Reklama

Biały Kruk 2

Mama na tronie z pereł

2017-06-21 10:04

Agnieszka Bugała
Niedziela Ogólnopolska 26/2017, str. 18-19

© - stock.adobe.com/Fotolia.com
Figura z Kaplicy Objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie

Maryja sama wybiera miejsce, gdy chce z nami pomówić. Ciche Lourdes, ukryte w górach La Salette, dąb w portugalskiej Cova da Iria. Wybrała też Gietrzwałd, gdy Polski nie było na mapie świata, i po polsku zagadnęła zdumione dzieci: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta, módlcie się”

Lato w Gietrzwałdzie dopiero się zaczęło. Justyna Szafryńska zdała egzamin z katechizmu w środę 27 czerwca 1877 r. i razem z mamą wracała do Nowego Młyna, do domu. Drobna blondynka w skromnej sukience i ciemnoczerwonej chustce zapiętej ciasno pod brodą dreptała obok matki. W najbliższą niedzielę miała przystąpić do Pierwszej Komunii św.; szła, drżąc ze szczęścia.

Drzewo się pali

Dzwony wieży kościelnej zawołały na wieczorny „Anioł Pański”, więc matka i córka przystanęły na modlitwę. Gdy skończyły, Justyna zobaczyła, że stare drzewo klonu rosnące niedaleko plebanii tonie w jasności tak wielkiej, jakby uderzył w nie piorun, a w gałęziach – „piękna w bieli Panna z długimi, jasnymi, na ramiona spadającymi włosami” siedzi na złotym tronie ozdobionym perłami. Pojawił się też anioł, biało-złoty, który złożył Pannie głęboki pokłon. Zdumiona dziewczyna odmówiła „Zdrowaś Maryjo”, a postacie uniosły się do nieba i zniknęły. To było pierwsze z objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Od tego dnia aż do 16 września Maryja przychodziła codziennie. Ukazała się w sumie ponad 160 razy.

Wizjonerka Basia

W małym domu w Worytach dwunastoletnia Basia Samulowska jako jedna z pierwszych usłyszała opowieść o Pani z gałęzi klonu. Samulowscy i Szafryńscy byli spokrewnieni, w drodze do Gietrzwałdu Justyna często wstępowała do domu Basi. Dziewczyna wysłuchała opowieści i natychmiast podjęła decyzję: „To jutro pójdę tam z tobą”. 2 lipca z płonącymi oczami wyznała matce: „O mateczko, nie mówcie nic, Najświętsza Panna była tu u mnie. – Kędy tu weszła, czy przez drzwi? – zapytała matka. – O nie, tak przyszła, jak na drzewie, od razu była tu. Siedziała na swym zwykłym tronie, ale przy mojem łóżku. Zapytałam Ją – jak mi polecono – kto Ona jest? A Ona odpowiedziała: – Ja jestem Niepokalanie Poczęta”.

Reklama

Mama Basi wzruszyła się bardzo. W tym dniu skończyły dziewięciodniowe nabożeństwo ku czci Matki Bożej, w którym prosiły Ją, aby za niegościnność doznaną w Betlejem raczyła wstąpić do ich domu. Basia odmawiała razem z matką modlitwy i starała się to domowe nabożeństwo przeżywać jak najpiękniej. Szukała dzikich kwiatów do ozdobienia obrazu Maryi, ponieważ róże w doniczkach i w ogródku jeszcze nie zakwitły. Za pięć fenigów kupiły olej do lampy, która paliła się w domu przed obrazem. Teraz obie nie posiadały się z radości, że Najświętsza Panna na końcu nowenny naprawdę odwiedziła ich dom.

Proboszcz, który uwierzył

– Jeśli widzenie się powtórzy, spytaj, czego od nas chce – polecił Justynie ksiądz proboszcz Augustyn Weichsel. Czwartego dnia, w sobotni wieczór przed niedzielą Pierwszej Komunii św., Justyna spytała biało-złotą Panią, czego pragnie. Mówiła w języku ojczystym, Maryja odpowiedziała również po polsku: „Żądam, abyście codziennie odmawiali Różaniec”.

Nie było łatwo spełnić to żądanie. Zaborca pruski był agresywny, katolików dotykały represje, księdzu proboszczowi groziło aresztowanie. A jednak odmawiano Różaniec. Podzielono dzień trzema częściami Różańca i modlono się rano, w południe i wieczorem – wspólnie, obok klonu przy plebanii. Zwykle w czasie trwania wieczornej modlitwy Maryja ukazywała się widzącym. W krótkim czasie modlitwa zaczęła przynosić owoce. Nawracały się rzesze ludzi, coraz większa ich liczba przystępowała do sakramentów. Ks. Weichsel obserwował niezwykłą odnowę parafii.

Modlitwa zmienia wszystko

Wszystko zaczęło się w tamtych dniach, 140 lat temu. Warmia była zmęczona agresją pruskiego zaborcy, systematycznymi próbami wynaradawiania, Kulturkampfem, prześladowaniami Kościoła i walką z polską mową. I właśnie wtedy ludzi skrajnie zmęczonych odwiedziła Maryja. Spędziła z nimi 82 dni, ukazując się niemal codziennie od 27 czerwca do 16 września. I mówiła do nich po polsku.

Objawienia w Gietrzwałdzie są jedynymi zatwierdzonymi przez Kościół objawieniami Maryi w Polsce.

* * *

„Ja jestem Niepokalane Poczęcie” – przedstawiła się Maryja w Lourdes 25 marca 1858 r. zdumionej Bernadetcie. „Jam jest Niepokalanie Poczęta” – wyznała Maryja Barbarze i Justynie w 1877 r. w Gietrzwałdzie. Gietrzwałd jest nazywany polskim Lourdes. Nadchodzi czas wakacji, rodzinnych wyjazdów i wycieczek. Nie wszyscy możemy pojechać do Francji czy do Fatimy, aby stanąć w miejscu, w którym była Maryja. Ale Gietrzwałd jest całkiem blisko. I Ona też tam była – ta sama Matka Boga, ta sama Mama na tronie z pereł. Pojedźmy do Gietrzwałdu!

Tagi:
Matka Boża

Maryja – Zegar Słoneczny

2018-02-07 13:42

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińska 6/2018, str. I

Wśród wielu porównań i obrazów starotestamentowych służących wyrażeniu prawdy o przywileju Niepokalanego Poczęcia Maryi jest „zegar słoneczny”. Metafora ta występuje w łacińskiej wersji Godzinek o Niepokalanym Poczęciu NMP: „Witaj zegarze, w którym nazad jest cofnione/Słońce dziesięcią linij, gdy Słowo Wcielone”. Na miejsce tego wiersza wprowadzono do polskiego tekstu Godzinek bardziej zrozumiałe porównanie związane ze słońcem, które zachowało się niezgodnie z naturą

pl.wikipedia.org
Przedstawienie Niepokalanego Poczęcia na obrazie Petera Paula Rubensa w Prado

Na zegarze słonecznym króla Achaza (VIII wiek przed Chrystusem) spełnił się jeden z najbardziej zadziwiających cudów, o jakich wspomina Stary Testament. Kluczem do zrozumienia tego porównania jest wydarzenie z życia króla judzkiego Ezechiasza, syna i następcy Achaza, które zostało opowiedziane w Drugiej Księdze Królewskiej. Kiedy król Ezechiasz (727-698 r. przed Chrystusem) śmiertelnie zachorował, prorok Izajasz oznajmił władcy, że zostanie uzdrowiony. Ezechiasz nie dowierzając, domagał się wyjątkowego znaku na potwierdzenie prawdziwości obietnicy Bożej. Otrzymał taką odpowiedź: „«Oto ci będzie ten znak od Pana, że spełni On tę rzecz, którą przyrzekł: Czy cień ma się posunąć o dziesięć stopni, czy też ma się cofnąć o dziesięć stopni?”. Ezechiasz rzekł: «To łatwe dla cienia postąpić o dziesięć stopni. Nie – niech cień się cofnie o dziesięć stopni!”. Wtedy prorok Izajasz wołał do Pana, a Ten przesunął cień na stopniach zegara Achaza – po których opadał równocześnie ze słońcem – o dziesięć stopni” (2 Krl 20,9-11; por. Iz 38,6--8). Znak okazał się skuteczny. Król po trzech dniach odzyskał zdrowie i żył jeszcze piętnaście lat.

Ponieważ brak dokładniejszego opisu, nie wiemy, jak był skonstruowany zegar, który polecił zainstalować król Achaz. Jego cień posuwał się i cofał po „stopniach”. Niektórzy uczeni uważają, że określenie „zegar Achaza” to najprawdopodobniej zegar schodkowy. Godzinę określał cień rzucany na dany stopień przez pobliski mur w miarę posuwania się słońca. A więc Bóg uczynił cud – cień zamiast posuwać się do przodu na królewskim zegarze, cofnął się o dziesięć stopni.

Porównanie Maryi do zegara słonecznego podkreśla cudowność poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przed którą cofnął się grzech pierworodny i stracił wobec Niej swoją aktualność. Porównanie to zawiera też w sobie całą potęgę cudu Wcielenia. Maryja była narzędziem jeszcze większego cudu potęgi Bożej w chwili, gdy Syn Boży przyjął na siebie ludzką naturę, czyli stał się człowiekiem. Kiedy Najświętsza Maryja Panna usłyszała słowa anioła: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,31) – zatrwożyła się, ponieważ ślubowała Bogu dziewictwo – „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1,34). Bóg obrał inne prawo, prawo wszechmocy i cudu, które w niczym nie przynosi uszczerbku naturze, a tylko zastępuje jej braki: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,35). Maryja wypowiedziała wówczas „fiat” i w tym momencie Słowo ciałem się stało – Jezus, Syn Boży, przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Wtedy bardziej zadziwiająco niż na zegarze króla Ezechiasza cofnięte zostały prawa natury, bo Bóstwo poniżyło się, jakby cofnęło się do człowieczeństwa.

Święty Antonin z Florencji, jeden z czołowych teologów Kościoła pierwszej połowy XV wieku, pisał: „Ale jakie jest znaczenie tego, że Słońce sprawiedliwości, Bóg nasz, cofnęło się o dziesięć linii, czyli stopni? Dziewięć linii to dziewięć chórów anielskich. Linią dziesiątą jest natura ludzka, która również była stworzona w pierwotnej sprawiedliwości. Otóż Słońce cofnęło się o dziesięć linii, albowiem [Syn Boży] stał się mniejszy od dziewięciu chórów anielskich, stosownie do słów Ps 8,6: «Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów». Przyjąwszy bowiem śmiertelną naturę ludzką, umieścił się w linii dziesiątej, a nawet poniżej (…). «I była tam Matka Jezusa». Oznacza Ją zegar króla Achaza. Z jego bowiem królewskiego rodu Ona pochodzi. Właśnie przez Nią przyszło samo Słońce, kiedy się stało człowiekiem”.

Natomiast u św. Efrema (zm. 373) znajdujemy zestawienie znaku Ezechiasza ze znakiem gwiazdy betlejemskiej: „Jak dla Ezechiasza słońce podążyło z zachodu na wschód, tak ze względu na Dziecko w żłóbku gwiazda podążyła ze wschodu ku zachodowi. (…) Mędrcy ze Wschodu zostali oświeceni przez gwiazdę, ponieważ Żydzi stali się ślepymi, gdy powstało Słońce – Chrystus. A więc to Wschód pierwszy oddał cześć Chrystusowi, jak przepowiedział Zachariasz: «Wschód da światło wysokości» (por. Łk 1,78). Gdy gwiazda doprowadziła Mędrców do Słońca, zatrzymała się, jakoby doszła do swego kresu i skończyła swój bieg. (…) Z powodu Ezechiasza stworzenia otrzymały znak – cofnięcie się słońca, aby wiedziały, kim jest Ten, który przeprowadza od śmierci ku życiu. Podobnie z powodu Mędrców został dany znak, który był jakoby mową dla całego stworzenia. Ta gwiazda w służbie ludzi, wbrew prawom natury przygotowała drogę Mędrcom, powiadomiła ich, by zaufali temu Bogu, który był poddany ludziom, aby im przygotować drogę prowadzącą do Jego Królestwa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Papież rozpoczął rekolekcje wielkopostne

2018-02-18 18:27

W. R.

W niedzielę 18 lutego, na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Franciszek poinformował zgromadzonych na placu św. Piotra wiernych, że rozpoczyna swoje wielkopostne rekolekcje, prosząc o modlitwę w tej intencji.

Foto Vatican Media

Papież wyjechał autokarem z Watykanu o godz 16,00 i udał się do podrzymskiej miejscowości Ariccia położonej niedaleko letniej rezydencji papieży w Castel Gandolfo. Około godz. 16,45 autokar z Franciszkiem i jego współpracownikami z Kurii Rzymskiej przyjechał do domu paulistów „Casa Divin Maestro” (Dom Boskiego Mistrza), który już po raz kolejny jest miejscem tygodniowych rekolekcji papieskich (18 - 23 lutego).

Nauki rekolekcyjne głosić będzie portugalski kapłan i poeta José Tolentino de Mendonça, wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie a ich mottem będzie: „Pochwała pragnienia” („Elogio della seta”). Papież wróci do Watykanu w piątek po południu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muzyczna opowieść o tragicznej śmierci rodziny Ulmów ratujących Żydów

2018-02-20 08:29

Opowieśćmuzyczna „Egzekucja w Markowej” o tragicznej śmierci rodziny Józefa i Wiktorii Ulmów, zamordowanych przez niemieckich okupantów za to, że w swoim domu ukrywali Żydów. Teledysk powstał dzięki dotacji uzyskanej z Muzeum Historii Polski w ramach programu Patriotyzm Jutra.


W Archidiecezji Przemyskiej toczy się proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów, dlatego teledysk ten ma na celu przybliżyć szerszemu kręgowi odbiorców ich heroiczne poświęcenie. Był emitowany podczas Międzynarodowej Konferencji „Pamięć i nadzieja” w Toruniu w dniu 26.11.2017r. a w chwili obecnej jest emitowany w telewizji TVP INFO w programie „Minęła 20”.

Autorką słów jest P. Maria Szulikowska, która napisała także książkę „Markowskie bociany”, ja jestem auotrką muzyki i dyrygentem oraz prezesem Zespołu, który ten utwór wykonuje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem