Reklama

Ekumenizm a 1050-lecie Chrztu Polski

2016-10-20 08:07

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 43/2016, str. 7

T.D.
Ekumeniczne nabożeństwo w kościele św. Wojciecha

Nabożeństwo ekumeniczne z licznym udziałem wiernych miało miejsce 30 września w kościele św. Wojciecha w Kielcach. Zorganizowano je w duchu dziękczynienia za 1050 lat chrztu Polski. Ta data zbliża dzisiaj Kościoły różnych wyznań w pielęgnowaniu historii chrzcielnej i dziejów Ojczyzny

W nabożeństwie pod hasłem „Łączy nas chrzest” uczestniczyli delegaci Kościoła Rzymskokatolickiego, Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Kościoła Polsko-Katolickiego, Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego, Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej.

W procesji i w kościele

Nabożeństwo poprzedziła procesja z cerkwi prawosławnej św. Mikołaja. Uczestnicy przeszli z zapalonymi lampionami ul. Bodzentyńską; słuchano rozważań, śpiewano pieśni, a duchowni reprezentujący wspólnoty różnych wyznań prowadzili rozważania. W procesji i wspólnej modlitwie uczestniczyli: księża i osoby świeckie, w tym związane z Diecezjalną Radą Ekumeniczną, sympatycy ekumenizmu, zakonnicy i siostry zakonne, proboszczowie i wikariusze kieleckich parafii, ministranci.

Nie bez powodu miejscem wspólnej modlitwy wybrano kościół św. Wojciecha – według udokumentowanych źródeł jest to najstarsze miejsce organizacji parafialnej w Kielcach, gdzie – jak podkreślał bp Jan Piotrowski – „biło pierwsze źródło chrzcielne”.

Reklama

– Nadzieja miłości wyrasta i rośnie na wielkim darze chrztu świętego. Nie pytamy, kogo jest więcej, cieszymy się autentycznie, że jesteśmy razem, a z nami jest Bóg – mówił bp Jan Piotrowski.

Zdolność do miłości i dialogu

W słowie do wiernych bp Jan Piotrowski przypomniał jedność chrześcijan w chrzcie św. i nadzieję, jaką ten fakt rozbudza, mówił także o czasach apostolskich i historii chrzcielnej. – Niezależnie od tego, gdzie wytrysło źródło chrztu św. (…) to najważniejsze jest, że do kraju Wiślan i Polan dotarła Dobra Nowina – Ewangelia Jezusa Chrystusa – mówił Ksiądz Biskup. Wspomniał działalność misyjną św. Piotra Apostoła, nawołującego do chrztu i nawrócenia. Wyjaśniał także, dlaczego chrzest jest uważany za „najpiękniejszy dar Boga”. Przypomniał również, że „tam, gdzie jest Chrystus, jest życie, zdolność do dialogu, miłości, nadziei”. – W ten wrześniowy wieczór łączy nas Chrzest Święty, nawet jeśli nasza wspólnota wiary składa się z członków różnych wyznań. Zanim chrześcijanie rozeszli się swoimi drogami, łączył ich ten sam chrzest i tak dziś jest nadal. Tam, gdzie jest chrzest, tam jest życie, zdolność do dialogu, przebaczenia, miłości i nadziei – przekonywał bp Jan Piotrowski. – Dziś z nostalgią sięgamy czasu łaski niepodzielonego Kościoła i ze świecami w dłoniach, symbolem Jezusa Zmartwychwstałego, przy krzyżu i chrzcielnicy pragniemy wspólnie odnowić nasze przyrzeczenia chrzcielne, wyrzekając się zła i wyznając naszą wiarę – podkreślał Biskup Kielecki.

Wspólnie modlono się za „cały Kościół, papieża, biskupów, zwierzchników wszystkich Kościołów i wspólnot chrzcielnych”, za ojców i matki chrzestne oraz dzieci oczekujące sakramentu chrztu oraz „abyśmy oczami miłości każdego dnia mogli patrzeć na siebie nawzajem”; za Ojczyznę – „by chrzest, jak to ma miejsce w każdej duszy, stawał się radyklanym przełomem mentalności i kultury”.

Wagę sakramentu chrztu przypomniał m.in. ks. Przemysław Kantyka, przewodniczący Diecezjalnej Rady Ekumenicznej.

W litanii uczestnicy uroczystości wzywali orędownictwa polskich świętych i błogosławionych, a potem pod przewodnictwem biskupa kieleckiego odnawiano przyrzeczenia chrztu. Następnie Ksiądz Biskup, kapłani, duchowni, zakonnicy, zakonnice i wszyscy wierni podchodzili do chrzcielnicy, wypowiadając swoje imię i zanurzając rękę w wodzie chrzcielnej.

Organizatorami nabożeństwa ekumenicznego w Kielcach byli: biskup kielecki Jan Piotrowski, Diecezjalna Rada Ekumeniczna i parafia św. Wojciecha.

Historyczna Deklaracja

Warto przypomnieć historyczne wydarzenie stanowiące genezę kieleckiego spotkania: 23 stycznia 2000 r. podczas uroczystego nabożeństwa ekumenicznego w warszawskim kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy zwierzchnicy głównych Kościołów chrześcijańskich w Polsce podpisali Deklarację o wzajemnym uznaniu ważności chrztu.

Dokument był owocem kilkudziesięcioletnich żmudnych wysiłków, spotkań i rozmów prowadzonych przez przedstawicieli Kościoła katolickiego i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Jego postanowienia głoszą, że chrzest raz udzielony w jednym z Kościołów, jest ważny także w innym. Jest to uroczyste i formalne potwierdzenie tradycji Kościoła, że sakrament chrztu przyjmuje się tylko raz, że jest on wspólny wszystkim wyznaniom chrześcijańskim i stanowi ich podstawę.

W dokumencie pn. „Wzajemne uznanie chrztu przez Kościół katolicki w Polsce i Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej”, czytamy m. in. (…): Ochrzczeni żyjący w jednym miejscu i czasie wspólnie ponoszą odpowiedzialność za świadectwo składane Chrystusowi i Ewangelii: Ochrzczeni żyją dla Chrystusa, dla Jego Kościoła i dla świata, który On miłuje, oczekując w nadziei na objawienie się nowego stworzenia Bożego oraz na czas, gdy Bóg będzie wszystkim we wszystkich (Rz 8,18-24; 1Kor 15,22-28.49-57) (Dokument z Limy, nr 9). Chrzest w Chrystusie jest wezwaniem dla Kościołów, aby przezwyciężyły swoje podziały i w widzialny sposób zamanifestowały swoją wspólnotę”. To ostatnie zdanie powtórzył prymas Polski abp Wojciech Polak na ekumenicznej modlitwie na Ostrowie Lednickim w 1050-lecie chrztu Polski.

Tagi:
ekumenizm rocznica nabożeństwo Chrzest Polski

Święto Chrztu Polski

2019-03-06 10:18

Jan Maria Jackowski
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 40

Chrzest Polski miał „kluczowe znaczenie dla rozwoju naszej Ojczyzny”.

Arkadiusz Bednarczyk
Mieszko przyjmuje chrzest. Przedstawienie z drzwi kolegiaty w Jarosławiu

W parlamencie przyjęto ustawę erygującą Święto Chrztu Polski, które ma być obchodzone corocznie 14 kwietnia. Nie będzie to jednak dzień ustawowo wolny od pracy. W ustawie zapisano, że ustanawia się to święto w celu upamiętnienia tego wydarzenia, „zważywszy na doniosłość decyzji Mieszka I, uznawanej za początek Państwa Polskiego”. Święto ma mieć charakter państwowy.

W ustawie podkreślono, że chrzest Polski miał „kluczowe znaczenie dla rozwoju naszej Ojczyzny”, lecz obecność w społecznej świadomości tego przełomowego wydarzenia jest „znikoma”.

Dlatego potrzebny jest ten „dzień narodowej refleksji nad dziedzictwem naszych ojców, nad odpowiedzialnością wszelkich władz państwowych, wszystkich obywateli i każdego z osobna za naszą Ojczyznę, za jej przyszłość i pomyślność. Święto to powinno służyć inspiracji do podejmowania działań na rzecz dobra wspólnego”.

Co bardzo ważne, u początku Polski powstawały równolegle administracyjne struktury kościelne i państwowe. Z tego wynika m.in. fenomen nierozerwalnego związku Kościoła z Narodem, co bywa niezrozumiałe oraz jest kwestionowane przez tych, którzy nie znają naszej tożsamości i szczególnego charakteru naszego chrześcijańskiego dziedzictwa.

Podczas prac nad ustawą dyskutowano nad datą ustanowienia święta. W Sejmie jej sprawozdawca pos. Dariusz Piontkowski (PiS) powiedział: „Nie znamy dokładnej daty chrztu, większość historyków uznaje jednak, że prawdopodobnie odbyło się to w Wielką Sobotę 14 kwietnia 966 r. Taką też datę zaproponowali wnioskodawcy”.

Data chrztu faktycznie wzbudza dyskusje, ponieważ nie ma bezpośredniego tekstu źródłowego. Za dzień chrztu Mieszka ogólnie uznaje się 14 kwietnia, ponieważ w tym dniu w 966 r., według kalendarza juliańskiego, przypadała Wielka Sobota. W tamtych wiekach, według wielu uczonych, uroczystego chrztu udzielano w wigilię paschalną.

Tymczasem badacz tej problematyki dr Jerzy Mańkowski w opracowaniu „Caecitas i illustratio, bellum bonum i chrzest Mieszka” – używając warsztatu filologa klasycznego przy badaniu „Kroniki” Wincentego Kadłubka, który opisywał to wydarzenie – doszedł do innych, znamiennych wniosków. Twierdzi, że nie była to praktyka powszechna, i podkreśla, że z przekazów źródłowych jednoznacznie wynika, iż przez wiele stuleci prymarnym świętem, podczas którego przyjmowano do Kościoła nowych wyznawców, w tym także nowe ludy, „była uroczystość Zesłania Ducha Świętego (w nomenklaturze łacińskiej – «Pentecoste»), a ściślej biorąc, wigilia tego święta”. Dr Mańkowski analizuje kluczowe zdanie „Kroniki” Kadłubka i dochodzi do wniosku, że „datą o wiele prawdopodobniejszą jest 3 lub 2 czerwca 966 r. («Dominica Pentecostes» lub «sabbatum in vigilia Pentecostes») według kalendarza juliańskiego. Uwzględniając opóźnienie tego kalendarza w stosunku do rzeczywistej pory roku zwrotnikowego, można w przybliżeniu przyjąć, że chrzest Mieszka poprzedzałby o ok. 16 dni świętowane 24 czerwca przesilenie letnie, czyli Sobótkę. Mogło tak się przypadkowo a szczęśliwie złożyć, że gdy w 966 r. dla Kościoła nadchodziła uroczystość Zesłania Ducha Świętego, w tych dniach pogańska jeszcze Polska obchodziła właśnie swoje Zielone Świątki”.

Gdyby ta hipoteza się potwierdziła, konieczna byłaby zatem zmiana terminu obchodzenia święta na wigilię Zesłania Ducha Świętego. Wtedy, co prawda, święto byłoby ruchome, ale za to zawsze wypadałoby w sobotę, czyli w dzień wolny od pracy, i bardziej można by się skupić na odpowiednim jego obchodzeniu.

Jan Maria Jackowski
Publicysta i pisarz, eseista, senator RP www.jmjackowski.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwiastowanie Pańskie - Dzień Świętości Życia

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 14/2002

pl.wikipedia.org
Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w Żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

W a l c z y ć b ę d z i e m y w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym.

Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego - 28 sierpnia 1956 r.)

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada 25 marca i decyzją Episkopatu Polski ustanowiono ten dzień - Dniem Świętości Życia. Wyjątkowo w tym roku Kościół obchodzi ją 8 kwietnia, gdyż dzień 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu i dlatego jest ona przeniesiona. Powstanie tej uroczystości łączy się z refleksją nad historią zbawienia w czasach chrześcijańskich. Dokumenty liturgiczne nie mówią o formalnym święcie, co nie znaczy, że nie było ono obchodzone w liturgii. Wiele mówiącym faktem może być zbudowana w IV wieku w Nazarecie bazylika Zwiastowania. Święto posiadało różne nazwy. Najstarsza z nich jest określeniem związanym z homilią Abrahama z Efezu - Euaggelismos. Liturgia bizantyjska zachowuje tę nazwę do dnia dzisiejszego. Sakramentarz gregoriański z Padwy podaje bardzo charakterystyczne określenie: Annuntiatio sanctae Dei Genetricis et passio eiusdem Domini (Zwiastowanie Bożej Rodzicielce i Męki Pana). Mszał z 1570 r. używa określenia: Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a Mszał papieża Pawła VI: Zwiastowanie Pańskie. Powstaje pytanie dlaczego uroczystość ta jest obchodzona 25 marca? Odpowiedź na to pytanie wynika z ustalenia daty uroczystości Bożego Narodzenia. Skoro uroczystość Narodzenia Pańskiego obchodzimy 25 grudnia, to z "obliczenia biologicznego" wynika, że Zwiastowanie Pańskie ma być obchodzone 25 marca. Mszał z 1970 r. przynosi nam nowe modlitwy, a zwłaszcza własną prefację, która wysławia Boga za narodzenie Syna Bożego dla zbawienia ludzi. W tym dziele uwydatniona jest rola Maryi, Jej przyjęcie z wielką wiarą Słowa Bożego i noszenie z miłością Jezusa w niepokalanym łonie. Zwiastowanie Pańskie spełnia obietnice dane narodowi wybranemu - Izraelowi.

W obronie życia

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego łączy się w Polsce z obchodem Dnia Świętości Życia. W dniu w którym obchodzimy pamiątkę zwiastowania przez Posłańca Bożego Maryi Pannie, że zostanie Matką Syna Bożego, bronić chcemy każdego poczętego życia pod sercem każdej z matek na całym świecie. Jan Paweł II 26 stycznia 1980 r. w Rzymie powiedział: " Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko: co więcej, Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi; jak więc można nie widzieć szczególnej Jego obecności w istocie jeszcze nie narodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa". I dalej Jan Paweł II w obronie życia poczętego pisze w encyklice Evangelium vitae z 25 marca 1995 r: "Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota" (EV 61).

Przeczytaj także: 25 marca - Dzień Świętości Życia

Wielcy ludzie za życiem

Każdy człowiek może powtórzyć za psalmistą, wysławiać Boga psalmem 139 i podziękować Mu za życie: "Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył. Godne podziwu są Twe dzieła".

W obronie dzieci nienarodzonych wypowiadali się między innymi:

Pius XII - "Wszelka istota ludzka, nawet dziecko w łonie swej matki, otrzymuje prawo do życia bezpośrednio od Boga, a nie od rodziców czy od jakiejś społeczności lub władzy ludzkiej. A więc żaden człowiek, żaden autorytet ludzki, żadna wiedza, żadne ´wskazania´ medyczne, eugeniczne, społeczne, ekonomiczne, moralne nie dają należytego tytułu do rozporządzenia bezpośrednio i z rozmysłem niewinnym życiem ludzkim".

Jan XXIII - "Niech więc wszyscy uważają życie ludzkie za święte, a to dlatego, że od samego początku wymaga działania Boga - Stwórcy. Ten więc, kto odstępuje od tych Bożych praw, nie tylko uwłacza Jego majestatowi i okrywa hańbą siebie samego i rodzaj ludzki, lecz także podważa u samych podstaw siłę społeczności, do której należy".

Jan Paweł II - "Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!".

"Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość" ( EV 44).

Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - "W rodzinie, pod sercem matek, kryje się Naród".

Matka Teresa z Kalkuty - "Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pokochania małego dziecka już w łonie matki. Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja - ponieważ jeśli matka może zabić własne samemu Bogu. Na modlitwę Duchowej Adopcji składa się: jeden dziesiątek różańca, codzienna modlitwa oraz dodatkowa dowolna ofiara czy wyrzeczenie, np. post lub walka z nałogiem. Przez dziewięć miesięcy osoba podejmująca Duchową Adopcję modli się w intencji dziecka nienarodzonego i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie. W ten sposób staje się ta osoba duchowym ojcem lub duchową matką tego dziecka. Duchową Adopcję Dziecka Poczętego może podjąć każdy. Jeżeli zdarzy się zapomnieć komuś raz lub dwa o złożonych przyrzeczeniach, nie należy przerywać Duchowej Adopcji, tylko trzeba o ten "zapomniany" dzień wydłużyć okres modlitwy.

Codzienna modlitwa:

Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nienarodzonego o dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maryjny program Prymasa Wyszyńskiego to nasz testament

2019-03-26 19:19

it / Jasna Góra (KAI)

Beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego jest nam dziś bardzo potrzebna - uważa częstochowski bp Andrzej Przybylski. Był on wraz z innymi gośćmi uczestnikiem kolejnego spotkania w cyklu „Prymas Jasnogórski w drodze na ołtarze”, które odbywają się na Jasnej Górze. Są one okazją do spotkania świadków życia i posługi kard. Stefana Wyszyńskiego. Ostatnie dotyczyło „obecności” Sługi Bożego w częstochowskim sanktuarium. To na podstawie książki „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste”.

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
„Miłość jest niejako dowodem osobistym naszego pochodzenia z Boga-Miłości, jest znakiem rozpoznawczym naszego synostwa Bożego” – kard. Stefan Wyszyński

- Nie ustawajmy w modlitwie o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego i rozpamiętywaniu dziedzictwa ks. Prymasa - zachęcał bp Andrzej Przybylski. Jego zdaniem wyniesienie na ołtarze tego wielkiego Prymasa jest nam w Polsce naprawdę bardzo potrzebne: w życiu społecznym, narodowym i duchowym.

- Jako adept w biskupstwie nieraz słyszę postulaty, że w tym zamęcie w Polsce, zwłaszcza moralnym, kulturowym, bardzo przydał by się taki nowy Wyszyński i ciągle słyszy się wołanie o takiego Wyszyńskiego. I myślę, że w tym wołaniu jest właśnie prośba o jego beatyfikację i nasze odrodzenie – mówił hierarcha.

Częstochowski biskup pomocniczy przypomniał, że prymas Wyszyński w testamencie pozostawił nam program, który wszystkich nas zobowiązuje. - Program dla Kościoła w Polsce nie może być sztywny, ten program to credo, to Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, i Śluby Jasnogórskie, i Matka Boża Jasnogórska – powiedział biskup. Zauważył, że maryjność ks. Prymasa była czymś bardzo praktycznym: „to nie kwestia wrażliwości czy duchowości, to Ona jest naszym programem”.

Zachęcał byśmy ten program „nieśli” dalej, bo „może nie narodzić się drugi Wyszyński, ale Matka Boża ciągle jest ta sama”.

Świadkowie życia i posługi Prymasa Wyszyńskiego mówili o niezwykłych związkach Sługi Bożego z Jasnogórską Maryją Królową Polski. Hanna Zyskowska, redaktor książki „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste” przypomniała, że udokumentowanych jest aż 603. dni pobytu ks. Prymasa na Jasnej Górze a wynika to z osobistych zapisków ks. Kardynała, które prowadził od czasu nominacji na Prymasa Polski.

- Jasna Góra była dla niego przede wszystkim domem Matki, on tutaj czuł się bardzo dobrze, tu odpoczywał a jednocześnie tutaj prowadził naród. Jasna Góra była dla niego amboną, z której mówił kazania do całego narodu. W archiwum Instytutu Prymasowskiego jest ponad 3 tys. kazań autoryzowanych a duża ich część to „głos z Jasnej Góry” – mówiła Hanna Zyskowska. Autorka podkreśliła, że książka ukazuje zwierzenie życia Prymasa Matce Bożej i jego ukierunkowanie nas na Maryję. – Ta publikacja to także pokazanie, że Jasna Góra nie zapomina o ks. Prymasie i jest mu wdzięczna – podkreśla p. Zyskowska.

O. Samuel Pacholski, dyrektor wydawnictwa Paulinianum nakładem, którego książka się ukazała przypominał, że Prymas Wyszyński był nie tylko konfratrem Paulinów czyli przyjacielem Zakonu, ale był protektorem. – On uczynił z Jasnej Góry centrum duszpasterstwa w Polsce i jeśli chcemy, by Jasna Góra nadal była tym centrum, to to jest nasza misja na teraz i nasz związek z Prymasem – mówił paulin.

O. Józef Płatek były generał Paulinów, świadek jasnogórskiej posługi ks. Prymasa zwraca uwagę, że pobytów kard. Wyszyńskiego na Jasnej Górze było znacznie więcej niż 603 dni. – Zawsze kiedy przejeżdżał przez Częstochowę wstępował do Matki Bożej. Czasem były to bardzo krótkie wizyty, żałuję, że one nie były odnotowywane, ale ja oni też zaświadczam – mówił o. Płatek.

Przedstawił bogatą teczkę, w której paulini skrzętnie przechowują listy Prymasa Stefana Wyszyńskiego, które pisał do zakonnych przełożonych i do pojedynczych ojców.

Książka „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste” to uzupełnienie pracy o. prof. Zachariasza Jabłońskiego wydanej 15 lat temu pod tytułem: ”Jasnogórskie Kalendarium Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego”. Publikacja umożliwia śledzenie – rok po roku, miesiąc po miesiącu, dzień po dniu, niemal godzina po godzinie – procesu kształtowania się wielkiego zafascynowania i głębokiej miłości Prymasa do Matki Boskiej Częstochowskiej.

Jak napisał w słowie wstępnym prof. Antoni Jackowski „ w światowej literaturze przedmiotu brak jest podobnego opracowania, umożliwiającego odtworzenie tego typu więzi między konkretnym człowiekiem a danym sanktuarium”.

W pracy wykorzystane zostały archiwalia znajdujące się w zbiorach Instytutu Prymasowskiego w Warszawie oraz archiwum Zakonu Paulinów na Jasnej Górze. Autor przedstawił poszczególne dni Prymasa na jasnej Górze w postaci odrębnych zapisów podejmowanych zajęć, w miarę możliwości nawet z podaniem godzin. Te harmonogramy dzienne ukazują Sługę Bożego jako tytana pracy i modlitwy, zwłaszcza że prowadził ponadto diariusz - notatki osobiste.

Orgom posługi ewangelizacyjnej nie tylko wyraża się tym, że Prymas niemal każdego dnia wygłaszał kilka kazań, przemówień, refleksji modlitewnych i referatów, ile raczej różnorodnością grup słuchaczy , poczynając od biskupów poprzez duszpasterzy, zakonników i siostry zakonne, przedstawicieli stanów i wielu zawodów a kończąc na wielotysięcznych rzeszach pielgrzymów przybywających na jasnogórskie uroczystości.

W większości te wystąpienia były Prymasa Polski były przedłożeniami formacyjnymi i programowymi, uwzględniającymi nauczanie Soboru Watykańskiego II, aktualny program duszpasterski Kościoła w Polsce , jak również sytuację społeczno-polityczną kształtowaną przez władze totalitarne, z różnym natężeniem propagujące ideologię ateistyczną i zwalczające Kościół jako wroga. Podane tematy czy fragmenty wypowiedzi stanowią jedynie ilustrację i służą wzbudzeniu zainteresowania czytelnika tekstami niż ich pełne przybliżenie.

Jasnogórskie kalendarium nie ogranicza się do samego pobytu Sługi Bożego na jasnej Górze, ukazuje również propagowanie kultu Matki Bożej jasnogórskiej zarówno na forum Kościoła powszechnego, jak i utrwalania wśród Polonii świata. Obrazuje też jak pogłębiała się osobista więź ks. Prymasa z matką Bożą Jasnogórską a także rozwijanie jego inicjatyw duszpasterskich służących formowaniu pobożności maryjnej o wymiarze eklezjalnym.

Podczas spotkania pojawiły się pytania o możliwość beatyfikacji tego Prymasa Jasnogórskiego w częstochowskim Sanktuarium. Uczestnicy uznali, że byłoby to spełnieniem prośby samego kard. Stefana Wyszyńskiego: „chcę zawsze stać na progu kaplicy, choć by mnie wszyscy potrącali”.

Kolejne spotkanie w cyklu „Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze” odbędzie się 30 kwietnia. Jak zwykle poprzedzone będzie Mszą św. o rychłą beatyfikację Sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem