Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Zimny lub gorący koniec wakacji

2017-08-16 13:36

Witold Dudziński
Edycja warszawska 34/2017, str. 1, 5

Artur Stelmasiak

W czterech miejscach niedaleko Warszawy pod koniec sierpnia odbywają się wakacyjne, plenerowe i rekolekcyjne spotkania młodzieży. Max Festiwal wystartuje po raz dziewiąty i będzie świętować 100-lecie Rycerstwa Niepokalanej

Już tradycyjnie mazowieccy franciszkanie, pallotyni, kapucyni i salezjanie ściągną odpowiednio do Niepokalanowa, Ołtarzewa, Serpelic i Czerwińska po kilkuset młodych ludzi. Dlaczego warto pojechać na któreś z tych spotkań? Ich organizatorzy twierdzą, że to świetny sposób, by dobrze zakończyć i podsumować duchowo wakacje, a nikt, kto tam przyjeżdża nie wyjeżdża taki sam. Spotkania różnią się duchowością i klimatem; zakony i zgromadzenia mają swoje charyzmaty, a to nadaje charakter także spotkaniom.

Organizatorzy Max Festiwalu (22-26 sierpnia), który odbędzie się pod hasłem: „Bądź zimny albo gorący – czyli o decyzjach”, chcą dotknąć tematu problemów z dokonywaniem wyborów, a zwłaszcza tych radykalnych, co do których nie ma już odwrotu, np. odpowiedź na życiowe powołanie. Uczestnicy dowiedzą się nie tylko dlaczego boimy się decyzji i czy można dojrzewać bez podejmowania decyzji, czy możliwa jest całkowita pewność przed podjęciem najważniejszych decyzji w życiu, takich jak małżeństwo. Jak decydować wobec niepewności, jaką jest przyszłość, czy Pan Bóg zostawia nas samych w życiowych wyborach.

– Tegoroczne spotkanie jest w setną rocznicę Rycerstwa Niepokalanej i to będzie tłem do wszystkiego. Chcemy pomóc zrozumieć młodym ludziom, że rycerskość to także decyzyjność– mówi o. Sylwester Maria Gąglewski, organizator Max Festiwalu. – Wielu ludzi boi się lub zwleka z decyzjami, zwłaszcza tymi na całe życie. Stąd temat: bądź zimny lub gorący i decyduj. Stajemy wobec wyborów, jeśli jest coś dobre i ważne warto wobec tego być gorącym, wobec zła bądź zimnym. I bądź rycerski.

Reklama

O przesłaniu św. Maksymiliana, który nie bał się podejmowania decyzji, będzie mówił red. Tomasz Terlikowski. O. Piotr Szczepański opowie o życiowych wyborach św. Franciszka.– Przyjadą też rycerze, grupa rekonstrukcyjna z Gniewu – dodaje o. Gąglewski. – Będziemy chcieli pokazać czym jest prawdziwe rycerstwo, przedstawić też etos rycerza. Rycerza nie określała zbroja, ale także wartości, jakimi się kierował.

Organizatorzy Max Festiwalu stawiają duże wymagania co do punktualności i uczestnictwa we wszystkich punktach programu, bo według tego, co mówił św. Maksymilian, posłuszeństwo rodzi największe owoce. W zamian oferują m.in. namioty tematyczne, pogodne wieczory i dobrą zabawę, koncerty muzyki chrześcijańskiej.

Natomiast hasłem jubileuszowych, 10. Pallotyńskich Spotkań Młodych (PSM) w podwarszawskim Ołtarzewie (21-26 sierpnia) jest „O Matko! ...”. Jak tłumaczą pallotyni, to zawołanie jest używane wtedy, gdy rodzice sprzeciwiają się naszym planom, nie rozumiejąc naszych potrzeb, mając ręką na nasze ważne sprawy. Nieświadomie przyzywamy wtedy opieki Najświętszej Maryi Panny. Pallotyni w czasie PSM chcą to zawołanie przemienić w prawdziwe zawołanie: „O Matko”, jako dziękczynienie i prośbę do Matki Bożej. Czyli z negatywnego – „O Matko...”,na „Maryjo, dziękuje, pomóż”. Tak jak zrobił to założyciel pallotynów, św. Wincenty Pallotti, który zapatrzony w Maryję, do końca umiał Jej zawierzyć.

Kościół żyje

PSM rozpoczną się, jak poprzednio, od warsztatów, m.in. muzycznych, medialnych i tańca religijnego oraz kursu ceremoniarza, które dają możliwość rozwinięcia umiejętności, zdolności i talentów podczas warsztatów. Jak zachęcają organizatorzy, podczas spotkań jest czas na poznanie się, rozmowy i ubogacenie różnymi charyzmatami i darami, jakie otrzymujemy od Boga; także nawiązania znajomości, a może i przyjaźni na długie lata.

– My siejemy, inni zbierają – mówią pallotyni pytani o spodziewane owoce PSM. To inwestycja w przyszłość. Chcą dobrze uformowanych młodych ludzi, świadomych, w co wierzą, czujących, że wiara nie jest nudna, że Kościół żyje. I są w nim ciekawe propozycje dla młodych ludzi, tyle, że muszą chcieć ich poszukać. Gośćmi mają być m.in. Mariusz Czerniewicz, mistrz Polski w kulturystyce i Andrzej Moszczyński, świadczący o swoim nawróceniu i odnalezieniu Boga za pośrednictwem Maryi. Zagrają i zaśpiewają zespoły Rock and Fire i Laudans.

Złoty cielec

Biblijny symbol „Złoty cielec” reprezentuje wszystko, co w naszym życiu zajmuje miejsce żywego i prawdziwego Boga. „Złoty cielec”, to hasło przewodnie Golgoty Młodych, organizowanej przez warszawskich kapucynów w Serpelicach nad Bugiem (24-28 sierpnia). „Będziemy szukać prawdy o naszym sercu. I wybierać, za czym chcemy iść” – deklarują organizatory, zapraszając na Golgotę nad Bugiem każdego, kto chce podjąć duchowe zmaganie o swoje życie wieczne.

Średnia wieku uczestników czterech spotkań jest nieco poniżej 20 lat. Na Golgotę przyjeżdżają tylko nieco starsi, średnia to 20-21 lat. Dolną granicę wieku stanowi pierwsza klasa liceum, górnej nie ma. Jeśli ktoś dobrze się czuje wśród młodzieży i nie przeszkadzają mu chłodne czasami noce pod namiotem, kapucyni zapraszają do Serpelic na modlitwy, nabożeństwa, katechezy, konferencje i spotkania w grupach.

Tegoroczne „Campo Bosco” w Czerwińsku nad Wisła odbywa się (24-27 sierpnia) się pod hasłem „Urodzeni, by się nie bać”. Zupełnie współczesne („tu i teraz”) przesłanie będzie nawiązywać do świadectwa danego 75 lat temu przez Błogosławioną Piątkę Męczenników z Poznania – młodych wychowanków Salezjańskiego Oratorium, działających w konspiracji, a zamordowanych przez Niemców w Dreźnie.

Na drodze krzyżowej

Jednak na „Campo...”, gdzie młodzi ludzie przyjeżdżają, aby wspólnie się modlić, bawić i rozwijać rekolekcje są ważne, ale liczy się też dobra zabawa. Sporo będzie muzyki. M.in. koncert zespołu Muode koty (świeża krew na chrześcijańskiej scenie, chłopaki, którzy przyznają się do Jezusa i chcą Go uwielbiać w poetyce rapu), The King’s Road (młody, świeży zespół z Gdańska), Beat IT! i Muzyczni Czarodzieje. Sensacje może wywołać Misiek Koterski (m.in. „Dzień świra”), który opowie o tym, jak „prawdziwy świr” znalazł się na drodze krzyżowej i co z tego wynika.

Nad spotkaniami unosi się, jak oceniają organizatorzy, specyficzny duch. Atmosfera jest rodzinna, łączy poczucie wspólnoty, doświadczanie żywego Kościoła.

Informacje na temat spotkań w Niepokalanowie, Ołtarzewie, Serpelicach i Czerwińsku znajdują się na stronach: www.campo.bosko.pl, www.golgotamlodych.pl, www.psm.pallotyni.pl, www.maxfestiwal.pl .

Tagi:
rekolekcje

Z potrzeby serca

2018-08-14 11:07

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2018, str. I

15 księży w dniach od 6 do 9 sierpnia przeżywało rekolekcje kapłańskie w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu. Jak powiedział jeden z nich, takie rekolekcje to dla kapłana święty obowiązek

Karolina Krasowska
Warto od czasu do czasu odejść zza ołtarza i siąść do ławki – po wiedział rekolekcjonista

Rekolekcje poprowadził ks. ppłk rez. dr Jerzy Niedzielski z Opola, były kapelan w 17. Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu. Ks. Jerzy służył także m.in. w południowym Libanie, Sarajewie, Iraku i Afganistanie. W programie rekolekcji był czas na Najświętszą Ofiarę z homilią, konferencje oraz wspólną modlitwę brewiarzową. Księża przeżywali także nabożeństwa, takie jak Droga Krzyżowa, Koronka do Miłosierdzia Bożego i Różaniec. Hasło rekolekcji brzmiało: „Wszystkie nasze dzienne sprawy”. – Są księża, którzy na co dzień odprawiają Mszę św., nabożeństwa, modlą się, i niektórym się wydaje, że mają kontakt z Bogiem codziennie. Ale warto od czasu do czasu odejść zza ołtarza, siąść do ławki i posłuchać innego księdza – powiedział rekolekcjonista.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Rycerz Niepokalanej

2018-08-01 10:32

Al. Rafał Oleksiuk
Edycja podlaska 31/2018, str. VII

Z pewnością większości kojarzy się przede wszystkim z obozowym pasiakiem i oddaniem życia za współwięźnia, jednak jego męczeńską śmierć poprzedziło wiele lat równie heroicznej walki, aby zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Dwie korony

Święty urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Rodzice byli przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Gdy miał ok. 12 lat objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna. Tak relacjonował to wydarzenie swojej mamie Mariannie: „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”.

Militia Immaculatae

W 1910 r. wstąpił do Zakonu Franciszkanów i otrzymał imię Maksymilian. Dwa lata później zostaje wysłany na dalsze studia do Rzymu, gdzie spędzi 7 lat. W 1917 r. Maksymilian jest świadkiem obchodów 200-lecia powstania pierwszej loży wolnomularskiej. Ulicami Rzymu przetoczyły się wielkie manifestacje antykatolickie, a masoni jawnie zapowiadali walkę z Kościołem, głosząc, iż „diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie mu służył za szwajcara”. Maksymilian wstrząśnięty tymi wydarzeniami dochodzi do wniosku, że tylko Najświętsza Maryja Panna, która miażdży głowę szatana, jest w stanie doprowadzić do nawrócenia masonów i heretyków. 16 października 1917 r., Maksymilian wraz z sześcioma klerykami franciszkańskimi zakłada stowarzyszenie pod nazwą Militia Immaculatae, czyli Rycerstwo Niepokalanej, którego istotą i celem jest osobiste oddanie się Niepokalanej, aby pod Jej wodzą i opieką pracować nad uświęceniem własnego życia i nawracaniem wszystkich grzeszników.

Dziennikarz

Po powrocie do Polski o. Maksymilian oddał się bez reszty pracy duszpasterskiej i wydawniczej. Ze względu na wzrastającą liczbę osób zapisanych w szeregi MI, w styczniu 1922 r. wydał pierwszy numer czasopisma „Rycerz Niepokalanej”. Rycerz stale zwiększał swój nakład. W ciągu pięciu lat z 5 tys. wzrósł on do 70 tys. egzemplarzy, a przed wojną nakład doszedł do 750 tys. egzemplarzy! W 1927 r. o. Kolbe założył pod Warszawą klasztor – wydawnictwo Niepokalanów, zostając jego pierwszym gwardianem. Wybudował go zaczynając od zera, na gruncie podarowanym przez księcia Jana Druckiego-Lubeckiego. W ciągu kilku lat Niepokalanów stał się największym katolickim klasztorem na świecie, który liczył ok. 700 mieszkańców. O. Kolbe nie chciał ograniczać się w dziele ewangelizacji tylko do terenu ojczyzny. W kwietniu 1930 r. dotarł do Japonii, gdzie przyjęty życzliwie przez biskupa Nagasaki, nie znając języka japońskiego, założył klasztor i zaczął wydawać japońską wersję „Rycerza”.

Czas wojny

1 września 1939 r. wybucha II wojna światowa. O. Maksymilian przyjął nowe warunki z heroicznym poddaniem się woli Bożej. Otworzył bramy klasztoru dla uciekinierów, rannych, chorych, głodnych, chrześcijan i Żydów. Niemcy zdawali sobie sprawę z ogromu siły duchowej płynącej z Niepokalanowa. 17 lutego 1941 r. o. Kolbe zostaje aresztowany przez gestapo i przewieziony do więzienia na Pawiaku, skąd 28 maja trafia do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tutaj krzepił upadłych na duchu, spowiadał, potajemnie odprawiał Mszę św., dzielił się z innymi tym, co miał. Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł jeden z więźniów. W odwecie za ucieczkę Niemcy wybrali dziesięciu więźniów na śmierć głodową. Jednym z wyselekcjonowanych był Franciszek Gajowniczek, który rozpaczał, że zostawi żonę i dzieci. Wtedy z szeregu wyszedł o. Maksymilian i zgłosił się dobrowolnie pójść na śmierć zamiast Gajowniczka. O. Kolbe w bunkrze głodowym spędził dwa tygodnie, pomagając reszcie skazanych dobrze przygotować się na śmierć. Sam zmarł jako ostatni, 14 sierpnia 1941 r. dobity zastrzykiem fenolu. Jego ciało zostało spalone w krematorium następnego dnia. Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę i zmarł śmiercią naturalną wiele lat później. Zaraz po wojnie rozpoczęto starania o wyniesienie na ołtarze o. Maksymiliana. Został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., natomiast kanonizacji dokonał Jan Paweł II 10 października 1982 r. W naszej diecezji możemy spotkać trzy świątynie pw. św. Maksymiliana Kolbe. Są to kaplice w Hucie Gruszczyno, Rytelach Wszołkach oraz Tołwinie. Poza tym odpust ku czci świętego jest obchodzony również w parafii Nieciecz oraz Chojewo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś: nasze życie to ciągłe zmaganie o wolność

2018-08-15 14:41

az / Łódź (KAI)

Spotykamy się tu dziś, w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, w Dzień Wojska Polskiego, wspominając również zwycięską Bitwę Warszawską, i na wspólnej Eucharystii staramy się przeczytać przed Bogiem nasze "wczoraj" i nasze "dziś", bo wiemy, że losy świata są w ręku Boga - mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w łódzkiej katedrze.

BP KEP

Metropolita łódzki podkreślił, że jako ludzie wierzący jesteśmy przekonani, iż "ostatecznie to Bóg jest Panem dziejów, On jest Panem Narodów i do Niego należą losy świata. To On pasie wszystkie narody, ma rzeczywistą władzę nad losami świata. Choć jako małe narodzone dziecko czy jako ukrzyżowany wydaje się słaby, to On ma swoją moc. I to jest perspektywa nadziei".

- Dokonując przed Bogiem refleksji nad naszą historią, nad naszymi dziejami, mamy wprost poczucie, że tu się właśnie objawiła moc Boga. Są takie momenty, za które jesteśmy Bogu szczególnie wdzięczni. Bitwa Warszawska jest takim momentem. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że wtedy zwyciężyło dobro i dlatego mówimy: „Cud nad Wisłą” - mówił.

Abp Ryś wspomniał o szczególnym wymiarze obchodów świąt państwowych w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Podkreślił, że wolności nie odzyskuje się w jednym momencie i raz na zawsze: "Odzyskiwanie wolności jest długim procesem i bardzo często jest tak, że odzyskaną wolność trzeba najpierw przyjąć, podjąć, ale potem niemal zaraz trzeba jej bronić i trzeba ją obronić".

- Bo jest wolność i jest zmaganie się o nią. To zmaganie nie kończy się w momencie posiadania wolności. Jeśli człowiek długo walczył o wolność, to tym bardziej czuje się wezwany, by jej bronić, by jej nie zaprzepaścić, by się o nią zmagać - mówił. "Polska ledwie się odrodziła, a już musiała zmagać się o wolność. Jest wolność i jest zmaganie się o nią, nierozłącznie" - przypomniał abp Ryś.

"Wolność jest darem, który chce ogarnąć całego człowieka. Przykładem tego jest dzisiejsze święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Kiedy mówimy o tym, że Maryja została wzięta do nieba z duszą i z ciałem, chcemy podkreślić to, że w Maryi Bóg dał nam znak człowieka w pełni odkupionego. Człowieka, w którym w pełni zajaśniało zwycięstwo Chrystusa nad złem. Maryja jako człowiek pełny doświadczyła również wolności jej ciała. Dopiero wtedy możemy powiedzieć, że zwycięstwo pochłonęło śmierć. Maryja była w pełni wolna i duchem i ciałem - tylko Ona jako człowiek" - mówił hierarcha.

- W nas jest ciągłe zmaganie - mówił metropolita łódzki. - W nas jest ciągłe zmaganie między Adamem a Chrystusem. Między tym, co cielesne i pożądliwe, a tym co duchowe i dobre. Wolność jest wezwaniem totalnym, która chce ogarnąć całego człowieka, po to żeby potem był zdolny do miłości całym sobą. Stąd jest to zmaganie w człowieku i to zmaganie ogarnia każdego z nas z osobna, ale i społeczeństwo, ogarnia nas jako naród. To zmaganie o wolność to walka na śmierć i życie, która rozgrywa się w każdym z nas. W Adamie wszyscy umierają, w Chrystusie wszyscy będą ożywieni - to jest ten konflikt, który każdy z nas nosi w sobie. Często ten swój brak wolności przerzucamy na zewnątrz, na świat. A to od nas zależy, co w nas wygrywa: wolność czy zniewolenie" - głosił kaznodzieja.

Po Mszy św. odbyły się wojewódzkie obchody Święta Wojska Polskiego, zorganizowane przez wojewodę łódzkiego. W programie były m.in. uroczysta zmiana warty, apel pamięci Oręża Polskiego, salwa honorowa czy defilada kompanii honorowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem