Reklama

Duszpasterskie wykłady akademickie (CZ. i)

Rok Wiary - Rok Odnowy

2012-09-24 13:31

Anna Gliwa
Edycja lubelska 38/2012

W dniach 31 sierpnia - 1 września w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II odbyły się Duszpasterskie Wykłady Akademickie. Hasło przewodnie tego rocznego spotkania kapłanów, osób konsekrowanych i katechetów świeckich „Rok Wiary - Rok Odnowy”, jak i podejmowana problematyka, w bezpoś-redni sposób nawiązywały do rozpoczynającego się wkrótce w Kościele Roku Wiary.

Spotkanie, którego bezpośrednim organizatorem był Instytut Teologii Fundamentalnej KUL, rozpoczęła Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. Sprawowali ją m.in. biskupi Ryszard Karpiński oraz Artur Miziński, a także rektorzy KUL ks. prof. Stanisław Wilk oraz ks. prof. Antoni Dębiński. Metropolita Lubelski zachęcał zgromadzonych, by gorliwie pomnażali wiarę, niczym ewangeliczni słudzy otrzymane talenty.
Ks. Wilk, otwierając DWA w ostatnim dniu sprawowania urzędu, powitał zebranych, do których grona dołączyli m.in. bp Mieczysław Cisło, wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc i wiceprezydent miasta Lublina Monika Lipińska. Podkreślał, że „motto wykładów wskazuje, iż organizowane są one nie z powodu kryzysu wiary, o którym tak chętnie piszą media, wystąpień z Kościoła czy spadku liczby wiernych uczestniczących w niedzielnej Mszy św., ale z pragnienia wspólnego przeżywania wiary”. Do dzielenia się nią zachęcał też abp Stanisław Budzik, który w nadchodzącym Roku Wiary widzi wielką szansę na odnowienie osobowej i wspólnotowej relacji z Bogiem. Wielką pomocą w tym z pewnością będą trzy najważniejsze księgi: Pismo Święte, dokumenty Sobory Watykańskiego II oraz Katechizm Kościoła Katolickiego, które Stolica Apostolska zaleca wyeksponować w naszych kościołach.

Księga o kapłaństwie

Jak zachęcał ks. Arcybiskup, do tych trzech ksiąg warto dołączyć „bezcenny dar na Rok Wiary”, czyli 12. tom dzieł zebranych J. Ratzingera, który ukazał się nakładem Wydawnictwa KUL. - To są źródła, z których ma czerpać nasza wiara - podkreślał Pasterz. Nawiązując do drugiego tomu dzieł obecnego papieża, jaki ukazał się w polskiej wersji językowej, Metropolita zwrócił uwagę na tytuł księgi: „Głosiciele Słowa i słudzy waszej radości. Teologia i duchowość sakramentu święceń”. Wspominając zakończenie Roku Kapłańskiego w Rzymie, gdy Mszę św. wraz z Benedyktem XVI koncelebrowało kilkuset biskupów i ponad 15 tys. kapłanów, abp Budzik mówił: - Od słów wypowiedzianych w czasie tamtej Eucharystii i zapisanych przez Josepha Ratzingera na prymicyjnym obrazku „Nie jesteśmy panami waszej wiary, lecz sługami waszej radości”, rozpoczyna się ten bezcenny dar na Rok Wiary. Zachęcał, by sięgali po niego nie tylko kapłani, ale wszyscy, którzy interesują się teologią i życiem Kościoła.
W czasie wykładów szczególne miejsce zarezerwowano na promocję księgi. Ks. prof. Krzysztof Góźdź, redaktor polskiej edycji „Dzieł zebranych”, podkreślał, że „życzeniem Benedykta XVI było, aby po tomie o liturgii (t. 11) ukazał się tom o kapłaństwie (t. 12)”. - Widzimy tu przedziwną logikę tego zamysłu: Bóg na pierwszym miejscu, a następnie posługa kapłańska, która w swej istocie żyje głębią osobistej więzi z Chrystusem, by dalej krzewić tę więź wśród ludzi wierzących - mówił ks. Góźdź. Jak zapewniał, „dzieło jest wielką księgą o kapłaństwie, o naszym trudzie wynikającym z posłannictwa Jezusa Chrystusa, a zarazem o pięknie korzyści tego trudu dla tych, którzy uwierzyli w Słowo Życia, i w zamian mają obiecane Królestwo Boże”. Z okazji wydania kolejnego już tomu „Dzieł zebranych”, list gratulacyjny przesłał prefekt Kongregacji Nauki Wiary bp Gerhard Ludwig Mueller.
Głównym sponsorem wydania tomu jest PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA Oddział Elektrociepłownia Lublin-Wrotków

Reklama

Siła wiary

W kolejnej części spotkania wykład inauguracyjny zaprezentował ks. prof. Marian Rusecki. Mówiąc o sile wiary we współczesnym świecie podkreślał, że „błędem jest uleganie przez Kościół tendencjom mówiącym o kryzysie wiary, choć niewątpliwie w wielu środowiskach on następuje”. - Musimy pamiętać o tym, że chrześcijaństwo staje się żywe i dynamiczne. Tylko za czasów pontyfikatu Jana Pawła II przybyło ponad 320 mln chrześcijan - podkreślał. Ks. Profesor przypomniał, że kryzys wiary rozpoczął się wraz z czasami nowożytnymi, kiedy następował rozdział między wiarą, filozofią i naukami przyrodniczymi. - Klimat rywalizacji między Kościołem a mentalnością współczesną jest przejęty przez czasy współczesne. Wyraża się w tym, że następuje szeroka, wszechstronna laicyzacja świadomości, czyli tworzenie takiego typu myślenia, które nie ma odniesienia do transcendencji, wartości, innego świata. Uleganie laicyzacji mentalności jest powszechne i w zjawisku tym tkwi źródło słabości wiary - mówił. Zauważył, że do osłabienia wiary prowadzi rozdzielanie przedmiotu od podmiotu wiary istniejące w tradycyjnej teologii. - Przedmiot wiary to prawdy objawione przez Boga, przyjmowane na sposób trochę intelektualny, w które się wierzy, ale które są trochę obok nas, nie w nas. Tymczasem wiara nie na tym polega, bo jest czymś o wiele bogatszym, angażującym całego człowieka. Ta rzeczywistość, w którą wierzymy, nie jest gdzieś obok nas, ale my z nią spotykamy się w naszym wnętrzu osobowym - mówił ks. Rusecki. Definiując wiarę, teolog podkreślał, że „wiara to spotkanie w znaczeniu wewnętrznego objawienia się jednej osoby drugiej osobie”. - Jeśli to przeniesiemy na płaszczyznę wiary, my w tej wierze spotykamy się wewnętrznie z Bogiem. Dlatego wiara ma dla nas takie znaczenie: ukazuje sens istnienia i otwiera na przyszłość - mówił ks. Rusecki. Zwracając się do kapłanów, przekonywał ich, że nie mogą być tylko „przekaźnikami wiary”. - Kapłani, jeśli mają głosić triumf wiary, radości i zmartwychwstania, muszą być ugruntowani, mocni w wierze. To, co głoszą, powinno być udziałem ich najgłębszych przekonań.

Potrzeba prawdziwych świadków

Z uczestnikami DWA spotkał się m.in. o. Adam Schulz, przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich. W swoim wystąpieniu podjął on temat odnowy Kościoła w Polsce. Zdaniem prelegenta, jednym ze sposobów na odnowę Kościoła jest otwarcie się na przekonanie o obecności Boga w świecie. - Musimy przestać być przekonani o tym, że sami najlepiej wszystko wiemy i nie potrzebujemy Boga - mówił. Inne skuteczne sposoby zaprezentowane przez o. Schulza to m.in. zawierzenie Maryi, poznanie i wcielenie w życie wskazań katolickiej nauki społecznej czy zaangażowanie się w działalność ruchów i stowarzyszeń katolickich. - W naszym życiu brakuje nam naśladowania życia Maryi, wsłuchiwania się w Ewangelię, pomocy, miłości, pokory. Musimy pielęgnować miłość do Maryi i ciągle rozwijać, bo to Ona jako Matka Boga, daje przykład nie tylko mocnej wiary, ale także stanowi wzór do naśladowania dla każdej matki i dla każdego katolika - podkreślał.
Kolejny mówca - ks. dr hab. Krzysztof Kaucha - wygłosił referat nt. „Odnowa wiarygodności Kościoła. Jak?”. Starał się w nim odpowiedzieć na pytanie, co robić, by zarówno wiara, jak i księża stali się bardziej wiarygodni i zrozumiali. - Człowiek idący z Bogiem na ustach powinien być żywym przykładem realizacji wartości chrześcijańskich; powinien dawać świadectwo wiary w Boga - mówił ks. Profesor. - Kościół staje się wiarygodny wtedy, gdy widać w nim współpracę, zaufanie i wspólną troskę o dobro - przekonywał. Główne przesłanie tej wypowiedzi można zamknąć w słowach: „by być wiarygodnym, nie można jedynie mówić, ale słowa należy przekuć w czyny”. - Jest to bardzo trudne zadanie, ale człowiek o mocnym duchu i głębokiej wierze, którym kieruje powołanie, jest w stanie czynić dobro. Bo chociaż nie każdy nadaje się do każdego miejsca i każdej roli, ma potencjał do bycia dobrym i wiarygodnym chrześcijaninem - zapewniał ks. Kaucha.
O kapłaństwie mówił także ks. prof. Krzysztof Góźdź. Prelegent oparł swoje rozważania na myśli Benedykta XVI. - Kapłaństwo polega na byciu i kształtowaniu siebie w Chrystusie. Sakrament ten nie jest czymś własnym, zapracowanym, lecz darem od Boga - mówił ks. Profesor. - Kapłan nie działa dla siebie, lecz dla Chrystusa, a przez Niego dla ludzi. Dlatego musi być mężem modlitwy nieustannie powracającym do źródła, którym jest Chrystus. Ma być pasterzem oraz wzorem dla swojego stada - podkreślał. Nakreśloną w referacie wizję kapłaństwa można zamknąć w kilku tezach: kapłan powinien wiedzieć, iż zbawienie nie pochodzi od niego, lecz od Boga; musi się wyrzec własnego „ja” na rzecz tego, któremu służy; musi znaleźć w Chrystusie miejsce swojej egzystencji; powinien uobecniać Chrystusa w znakach oraz słowach, a przede wszystkim w czynach i życiu. - Kapłan to misjonarz i ewangelista, który ma przekazywać drogowskazy od Boga i wyrażać Słowo Boże, a nie swoją mądrość - punktował ks. Góźdź. Krótki wykład zakończył się wyraźnym stwierdzeniem, że „bez Chrystusa i jego Kościoła prawdziwe kapłaństwo nie jest możliwe”.

Współpraca: Agnieszka Stańczak i Karolina Stacharska

Wspomnienie św. Jana Pawła II w jego watykańskiej Bazylice

2019-10-22 16:47

Włodzimierz Rędzioch

Tego roku, 22 października w Kościele obchodzone jest już po raz piąty święto liturgiczne św. Jana Pawła II. Dlatego szczególnie uroczysty charakter miała Msza św. odprawiona w tym dniu na grobie Świętego w Bazylice Watykańskiej.

Włodzimierz Rędzioch

Przewodniczył jej kard. Stanisław Ryłko, emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, archiprezbiter bazyliki Matki Bożej Większej a zarazem Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji Jana Pawła II. Koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów pracujących w Watykanie i w Rzymie a wśród nich kard. Konrad Krajewski. Kaplica św. Sebastiana, w której znajdują się doczesne szczątki Karola Wojtyły była szczelnie wypełniona pielgrzymami, wśród których widoczni byli członkowie Zakonu Rycerzy Jana Pawła II w swych charakterystycznych stojach – czarnych mantullach z żółtym obszyciem i herbem Jana Pawła II.

Oto tekst homilii kard. Stanisława Ryłki.

Święty Jan Paweł II: dar i zadanie...

1. Pomimo upływu lat, osoba Św. Jana Pawła II nie przestaje ludzi fascynować. Jan Paweł II żyje w sercach ludzi i w ich wdzięcznej pamięci... Świadczą o tym tak liczni pielgrzymi, którzy klękają przy ołtarzu Jego relikwii w głębokim rozmodleniu... Można powiedzieć, i przy ołtarzu jego relikwii, trwa bez końca ta jedyna w swoim rodzaju audiencja papieska Św. Jana Pawła II... To jest cecha charakterystyczna Świętych: oni żyją... Po odejściu do domu Ojca, staja się jeszcze bardziej obecni dla nas, niż za życia...

W perspektywie przyszłorocznych obchodów 100-lecia urodzin naszego wielkiego rodaka, powraca pytanie podstawowe: kim właściwie był Św. Jan Paweł II dla Kościoła, dla świata, dla Polski, dla każdego z nas... Obok Jana Pawła II nie mona przejść obojętnie...

Jan Paweł II to przede wszystkim człowiek niezłomnej wiary... Homo Dei

Boży człowiek... Człowiek wielkiej modlitwy i kontemplacji, mistyk cały zanurzony w Bogu... Gdy się modlił, gdy odprawiał Mszę Św., gdy przesuwał paciorki różańca, przenosił się w inny, Boży wymiar. I to się czuło!... Wielu ludzi nawracało się, widząc Go zatopionego w modlitwie...

Jan Paweł II to również człowiek wielkiego czynu, niezmordowany pielgrzym Ewangelii, który przemierzył wzdłuż i wszerz wszystkie kontynenty. “Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Nie bójcie się! Chrystus wie co jest w człowieku! ...“ To by! podstawowy program duszpasterski jego długiego, bo prawie 27 letniego pontyfikatu,.. Nie oszczędzał się... Umiał być cały dla Boga i cały dla ludzi... Odbył 104 podróże apostolskie do 135 krajów na wszystkich kontynentach... Wygłosił ponad 3.000 przemówień... Przemierzył około półtora miliona kilometrów... Wiele milionów ludzi miało okazję spotkać Go osobiście i słuchać jego słów wypowiadanych w ich własnym języku... Był autorem 14 encyklik i 14 posynodalnych adhortacji apostolskich ... Sam zwołał 15 Synodów Biskupów..

Jan Paweł II jak Dobry Samarytanin, pochylał się z miłością nad bolesnymi ranami współczesnej ludzkości... Stawał sic głosem tych, którzy nie mają głosu, upominał się o prawa do godności i do wolności tych, którzy tych praw byli pozbawieni. To dzięki niemu, Europa zaczęła znowu oddychać obydwoma płucami na Zachodzie i na Wschodzie... Jan Paweł II to prawdziwy prorok naszych czasów: odważnie upominał się o respektowanie praw ludzkich, ale także - i przede wszystkim - praw Boskich w świecie... Jak każdy prorok, Jan Paweł II był dla wielu środowisk niewygodny, gdyż nie bal się głosić prawdy... Dlatego w pamiętnym roku 1981 dosięgła Go na Placu w. Piotra kula zamachowca...

I wreszcie: Jan Paweł II to wielki Apostoł Bożego miłosierdzia... Głoszenie światu Boga bogatego w miłosierdzie, było linią przewodnią całego jego Pontyfikatu... To nie był przypadek, i powrócił do domu Ojca w wigilię Uroczystości Bożego Miłosierdzia w 2005 roku, a jego beatyfikacja i kanonizacja miała miejsce dokładnie w Święto Bożego Miłosierdzia. To On, w łagiewnickim Sanktuarium Jezusa miłosiernego w roku 2002 zawierzył świat Bożemu miłosierdziu, a słowa tego zawierzenia w dzisiejszej sytuacji - gdy świat przeżywa tak głęboki kryzys - nabierają szczególnej wymowy. Słabnącym już wówczas głosem Papież mówił: “Boże Ojcze miłosierny /…/ Tobie zawierzamy dziś losy wiata i każdego człowieka. Pochyl sic nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć twojego miłosierdzia, aby w Tobie Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei... Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata...”

Jan Paweł II - wielki świadek nadziei w świecie, który coraz bardziej nadzieję traci...

2. Jak wielkie bogactwo kryje w sobie osoba i dzieło św. Jana Pawła II!... On był i jest do dzisiaj wielkim darem dla Kościoła, dla świata, a w szczególny sposób dla nas - Jego rodaków, dla Polski.. Jako Polacy, musimy się czuć coraz bardziej odpowiedzialni za to wielkie dziedzictwo duchowe, jakie nam zostawił… Jesteśmy Jego dłużnikami!

Jan Paweł II darzył swoją Ojczyznę i swych Rodaków wielką miłością i dlatego stawiał przed nami wysokie wymagania... Wiele się po swoich rodakach spodziewał... Uczył nas cierpliwie, iż bez Chrystusa człowiek nie jest w stanie zrozumieć siebie... Że tylko w Chrystusie człowiek może osiągnąć pełnię życia... Pisał w swojej pierwszej encyklice “Redemptor hominis”: “Człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca - nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty - musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść, z sobą samym, musi sobie przyswoić, zasymilować cała rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć....” (n. 10). Uczył nas przestrzegać Bożych przykazań, pokazując, iż nie są one ograniczeniem ludzkiej wolności, ale - wręcz przeciwnie - stanowią najpewniejszą drogę do jej pełni... Są też drogą do pełnego i dojrzałego człowieczeństwa... Uczył nas okrywać niezastąpioną wartość i piękno rodziny chrześcijańskiej, zbudowanej na nierozerwalnym małżeństwie mężczyzny i kobiety... “Przyszłość ludzkości przechodzi poprzez rodzinę...” (Familiaris consortio, n.76) - podkreślał z naciskiem... Papież Franciszek we Mszy Św. Kanonizacyjnej nazwał Go “Papieżem rodziny”... Nawoływał do obrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci...

Jan Paweł II uczył nas właściwego korzystania z daru wolności. Przewodnikiem wolności jest prawe i wrażliwe sumienie. Bez sumienia wolność jest bowiem ślepa, łatwo błądzi, obraca sic przeciw człowiekowi... Uczył nas trudnej sztuki wyboru pomiędzy dobrem i ziem... Mówił: “Polska woła nade wszystko o ludzi sumienia! Być człowiekiem sumienia, to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchać i jego głosu w sobie nie zagłuszać, choć jest on nie raz trudny i wymagający; to znaczy angażować się w dobro i pomnażając je w sobie i wokół siebie, a także nie godzić się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: “Nie daj sic zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12,2 1). /…/ to znaczy także /…/ nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej so1idarności: “Jeden drugiego brzemiona noście...” (Gal 6,2)...” (Homilia w Skoczowie, 1994)

Jakże wielkie jest bogactwo tego duchowego dziedzictwa, jakie Św. Jan Paweł II nam zostawił! Jego osoba i jego pontyfikat są dla nas dzisiaj nie tylko darem - ale także wielkim wyzwaniem i pilnym zadaniem... Nie wystarczy Jana Pawła II podziwiać! To za mało! Mamy przede wszystkim Jego nauczanie poznawać i wprowadzać je w czyn... Stulecie urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II - jakie będziemy świętować w przyszłym roku - to wielkie wezwanie do podjęcia tego ważnego zadania!

Święty Janie Pawle II - Patronie i obrońco wiary w naszych trudnych czasach - módl się za nami!... Ojcze Święty, błogosław nam! Amen...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pan Bóg dodaje sił

2019-10-23 19:38

Agata Pieszko

Życie to sztuka wyboru. Niejednokrotnie nasze decyzje wiążą się z wielką odpowiedzialnością. Wtedy stajemy w obliczu wyzwania. Zastanawiamy się, co będzie lepsze, co bardziej wymagające, a co słuszne. O podejmowaniu wyborów i owocach ważnych decyzji opowiadają Anna i Leszek Gerste ze wspólnoty Equipes Notre-Dame.

Agata Pieszko

Początki

Oboje studiowali na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, jednak przez 4 lata się nie spotkali. Oboje trafili także do Duszpasterstwa Akademickiego „Stygmatyk”, ale i tam było im nie po drodze. Poznali się na kajakach, a potem, jak mówi Leszek, przyszedł czas „najbardziej drętwej randki stulecia” z regulowaniem płatności za wyjazd w tle. – Byłem bardzo zestresowany, bo tak bardzo mi zależało. Po czasie zauważyłem jednak, że Ania grawituje ku mnie i tak jest też w drugą stronę. Na zakończenie wakacji pojechaliśmy z duszpasterstwem do Białego Dunajca. Wybraliśmy się we dwoje w góry i na Czerwonych Wierchach stwierdziliśmy, że cały świat mógłby się skończyć, a my moglibyśmy tam trwać. Byliśmy wtedy zupełnie sami – wspomina Leszek. Ani świat, ani Czerwone Wierchy nie przestały istnieć, za to Anna i Leszek trwają razem w małżeństwie już od 11 lat, w tym 8 we wspólnocie.

Czas decyzji

Anna i Leszek przyjęli 25 maja 2019 r. posługę odpowiedzialnych za Region III wspólnoty END. Teraz czuwają nad członkami ruchu z całego południa Polski od Łańcuta do Polkowic oraz nad ekipami ze Słowacji i Czech. Stało się to w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin podczas dorocznej pielgrzymki ruchu END do Wambierzyc. Jak sami mówią, przed przyjęciem odpowiedzialności mieli przygotowany szereg argumentów, dzięki którym mogliby odmówić. Poczuli jednak, że odmowa będzie nieuczciwa wobec wspólnoty i Pana Boga. Nowym zadaniem Anny i Leszka jest pomoc parom poszczególnych sektorów ruchu duchowości małżeńskiej w wymianie doświadczeń między sobą. – Nie jesteśmy na froncie, tylko bardziej w sztabie. Organizujemy rekolekcje, sesje formacyjne dla małżeństw, które już pełnią posługi. Służymy, pomagając innym służyć. Jesteśmy po to, żeby między sektorami była łączność i relacja – tłumaczą. Anna pracuje w administracji. Zajmuje się budżetowaniem, controllingiem, rozliczeniami i projektami unijnymi, natomiast Leszek jest pracownikiem infolinii bankowej, a zatem doskonale zorganizowana Anna oraz umiejący wysłuchać i doradzić Leszek to kandydaci idealni do pełnienia tej posługi. Małżeństwo stwierdza jednak, że to nie wystarcza, ponieważ podejmując ją, muszą stawiać czoła zadaniom, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Spotkania z biskupem, kapłanami, wystąpienia publiczne… Anna podzieliła się tym, że lubi mieć wszystko pod kontrolą i nieraz ciężko jej zawierzyć coś Panu Bogu, ale razem z mężem zrobiła tak podczas pierwszych głoszonych rekolekcji. Okazało się, że były one wspaniałym doświadczeniem zarówno dla nich, jak i dla uczestników. To pokazało Annie i Leszkowi, że „Pan Bóg nie powołuje zdolnych, a uzdalnia powołanych”.

Dlaczego warto być we wspólnocie?

Anna i Leszek zgodnie podkreślają wartość wspólnoty: – Jedną zapałkę łatwo złamać, a wiele już nie. Żyjemy w świecie, który ma różne wartości, a wspólnota to miejsce, w którym możemy się umacniać, dzielić swoimi przeżyciami, owocować. Przygotowując się do kolejnego spotkania, stajemy w prawdzie, czy jesteśmy blisko Pana Boga, czy jesteśmy blisko siebie. We wspólnocie dzielimy się tym, czy udało nam się pomodlić, przeczytać Słowo Boże i jak mamy kolejny raz powiedzieć, że coś nam nie wyszło, tym bardziej dokładamy starań, żeby to się udało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem