Reklama

w rocznicę śmierci prymasa tysiąclecia

I Zlot Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Artur Stelmasiak

Okrągła 25. rocznica śmierci Prymasa Tysiąclecia stała się okazją do zorganizowania I Zlotu Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Na te uroczystości do Warszawy przyjechała młodzież z całej Polski. – Dziś jest reprezentowanych 110 szkół. Od Gdańska po góry, od Ełku po Strzegom na Dolnym Śląsku – informuje Iwona Czarcińska, organizatorka Zlotu.

Uczniowie wraz z nauczycielami przyjechali do stolicy 29 maja. Uroczystości zostały przesunięte o jeden dzień ze względu na pielgrzymkę Ojca Świętego Benedykta XVI do Polski. Dzieci i młodzież brały udział w warsztatach i sesjach, które przybliżały im sylwetkę patrona ich szkoły Prymasa Wyszyńskiego.

Był i jest autorytetem

Do Warszawy przyjechało ok. 1500 dzieci i młodzieży. Ubrani na galowo dumnie reprezentowali swoje szkoły w pocztach sztandarowych. Podczas Mszy św. w intencji beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego warszawska archikatedra była wypełniona po brzegi. Uczestników z pewnością byłoby więcej, gdyby nie trudności z zakwaterowaniem.
Wieczorem 29 maja tuż po Eucharystii wszyscy uczestnicy Zlotu przeszli w zwartym sztandarowym szyku z katedry pod pomnik Prymasa Wyszyńskiego przy kościele Wizytek. Towarzyszyła im orkiestra reprezentacyjna policji.
W tłumie młodzieży dumnym krokiem szedł Paweł Zwierzchowski, uczeń ostatniej klasy Gimnazjum im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w podwarszawskich Markach. – On był i jest dla nas wielkim autorytetem – podkreśla Paweł. – Jego całe życie jest wzorem do naśladowania – uważa uczeń gimnazjum. Na pytanie, dlaczego Prymas Wyszyński jest dla tak młodej osoby jak on autorytetem i wzorem do naśladowania Paweł bez zastanowienia odpowiadział: – Jesteśmy mu wdzięczni, że przeprowadził Kościół i Polskę przez najtrudniejsze czasy.

Powinniśmy go naśladować

Przemarsz pod pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego zakończył się Apelem Jasnogórskim. Wszyscy modlili się w intencji rychłej beatyfikacji swojego Patrona. Młodzież pod pomnikiem zapaliła znicze i złożyła kwiaty. Na zakończenie pierwszego dnia Zlotu wszyscy zaśpiewali Boże coś Polskę.
Podszedłem do grupki dziewczyn, gimnazjalistek stojących przed pomnikiem. Okazuje się, że przyjechały z Lelis koło Ostrołęki. Pytam jedną z nich: co dla ciebie znaczy, że chodzisz do szkoły, która nosi imię kard. Wyszyńskiego? – Jestem dumna! – odpowiada. – A kim on dla was był? – Wzorem – odpowiada jej koleżanka. – On jest dla mnie zarówno autorytetem postępowania, jak i niezłomności wiary, w której całkowicie oddał się pod opiekę Matki Bożej – z powagą przyznaje Marlena Prusaczek, uczennica trzeciej klasy gimnazjum. – Myślę, że ważna jest również jego nauka o rodzinie – dodaje. Jej zdaniem kard. Wyszyński reprezentował bardzo wiele wartości, które każdy powinien naśladować. – We współczesnym świecie odczuwamy brak autorytetów i wartości. Dlatego tym bardziej powinniśmy się odwoływać do sprawdzonych autorytetów. A takim bez wątpienia był Prymas Wyszyński – podkreśla Marlena Prusaczek.

Pierwszy taki zlot

I Ogólnopolski Zlot Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego odbył się z okazji 25. rocznicy jego śmierci. – Jest to pierwszy taki zlot, ale na pewno nie ostatni – zapewnia Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. – Pierwszy raz do zlotu przymierzaliśmy się w setną rocznicę urodzin kard. Wyszyńskiego. Ale wówczas nie podołaliśmy organizacyjnie – wyjaśnia Czarcińska.
Do stolicy przyjechała młodzież z całej Polski. Dzieci i młodzież przez dwa dni zwiedzały Warszawę. W Pałacu Kultury i Nauki wzięły udział w sesji poświęconej dokonaniom Prymasa Wyszyńskiego. Organizatorzy Zlotu przewidzieli również specjalne seminarium dla nauczycieli szkół im. Wyszyńskiego, które poprowadzili wykładowcy UKSW. Następnego dnia Zlotu młodzież spotkała się z Lechem Kaczyńskim prezydentem RP.
– Naszym celem jest propagowanie autorytetu i nauczania kard. Wyszyńskiego – podkreśla Iwona Czarcińska. – Chcemy wydobyć z jego nauczania takie treści, którymi można żyć także dzisiaj. Najważniejsze, aby Prymas Tysiąclecia pokazywał nam kierunek ku przyszłości nowych pokoleń – dodaje Czarcińska. ´

W tym roku powołano Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jego celem jest integracja środowisk związanych z osobą Prymasa Tysiąclecia, a zwłaszcza wymiana doświadczeń pomiędzy szkołami, nauczycielami, uczniami i rodzicami. Imię kard. Stefana Wyszyńskiego nosi prawie 200 placówek oświatowych w Polsce, a także szkoły w USA, na Litwie i Ukrainie. Dlatego też bardzo ważne jest aby wzmacniać wszystkie inicjatywy pedagogiczne, które zmierzają do wychowania młodzieży w duchu wartości głoszonych przez Prymasa Tysiąclecia. Pierwszą inicjatywą Stowarzyszenia było przygotowanie I Zlotu Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Działalność Stowarzyszenia w najbliższym czasie koncentrować się będzie na podejmowaniu działań dydaktyczno-wychowawczych, z wykorzystaniem najlepszych metod nauczania i wychowania w celu kształtowania postaw moralnych dzieci i młodzieży, gwarantujących poszanowanie autorytetów współczesnego świata, szacunek dla wiary, wolności i godności człowieka.

Prezydent Lech Kaczyński do młodzieży

Przede wszystkim chciałem Wam pogratulować, że chodzicie do szkół imienia człowieka tak wielkiego. Kardynał Wyszyński zwany jest Prymasem Tysiąclecia – to przecież wiecie lepiej ode mnie. Wiek XX dał nam trzy naprawdę wielkie postacie. I dwie z nich były w sutannach. To byli oczywiście: Jan Paweł II, Prymas Tysiąclecia i Marszałek Piłsudski. Prymas Wyszyński był człowiekiem, który przeprowadził nasz Kościół przez bardzo trudny okres, gdy w Polsce panował system, który zakładał, że społeczeństwo zostanie zateizowane.
Kard. Wyszyński zmarł w maju 1981 r., gdy w Polsce triumfowała „Solidarność

Papieskie rekolekcje - dwa pierwsze rozważania

2018-02-19 16:33

pb (KAI/Vaticannews) / Ariccia

O pragnieniu Jezusa i pragnieniach człowieka mówił portugalski ksiądz José Tolentino de Mendonça w dwóch pierwszych rozważaniach rekolekcyjnych dla papieża i kurii rzymskiej. Rekolekcje odbywają się w dniach 18-23 lutego w Domu Boskiego Mistrza w Ariccii pod Rzymem. Portugalski teolog i poeta, wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie wybrał za temat swych rozważań słowa „Pochwała pragnienia”.

Foto Vatican Media

Punktem wyjścia pierwszego, wprowadzającego rozważania było spotkanie Jezusa z Samarytanka przy studni Jakubowej i Jego prośba: „Daj mi pić”. Jezus przyjmuje postawę żebraka, który doświadcza trudu codziennego życia, potrzebując troski innych. - Także Bóg żebrze u człowieka - stwierdził duchowny.

Dodał, że dzięki pragnieniu Jezusa czujemy się rozumiani w naszej kruchości. Ale nie jest to zwykłe pragnienie wody, lecz głębsze pragnienie dotknięcia naszych zranień. Jezus wychodzi nam na spotkanie i poruszeni Jego łaską, czujemy się wezwani, by świadczyć sobie nawzajem dobro. Rekolekcjonista wezwał, by czekać na Pana, na to, co chce nam ofiarować.

W drugim rozważaniu, odwołując się do słów z Apokalispy: „I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie, kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie”, ks. Tolentino de Mendonça wezwał do złożenia w Bogu naszych pragnień. Bogu, który ofiarowuje nam, „niekompletnym”, swą bezwarunkową miłość. Ale czy my pragniemy Boga? - pytał rekolekcjonista.

Zauważył, że dużo mówi się o konsumpcjonizmie w związku z centrami handlowymi, ale istnieje też „konsumpcjonizm w życiu duchowym”. Społeczeństwo uznaje konsumowanie za kryterium szczęścia, ale w ten sposób pragnienie staje się pułapką. Odwracając się od tego, co istotne, pragnienie przekształca się w „niezdolność do rozeznawania”.

Portugalski teolog zaznaczył, że nie istnieją pigułki, które byłyby w stanie automatycznie rozwiązać nasze problemy. Jest w nas tyle pragnień - relacji, akceptacji, miłości - ale nie doceniamy ich i traktujemy tak, jakby nie były warte naszej uwagi. Uciekamy od nich, jakby nie miały nam nic do powiedzenia w imieniu Boga. A jest na odwrót - pragnienie jest „biograficznym dziedzictwem, które mamy rozpoznać i za nie dziękować”.

Rekolekcje w Ariccii potrwają do 23 lutego. Każdy dzień rozpoczyna się Mszą św. O 7.30, o 9.30 wygłaszane jest pierwsze rozważanie, o 16.00 drugie, a po nim odprawiane są nieszpory i odbywa się adoracja eucharystyczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wiceszefowa MSZ Izraela: akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny

2018-02-19 19:21

wpolityce.pl

Wiceminister spraw zagranicznych Izraela Cipi Hotoweli napisała w poniedziałek na Twitterze, że akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w kraju demokratycznym, który przestrzega zasad rządów prawa.

Julien Menichini / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Akt wandalizmu, do którego doszło wobec polskiej ambasady, jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w demokracji, która przestrzega zasad rządów prawa. Wszczęto śledztwo w tej sprawie — brzmi wpis Hotoweli.

Wcześniej rzecznik izraelskiego resortu dyplomacji Emmanuel Nahszon napisał również na Twitterze, że „naród żydowski był ofiarą ludobójstwa dokonanego przez nazistowskie Niemcy, w którym pomagali niezliczeni Europejczycy, w tym niektórzy Polacy”, a ich działania wynikały „z nienawiści, chciwości i oportunizmu”.

Jakakolwiek próba zatarcia granicy między ofiarami, a sprawcami jest kłamstwem i nikczemnym historycznym rewizjonizmem — podkreślił Nahszon.

W sobotę, na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, podczas jednego z paneli dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył:

Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę? Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy.

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą reakcję.

W niedzielę dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Artur Lompart potwierdził, że na wejściu do polskiej ambasady w Izraelu ktoś namalował sprayem swastyki i wypisał wulgarne, antypolskie hasła.

Polska zwróciła się do władz Izraela, by wyjaśniły ten incydent oraz podjęły działania w celu zapewnienia ochrony polskiej placówki dyplomatycznej.

Lompart potwierdził, że izraelska policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dyrektor oświadczył też, że „zdaniem MSZ należy zdecydowanie obniżyć temperaturę dyskusji, jaka toczy się w obu państwach, gdyż obecny jej poziom nie sprzyja dialogowi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem