Reklama

Rozśpiewana Wiśniowa

2012-11-19 12:01

Paweł Piwowarczyk
Edycja małopolska 45/2009

Tym razem zapraszamy do parafii św. Marcina w Wiśniowej. Tutejsi parafianie dobrze pamiętają bolesne wydarzenia II wojny światowej, które rozegrały się w tym rejonie. Są też świadomi historii własnej parafii. Ale wiedzą również, że Dom Boży powinien zawsze tętnić życiem dla Pana. Piękne dzieje i walory artystyczne świątyni nie są nigdy ważniejsze od wymiaru duchowego Kościoła, który tworzą. Troszczą się zatem o piękny śpiew i modlitwę, w której zawsze pamiętają o swoich duszpasterzach.
Wiśniowa położona jest w malowniczym miejscu, który zachęca do uprawiania pieszej turystyki, choć pewnie większość kierowców omijających tędy ruchliwą zakopiankę o tym nie wie. Z pobliskich szczytów obserwować można panoramę Beskidu Wyspowego i Gorców z Turbaczem. Z innego szczytu dostrzec można Podhale, szczyt Babiej Góry, a w słoneczne dni nawet łańcuch Tatr. W krajobraz miejscowości doskonale wpisuje się położony w centrum zabytkowy drewniany kościół św. Marcina.

Wielowiekowe dzieje

Przypuszcza się, że parafia w Wiśniowej istniała już w XIV wieku. Erygowano ją w latach trzydziestych XV wieku, ale z dokumentów Stolicy Apostolskiej wynika, że istniała tutaj w 1350 r. Niektórzy za datę jej powstania uznają umownie rok 1349 - gdyby tak było, to w tym roku można by mówić o 660-leciu wiśniowskiej wspólnoty. Wtedy to krakowski biskup Jan Bodzanta dołączył do Wiśniowej okoliczne wioski - Kobielnik, Lipnik, Poznachowice Dolne i Wierzbinową. Według dokumentów parafia liczyła wtedy zaledwie 192 osoby.
W XVI wieku o kościele św. Marcina pisze w swojej kronice Jan Długosz. Jednak wspomniany przez kronikarza kościół spłonął, a w jego miejsce w latach 1720-30 wzniesiono drewnianą świątynię. Niezależnie od wszystkich hipotez, które podają różne daty powstania parafii (mogła powstać w latach trzydziestych XIV wieku, a nawet wcześniej) jej historia jest długa i ciekawa. Parafia podlegała przez ok. trzysta lat pod zarząd parafii z Dobczyc. Dopiero na początku XX wieku na nowo zaistniała w Wiśniowej samodzielna parafia. Pamiątką tego wydarzenia było wyniesienie przez wiernych, w duchu dziękczynienia, drewnianego 8-metrowego krzyża na Księżą Górę (649 m. n.p.m.) 19 października 1901 r. Każdego roku w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, przypadające 14 września w drodze na szczyt góry wierni odprawiają Drogę Krzyżową, a na szczycie przy innym - zrekonstruowanym na wzór poprzedniego krzyżu odprawiana jest Eucharystia. Drewniany kościół św. Marcina należy do wysokiej klasy zabytków, umieszczony został na jednej z tras małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej.

Bolesne doświadczenia

Tutejsi mieszkańcy przez wiele wieków doświadczali bolesnych przeżyć związanych z najazdem Tatarów na Małopolskę w XIII wieku, klęskami żywiołowymi takimi jak plaga szarańczy - dwie kapliczki przydrożne z tamtych lat, znajdujące się w Kobielniku i Wiśniowej, ustawiono jako wota za ocalenie z zagłady. Pamięta się tu także walki obronne przed inwazją szwedzką czy dramat rzezi galicyjskiej, gdy chciano zabić miejscowego proboszcza. Świadectwem walk I wojny światowej są cmentarze wojenne. Najmłodsze, a zarazem najboleśniejsze są wspomnienia z 18 września 1944 r., gdy hitlerowcy zamordowali 78 osób ludności cywilnej z Lipnika i Wiśniowej. Nie oszczędzili nawet kilkudniowych niemowląt, zginęło wtedy 35 dzieci. Niedawno, w 65. rocznicę pacyfikacji, pod pomnikiem jej ofiar zebrali się mieszkańcy, żyjący uczestnicy tamtych wydarzeń - walczący z Niemcami AK-owcy, młodzież szkolna i żołnierze. Pamięć tych wydarzeń jest ciągle żywa dzięki wspomnieniom świadków tych wydarzeń.

Reklama

Parafia dzisiaj

Do parafii należą: Kobielnik, Poznachowice Dolne, Wierzbinowa i Wiśniowa. W sumie ok. 3600 wiernych. Proboszczem jest ks. Wacław Bednarz, w parafii posługuje także ks. Stanisław Figura. Wśród wspólnot parafialnych, oprócz dość licznych ministrantów i lektorów, dziewięciu róż różańcowych kobiet i trzech róż mężczyzn, spotyka się także grupa osób, które pochylają się raz w miesiącu nad dokumentami społecznymi Kościoła. - Jestem zdumiony zapałem tych ludzi. Cieszy mnie, że podejmują się rozważań trudnych tekstów - mówi Ksiądz Proboszcz.
Grupę młodzieżową prowadzi ks. Stanisław, a przy szkole podstawowej prężnie działa grupa misyjna. Przy parafii istnieje także Najświętsza Straż Serca Pana Jezusa (około 20 osób). Wielu parafian dzieli od świątyni kilka kilometrów, co utrudnia częstsze spotkania wspólnot, ale i tak u wielu z nich nie brakuje zapału i chęci. W parafii gorliwie posługują trzy siostry franciszkanki Rodziny Maryi. Z inicjatywy parafianek na terenie powiatu, do którego należy Wiśniowa powstało w lipcu br. Domowe Hospicjum im. Królowej Apostołów. Niesie ono wraz z profesjonalnym personelem pomoc umierającym. Inicjatorki Hospicjum chcą, aby ta nowa i potrzebna w lokalnym środowisku inicjatywa sprawiła, że znajdą się chętni, aby poświęcić cierpiącym czas, a nade wszystko swoje serce.

Młodzież na siłowni

Dzięki przychylności Księdza Proboszcza w dawnej wikarówce nauczyciel wychowania fizycznego tutejszej szkoły - Konrad Oksiński prowadzi zajęcia sportowe dla młodzieży. Młodzież garnie się do ćwiczeń, a co godne pochwały wraz z nauczycielem młodzi włączyli się w remont pomieszczeń przeznaczonych na siłownię.

Rodziny na rekolekcjach

Po drugiej stronie parafialnego kościoła znajduje się natomiast znany w archidiecezji ośrodek, w którym, głównie w wakacje, rekolekcje odprawiają rodziny należące do wspólnoty Oazy Rodzin. W czasie pobytu w Wiśniowej rodziny te włączają się w życie parafii.

Dzwony od parafian

Codziennie o godzinie 6.30, 12 i 21 słychać parafialne dzwony. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale zwraca uwagę fakt, że dzwony ufundowała jedna z rodzin, a parafianie postarali się o to, aby powstała dzwonnica. To wyraz wielkiej troski o świątynię. Przygotowanie projektu i wybudowanie nowej dzwonnicy trwało dwa lata. Bijące trzy razy dziennie dzwony noszą nazwę: św. Marcin, św. Anna i św. Józef. Dzięki inicjatywie wiernych przy samym kościele, usytuowanym w pięknym parku lipowym, powstała Droga Krzyżowa, którą poświęcił w 2001 r. kard. Franciszek Macharski. Na kamiennym obelisku pierwszej stacji umieszczono okolicznościowy medalion. Jest on pamiątką Jubileuszu Roku 2000 i 1000-lecia krakowskiego biskupstwa.

Parafialne troski

Spytałem Księdza Proboszcza o jego radości i troski związane z parafią. Troski? Ks. Wacław stwierdza, że jednym z problemów jest zbyt mały kościół. Jest on piękny, ale nie wszyscy wierni mogą w sposób komfortowy uczestniczyć w nabożeństwach, bo w świątyni jest bardzo ciasno. Problem ten potęguje się szczególnie zimą.

…i radości

Radości? - Urzeka mnie śpiew tutejszych parafian. Oni chcą chwalić w ten sposób Boga i robią to z całego serca - mówi duchowy Przewodnik parafii. W kościele śpiewa się wiele starych, zapomnianych już w innych miejscach pieśni. Przetrwało tutaj również nabożeństwo śpiewanej Drogi Krzyżowej, na którą przychodzą w Wielkim Poście na godz. 14 tłumy wiernych. Rozśpiewana wiśniowska wspólnota parafialna to zasługa troszczących się o śpiew przewodników kalwaryjskich, a także oddanego parafii organisty - Stanisława Polaka, który uczy przybywających do świątyni pięknie śpiewać.

Modlą się za księży

W Wiśniowej istnieje kult Matki Bożej. W głównym ołtarzu znajduje się XVII-wieczny obraz, ofiarowany przez hrabinę Helenę Zawacką z Niezdowa. W kościele jest wiele wotów dziękczynnych przynoszonych przez wiernych Matce Bożej. Kroniki parafialne mówią o pielgrzymach z okolicznych miejscowości przybywających z modlitwą do Matki Bożej Wiśniowskiej. Dokumenty wskazują, że wierni modlili się tu na specjalnych nabożeństwach, które odbywały się po czwartkowych jarmarkach. Również obecnie kult Matki Bożej i wiara ludzi oparta jest na silnych fundamentach. - Jest tu wielu szczerze pobożnych parafian. Przychodzą na Msze św., a nie do kościoła. Żyją głębokim życiem religijnym. Jestem zbudowany ich pobożnością. Wielu z wiernych w sposób szczególny modli się za parafię. Byłem także zdumiony, gdy podczas prowadzonych przez Honorową Straż Najświętszego Serca Pana Jezusa adoracji, usłyszałem intencję: a teraz módlmy się za naszych księży. Nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby z taką gorliwością modlono się za swoich duszpasterzy - mówi ks. Wacław.
Nie dziwi zatem to, że z leżącej ponad 30 km od Krakowa, rozmodlonej parafii jest wiele powołań kapłańskich i zakonnych. Obecnie żyje 11 księży pochodzących z Wiśniowej. Na V roku w seminarium jest także kolejny kandydat do kapłaństwa. Ze wspólnoty parafialnej wywodzi się również kilkanaście sióstr zakonnych.

Za pomoc w napisaniu artykułu dziękuje Stanisławowi Michalikowi, który udostępnił mi ciekawe materiały związane z historią parafii

Parafia św. Marcina w Wiśniowej, Wiśniowa 1a, 32 412 Wiśniowa, tel. (0-12) 271-40-97
Msze św.: sobota godz. 18 (okres zimowy godz. 17); niedziela godz. 7, 9, 11, 18 (okres zimowy godz. 17)
Odpusty: I - św. Marcina (11 listopada)
II - Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, (ostatnia niedziela maja)

Turniej Tenisa Stołowego

2019-02-18 20:22

Józef Parzybut

Aleksandra Tataruch
Wręczanie nagród laureatom

Przedstawiciele Liturgicznej Służby Ołtarza oraz Parafialnej Grupy Młodzieżowej uczestniczyli w tegorocznym parafialnym turnieju tenisa stołowego, który odbył się w okresie ferii zimowych.

Zawody rozegrano w miejscowej hali sportowej. Po losowaniu, które podzieliło uczestników turnieju na grupy, zaczęła sie rywalizacja. Grano systemem każdy z każdym, by wyłonić najlepszych w poszczególnych grupach. W małym finale spotkali się wicemistrzowie grup, a w meczu o pierwsze miejsce ich zwycięzcy.

Ostatecznie I miejsce wywalczyła Karolina Sobczak (Kąty) przed Aldoną Parzybut (Kąty) i Moniką Mikołajczyk (Wydrzyn). Laureaci otrzymali puchary i dyplomy, natomiast pozostali uczestnicy sportowych zmagań pamiątkowe medale i dyplomy. Nagrody wręczyli: wikariusz czarnożylskiej parafii ks. Łukasz Wojtan oraz pan kościelny Jan Bulka. Uczestnicy sportowego święta jednogłośnie stwierdzili, że aktywny wypoczynek to bardzo dobra forma spędzania wolnego czasu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przełożeni zakonów przepraszają ofiary wykorzystywania

2019-02-19 12:25

st (KAI/NCR) / Rzym

Z prośbą o przebaczenie aktów wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się zakonnicy i zakonnice zwrócili się we wspólnym oświadczeniu przełożeni i przełożone generalne zakonów męskich i żeńskich. Nawiązując do rozpoczynającego się 21 lutego spotkania przewodniczących episkopatów, zaapelowali o stworzenie „struktur odpowiedzialności” w Kościele powszechnym.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

„Pochylamy nasze głowy ze wstydu, zdając sobie sprawę, że takie wykorzystywanie miało miejsce w naszych zgromadzeniach i zakonach” - stwierdzili przełożeni i przełożone reprezentujący około 850 000 członków katolickich zakonów męskich i żeńskich. Wyrazili ubolewanie z powodu ukrywania przez sprawców swoich czynów i podejmowanych przez nich manipulacji, a także braku właściwej reakcji ze strony przełożonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem