Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Pokornie poszukiwał, odważnie głosił

2017-03-01 09:49

Ks. Tomasz Podlewski
Niedziela Ogólnopolska 10/2017, str. 36-37

Archiwum prywatne
Prof. Wojciech Chudy, październik 2006 r., na kilka miesięcy przed śmiercią, podczas obrony doktoratu swojej doktorantki Małgorzaty Wałejko

Wspominając wyjątkowych ludzi, sięgamy jednocześnie do wartości, którym poświęcili swoje życie. W świecie tzw. post-prawdy, manipulacji i znieczulicy wobec zjawiska kłamstwa nie da się chyba zapragnąć wartości ważniejszej niż prawda. Nie sposób jednak mówić dziś o prawdzie bez wspomnienia człowieka, który w świecie współczesnej etyki i w ogóle filozofii jest jednym z najbardziej zasłużonych twórców. Niech więc przypadająca w tych dniach 10. rocznica śmierci prof. Wojciecha Chudego pomoże nam odkryć piękno jego życia i aktualność przesłania.

Z wysokości wózka inwalidzkiego

Wojciech Chudy przyszedł na świat w Dąbrowie k. Wielunia (archidiecezja częstochowska) w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – 8 grudnia 1947 r. Przebyta w dzieciństwie choroba (zanik mięśni) na całe życie związała go z wózkiem inwalidzkim. Nie zgasiła w nim jednak siły charakteru, wrażliwości serca i piękna umysłu. Mimo wielu trudności zewnętrznych w 1972 r. zdał maturę i podjął studia filozoficzne na KUL-u. Rozpoczęła się jego przygoda z filozofią w lubelskim świecie naukowym. Pięć lat później uzyskał tytuł magistra, a w 1980 r. – doktora. Habilitacja (1994 r.) i profesura (2004 r.) to naturalne konsekwencje jego rozległej działalności naukowej, publicystycznej i społecznej. W 1983 r. Wojciech Chudy wstąpił w związek małżeński. Jego małżonka – Mira Chuda aktywnie rozwijała i nadal rozwija oraz propaguje naukowy dorobek męża.

To fascynujące, jak może wyglądać życie człowieka spoglądającego na świat z wysokości wózka inwalidzkiego. Jego umysł i duch nieustannie sięgały wysoko. Pasja naukowa i hart ducha sprawiły, że prof. Chudy stał się współzałożycielem przy KUL-u Instytutu Jana Pawła II, a z czasem założycielem Katedry Wychowania na Wydziale Nauk Społecznych. Był autorem i redaktorem pism naukowych i społecznych – w latach PRL-u także opozycyjnych. Napisał kilkadziesiąt książek, kilkaset artykułów naukowych i ponad 400 felietonów. Ten wyjątkowo pokorny naukowiec zostawił kilkanaście tysięcy stron niesłychanie ambitnych tekstów, które wyraźnie kształtują polską myśl etyczną, zwłaszcza w problematyce kłamstwa i prawdy. Jego prace mocno wpływają też na świadomość wielu Polaków, zarówno naukowców, jak i prywatnych czytelników jego dzieł. Wiele publikacji prof. Chudego było nagradzanych przez środowiska krajowe i zagraniczne. Warto wspomnieć tu o jednej z najważniejszych prac – pionierskiej książce pt. „Filozofia kłamstwa”, za którą w 2004 r. został nagrodzony przez Ministra Edukacji Narodowej. W 2001 r. prof. Chudy otrzymał odznakę „Zasłużonego Działacza Kultury”, a prezydent RP Lech Kaczyński w 2007 r. odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Dla samego profesora największą nagrodą było chyba jednak wystąpienie podczas sympozjum w Castel Gandolfo w 1997 r., dokąd udał się na osobiste zaproszenie Jana Pawła II.

Reklama

Opozycja

Prof. Chudy zajmował się wieloma dyscyplinami, których nie sposób tu wyliczyć. Jego największą miłością była jednak prawda. To jej się poświęcił. To ona była naczelną wartością, wokół której budował swoją myśl. Jako naukowiec, gorliwy katolik i oddany patriota potwierdzał to swoją aktywną działalnością opozycyjną w latach PRL-u. Był to praktyczny wyraz głębokiego przekonania o konieczności obrony prawdy. Prof. Chudy – jak wspomniano – tworzył pisma opozycyjne. Redakcja solidarnościowego periodyku „Miesiące” wydała tylko dwa numery zredagowane przez niego, gdyż stan wojenny spowodował likwidację pisma. Z kolei opozycyjny kwartalnik „Spotkania” po wprowadzeniu stanu wojennego miał swoją siedzibę w prywatnym mieszkaniu prof. Chudego w Lublinie. Jego teksty wniosły wiele w życie intelektualne rodzącej się Solidarności. Prosił nawet rektora KUL-u o zmniejszenie etatu na uniwersytecie z powodu pragnienia „żywego uczestnictwa w życiu społeczeństwa polskiego”.

Przesłanie

Prof. Chudy do końca pokornie poszukiwał prawdy, przez całe życie odważnie ją głosił. Przekonywał, że miarą autentyczności wspólnoty jest zdolność do życia prawdą.

Niemożliwe jest, by w krótkim biogramie streścić choćby zarys jego myśli. Przytoczmy więc jedynie kilka cytatów autora, który staje się na szczęście coraz bardziej znany. Jego prace bronią tezy o „niezneutralizowaniu kłamstwa przez uwarunkowania historyczno-kulturowe”, nawet jeśli w przeszłości dochodziło do sytuacji, w której człowiek bronił się przez kłamstwo. Ostatecznie bowiem, jak pisał: „Bronić należy się przed kłamstwem, a nie kłamstwem”. Stąd niezwykle ważne jest proste, codzienne przeciwstawianie się kłamstwu. „Demaskacja kłamstwa kończy jego żywot” – mawiał prof. Chudy i zapewniał, że „prawda zwycięży, jeśli zdecydujemy się nie tylko na potępianie kłamstwa, lecz także na wychowanie do prawdy przez ukazywanie jej wartości, piękna i praktycznego owocowania”. Czy w świecie pełnym kłamstwa mamy w ogóle szansę na skuteczną z nim walkę? Profesor odpowiada, że „okłamywany może walczyć z kłamstwem za pomocą prawdomówności”. Po prostu – mówić prawdę! To jest jedyna szansa, żeby nie dać się zarazić kłamstwem. Najważniejsze jednak, żeby samemu nie wejść na drogę kłamstwa... Niech to przesłanie prof. Chudego stanie się dla nas inspiracją i zachętą do wierności prawdzie każdego dnia.

* * *

Prof. Wojciech Chudy zmarł 15 marca 2007 r. Dokładnie w 10. rocznicę jego śmierci, 15 marca 2017 r., o godz. 7.00 w jego intencji zostanie odprawiona Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Wieluniu, gdzie w 1948 r. został ochrzczony. Niech to wspomnienie wybitnego filozofa zachęci nas do sięgnięcia po jego teksty i zafascynuje nas jego postacią. Jest to bowiem jeden z tych Polaków, z których możemy być naprawdę dumni i o których z pewnością w przyszłości będzie jeszcze głośno.

Pani Mirze Chudej dziękujemy za udostępnienie fotografii wykorzystanych w artykule.

Prezydent Duda na KUL: nie możemy być krajem montowni

2018-10-21 17:50

dab / Lublin (KAI)

Nie możemy być krajem montowni, ale musimy się stawać krajem ośrodków badawczych i transferu wiedzy. Nikt nie przyniesie nam na tacy Polski silnej, sprawiedliwej i nowoczesnej – powiedział Andrzej Duda. Prezydent RP wygłosił wykład podczas uroczystej 101. inauguracji roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Zwracając się do uczestników uroczystości Prezydent zauważył, że w Lublinie w 1918 r. miały miejsce dwa przełomowe wydarzenia związane z odzyskiwaniem przez Polaków niepodległości. Pierwszym z nich było założenie przez ks. Idziego Radziszewskiego uczelni, drugim zawiązanie Tymczasowego Rządu Ludowego, na którego czele stanął Ignacy Daszyński.

– Te dwa wydarzenia były na dwóch ideowych antypodach: katolicka uczelnia kształcąca duchownych i socjalistyczny rząd. W tamtej epoce te przeciwności wydawały się nie do pokonania. Dziś wiemy, że nie były przeciwne, ale w wielu punktach zbieżne. Wiemy to dzięki jednemu z najwybitniejszych wykładowców tej uczelni, kard. Karolowi Wojtyle – powiedział mówca.

Zwrócił uwagę, że pomimo zawirowań historycznych, katolicka uczelnia była miejscem, gdzie można było uprawiać naukę w sposób nieskrępowany i otwarty.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

– KUL był enklawą wolnej myśli, odpowiedzią na wyzwanie rzucone Polakom przez narzuconą władzę PRL. To właśnie tu pomimo szykan i nacisków propagandy, trwała wolna polska nauka. Każdy kto tu przybył, mówił, że wizyta w tym miejscu jest jak oddech świeżego powietrza – wymieniał Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył, że obchodzenie setnej rocznicy odrodzenia państwa polskiego jak i powstania KUL, nie może być czasem patrzenia w przeszłość, ale dalekosiężnym spojrzeniem w przyszłość i zadawaniem pytań o to, co nieznane.

– Wszyscy mamy poczucie, że żyjemy w świecie tak bardzo dynamicznym, jak nie był nigdy dotąd. Świat Zachodu wkroczył w czas „nowej niepewności”. Spektrum zagrożeń jest szersze jak chyba nigdy wcześniej. Nie wiemy jaki świat wyłoni się z niewyobrażalnego rozwoju technologii cyfrowej, sieci społecznościowych, sztucznej inteligencji – wymieniał prezydent.

Prelegent zastanawiał się czy „nowa niepewność” jest stanem przejściowym czy nową normą. – Być może nowa dynamika rozwoju, a zwłaszcza rewolucja cyfrowa, prowadzi Polskę i wiele innych państw do głębokiego zerwania ciągłości. Ciągłości struktur społecznych, wzorców kulturowych, kryteriów prawdy i fałszu, sposobów rozróżniania dobra od zła – mówił.

Zauważył, że ludzkość doszła do tego miejsca, w którym jest, właśnie dzięki kreatywnemu ludzkiemu umysłowi, który potrafi zerwać ową ciągłość, przełamując i kwestionując zastygłe struktury. – To oczywiste, że poprzez naukę ta ciągłość była zrywana. Ale nigdy nie działa się w takim tempie i na tak wielu równoległych polach, co dziś – stwierdził Andrzej Duda.

Zdaniem Prezydenta kluczowe jest dzisiaj pytanie o relację między tradycją a progresywizmem, między wartościami zakorzenionymi w historii a oczekiwaniami zbudowania nowego lepszego świata, a w nim lepszego człowieka. – Pod presją znalazły się takie wymiary ciągłości jak rodzina, narody i religia. Nie możemy zagubić tego, co przekazujemy z pokolenia na pokolenie – wezwał.

Andrzej Duda wyraził nadzieję, że odpowiedzi na naglące pytania i sposoby rozwiązania problemów będą płynąć od środowisk akademickich. Stwierdził, że rocznica odzyskania niepodległości jest okazją do refleksji nad kondycją Polski. – Z naszej trudnej historii wiemy, że wolność nie jest dana darmo ani na zawsze. Moc państwa płynie z patriotyzmu. Musimy traktować Rzeczpospolitą jako dobro wspólne. Jak ważne jest kształtowanie poczucia odpowiedzialności i postawy służby publicznej – tłumaczył.

Jako jeden z kluczowych elementów rozwoju państwa wymienił silną, konkurencyjną gospodarkę, opartą na własnych zasobach. – Nie możemy być krajem montowni, ale musimy się stawać krajem ośrodków badawczych i transferu wiedzy. Potrzeba sposobów na najaktywniejsze uruchamianie rodzimego kapitału. Nikt nie przyniesie nam na tacy Polski silnej, sprawiedliwej i nowoczesnej – mówił.

Zauważył, że tzw. „Konstytucja dla nauki” kreuje nową rzeczywistość funkcjonowania uczelni w Polsce, która niesie ze sobą ryzyko. – Wdrażanie reformy wymaga monitorowania. Tworząc wielkie i silne ośrodki akademickie nie możemy doprowadzić do marginalizacji uczelni, które pełnią ważne funkcje w swoich regionach. Jeśli do tego dopuścimy, będzie to zaprzeczenie sprawiedliwości i równego rozwoju – powiedział Prezydent RP.

Na koniec Andrzej Duda wyraził nadzieję, że wśród obecnych młodych naukowców jest przyszły laureat Nagrody Nobla, który swoje badania będzie prowadził na polskich uczelniach. Zauważył, że niezbędne do osiągnięcia tego celu jest finansowanie i odwaga badawcza. – Uwierzmy w to, że jesteśmy gotowi podołać temu zadaniu. Będzie to dla nas skok nie tylko na miarę XXI wieku, ale i następnego stulecia – zakończył mówca.

Przed swoim wystąpieniem, Prezydent wręczył odznaczenia Orderu Odrodzenia Polski i Krzyża Zasługi dziewięciu pracownikom naukowym KUL, którzy w szczególny sposób przyczynili się do rozwoju nauki. Wśród wyróżnionych znaleźli się filozof prof. Piotr Gutowski oraz bibliści ks. prof. Stefan Szymik MSF i prof. Krzysztof Mielcarek.

Wizytę na uniwersytecie Andrzej Duda rozpoczął od złożenia kwiatów przed pomnikiem Papieża św. Jana Pawła II i Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Prezydentowi towarzyszyli Podsekretarz Stanu w KPRP Wojciech Kolarski oraz Kapelan Prezydenta ks. Zbigniew Kras.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Depo: Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu

2018-10-21 19:50

Ks. Mariusz Frukacz

Stanisław Barczyński

„Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. A św. Jan Paweł II natrudził się, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga”- mówił 21 października w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Narodzenia Pańskiego w Częstochowie. Msza św. połączona była z udzieleniem sakramentu bierzmowania 13 młodym ludziom.

„Chcemy, żeby nasze dzieci umocniły się w wierze, żeby ja z odwagą wyznawały i żyły według jej wskazań” – mówili na początku mszy św. przedstawiciele rodziców młodzieży, która przyjęła sakrament bierzmowania.

Zobacz zdjęcia: Bierzmowanie w parafii Narodzenia Pańskiego w Częstochowie

W homilii abp Depo nawiązując do czytań mszalnych przypomniał, że prorok Izajasz mówi o tajemnicy Jezusa - „Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem”. W jakim celu zaliczono Go miedzy złoczyńców? Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego przyszedł? Czy tylko dla ludzkiej solidarności, żeby być podobnym do nas we wszystkim, oprócz grzechu. Właśnie On wziął grzech na siebie. I to jest Jego zmiażdżenie – mówił abp Depo.

- Dzisiaj stawiamy sobie pytanie o perspektywę życia wiecznego. Gdybyśmy się zatrzymali tylko i wyłącznie na Golgocie, na krzyżu Jezusa, to byśmy byli godni politowania, bo byśmy wierzyli w jakieś nie określone bliżej życie. Jezus dał nam światło mówiąc: Ja jestem życiem i zmartwychwstaniem – kontynuował abp Depo.

Arcybiskup podkreślił, że apostołowie także nie rozumieli tajemnicy krzyża - Piotr usłyszał straszne słowa: „Zejdź mi z oczu szatanie”. Ucieknie potem spod krzyża, a następnie zostanie wybrany następcą widzialnym Jezusa na ziemi. Czy po ludzku, naszym rozumem możemy to pojąć? Nie, dlatego potrzebujemy Ducha Świętego – podkreślił arcybiskup.

- Jedno z najtrudniejszych pytań, które w dzisiejszym świecie rozbrzmiewa, to pytanie czy wyrzekasz się szatana, wszystkich jego spraw i zwodniczych obietnic. Nie wkładajmy szatana w bajki, a nawet w filmy. On działa na szkodę człowieka, aby zburzyć naszą więź z Bogiem i żeby utrudnić nam pytanie, czy wierzysz w Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi – mówił metropolita częstochowski i dodał: „Dzisiaj poprzez filmy, różnego rodzaju książki pokazuje się, że Pan Bóg jest równy z Duchem zła, że są dwaj bogowie, jeden objawiony w Jezusie Chrystusie, a drugi to szatan”.

- Krzyż Jezusa stanął w miejsce, żeby zło nie zwyciężyło ludzi i świata. Prawdy o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym bez pomocy Ducha Świętego nie jesteśmy w stanie przyjąć. I bez pomocy Ducha Świętego nie odrzucimy zła – mówił abp Depo.

- Dzisiaj świat Was młodych zaprasza do zasmakowania w złu. Natrudził się św. Jan Paweł II, żebyśmy świadomie i w sposób wolny wybierali Boga. Postawił nam pytanie jaką miara mierzyć człowieka – zwrócił się do młodzieży abp Depo.

„Jaką miarą mierzyć człowieka? Czy mierzyć go miarą sił fizycznych, którymi dysponuje? Czy mierzyć go miarą zmysłów, które umożliwiają mu kontakt z zewnętrznym światem? Czy mierzyć go miarą inteligencji, która sprawdza się poprzez wielorakie testy czy egzaminy? (...) Człowieka trzeba mierzyć miarą "serca". Człowieka więc trzeba mierzyć miarą sumienia, miarą ducha, który jest otwarty ku Bogu.” – przypomniał abp Depo słowa Jana Pawła II z przemówienia do młodzieży akademickiej zgromadzonej 3 czerwca 1979 r. przed kościołem św. Anny.

- Największym grzechem naszego czasu jest utrata poczucia grzechu – dodał arcybiskup.

„Nałóżcie na siebie znak krzyża, który dla nas jest mądrością” – zachęcił na zakończenie Mszy św. młodych ludzi abp Depo.

„Chcemy wzrastać w wierze każdego dnia i kroczyć do świętości” – powiedział również ks. kan. Tadeusz Zawierucha proboszcz parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem