Reklama

Koronowana Patronka diecezji

2017-09-13 11:20

Dk. Waldemar Rozynkowski
Edycja toruńska 38/2017, str. 4

Archiwum
Na uroczystości koronacyjne przybyli duchowni, siostry zakonne i wierni świeccy z całej Polski, ok. 30 tys.

Jedną z form kultu Matki Bożej są nowenny. Do grona najbardziej znanych w Kościele należy Nieustanna Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Jej cechą charakterystyczną jest to, że wierni dziękują Maryi i proszą za jej wstawiennictwem, wyrażając to m.in. w formie pisemnej

Nieustanna Nowenna po raz pierwszy została odprawiona w 1922 r. w Stanach Zjednoczonych w świątyni redemptorystów w Saint Louis. Do Europy dotarła podczas II wojny światowej poprzez redemptorystów – kapelanów armii amerykańskiej. Po wojnie nabożeństwo rozwinęło się dynamicznie na całym świecie. Dla przykładu obecnie w stolicy Filipin Manili, w parafii prowadzonej przez redemptorystów, w Nieustannej Nowennie uczestniczy co tydzień ponad 100 tys. wiernych.

Nieustanna Nowenna w Toruniu

W Polsce Nieustanna Nowenna została odprawiona po raz pierwszy 23 stycznia 1951 r. w kościele Ojców Redemptorystów w Gliwicach. Dzień ten uważa się oficjalnie za datę wprowadzenia nabożeństwa do Polski. W pierwszej Nieustannej Nowennie uczestniczyło blisko 3 tys. wiernych i wpłynęło na nią przeszło 3 tys. próśb oraz podziękowań. Uroczysta inauguracja Nieustannej Nowenny w Toruniu miała miejsce w 12 grudnia 1951 r. Obecnie trudno jest podać dokładną liczbę parafii, w których odprawiane jest to nabożeństwo, w publikacjach można spotkać liczbę ok. 2 tys. Nie mamy wątpliwości, że w diecezji toruńskiej, w znacznym stopniu właśnie za sprawą toruńskiego ośrodka kultu maryjnego, Nieustanna Nowenna jest obecna w każdej parafii.

Patronka diecezji chełmińskiej

Rozwijający się dynamicznie w Toruniu kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy miał ogromny wpływ na ogłoszenie patronatu maryjnego nad diecezją chełmińską. Postacią kluczową dla starań o ten patronat był bp Kazimierz Józef Kowalski, który posługę ordynariusza diecezji chełmińskiej pełnił w latach 1946-72. Wyjątkowe miejsce w inspirowaniu duchowości maryjnej w diecezji chełmińskiej zajmował ośrodek toruński, którego częstym gościem był biskup ordynariusz.

Reklama

Papież Jan XXIII przychylił się do prośby ordynariusza chełmińskiego i wydał 29 listopada 1962 r. dekret, na mocy którego ustanowił Matkę Bożą Nieustającej Pomocy, obok św. Wawrzyńca, główną patronką diecezji chełmińskiej. Kiedy w następnym roku 23 czerwca 1963 r., obchodzono w diecezji chełmińskiej uroczystości ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy, do Torunia przyjechał ordynariusz chełmiński i przewodniczył ceremonii.

Koronacja ikony

Uroczystości koronacyjne rozpoczęły się 30 września 1967 r. Przez cały dzień do Torunia przybywali pielgrzymi i zaproszeni goście. Byli to głównie redemptoryści z rozsianych po całej Polsce domów zakonnych oraz duchowieństwo i wierni z wielu parafii diecezji chełmińskiej.

Po godz. 18 świątynia na Bielanach wypełniła się wiernymi. O godz. 19 sufragan chełmiński bp Zygfryd Kowalski odprawił Mszę św. Kazanie wygłosił sufragan włocławski bp Jan Zaręba. Po Eucharystii w świątyni odmówiono Różaniec, modlitwę poprowadzili księża salezjanie.

Od godz. 22 rozpoczęło się czuwanie, które prowadzili klerycy redemptorystów, a następnie o. Henryk Bernacki. O godz. 24 rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył sufragan diecezji chełmińskiej bp Bernard Czapliński, a homilię wygłosił sufragan siedlecki bp Wacław Skomorucha. Msza św. miała zgromadzić ok. 2 tys. wiernych.

W niedzielę od samego rana zostały odprawione kolejno cztery Msze św., którym przewodniczyli m.in. ordynariusz przemyski bp Ignacy Tokarczuk, ordynariusz tarnowski bp Jerzy Ablewicz oraz sufragan siedlecki bp Wacław Skomorucha.

Prymas Stefan Wyszyński pojawił się na Bielanach ok. godz. 10. Jego ingres miał miejsce o godz. 10.30, kiedy to wraz z innymi biskupami oraz duchowieństwem udał się na plac przed kościołem. Po powitaniach odczytano bullę papieską zezwalającą na koronację oraz listy gratulacyjne od generała zakonu redemptorystów o. Wilhelma Gaudreau i kard. Karola Wojtyły. Po odmówieniu modlitw miało miejsce poświęcenie złotych koron. Następnie Prymas nałożył korony na obraz, a potem odbyła się Eucharystia.

Na uroczystości koronacyjne do Torunia przybyli wierni z całej Polski, przyjmuje się, że było ich ok. 30 tys. Najwięcej oczywiście z samego miasta oraz najbliższych miejscowości. Nie zabrakło przedstawicieli z parafii z Osieka Rypińskiego, czyli miejsca, do którego został sprowadzony na początku XX wieku koronowany po kilkudziesięciu latach obraz. Po uroczystościach władze państwowe oskarżyły organizatorów wydarzenia koronacyjnego m.in. o zainstalowanie urządzeń magnetofonowych, wywieszenie biało-żółtych flag na zewnątrz kościoła oraz zorganizowanie zbiórki pieniężnej poza ogrodzeniem kościoła. Sprawa ciągnęła się kilka miesięcy, ostatecznie 12 lutego 1968 r. rektor klasztoru toruńskiego o. Alfons Wittig został ukarany grzywną w wysokości 1,5 tys. zł.

Kradzież koron

Kilkanaście miesięcy po koronacji obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy na toruńskich Bielanach miała miejsce profanacja obrazu i kradzież zdobiących go koron. Włamania do kościoła dokonano w nocy z 3 na 4 lutego 1969 r. Złodzieje dostali się do wnętrza kościoła przez okno w kaplicy akademickiej pw. św. Teresy. Odpiłowali pręt w kracie zabezpieczającej kaplicę Matki Bożej Nieustającej Pomocy i weszli do jej wnętrza. Łomem rozbili zabezpieczające obraz szkło i oderwali z cudownej ikony korony. Na szczęście okazało się, że były to tylko mosiężne korony zastępcze. Złodzieje skradli część wiszących przy cudownej ikonie wotów. Podczas kradzieży uszkodzony został także nieznacznie sam obraz, gdyż porysowały go odłamki szkła.

Wydarzenie kradzieży koron odbiło się wielkim echem w całej Polsce. Ordynariusz chełmiński bp Kazimierz Józef Kowalski wezwał wszystkich wiernych swojej diecezji do modlitwy wynagradzającej podczas siedmiu nowenn środowych do Matki Bożej Nieustającej Pomocy odprawianych w kościele na Bielanach. Nowe korony zostały poświęcone oraz nałożone przez ordynariusza chełmińskiego podczas Nieustannej Nowenny odprawionej 26 marca 1969 r.

Patronka diecezji toruńskiej

Św. Jan Paweł II 25 marca 1992 r. wprowadził nowy podział diecezjalny Kościoła w Polsce i powołał do życia 13 nowych diecezji, w tym diecezję toruńską. Od początku istnienia diecezji wyjątkowe miejsce zajmuje w niej Matka Boża Nieustającej Pomocy, gdyż to Ona została ogłoszona jej patronką. W święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy 27 czerwca 1992 r. nowo mianowany ordynariusz diecezji toruńskiej bp Andrzej Suski pierwszy raz przewodniczył celebracjom liturgicznym ku czci Matki Bożej. Zawierzył on Maryi w wizerunku Nieustającej Pomocy całą diecezję.

Afiliacja

Rozwijający się dynamicznie w Toruniu kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy zaowocował tym, że 17 czerwca 2004 r. sanktuarium toruńskie zostało afiliowane do Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie. Decyzja ta oznacza, że obydwa miejsca kultu maryjnego zaczęła łączyć szczególna więź duchowa. W praktyce oznacza to przede wszystkim, że sanktuarium toruńskie otrzymało te same odpusty, jakie są przywilejem bazyliki rzymskiej. Uzyskanie tych dóbr duchowych jest możliwe w następujących okolicznościach: w święto tytularne Bazyliki Matki Bożej Większej, przypadające 5 sierpnia (tego dnia wspominana jest rocznica poświęcenia bazyliki rzymskiej); w święto tytularne kościoła na Bielanach, czyli we wspomnienie św. Józefa; we wszystkie uroczystości poświęcone Najświętszej Maryi Pannie, czyli w Bożej Rodzicielki Maryi (1 stycznia), Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) oraz Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny (8 grudnia); odpust można uzyskać także raz w roku w dniu wybranym indywidualnie przez każdego wiernego; wyjątkową wartość nadano także zorganizowanym grupom pielgrzymów, które przybywają do toruńskiego sanktuarium – mogą one uzyskać przywilej odpustowy każdorazowo, kiedy nawiedzą to miejsce.

Przywileje duchowe, zwane odpustami, można uzyskać pod zwykłymi warunkami, czyli: spowiedź, uczestnictwo w Mszy św. i przyjęcie Komunii św., modlitwa w intencji Ojca Świętego oraz wyznanie wiary.

Tagi:
nowenna

Bądźmy tymi, którzy stają po stronie braci

2018-06-05 20:55

Jowita Kostrzewska

W pierwszą sobotę miesiąca, 2 czerwca, blisko 40 osób włączyło się do modlitwy w intencji obrony życia w Częstochowie w ramach tzw. Nowenny Częstochowskiej. Tym razem spotkanie modlitewne miało miejsce na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II i ul. ks. Jerzego Popiełuszki. Modlitwie przewodniczył ks. Jacek Marciniec - duszpasterz osób chorych i niepełnosprawnych w archidiecezji częstochowskiej, a towarzyszyli mu jego podopieczni, a także częstochowscy obrońcy życia i inni mieszkańcy, którym nie jest obojętny los nienarodzonych dzieci.

Piotr Bendkowski

W rozważaniach różańcowych bardzo wymownie wybrzmiała prawda o otaczającej nas rzeczywistości, problemach współczesnego świata, a także wskazówki w jakim kierunku powinniśmy zmierzać, by być w pełni człowiekiem.

Zobacz zdjęcia: Bądźmy tymi, którzy stają po stronie braci

Ks. Jacek Marciniec podkreślił, że "Narodzenie Pana Jezusa - to największe błogosławieństwo dla naszej ziemi". - Syn Boży stał się człowiekiem i dlatego człowiek będzie w pełni człowiekiem, będzie bardziej Chrystusowy, kiedy będzie bliżej tego, co racjonalne, co sensowne. Nasze życie nie musi być wygodne ani przyjemne. Może być trudne, ale ma być racjonalne i sensowne.

Podczas rozważań kapłan przywołał też, słowa Zofii Kossak - Szczuckiej, która powiedziała "że wolność polega na wyborze swojego Pana". - Błogosławieni, którzy wybierają ograniczenie własnej wolności w imię służby drugiemu człowiekowi. To nie jest zniewolenie, to jest miłość! - zauważył duszpasterz i dodał, że "chrześcijaństwo to jest troska, aby drugi człowiek wzrastał, a ja mam się pomniejszać". - Błogosławieni, którzy służą każdemu życiu, a nie tylko życiu na wystarczająco dobrym poziomie, o wystarczająco wysokiej wartości. Chciejmy ofiarować nasz czas, nasze siły, naszą modlitwę za tych, którzy są bezbronni.

Ks. Marciniec zwrócił też uwagę, że "żadne ludzkie życie - dar Stwórcy, nie zostanie przez Boga odrzucone". - Nawet to nam nieznane będzie przez Niego z wielką czułością podniesione i wprowadzone do Bożego Królestwa. To jest ta wielka radość, a my możemy mieć w niej swój udział, jeśli będziemy sługami życia, sługami braci, nawet tych nieznanych - mówił kapłan i dodał, że "dobro zawsze zrodzi radość, dlatego bądźmy tymi, którzy stają po stronie braci, nawet wtedy, kiedy nikt nas o to nie prosi - podkreślił ks. Jacek Marciniec

Po modlitwie różańcowej uczestnicy modlitewnego wydarzenia odmówili także Litanie Loretańską, a następnie organizatorzy zaprosili na kolejny etap Nowenny Częstochowskiej, który odbędzie się w sobotę 7 lipca. Tym razem obrońcy życia spotkają się na modlitwie na Pl. Daszyńskiego w Częstochowie, tradycyjnie już o godz. 12.00.

- W sobotnie południe po raz kolejny zebraliśmy się na Nowennie, aby modlić się o uznanie wartości i świętości życia. Ksiądz Jacek Marciniec, który prowadził modlitwę, do każdej tajemnicy i cząstki różańca dokładał kilka słów nauki, rozważań, których głębia i aktualność wywierały mocne wrażenie. Dzięki temu wsparcie duchowe było mocno odczuwalne - dzielił się z nami Szymon Garbacz z częstochowskiej grupy pro-life. Dodał też, że "pokazywanie prawdy o aborcji wraz z modlitwą o ocalenie dzieci nienarodzonych i nawrócenie ludzkich sumień, to jedyne co możemy zrobić". - Ufamy jednak Panu, że nie pozostanie obojętny na nasze prośby - powiedział Szymon.

- Comiesięczna modlitwa różańcowa jest dla nas nadzieją, że przemienią się ludzkie serca i że ci, którzy dziś w imię tzw. "wolności" domagają się prawa do zabijania bezbronnych dzieci, dostrzegą wreszcie w nienarodzonym dziecku człowieka - dzieliła się uczestniczka spotkania. - W dzisiejszym wydarzeniu wzięły udział osoby chore i niepełnosprawne, tym bardziej uświadamiam sobie, że nigdy, żaden człowiek nie ma prawa zabierać życia drugiemu, tylko dlatego, że sam jest bardziej sprawny, czy samodzielny - podkreśliła.

Swoją refleksją podzielił się także Adrian Jura: - "Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu? Ta która kocha syna swego łona. A nawet gdyby Ona zapomniała, ja nie zapomnę o Tobie. Oto wyryłem Cię na obu dłoniach''. Targała mną niepewność. Wysiadając z pociągu nawet nie wiedziałem gdzie dokładnie mam iść. Orientacyjnie znałem miejsce zbiórki, plus minus 2 kilometry. Anioł stróż prowadził i trafiłem bezbłędnie. Dwóch wojowników już czekało - mówił Adrian. -10 minut do Nowenny, a było nas tylko troje. Zachmurzenie ok 30%, 5 minut do zbiórki. Niepewność. Przybywają. 5 osób, 10 osób... Kiedy rozkładamy broń masowego uświadamiania - jest 20 osób. Wśród wiernych znalazł się namiestnik Boga. Punktualnie o godz.12., było nas 35 osób. Zaczęliśmy. Trzymałem sztandar. Targał nim wiatr. Chwilami nie mogłem go utrzymać. "Panie ratuj tych, którzy sami nie mogą się uratować" - rozbrzmiewało mi w głowie. Bóg się nie pomylił w akcie stwórczym. Czas mijał mi szybko. Po akcji poszliśmy na obiad. Gdy tylko usiedliśmy deszcz zaczął swoją monotonną symfonię. Utwierdziłem się w przekonaniu, że mam być dokładnie w tym miejscu gdzie jestem. ,,Bóg się Adrianie nie pomylił'' - podsumował rozmówca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz abp Władysława Ziółka

2018-06-17 21:23

Piotr Drzewiecki

Arcybiskup senior archidiecezji łódzkiej Władysław Ziółek obchodzi w tym roku 60-tą rocznicę przyjęcia święceń kapłańskich. Z tej okazji dostojny jubilat 16 czerwca sprawował Mszę świętą w archikatedrze łódzkiej, którą koncelebrował kardynał nominat abp Konrad Krajewski, były ceremoniarz papieski Jana Pawła II – abp Piero Marini i abp Grzegorz Ryś.

Piotr Drzewiecki

- Póki mogę, chcę podnieść kielich zbawienia i wezwać imienia Pana. Chcę złożyć ofiarę pochwalną i wypełnić me śluby dla Pana przed całym jego ludem. Czynię to dziś podczas tej uroczystej liturgii wobec was wszystkich bracia i siostry. – mówił arcybiskup senior Władysław Ziółek.

Kazanie wygłosił obecny metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. – Mogę dać absolutne świadectwo tego, że ksiądz arcybiskup ma w sobie postawę kapłańską! Dzisiaj się rzadziej pokazuje, rzadziej pełni funkcje, ale mogę powiedzieć, że nie raz zdarza mi się zajechać tam na Rudę Pabianicką i prości: księże arcybiskupie, proszę bo nie mogę – proszę o zastępstwo. Jeszcze w życiu nie powiedział, że nie! Jest zawsze do dyspozycji, zawsze chętny, w każdej chwili. To jest ta postawa, kiedy może, otwarty jest na działanie. W kapłaństwie idzie o wybór życia, nie tylko o czynności nawet najświętsze. Zostawili wszystko i poszli, za Nim. To jest słowo opisujące tajemnie życia kapłańskiego i świetnie opisuje tajemnicę życia księdza arcybiskupa Władysława. On taki jest, taki jest! – mówił abp Ryś. – Dziękujemy dziś Bogu za 60 lat życia arcybiskup Władysława kapłaństwem służebnym. Właśnie tak opisał je Sobór, z którym ksiądz arcybiskup narodził się do kapłaństwa. Ile razy  Sobór mówi o kapłaństwie królewskim – chrzcielnym, mówi o kapłaństwie powszechnym, które wszyscy mamy. A kiedy mówi o kapłaństwie, które otrzymujemy na mocy święceń, tyle razy Sobór mówi – kapłaństwo służebne! (…) – Te trzy słowa: zostawił, złożył ofiarę, stał się sługą, to są słowa opisujące kapłaństwo, które zostały wcielone w życie księdza arcybiskupa. Mógłby się ktoś zapytać: czy można być przy tych słowach szczęśliwy w życiu? To jest pomysł na szczęście? To jest pomysł na przeżycie człowieczeństwa? Tak, to jest pomysł na szczęśliwe życie! Bardzo dziękujemy księże arcybiskupie za to, że teraz nie wiele do nas mówisz, ale wcielasz słowo Boże o kapłaństwie, bardzo dziękujemy za to!  Ad Multos Anno! – zakończył metropolita łódzki.

Po komunii wszyscy zgromadzeni w katedrze odśpiewali uroczyste Te Deum, a następnie pozdrowienia i błogosławieństwo od papieża Franciszka przekazał kardynał abp Konrad Krajewski.

Na zakończenie głos zabrał abp Władysław Ziółek: – Brakuje słów, które mogłyby oddać moją wdzięczność Panu Bogu za to, co w moim życiu stało się darem i tajemnicą. Brakuje słów, by należycie podziękować tym wszystkim, którym tak wiele zawdzięczam w porządku duchowym i materialnym. Zdaje sobie sprawę, że jakakolwiek próba wyrównania tego, co mi wyświadczył Bóg jest żadną miarą niemożliwa – mówił wzruszony. Następnie przyjmował osobiste życzenia od kapłanów, osób konsekrowanych i wiernych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

2018-06-17 20:12

Ks. Mariusz Frukacz

„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Ks. Mariusz Frukacz

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

- Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

- Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” - A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” - Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

- Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.

Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem