Już ponad 1200 kapłanów z całej Polski, a także z zagranicy zostało objętych duchową adopcją przez osoby chcące zaangażować się w wielkie dzieło modlitewne na rzecz duchownych. Współcześnie słyszy się głosy o spadku powołań i kryzysie kapłaństwa, więc wsparcie modlitewne jest kapłanom tym bardziej potrzebne. Inicjatywa codziennej modlitwy za księży, czyli Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów (DDAK), istnieje od 2 lipca 2010 r. i prężnie się rozwija, głównie za sprawą witryny internetowej ddak.wordpress.com
Słusznie zauważył św. Jan Maria Vianney, który patronuje Dziełu Duchowej Adopcji Kapłanów: „Gdyby nie było sakramentu kapłaństwa, nie mielibyśmy Pana wśród nas. Kto bowiem włożył Go do tabernakulum? Kapłan. Kto przyjął wasze dusze do [społeczności] Kościoła, kiedyście się narodzili? Kapłan. Kto karmi je, by miały siłę do ziemskiego pielgrzymowania? Kapłan. A kiedy dusza popadnie w grzech śmiertelny, kto ją wskrzesi do życia? Kto przywróci jej spokój sumienia? Tylko kapłan. Nie znajdziecie żadnego dobra, które pochodzi od Boga, żeby za nim nie stał kapłan (…). Kapłan nie jest jednak kapłanem sam dla siebie. Sam sobie nie może udzielić rozgrzeszenia. Nie może sam sobie udzielić żadnego sakramentu. Kapłan nie żyje dla siebie, żyje dla was. Po Bogu kapłan jest najważniejszy!” (zob. A. Monnin SJ, „Zapiski z Ars”, Warszawa 2009, s. 118, 120).
Dzięki kapłanom wierni mogą przychodzić na Msze św. i wspólnie się modlić, przyjmować Komunię św., uczestniczyć w różnych akcjach ewangelizacyjnych, konferencjach, rekolekcjach. Gdyby nie obecność kapłana, nie byłoby Przemienienia, nie byłoby tego wszystkiego, co Kościół daje ludziom. Dlatego tak ważna jest stała modlitwa w intencji duchownych, tym bardziej że oni doświadczają więcej pokus niż świeccy z racji wymagającej posługi bycia pasterzami swoich owiec.
DDAK a „Margaretka”
Reklama
Główny cel akcji DDAK to modlitwa za wszystkich kapłanów: i tych lubianych, dobrych, i tych nielubianych, pogubionych, myślących o odejściu z kapłaństwa lub nawet za tych, którzy już odeszli. Dotychczas ktoś, kto myślał o stałej modlitwie za kapłanów, angażował się w apostolat „Margaretka”. Jakkolwiek nie każdy chciał się zobowiązywać do modlitwy za danego kapłana przez całe życie. Towarzyszyły temu obawy, że może zapominać o modlitwie albo po czasie przestać dotrzymywać zobowiązań, i przez to rezygnował z podjęcia takiej inicjatywy. Naprzeciw tym obawom wyszło Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów. W DDAK nie trzeba poszukiwać kolejnych 6 osób, by „przygarnąć” danego kapłana, jak jest w „Margaretce”, która obejmuje 7 osób modlących się za danego księdza. - Po dziś dzień pamiętam ten moment, gdy u znajomego brata zakonnego zobaczyłam link do strony Dzieła - mówi Agnieszka współpracująca z DDAK. - Weszłam, popatrzyłam i w momencie przypomniał mi się młody kapłan, któremu wiele zawdzięczałam i tak bardzo pragnęłam, by kiedyś był świętym kapłanem. Chcieć to jedno, a pomóc mu w tym to drugie. Wcześniej już myślałam o „Margaretce”, ale był kłopot ze znalezieniem pozostałych 6 osób. Duchowa Adopcja była więc dla mnie w sam raz. Potem powoli przychodziła decyzja o kolejnych, również stałych adopcjach - wspomina Agnieszka.
Czas adopcji w DDAK jest zależny od samego adoptującego: modlitwa może trwać kilka dni, tygodni, miesięcy, lat lub nawet do końca życia. Zainteresowany sam wybiera kapłana, za którego się modli, oraz modlitwy, jakie chce odmawiać. Jeżeli dana osoba nie ma żadnego kandydata, a chce podjąć duchową adopcję, może skorzystać z zamieszczonej na stronie ddak.wordpress.com zakładki „Zgłoszenia”, gdzie znajduje się lista księży, którzy zgłosili chęć bycia objętymi duchową opieką w ramach tej akcji.
Inicjatorką DDAK i założycielką witryny internetowej ddak.wordpress.com jest Sandra Kwiecień, studentka teologii ogólnej na Uniwersytecie Śląskim. - Pomysł rozpoczęcia takiej akcji wpadł mi do głowy 2 lipca 2010 r. i natychmiast przystąpiłam do jego realizacji. Dzieło Duchowej Adopcji Kapłanów w swym zamyśle ma stanowić odpowiedź na obecną sytuację w Kościele oraz spojrzenie społeczeństwa na duchowieństwo - tłumaczy Sandra. - Wiele razy bowiem spotykałam się z postawą negatywną, czasem nawet wrogą, a niejeden odszedł od Kościoła z powodu rozczarowania postawą księży. Dlatego też każdemu, kto przeżył taki zawód, oferujemy konkretną propozycję, czyli modlitwę za wybranego księdza. Nie wymaga to przecież niczego poza odrobiną czasu. Wystarczy kilka minut dziennie. Warto także mówić o tych kapłanach, którzy swoją postawą i codzienną posługą stanowią wzór i wsparcie dla ludzi, a o których często się nie mówi. I w tym przypadku modlitwa stanowi możliwość wsparcia i odwdzięczenia się za doznane dobro w sposób najlepszy z możliwych - podkreśla.
Duchowa adopcja kapłana polega na tym, że dana osoba zobowiązuje się do codziennej modlitwy za dowolnego, przez siebie wybranego duszpasterza na czas określony. Termin może obejmować kilka tygodni, miesięcy albo trwać do końca życia, także po śmierci kapłana, by wymodlić mu niebo. Obowiązkowo należy codziennie pomodlić się za danego księdza dowolną modlitwą. Zaleca się w miarę możliwości co najmniej raz w miesiącu (najlepiej w pierwszy czwartek) uczestniczyć we Mszy św. w intencji wybranego księdza czy zakonnika (wystarczy wzbudzić tę intencję w sercu), co najmniej raz w miesiącu odmówić przynajmniej jedną część Różańca i przez to upraszać dla danego kapłana wstawiennictwa Maryi o łaskę wytrwania w czystości. Zaleca się również co najmniej raz w miesiącu odmówić Koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencji przebłagalnej za jego grzechy.
Zgłoszenie można wysłać w postaci komentarza na stronie internetowej lub e-mailowo. W e-mailu należy podać swoje imię i nazwisko oraz kapłana zgłaszanego do adopcji, diecezję, w której posługuje, czas trwającego zobowiązania i ewentualnie dane kontaktowe kapłana w celu przyśpieszenia powiadomień.
Dany ksiądz może być adoptowany przez więcej niż tylko jedną osobę i zawsze zostaje powiadomiony o adopcji z zachowaniem anonimowości adoptującego, chyba że ten zechce, by podać kapłanowi swoje dane personalne. Kapłan adoptowany na stałe otrzymuje kartę adopcyjną, która jest pamiątką zobowiązania osoby adoptującej.
Dzieło rozszerza się nie tylko na Polskę, ale zaczyna być już znane w innych państwach: w Hiszpanii, Australii, na Ukrainie i Litwie. Jak zauważa Sandra Kwiecień, nie byłoby to możliwe, gdyby nie Internet. Dzięki przekazowi internetowemu Dzieło może dotrzeć o wiele dalej niż tylko w pewne określone rejony Polski. Pomysłodawczyni akcji codziennie otrzymuje dużo e-maili, nawet 40-60 dziennie, co świadczy o dużym zainteresowaniu adopcją. Każdy autor listu e-mailowego jest traktowany indywidualnie, a nie na zasadzie formularza zgłoszeniowego. To wprowadza atmosferę chrześcijańskiej życzliwości i jedności Kościoła, w którym jeden wobec drugiego jest bratem i siostrą, a nie kolejnym numerem w ewidencji danych osobowych.
Księża nie biorą się z kosmosu
Bracia Mniejsi Kapucyni z prowincji krakowskiej pomagają w promowaniu tej akcji. Jeden z nich - br. Artur Borkowski OFMCap od 14 lipca 2011 r. przyjął na siebie obowiązek kapłana czuwającego nad Dziełem. DDAK jest uobecnieniem charyzmatu franciszkańskiego, w którym św. Franciszek, reformator Kościoła, całkowicie zaufał Bogu i z pokorą wobec Kościoła i jego hierarchów wzywał do nawrócenia i modlitwy całej wspólnoty: ludu Bożego i duszpasterzy. - Nikt tu nikogo na siłę nie nawraca ani do niczego nie zmusza, lecz zachęcamy do modlitwy, a świadectwa wielu osób pokazują, że nawrócenie, zmiana na lepsze są możliwe, leżą w naszych rękach - podkreśla Sandra, po czym wskazuje na bardzo istotną prawdę: - Księża nie biorą się z kosmosu, lecz są spośród nas i są tacy jak my. Mamy takich kapłanów, jakich sobie wymodlimy. I dobrze, że są ludzie, którzy mają tego świadomość i odpowiadają na wezwanie do modlitwy. To prawdziwie cudowne zdarzenia, których łaska doświadczania została mi dana.
Zainteresowani akcją wszelkie potrzebne informacje znajdą na stronie internetowej: www.ddak.wordpress.com oraz uzyskają, pisząc na adres e-mailowy: sandra.kwiecien@gmail.com, na który można też zgłaszać chęć adopcji wybranego kapłana. Warto również zajrzeć na pokrewne strony: www.ddabz.wordpress.com (Dzieło Duchowej Adopcji Braci Zakonnych) oraz www.ddasz.wordpress.com (Dzieło Duchowej Adopcji Sióstr Zakonnych).
Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu,
kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole,
gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych
dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie
to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam
pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie
kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam
się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać.
Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat.
Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach
nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej?
I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki.
Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością,
a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do
tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego
widza.
Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia
Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie
zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat
została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego
synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie
swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie
dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty.
Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych
posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie
zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego
woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie
mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia
Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego
Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci
i młodzieży.
Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić
swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych
odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze,
to nauki Matki
Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w
formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można
w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej
Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny
Darowskiej2.
Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede
wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła
całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele
jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie,
jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą,
szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa,
jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z
myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie,
praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna.
Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska.
Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego
cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają
drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania,
uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich
wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie.
I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako
wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców
zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy
wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników,
często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili.
Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności
za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła
sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała
do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to
właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy
młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również
wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny.
Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto
zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste -
wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam
tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają
w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu
wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu.
Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką.
Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy
muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami
wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać
swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone
tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane
nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze
wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: "
Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności
- nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać
sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości,
pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie
zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości
zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam
nadzieję, że będę w stanie im sprostać.
1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć
m.in. w następujących publikacjach:
- Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina
Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996
- Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania,
pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996
- S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów
1997
2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki
Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa
Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
Wenezuelska Konferencja Episkopatu wydała przesłanie w związku z wydarzeniami, które miały miejsce w tym południowoamerykańskim kraju, potępiając przemoc, wzywając lud do zachowania spokoju i apelując, aby wszystkie podejmowane decyzje były zawsze dla dobra narodu.
W związku z sytuacją w Wenezueli, hierarchowie zachęcili do modlitwy, aby Bóg obdarzył Wenezuelczyków spokojem, mądrością i siłą. Wezwali także do jedności narodu.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w niedzielę telewizji NBC, że Kuba będzie celem kolejnych działań USA po operacji przeciwko Wenezueli, twierdząc że komunistyczny reżim jest „w dużych tarapatach”.
Rubio odniósł się do możliwych działań wobec Kuby podczas niedzielnego wywiadu dla telewizji NBC w programie „Meet the Press”. Pytany, czy kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA, Rubio odparł, że jest on „wielkim problemem”. Dopytywany, czy jego odpowiedź oznacza „tak”, potwierdził.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.