Reklama

Nagrodzeni odznaczeniem papieskim

2017-12-06 13:41

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 50/2017, str. 6

ks. Piotr Nowosielski
Państwo Sławscy

W uroczystość Chrystusa Króla, podczas uroczystej sesji Akcji Katolickiej, biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, przy udziale bp. Marka Mendyka, wręczył papieskie medale Benemerenti (Dobrze zasłużonym), kolejnym osobom z naszej diecezji. Należą one do grona ludzi, którzy na przestrzeni 25 lat istnienia diecezji legnickiej angażowali się w jej życie, tworzenie jej struktur, pomagali w kształtowaniu się tożsamości lokalnego Kościoła. Osoby nagrodzone zaprezentował podczas uroczystości ks. dr Jarosław Kowalczyk, dyrektor Wydziału Katechetycznego. Papieskie medale otrzymali:

Stanisława i Jan Sławscy

Małżonkowie od 25 lat bardzo aktywnie włączają się w życie Kościoła diecezjalnego i swojej parafialnej wspólnoty (należą do parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Legnicy).

Od momentu powstania diecezji w 1992 r. niezwykle ofiarnie zaangażowali się w tworzące się struktury Legnickiej Kurii Biskupiej i Wyższego Seminarium Duchownego. Pani Stanisława w 1992 r. zwolniła się z pracy państwowej, by pomagać w tworzeniu się Wyższego Seminarium Duchownego. Ciesząc się zaufaniem swoich przełożonych, pełniła funkcje: zaopatrzeniowca Seminarium, prowadziła także dom biskupa pomocniczego. Wszystkie powierzone zadania spełniała z niezwykłą gorliwością. Poświęciła temu też swoje zdrowie. Pan Jan objął funkcję kierowcy kurialnego (oddelegowany także do pomocy biskupa pomocniczego), zawsze dyspozycyjny, gotowy do pracy w sytuacjach nadzwyczajnych, dyskretny, pobożny. Zrezygnował z pracy zawodowego kierowcy, by wspierać diecezję tworzącą swoje struktury kościelne.

Reklama

Bogumiła Wiśniewska

Emerytowana nauczycielka religii, długoletnia katechetka najpierw w parafii pw. św. Marcina w Jaworze, a potem także w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Jaworze. Swoją pracę wykonywała zawsze z największą starannością, troszcząc się o religijne wychowanie młodego pokolenia. Od początku swojej posługi katechetycznej z wielką pasją, troską i wrażliwością odnosiła się do osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności, przygotowując je do przyjęcia sakramentów świętych.

W latach 1998-2008 pełniła funkcję doradcy metodycznego i konsultanta ds. katechezy w Dolnośląskim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli we Wrocławiu – filia w Legnicy. Od kilku lat prowadzi również zajęcia z pedagogiki specjalnej dla alumnów w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Legnickiej.

Jest autorką programu katechetycznego dla osób o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

Maria Przystasz

Od początku ustanowienia diecezji bardzo aktywnie włączyła się w wiele obszarów jej życia. Zarówno w zakresie historii sztuki sakralnej, jak i w ważnym obszarze duszpasterstwa osób niepełnosprawnych. Ponadto podjęła się dokumentacji istotnych wydarzeń z życia Kościoła diecezjalnego.

Jest autorką kilkunastu tysięcy zdjęć, które stanowią dokumentację funkcjonowania struktur kościelnych w naszej diecezji, zwłaszcza Wyższego Seminarium Duchownego. Nie do przecenienia są jej zasługi w zakresie dokumentacji kartograficznej. Mając właściwe wykształcenie i zdobyte wieloletnią pracą doświadczenie kartograficzne, tworzyła mapę diecezji nie tylko na etapie jej organizowania, ale także przez lata służyła, przygotowując różnego typu opracowania dla poszczególnych dekanatów i parafii. Zawsze czyniła to bezinteresownie i bez specjalnego wynagrodzenia.

Na wniosek środowiska osób niepełnosprawnych oraz ich rodzin została odznaczona honorowym tytułem „Przyjaciel Osób Niepełnosprawnych Diecezji Legnickiej”. Wszelkie inicjatywy podejmowane (bez rozgłosu) przez panią Marię cieszyły się ogromnym uznaniem tego środowiska.

Zawsze skromna, otwarta, serdeczna, uśmiechnięta i dobra. Można bez przesady powiedzieć, że poświęciła się służbie Kościołowi i sprawom ludzi prostych, nierzadko opuszczonych i słabych. W jej domu, zawsze otwartym dla biednych i potrzebujących, stale można spotkać osoby niepełnosprawne, którym stara się w miarę swoich skromnych możliwości pomagać.

Zuzanna Cywka

Od początku istnienia diecezji jest bardzo zaangażowana w pomoc rodzinom. Bezinteresownie i ofiarnie służy w charakterze doradcy życia rodzinnego w poradni w Bolesławcu.

Od 29 lat jest związana z parafią pw. św. Cyryla i Metodego w Bolesławcu. Jej działania na rzecz rodzin nie ograniczają się jednak tylko do parafialnej wspólnoty, ale z fachowych porad chętnie korzystają też mieszkańcy miasta i okolic. Jest osobą niezwykle życzliwą, uśmiechnięta, służącą dobrą radą i pomocą. To, co robi, czyni bez rozgłosu i specjalnego wynagrodzenia.

Irena i Ryszard Orzelscy

Od 44 lat żyją w sakramentalnym związku małżeńskim. Są rodzicami pięciorga dzieci, w tym dwojga już w niebie. Mają również czworo wnucząt. Od 22 lat są związani z Ruchem Spotkania Małżeńskie. Zaczynali jako uczestnicy, a od 19 lat służą jako liderzy Spotkań Małżeńskich. Prowadzą różne formy pracy apostolskiej: rekolekcje podstawowe i pogłębiające dla małżeństw sakramentalnych, rekolekcje i wieczory dla zakochanych, rekolekcje dla par niesakramentalnych oraz turnusy wakacyjne. Organizują też spotkania poweekendowe raz w miesiącu dla małżeństw sakramentalnych oraz dla par niesakramentalnych.

Wszystkie działania podejmują z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem.

Wszystkim uhonorowanym, składamy nasze gratulacje.

Tagi:
nagroda

Katolicka Agencja Informacyjna z nagrodą TOTUS TUUS 2018

2018-10-13 17:50

KAI / Warszawa

Katolicka Agencja Informacyjna, obchodząca w tym roku 25-lecie istnienia, została uhonorowana nagrodą „TOTUS TUUS medialny im. bp. Jana Chrapka”. Przyznane zostały jak co roku także nagrody za promocję godności człowieka, osiągnięcia w kulturze chrześcijańskiej i propagowanie nauczania św. Jana Pawła II oraz nagroda specjalna. Uroczysta gala transmitowana przez TVP2 odbyła się w sobotę 13 października na Zamku Królewskim w Warszawie w ramach centralnych obchodów XVIII Dnia Papieskiego.

wikipedia.org

Nagrody TOTUS TUUS przyznawane są co roku przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, działającą przy Konferencji Episkopatu Polski, w ramach Dnia Papieskiego w pięciu kategoriach.

W kategorii „Osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej” nagrodę TOTUS TUUS otrzymał prof. Ryszard Peryt, reżyser, twórca inscenizacji teatralnych. Jako jedyny na świecie zrealizował wszystkie dzieła sceniczne Wolfganga Amadeusza Mozarta. Opracował m.in. poemat "Tryptyk rzymski" Jana Pawła II oraz "...o Bogu ukrytym" na podstawie poematów Karola Wojtyły. Jest oblatem (zakonnikiem, który nie składa ślubów zakonnych) Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów).

W kategorii „Promocja godności człowieka” uhonorowane zostało Stowarzyszenie „Hospicjum św. Kamila w Bielsku – Białej”, powstałe w 1992 r. Działało przez pierwsze 17 lat jako grupa nieformalna przy parafii pw. NMP Królowej Polski. Tworzą je wolontariusze różnych zawodów, w różnym wieku, z różnym doświadczeniem życiowym: lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci, psycholodzy, księża kapelani. Obejmują oni domową opieką chorych w terminalnym okresie choroby nowotworowej z Bielska-Białej i okolic, przychodząc im z pomocą medyczną, a także wspierając psychicznie i duchowo chorych i ich rodziny. Opieka, jaką otaczani są chorzy, jest bezpłatna. Do tej pory opieką objęto 4200 osób.

W kategorii "Propagowanie nauczania Świętego Jana Pawła II” nagrodzony został dominikanin o. prof. Jarosław Kupczak OP, teolog, dyrektor Ośrodka Badań nad Myślą Jana Pawła II Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, wykładowca m.in. papieskich uczelni św. Tomasza i Uniwersytetu Lateraneńskiego w Rzymie.

Nagrodą „TOTUS TUUS medialny im. bp. Jana Chrapka” uhonorowana została Katolicka Agencja Informacyjna, obchodząca w tym roku 25-lecie istnienia. KAI została uhonorowana za „wprowadzanie z sukcesem do obiegu medialnego wiarygodnej informacji na temat życia Kościoła i jego stanowiska w ważnych kwestiach doktrynalnych i społecznych”.

Odbierając nagrodę w imieniu zespołu redakcyjnego prezes KAI Marcin Przeciszewski podkreślił, że współtwórcą agencji był śp. bp Jan Chrapek, który wyznaczył jej program i któremu KAI stara się być wierna. KAI ma być pomostem między Kościołem a światem mediów, a także ośrodkiem torującym drogę do zjednoczenia się mediów wokół triady: dobro-prawda-piękno. Red. Przeciszewski podziękował też korespondentom KAI rozsianym po całym kraju i zagranicą za ich codzienną pracę.

Przez ćwierć wieku KAI na trwałe wpisała się w polski pejzaż religijny, uzyskała też wysoką pozycję na rynku medialnym. Świadomość misji łączy z profesjonalizmem dziennikarskim. Ma charakter uniwersalny, swe przesłanie kieruje do wszystkich zainteresowanych, niezależnie od reprezentowanej opcji.

KAI dostarcza nie tylko codziennych informacji, ale też cennych analiz oraz problemowych opracowań ukazujących różne aspekty nauczania Kościoła. Prostuje fałszywe stereotypy, pomaga w rozwiązywaniu kryzysów, ukazuje dynamizm jego działalności i witalność polskiego katolicyzmu.

Z serwisu KAI korzystają najważniejsze polskie media katolickie i świeckie. KAI jest najbogatszym zbiorem codziennych informacji religijnych w Polsce. Publikuje ok. 70 depesz dziennie, 7 dni w tygodniu, a ponadto analizy, raporty i dokumenty.

Z kolei ekai.pl to nowoczesny portal informacyjny, który prezentuje Kościół żywy, reagujący na sprawy dotyczące swoich wiernych, opiniotwórczy, zaangażowany w społeczną dyskusję. Portal zamieszcza analizy, informacje, dokumenty.

Inne projekty agencyjne to "Wiadomości KAI" i "Życie Kościoła". Pierwszy jest tygodnikiem dla ceniących tradycyjną formę papierowego wydania i stanowi najbogatszą ofertę informacyjną, analizy problemowe i aktualne dokumenty nie tylko dla księży proboszczów i katechetów. "Życie Kościoła" od 25 lat wypełnia gabloty parafialne, szkolne, szpitalne.

W 2016 r. KAI została wydawcą polskiej wersji najbardziej poczytnego portalu ewangelizacyjnego na świecie Aleteia.pl, mającego 13 mln użytkowników wersji francuskiej, hiszpańskiej, portugalskiej, angielskiej, włoskiej i arabskiej. Magnificat to z kolei polska wersja wyjątkowego międzynarodowego wydawnictwa – duchowego przewodnika, który pomaga w rozwijaniu życia modlitewnego. Obecnie dostępny jest w wersji drukowanej i jako mobilna aplikacja.

Katolicka Agencja Informacyjna jest organizatorem szeregu wydarzeń medialnych. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu przygotowywane przez KAI konferencje prasowe, debaty tematyczne i panele dyskusyjne cieszą się dużym zainteresowaniem dziennikarzy i opinii publicznej. KAI organizowała też obsługę medialną papieskich wizyt w Polsce.

Przez 25 lat istnienia KAI podjęła się także szeregu inicjatyw wydawniczych, które stały się hitami na polskim rynku. Informatory "Kto jest kim w Kościele" (3 wydania), "Leksykon Zakonów w Polsce" (2 wydania), "Leksykon Ruchów i Stowarzyszeń", "Leksykon Kościoła Katolickiego", "Kościół - stereotypy, uprzedzenia manipulacje" - wszystkie one okazały się niezwykle przydatne także w pracy polskich dziennikarzy. Pod auspicjami KAI wydawana też była 60-tomowa, narodowa „Kolekcja dzieł Jana Pawła II”. Agencja współpracowała z TVP przy realizacji na kilku kontynentach cyklu „Świat Jana Pawła II”.

„Nagroda Specjalna TOTUS TUUS” przypadła w tym roku Hannie Suchockiej, byłej premier i byłej ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej. Nagroda została jej przyznana za systemowe i skuteczne tworzenie relacji między państwem polskim a Stolicą Apostolską, ze szczególnym uwzględnieniem prac nad Konkordatem.

Wyróżnienie prof. Suchockiej wręczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Hanna Suchocka w krótkim słowie, dziękując za nagrodę podkreśliła, że od dnia wyboru św. Jana Pawła II starała się wsłuchiwać w jego słowa i śledzić głoszoną przez Ojca świętego społeczną naukę Kościoła. - W każdej sytuacji, w której przyszło mi pełnić różne funkcje, to nauczanie dodawało mi sił - powiedziała.

Wskazała też na słynne słowa papieża-Polaka z inauguracji jego pontyfikatu "Otwórzcie drzwi Chrystusowi". - Dzięki temu przełamał świat podzielony. Wszyscy, przychodząc do niego, czuli się jak u siebie - podkreśliła była premier.

Galę nagród TOTUS TUUS 2018 uświetnił występ m.in. zespołu Pectus.

Organizatorem Dnia Papieskiego jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, przyznająca stypendia uzdolnionej młodzieży z niezamożnych rodzin. Obecnie stypendystami FDNT jest ok. 2 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Chaput: Kościół osłodzony sentymentalizmem i nostalgią nie przyciągnie młodych

2018-10-17 13:13

tłum. st (KAI) / Watykan

Na konieczność wyzwolenia się z odurzenia kultury współczesnej a także skłonności do prezentowania chrześcijaństwa „osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią” wskazał w wywiadzie dla angielskiego portalu katolickiego „The Tablet” arcybiskup Filadelfii Charles Joseph Chaput OFM Cap. Bierze on udział w obradującym w Rzymie Synodzie Biskupów o młodzieży i rozeznawaniu powołania.

Włodzimierz Rędzioch
Abp Charles Chaput - Metropolita Filadelfii

The Tablet: W jednym ze swoich wystąpień synodalnych Ksiądz Arcybiskup powiedział, że Kościół nie poradził sobie z przekazaniem młodszemu pokoleniu pełni wiary. Jakie byłyby propozycje Waszej Ekscelencji dla Kościoła, by zaradził tej sytuacji? Solidniejsza katecheza, inne podejście do nauczania chrześcijaństwa w szkołach katolickich?

- Ludzie nie mogą dać tego, czego nie mają. Główny problem Kościoła w naszych czasach - przynajmniej w tak zwanych krajach „rozwiniętych” - nie może zostać rozwiązany przez lepsze narzędzia czy techniki. Mogą one pomóc, ale naszym głównym problemem jest brak prawdziwej wiary, nawet wśród wielu naszych przywódców i nauczycieli. Benedykt XVI nazwał to „milczącą apostazją”, utratą transcendencji, wymiaru metafizycznego w tym, jak rozumiemy nasze życie i świat. Prowadzi to do nieufności wobec trwałości prawdy objawionej. Wyjaśnia to dzisiejszą tendencję, by sprowadzać chrześcijaństwo do pozytywnego kodeksu moralnego lub systemu etyki, osłodzonego sentymentalizmem i nostalgią. Ale to nie jest wiara i nie może zainspirować nikogo do takiego pilnego, radykalnego nawrócenia, jakiego domaga się prawdziwa wiara w Jezusa Chrystusa.

Nie możemy zaradzić temu problemowi, chyba że najpierw uznamy to i świadomie oddzielimy się w jakiś sposób od kultury, która trzyma nas w odurzeniu i rozprasza. Dobra wiadomość jest taka, że mamy sukcesy. Grupy w Stanach Zjednoczonych, takie jak Fellowship of Catholic University Students (FOCUS) i The Culture Project, są bardzo skuteczne w docieraniu do młodych dorosłych z Ewangelią. Możemy się wiele nauczyć z ich podejścia. Niestety żadna z nich nie została zaproszona na Synod.

The Tablet: Ksiądz Arcybiskup powiedział, że określenie „LGBT” nie powinno być zawarte w dokumencie roboczym Synodu, ponieważ nie ma czegoś takiego jak „katolik LGBT” lub „transseksualista katolicki” . Czy martwi się Ekscelencja, że polityka tożsamości weszła do debat Kościoła i teologii? Co mówi Ksiądz Arcybiskup tym, którzy chcą się identyfikować jako LGBT i katolicy?

- Powiedziałem również, że nie ma czegoś takiego jak „katolik heteroseksualny”. Polityka tożsamości opiera się na dzieleniu. Nie jest postawa chrześcijańska. Kościół nie jest odporny na stronniczość i cierpi, gdy się ona zakorzenia.

The Tablet: Niektórzy mogą twierdzić, że użycie określenia „katolik LGBT” nie różni się od określenia „katolik angielski” lub „katolik amerykański”. Czy należy usunąć wszystkie poprzedzające wskaźniki opisowe, gdy mówimy o kimś, jako o katoliku?

- Nie, ponieważ płeć jest wyjątkową kategorią. Kwestie pożądania seksualnego, a zwłaszcza zachowania, trafiają w sedno ludzkiej tożsamości. Obejmują celowość ciała to, co rozumiemy przez „naturę ludzką”, komplementarną całość gatunku ludzkiego i przekazywanie życia. Mają więc wielkie konsekwencje dla prawdy czy też fałszu Pisma Świętego i wiary katolickiej.

Kościół musi bardzo uważać, aby uniknąć rozbijania ludzkiej tożsamości w zależności od naszej orientacji seksualnej. Katolicy „LGBTQ” sugerują w sposób deterministyczny specjalną kategorię moralną, z czym nie mamy do czynienia w przypadku katolików „afrykańskich”, „angielskich” czy „z niepełnosprawnościami”. The Tablet: Papież Franciszek położył silny nacisk na strukturę Synodu Biskupów jako sposób stawiania przez Kościół czoła wspólnym wyzwaniom i wymyślania odpowiedzi duszpasterskich. Czy Wasza Ekscelencja sądzi, że Synod jest skutecznym narzędziem w tym zakresie?

- Synod Biskupów może być dla Ojca Świętego bardzo przydatnym doradcą. Tak często było w przeszłości. Pokrzepiające były słowa Papieża Franciszka w jego uwagach wstępnych o potrzebie szczerej i uczciwej dyskusji, ponieważ cechy te są kluczowe dla każdej pracy produktywnej. Jednak służąc przez minione trzy lata w Radzie Stałej Synodu widzę również jego ograniczenia.

W swojej obecnej formie jest to skomplikowane i kosztowne narzędzie. Nie jestem pewien, czy może być bardziej skuteczne niż jest obecnie. Można dokonać pewnych oczywistych usprawnień. Tylko niewielka część ludności świata mówi po włosku, ale delegaci Synodu pochodzą z całego świata. Z praktycznego punktu widzenia wszystkie dokumenty synodalne muszą być przetłumaczone z języka włoskiego na wiele języków znacznie szybciej i o ile to możliwe, z dużym wyprzedzeniem, aby zapewnić odpowiedni czas na ich przestudiowanie i dyskusję. Na tym polegał problem z „Instrumentum laboris”. Delegaci powinni również być mianowani wcześniej, aby umożliwić im właściwe przygotowanie. Wielu delegatów skarżyło się również na niejednoznaczność obecnych reguł i procedur Synodu, które wydają się faworyzować proces kontrolowany, bardziej niż w przeszłości.

Powtórzymy, Synody mają charakter doradczy, a nie decyzyjny. Papież zawsze swobodnie akceptuje, poprawia lub odrzuca ich dokumenty. Ale muszą być one prawdziwie kolegialne, aby były wiarygodne. Mam nadzieję, że stanie się to normą w przyszłości.

The Tablet: Co chciałby Ksiądz Arcybiskup, aby dokument końcowy Synodu Biskupów mówił o wykorzystywaniu seksualnym w Kościele?

- Ciągły kryzys związany z wykorzystywaniem seksualnym jest niezwykle poważny. Na szczęście zarówno papież Franciszek, jak i ojcowie synodalni rozumieją to, a dokument końcowy prawdopodobnie odzwierciedli ich obawy. Mniej jestem pewien czy zostaną poruszone korzenie problemu. Klerykalizm jest wyraźnie czynnikiem seksualnego wykorzystywania nieletnich przez duchownych, ale nie dominującym, a niewielu spośród osób świeckich, które znam, jest zadowolonych z tego wyjaśnienia, zwłaszcza rodzice. W pojęciu wiernych świeckich, musi zostać podjęty problem homoseksualizmu i jego rola w kryzysie, ale nie jest jasne, czy Synod zechce włączyć tę kwestię do tekstu ostatecznego.

Rozmawiał: Christopher Lamb

Abp Charles Joseph Chaput urodził się 26 sierpnia 1944 w mieście Concordia w stanie Kansas. Po wstąpieniu do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów złożył w nim 14 lipca 1968 śluby wieczyste, a w dwa lata później – 29 sierpnia 1970 przyjął święcenia kapłańskie. Pracował następnie duszpastersko w parafiach prowadzonych przez kapucynów. 29 kwietnia 1988 Jan Paweł II mianował go biskupem Rapid City (sakrę nowy biskup przyjął 26 lipca tegoż roku), a 18 lutego 1997 papież przeniósł go na stanowisko arcybiskupa Denver – stolicy stanu Kolorado. W ten sposób kapucyn stał się pierwszym arcybiskupem w USA, wywodzącym się z pierwotnych mieszkańców Ameryki – z plemienia Potawatomi. 19 lipca 2011 r. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem Filadelfii. We wrześniu 2015 roku był gospodarzem Światowego Spotkania Rodzin, z udziałem papieża Franciszka. W październiku tego roku został wybrany do Rady Stałej Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Warszawa: międzynarodowa konferencja „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”

2018-10-17 20:44

dg, maj / Warszawa (KAI)

„Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania” to tytuł międzynarodowej konferencji naukowej, która odbyła się 17 października w Warszawie w ramach obchodów XVIII Dnia Papieskiego pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”. Organizatorem konferencji jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, a partnerem merytorycznym Centrum Myśli Jana Pawła II. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Prezydent RP.

MARIAN SZTAJNER

Konferencja rozpoczęła się Mszą św. w kościele seminaryjnym Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Następnie obrady na Zamku Królewskim otworzył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Gości przywitał też ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Spotkanie poprowadził red. Grzegorz Górny.

O. prof. Jarosław Kupczak, dogmatyk z UPJPII, wystąpił z referatem pt. „Macierzyństwo i ojcostwo jako obraz miłości Boga”. Analizując dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie Ojcostwa”, wskazał na obecne tam dwa konkurujące ze sobą humanizmy – jeden odrzucający Boga ze wszystkimi tego konsekwencjami i drugi – integralny, wskazujący na człowieka jako „homo religiosus” i jego transcendentne odniesienia, dopełniające ludzkie poszukiwanie prawdy. Te dwa humanizmy ukazane są przez przeciwstawienie sobie samotności i ojcostwa.

– Samotność jest doświadczeniem każdego człowieka. Ta fundamentalna samotność, o której mówi Wojtyła, jest dla niego skutkiem jakiegoś upadku. Polegał on na tym, że Adam nie potrafił udźwignąć ojcostwa i sprostać mu, dlatego zrzucił je jak brzemię, co jest centralnym tematem dramatu. To odrzucenie ojcostwa można rozumieć na dwa sposoby, po pierwsze jako opis każdego człowieka, mężczyzny i kobiety, po grzechu pierworodnym. Człowiek odrzucił promieniowanie ojcostwa Ojca Niebieskiego, dlatego jest fundamentalnie samotny – mówił dominikanin. – W drugiej, doczesnej perspektywie, odrzucenie ojcostwa to sytuacja każdego człowieka, który opiera się miłości i wybiera siebie, sprzeciwiając się w ten sposób podstawowemu prawu rozwojowemu swojej osoby. Takie odrzucenie ojcostwa i macierzyństwa to sprawa nie tyle naszego dziedzictwa, ile teraźniejszego wyboru każdego z nas. Wojtyła sugeruje, że te dwa wymiary odrzucenia ojcostwa i ludzkiej samotności są ze sobą związane, gdyż ojcostwo i macierzyństwo są najważniejszym sposobem wierności Ojcu Niebieskiemu i wierności wobec swojej natury. Dojrzałość mężczyzny realizuje się w ojcostwie, kobiety w macierzyństwie, fizycznym bądź duchowym – dodał teolog.

Znawca nauczania Karola Wojtyły zaznaczył, że wg. niego alienuje człowieka nie relacja z Bogiem, a odcięcie od Niego i religijna samotność. Nawiązując do myśli włoskiego filozofa Massimo Serettiego, wskazał również na problem współczesnego buntu przeciwko ojcostwu, dekonstrukcji tradycyjnego modelu rodziny oraz zniesienia różnicy płci: „W prometejskiej kulturze tylko człowiek nadaje sens takim rzeczywistościom jak ojcostwo i macierzyństwo, płeć, męskość, kobiecość, rodzina, małżeństwo. Natura okazuje się wyłącznie konstruktem kulturowym, mówi tylko o człowieku, nie odsyła do Boga. Zanim więc rozpoczęła się w laboratoriach technologiczna abolicja ojcostwa przez procedurę in vitro, banki nasienia, praktykę anonimowych dawców i inne skandaliczne praktyki, od długiego czasu dokonywała się już filozoficzna i teologiczna dekonstrukcja idei ojcostwa”.

Nawiązując do opisów biblijnych, nauczania Wojtyły czy Levinasa, o. Kupczak omówił wagę różnicy płciowej jako podstawowego miejsca doświadczenia inności oraz fundamentu poznania. Za Lewinasem wskazał też na podstawy relacji rodzic-dziecko: „Syn, córka, nie jest własnością. Faktu płodzenia nie pozwalają uchwycić ani pojęcie przyczyny, ani pojęcie własności”.

– Akt poczęcia nie jest aktem tworzenia, uczynienia człowieka. Mężczyzna i kobieta nie mają władzy nad procesem poczęcia. Mogą starać się o dziecko, ale nigdy nie osiągną pewności, że w akcie seksualnym to poczęcie nastąpiło. Ten brak kontroli i władzy nad poczynającym się człowiekiem jest bardzo ważny, bo w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby. Ten brak kontroli i władzy nad poczęciem jest etycznym warunkiem i metafizycznym znakiem godności procesu poczęcia jak również samej poczętej osoby, czyli każdego z nas, bo ostatecznie każdy z nas narodził się w ten sposób – mówił dominikanin i dodał: „Pochodzenie od innego, które implikuje zależność i wdzięczność, sprawia, że człowiek nie może myśleć o sobie, jako absolucie. Sama struktura procesu poczęcia i wychowania pokazuje, że istotą ludzkiego życia jest zależność i pochodzenie od innego. Przyjęcie i zdanie sobie sprawy z promieniowania ojcostwa jest warunkiem ludzkiej dojrzałości, dorosłości”.

Miłość mężczyzny i kobiety jest zamierzonym przez Stwórcę obrazem odwiecznej miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego. „Sercem tej ludzkiej, płodnej miłości jest odpowiedzialność za drugą osobę, która czyni z kobiety matkę a z mężczyzny ojca. Istotą miłości erotycznej jest fakt, że dokonuje się pomiędzy osobami. Miłość jest wzięciem odpowiedzialności za drugie ‘ja’ i sprawia, że w społeczeństwie bez ojców na nowo pojawiają się ojcowie i matki” – powiedział dominikanin.

Hiszpańska pisarka, filozof i antropolog, członkini Królewskiej Akademii Lekarzy prof. Blanca Castilla de Cortazar z Nawary swoje wystąpienie poświęciła tematowi „Dar ludzkiego rodzicielstwa”. „Żyjemy w czasach kryzysu rodziny. Co się stało z naszym społeczeństwem, że ojcostwo stało się czymś mniej oczywistym, swego rodzaju czarną dziurą? Problemem w naszym społeczeństwie jest kryzys genealogii osoby i kryzys miłości” – mówiła.

Zaznaczyła, że bycie dzieckiem i rodzicem nie jest tylko kwestią biologiczną, ale musi mieć również wymiar duchowy. Omawiając przyczyny kryzysu rodziny, wskazała na konsekwencje rewolucji przemysłowej, zaangażowanie kobiet w pracę zawodową, a także przyczyny socjologiczne, takie jak dysocjacja między małżeństwem a rodzicielstwem, niezgodę u mężczyzny na własną tożsamość syna. Przyczyny kryzysu męskości natomiast hiszpańska antropolog widzi w upadku struktur patriarchalnych, rozprzestrzenianiu się homoseksualizmu i dysfunkcjach płci.

– Dorośli mężczyźni czują się często zdezorientowani z powodu upadku zasad patriarchatu, zaniku hierarchicznych ról, również zaniku podziału na sferę publiczną reprezentowaną przez mężczyzn i prywatną, zarezerwowaną dla kobiet. Włączenie kobiet do szkolnictwa wyższego i we wszystkie dziedziny pracy, gdzie kobiety często są bardziej kompetentne, sprawia, że mężczyźni czują się niepewni swojej tożsamości. Ustawienie w zbiorowej świadomości tego, że ludzie są równi sprawia, że mężczyźni kwestionują swoją tożsamość, nie wiedzą, co znaczy bycie mężczyzną, czy ma to podłoże biologiczne, czy istnieją uniwersalne i trwałe wzorce kulturowe, czy to prawda, że wszystko jest kwestią wychowania. Czy mężczyzna może być wrażliwy, dbający o siebie, wyrażający emocje, rezygnujący z przemocy, czy może wtedy zostanie uznany za zniewieściałego? Mężczyźni w wieku 60-70 lat zostali wychowani do tego, by byli wierni w małżeństwie i utrzymywali swoje dzieci. Ci, którzy mają 30-40 lat muszą sprostać różnym wymogom: być dobrym mężem, kochankiem, powiernikiem, wrażliwym, współodpowiedzialnym za obowiązki domowe, dobrze wychowującym dzieci. Ludzie nie wiedzą, jakie cechy społecznie promować, żeby ułatwić określanie tożsamości – mówiła prof. Castilla de Cortazar.

Odniosła się do kryzysu antropologicznego: „Mówi się dziś nawet o aborcji - niezgodnej przecież z prawem do życia - jako prawie. 50 lat po rewolucji seksualnej doświadczamy głębokiego kryzysu antropologicznego, gdzie każda osoba jest wewnętrznie pęknięta i nieświadoma związku między swoim ciałem, tożsamością, miłością, prokreacją, za to promuje się rodzaj nijaki, neutralność. Największą wartością zdaje się być niezależność”. – Nikt nie ma praw do żadnego człowieka. Nawet rodzice nie mają praw do dziecka, ponieważ ono też jest osobą. W kontekście in vitro podaje się jako argument prawo do dzieci, tymczasem jest to nieprawda. Nie ma prawa do posiadania dzieci – zaznaczyła prelegentka.

Mówczyni zauważyła, że dziś neguje się różnice między płciami. Tymczasem Jan Paweł II wskazywał, że „różnica pomiędzy mężczyzną a kobietą leży nie tylko w działaniu, ale również w sferze bytu. Jesteśmy bytami komplementarnymi nie tylko biologicznie i psychologicznie, ale także ontologicznie. Płeć biologiczna jest tym, co jest nam dane, a płeć społeczna, kulturowa się rozwija w społeczeństwie”. Płci się nie zmieni nawet operacją, która nie pozmienia chromosomów, ani tym bardziej nie naruszy stanu ontologicznego.

– W naszych czasach, kiedy mówi się o tym, że aborcja jest prawem, miłość matczyna pozostaje ostatnią ostoją miłości, ponieważ ojcostwo już zostało zniszczone. Dziś atakuje się również macierzyństwo. Aby je chronić, mężczyzna musi odnaleźć w sobie ojcostwo – powiedziała hiszpańska pisarka wskazując za Janem Pawłem II, by wzorców w budowaniu rodziny, szukaniu tożsamości ojca i matki szukać w świętej rodzinie z Nazaretu.

Ostatni podczas pierwszej sesji wystąpił Marek Grabowski, filozof i socjolog, prezes Fundacji Mamy i Taty. Zaprezentował on projekty i badania prowadzone przez Fundację. Omawiając przyczyny współczesnego kryzysu rodziny, wskazał na „problem z tradycyjną moralnością, związaną z chrześcijaństwem. Mamy coraz mniej zaangażowanych, świadomych chrześcijan. Z drugiej strony mamy dawno już rozpoczęte procesy, np. w czasie industrializacji, spowodowane poborami czy szkolnictwem, związane z migracjami. To wszystko nie wpływa pozytywnie na gotowość ludzi do zawiązywania związków i sprzyja rozpadaniu tych zawartych. Małżeństwo trwa dziś średnio 12-14 lat”. Omawiając badania wskazał, że młodzi mężczyźni w Polsce w dużej mierze definiują się poprzez pracę. Jest ona dla nich źródłem satysfakcji i dochodu. Chcą rywalizować, być zauważonymi. Obawiają się czasów, w których żyją, boją się porażki rodzinnej, dlatego nie chcą się żenić. Obawiają się, że są zdolni do zdrady partnerki, nie mają do siebie zaufania, brakuje im charakteru czy kręgosłupa moralnego. Są także uzależnieni od świata wirtualnego. Najnowsza kampania Fundacji poświęcona będzie problemowi rozwodów.

Druga część konferencji przebiegała pod hasłem „Ojcowizna – Ojczyzna – Tradycja – dziedzictwo narodowe”. Wykłady wygłosili: prof. Wojciech Roszkowski, ekonomista i autor prac historycznych, wykładowca SGH, dr Massimiliano Signifredi, historyk, wykładowca Uniwersytetu Roma Tre oraz ks. prof. Jacek Grzybowski, filozof, prof. UKSW. Spotkanie prowadził dr hab. Paweł Skibiński, historyk, wykładowca UW.

Prof. Roszkowski podkreślił, że Jan Paweł II odnosił się do spraw swojej Ojczyzny, szczególnie podczas swoich pielgrzymek do Polski. Przypomniał następnie te kolejne wizyty oraz papieskie nauczanie na temat Ojczyzny i patriotyzmu z kluczowym stwierdzeniem z 1979 r.: Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa. Mówił o pielgrzymce z 1991 r. gdy Jan Paweł II przypominał rodakom Dekalog i pierwszy raz podniósł głos przestrzegając przed fikcją wolności rozumianej w sposób liberalny – która w istocie zniewala. Wspomniał też o testamencie Papieża – Polaka, który żegnając się z Ojczyzną w 2002 r. mówił, że wszystkie jej trudne sprawy powierza Bożej Opatrzności.

Dr Signifredi zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do swych poprzedników, którzy jako biskupi Rzymu raczej odcinali się od swych korzeni, Jan Paweł II podkreślał swoje pochodzenie. Do tego stopnia, że po raz pierwszy w historii Kościoła, wbrew protokołowi, swój list apostolski „Rutilans Agmen” z 1979 r. podpisał ”Jan Paweł II, Polak”. Podkreślił, że Jan Paweł II w dziejach swojego narodu szczególnie upodobał sobie epokę jagiellońską – wielonarodową Rzeczpospolitą, w której mogły pokojowo współistnieć różne nacje a władcy nie byli „królami sumień” obywateli, choć wkoło w Europie szalały wojny religijne. – W koncepcji Wojtyły nie istnieje naród bez narodów sąsiednich, każdy naród ma swoją misje, swoje szczególne powołanie – powiedział dr Signifredi. Podkreślił też, że patriotyzm Jana Pawła II zdecydowanie odrzucał nacjonalizm jako degenerację idei narodu, prowadzącą do totalitaryzmu.

Ks. prof. Jacek Grzybowski w swoim wystąpieniu zastanawiał się, czy rozumienie Ojczyzny i narodu przez Jana Pawła II - jako społeczności naturalnej i formy życia wspólnotowego która wyrasta z egzystencjalno – relacyjnej sytuacji osoby czy rodziny – może być aktualne dziś, w mobilnym cyfrowym, wielokulturowym, migracyjnym i społecznie różnorodnym XXI wieku.

Dr Paweł Rojek, filozof, wykładowca UJ, w komentarzu do jednego z wystąpień zwrócił uwagę, że papieskie przesłanie nie ma jedynie wymiaru historycznego: papież wnosi trwały wkład do świata idei, czego przykładem jest jego homilia w 1979 r. na Placu Zwycięstwa w Warszawie. Zaznaczył, że wezwanie do Ducha św. jest formą epiklezy, czyli modlitwy liturgicznej nad darami ofiarnymi. Przypomniał, że przed tym wezwaniem Ojciec Święty wspominał dzieje Ojczyzny i „wszystko, co Polskę stanowi”, ukazując przez to, że ludzka historia jest darem, elementem liturgii dziejów.

Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego, podkreślił w rozmowie z KAI, że nie ma państwa i wspólnoty obywatelskiej bez wspólnoty społecznej, zgromadzonej wokół określonych wartości, określonych tradycji i nadziei. – Zarówno Ojczyzna jak i patriotyzm rozwija się i ma swoja historię ale sama idea się nie zmienia, to stały paradygmat, w którym zawsze chodziło o przywiązanie, odpowiedzialność i poświęcenie – powiedział. Zwrócił uwagę, że wspólnota jaką jest Ojczyzna opiera się na naturalnej więzi a nie na projekcie politycznym . – Jan Paweł II był wielkim orędownikiem prawdy o znaczeniu narodu w życiu człowieka. Mówił, że jest to kluczowa wspólnota, najważniejsza ze wspólnot naturalnych, obok rodziny – podkreślił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem