego, mogły nabyć książki w promocyjnych cenach, ale także spotkać się z ich autorami lub wziąć udział w licznych panelach. I tak np. Wydawnictwo Świętego Pawła zorganizowało dyskusję pt. „Katechizm YOUCAT jako narzędzie nowej ewangelizacji wśród młodzieży”. A na spotkaniu prowadzonym przez Wydawnictwo Benedyktynów z Tyńca rozmawiano o tym, co wiara ma do zaproponowania: małżeństwu, biznesowi, mediom.
Z czytelnikami spotkali się autorzy popularnych książek, m.in.: Agnieszka Grzelak, o. Leon Knabit OSB czy znany demonolog - o. Aleksander Posacki SJ. Nie zabrakło też piszących książki dziennikarzy - Grzegorza Górnego, Wojciecha Cejrowskiego. Wydawnictwo M zorganizowało spotkanie z Janem Pospieszalskim, a na stoisku Wydawnictwa Diecezjalnego Sandomierz Joanna Krzyżanek podpisywała swoje książki o bł. Janie Pawle II.
Tematyka papieska nadal jest obecna w ofercie wielu wydawnictw. Nie jest już jednak tak popularna, jak w latach poprzednich. - W ostatnim czasie na rynku książki religijnej pojawiło się bardzo wiele tytułów o tematyce eschatologicznej i maryjnej, z akcentem na Medjugorie - oceniła w rozmowie z „Niedzielą” Kinga Polak-Gieroń, od lat związana z rynkiem książki katolickiej. - Nową tendencją są też publikacje o charakterze patriotyczno-historyczno-religijnym. Wydawnictwo AA niemal od razu sprzedało cały pierwszy nakład książki o Kresach - dodała.

Rozwój w kryzysie

Podczas targów specjaliści dyskutowali także nad przyszłością książki. Dwa panele poświęcone były perspektywom związanym z e-książkami. Czy rzeczywiście te nowoczesne sposoby wydawania książek mogą zagrozić tradycyjnej, papierowej książce? - Mówi się o tym od co najmniej pięciu lat, ale nadal wydaje się to sprawa przyszłości - powiedziała Kinga Polak-Gieroń. Z kolei ks. Roman Szpakowski SDB nie wykluczył, że multimedialne wydania mogą pomóc książce papierowej. - Znam przypadki, że ktoś, kto najpierw posłuchał audiobooka, później kupił książkę tradycyjną - powiedział „Niedzieli” prezes SWK. - Kryzys gospodarczy i podniesienie podatku VAT wpłynęły na działania wydawców. Niemniej można powiedzieć, że rynek książki katolickiej nadal się rozwija - dodał. I ten rozwój było widać na XVIII Targach Wydawców Katolickich.

Reklama

Mobilnie albo na telefon

2019-10-16 12:28

Jolanta Kobojek
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 38-39

O mobilnym konfesjonale usłyszała w „Teleexpressie”. Postanowiła, że jeśli zobaczy go na własne oczy, uzna, iż to znak, że ma wrócić do Boga. Zobaczyła i po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi, i wróciła do Kościoła

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Ks. Rafał Jarosiewicz w mobilnym konfesjonale

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I ani słowa o tym, że odpuszczanie grzechów ma się odbywać wyłącznie w świątyni i w określonych godzinach. Z takiego założenia wychodzi wielu kapłanów. Ileż godzin przeznaczają na spowiedź księża posługujący podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę? Albo w iluż parafiach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, odbywają się Noce Konfesjonałów? To wszystko jest wyjściem poza schematy. Określone czasy i określone warunki życia niejako wymuszają odpowiedź na realne potrzeby. Jeśli chodzi o sakrament pokuty i pojednania, w sytuacji, gdy wiele osób porzuca regularne praktyki religijne, papież Franciszek zachęca, żeby ksiądz nie był jak lekarz, który czeka, aż mu przyniosą pacjenta do szpitala, ale by sam wychodził opatrywać rannych tam, gdzie oni są.

Auto z księdzem

Ksiądz Rafał Jarosiewicz z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej jeszcze jako kleryk, gdy ewangelizował na Przystanku Woodstock, przyglądał się księżom, którzy spowiadali w różnych miejscach i okolicznościach. Już wtedy szczególnie to do niego przemówiło. A środki były bardzo proste – kawałek kartonu ze słowami: „Tutaj możesz się wyspowiadać”. Pojawiały się też te bardziej „wymyślne” metody. – Poznałem kiedyś ks. Jana Bagińskiego, który przyjechał samochodem z napisem: „Auto z księdzem”. Bardzo mnie to ujęło, że ludzie wsiadali i się spowiadali, bo czuli, że jest ku temu przestrzeń, w której nikt nie przeszkadza i nie nasłuchuje – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Przyznaje, że ten obraz przez długie lata w nim pracował i bardzo mocno ukonkretnił się po pewnej rozmowie. – Wezwał mnie bp Edward Dajczak i powiedział, że musimy pomyśleć, jak dotrzeć do ludzi uczestniczących w Festiwalu Sunrise w Kołobrzegu. Był biletowany, więc z jego uczestnikami można było porozmawiać tylko na drodze albo pod festiwalową bramą. A w pamięci wciąż miałem samochód ks. Bagińskiego...

Ksiądz biskup dał szansę na urealnienie pomysłu ks. Jarosiewicza, by przerobić starego busa na mobilny konfesjonał. Tego zadania podjęła się fabryka mebli sakralnych. Wykonanie trwało ponad rok. – Podjechałem pod dom biskupa, a on popatrzył i powiedział: „To jest dobre, błogosławię i ruszaj w drogę!” – relacjonuje ks. Rafał. Od tego czasu prawie nie ma dnia, żeby ks. Jarosiewicz nie spowiadał. Na początku, zimą 2014 r., była giełda w Koszalinie. Późnej kolejne przystanki już nie tylko w stolicy diecezji, ale również poza nią. Tematem zaczęły się interesować media, co spowodowało, że dość szybko informacja o tym, iż można się wyspowiadać poza kościołem docierała do coraz większej liczby ludzi. I niektórych z nich przemieniała. Nietypowy spowiednik zdradza, że chociaż w pamięci ma wiele osób, to tajemnica spowiedzi powoduje, iż nikt nigdy się o nich nie dowie. Jednak historia jednej kobiety jest warta powtórzenia.

Było to obok galerii handlowej w Koszalinie. Pewna kobieta wyszła z zakupami i zamarła. – Zobaczyłem ją, ale nie wiedziałem, o co chodzi – zdradza ks. Rafał. Ona wówczas powiedziała, że chce się wyspowiadać. Gdy wyszła po spowiedzi, zatrzymała ją dziennikarka i zarzuciła pytaniami. Ksiądz Jarosiewicz przyznaje, że wieczorem, kiedy materiał był emitowany w telewizji, rozkleił się. – Kobieta mówiła, że usłyszała o tym pomyśle w „Teleexpressie” i nie wierzyła. Pomyślała, że jak naprawdę zobaczy ten konfesjonał, to będzie to dla niej znak, iż ma wrócić do Boga. I na antenie ogólnopolskiej telewizji powiedziała, że po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi i od najbliższej niedzieli wraca do Kościoła – mówi ze wzruszeniem spowiednik. A na dopełnienie historii właśnie w tym momencie zadzwonił bp Dajczak z zapytaniem, jak wygląda codzienność posługiwania w niezwykłym konfesjonale. – Płacząc do słuchawki, opowiedziałem mu tę historię, a on podsumował krótko: „Widzisz, było warto”.

Spowiedź na telefon

O tym, że trzeba wychodzić do ludzi z coraz to nowymi propozycjami, również odnoszącymi się do sprawowania sakramentów, wie doskonale także ks. Andrzej Partika SAC z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia. Przed ponad 3 laty rozpoczął tzw. spowiedź na telefon. – Wszystkich zbulwersowanych naszą propozycją chcę uspokoić: spowiedź na telefon nie jest spowiedzią przez telefon. Chodzi o to, by ułatwić ludziom dotarcie do Boga – wyjaśnił już podczas pierwszej niedzieli swoim wiernym z parafii Miłosierdzia Bożego. W tym częstochowskim sanktuarium stały dyżur w konfesjonale sprawowany był już od kilku lat każdego dnia między godz. 14.30 a 16. Spostrzegawczy proboszcz zauważył jednak, że to nie wystarcza. – W czasie gdy przeżywamy Godzinę Miłosierdzia, wielu wiernych jest w pracy, dlatego proponujemy, by takie osoby umawiały się indywidualnie, kiedy im pasuje – mówi pallotyn.

Ksiądz Partika, który jest jednym z misjonarzy miłosierdzia ustanowionych przez papieża Franciszka, i który nie od dziś sporo czasu spędza w konfesjonale, zachęca: – Zadzwoń, umów się, przyjdź – to takie proste!

Macie inspirować

Nigdy za wiele pomysłów, by jednać ludzi z Bogiem. Każdy powrót do Kościoła jest ogromną radością. A szczególnie w sytuacjach, kiedy z tym Kościołem przez wiele lat było komuś „nie pod drodze”. – Biskup Dajczak często powtarza nam, kapłanom: Pamiętajcie, że w Kościele w Koszalinie jest ok. 30 tys. ludzi, czyli ok. 80 tys. w ogóle kościół omija. Macie wychodzić i inspirować – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Podobne statystyki są pewnie w wielu innych miastach całej Polski. Warto zatem mówić ludziom o tym, że powrót do Boga wcale nie musi być trudny. Niekiedy wystarczy się odważyć tylko na pierwszy krok.

Więcej o inicjatywie ks. Jarosiewicza przeczytasz na stronie: www.mobilnykonfesjonal.pl .
Na spowiedź w Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie umówisz się, dzwoniąc pod nr: 514 491 315.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katowice: koncert papieski w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II

2019-10-23 20:01

ks. sk / Katowice (KAI)

Z okazji liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II oraz 41. rocznicy inauguracji pontyfikatu miał miejsce w Akademii Muzycznej w Katowicach koncert galowy „Wstańcie, chodźmy”.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

W imieniu metropolity katowickiego przemówił bp Marek Szkudło przekazujący pozdrowienia od abp Wiktora Skworca. Opowiedział również, że gdy studiował w seminarium w Krakowie, to ówczesnym metropolitą krakowskim był kard. Karol Wojtyła. – Dzisiaj nasuwają mi się na usta dwa słowa: „czuwajcie” oraz „otwórzcie się” (…). Mamy być przygotowani, bo Pan codziennie przychodzi. I mamy się otwierać na Jego obecność – powiedział bp Szkudło.

Do słów „Wstańcie, chodźmy” odniósł się natomiast obecny na sali wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun. Zauważył, że jest to zachęta Chrystusa, który w ten sposób zwraca się do swoich przyjaciół. Przywołał również wspomnienie z końca lat 90-tych, gdy Jan Paweł II zgodził się przyjąć tytuł Honorowego Obywatela miasta Katowice. – Dzisiaj mogę o tym mówić z wielką radością i dumą, że wśród honorowych obywateli naszego miasta jest święty – powiedział.

– Jan Paweł II tak wiele uczynił również dla młodych, a przecież gromadzimy się tutaj z ich powodu. To właśnie Fundacja ich wspiera: ich rozwój, ich kształcenie, pozwalając na stanie się w pełni dojrzałymi ludźmi, korzystającymi w pełni ze swoich talentów – mówił prof. Władysław Szymański, rektor Akademii Muzycznej w Katowicach.

Podczas koncertu również stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” podzielili się swoim świadectwem. – Wobec wszystkich tutaj obecnych chciałbym podziękować za to, że obdarzacie nas swoim wsparciem. Zarówno tym materialnym, jak i tym duchowym, które niejednokrotnie jest o wiele ważniejsze – powiedział Paweł Grzybek, który studiuje inżynierię chemiczną, a stypendystą jest od 6 lat.

– Wielkim zwycięstwem w dziejach świata jest św. Jan Paweł II, Wielki – mówił ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący zarządu Fundacji. – Dzień Papieski jest po to, abyśmy nie zapomnieli o wielkich dobrodziejstwach, które dał nam Pan w osobie św. Jana Pawła II – dodał.

Zebrani w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach wysłuchali koncertu Akademickiej Orkiestry Dętej działającej przy uczelni. Zabrzmiały utwory Kilara, Moniuszki, Lutosławskiego czy Paderewskiego. Orkiestrą dętą dyrygował natomiast Grzegorz Mielimąka.

Dzień Papieski obchodzony jest od 2001 r. i przypada w niedzielę poprzedzającą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. W archidiecezji katowickiej wydarzenia Dnia Papieskiego trwają cały miesiąc. Jednym z nich jest koncert galowy w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem