Reklama

homilia

Przykład niezachwianej wiary

2017-12-27 10:47

Ks. Andrzej Kuliberda
Niedziela Ogólnopolska 53/2017, str. 33

Archiwum sanktuarium

Na mapie archidiecezji częstochowskiej znajduje się wiele wyjątkowych i ciekawych miejsc. Jednym z nich jest parafia Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa z archidiecezjalnym sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce. Największym skarbem tego sanktuarium jest pobłogosławiony przez św. Jana Pawła II i przyozdobiony papieskimi koronami obraz Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. Papież Polak, wskazując na Matkę Bożą Kalwaryjską, powiedział: „Ona wychowywała moje serce od najmłodszych lat”. Czego uczy Kalwaryjska Matka Zawierzenia? Spróbujmy na to pytanie odpowiedzieć w świetle dzisiejszego słowa Bożego.

Fragment Księgi Rodzaju, a także czytanie z Listu do Hebrajczyków przybliżają nam postać Abrahama – ojca wiary. Przykład Abrahama pokazuje, że wiara rodzi się ze słuchania słowa Bożego i jest odpowiedzią na zbawczą inicjatywę Boga. Polega ona na uznaniu Boga za wiarygodnego nawet wtedy, gdy Boże obietnice przekraczają ludzką logikę. Wiara Abrahama przeszła zwycięską próbę w momencie, gdy Bóg zażądał od niego złożenia ofiary z syna Izaaka. Duchowa ofiara, którą złożył Abraham, jest typem zbawczej ofiary Jezusa Chrystusa – Syna Bożego. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam akt ofiarowania Jezusa przez Maryję i Józefa w świątyni jerozolimskiej. Jest on zapowiedzią ofiary Krzyża i boleści Maryi. Maryja pod krzyżem uczy nas miłości do Jezusa, posłuszeństwa Bogu i niezachwianej wiary. Wierzy, że dla Boga wszystko jest możliwe. Jej pełne zawierzenia trwanie pod krzyżem było wydarzeniem bolesnym, które zaowocowało radością zmartwychwstania.

Reklama

Zapytajmy, jaki przykład wiary my dajemy innym, szczególnie jeśli jesteśmy chrześcijańskimi rodzicami. Na drodze wzrastania w wierze w życiu Karola Wojtyły, przyszłego papieża, ogromną rolę odegrał jego ojciec. Św. Jan Paweł II wspomina: „Po śmierci matki, a następnie po śmierci mojego starszego brata, zostaliśmy we dwójkę z ojcem. Mogłem na co dzień obserwować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej modlitwy. Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy ze sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium”.

Tagi:
Słowo Boże

Słowo Boże z zapachem olejku nardowego

2018-04-25 11:32

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 17/2018, str. I

WD
Nabożeństwu Słowa przewodniczył ks. dr Marcin Kowalski

Wyjątkową oprawę miało Nabożeństwo Słowa Bożego w kościele Świętego Ducha, zorganizowane 8 kwietnia w ramach II Narodowego Czytania Pisma Świętego. Nabożeństwo prowadzili wykładowcy KUL – ks. dr Marcin Kowalski i ks. dr Tomasz Siemieniec, którzy wygłosili również komentarze do proklamowanego Słowa.

Ks. dr Kowalski zaznaczył, że pomysł wspólnego czytania Pisma Świętego nie jest nasz. Pochodzi z czasów Starego Testamentu, kiedy to Naród Wybrany w szczególnych momentach swojej historii gromadził się wspólnie, aby medytować Słowo Boże, by wracać do korzeni swojej tożsamości.

– Biblia jest naszym kodem kulturowym jako Europejczyków i jako Polaków, łączy nas z dziedzictwem Europy, z dziedzictwem świętych, którzy tworzyli jej duchowe oblicze, z wszystkimi naszymi rodakami, znajdującymi inspirację do miłości, poświęcenia swojego życia za Ojczyznę i bliskich – dodał.

Podkreślił również, że tegoroczna celebracja Słowa Bożego jest szczególna, ponieważ odbywa się w roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Tym samym wracamy do korzeni, wracamy do wiary i czytania Biblii, która kształtowała naszą tożsamość narodową przez pokolenia, serca, postawy i życie wielu Polaków, bohaterów i wielkich patriotów.

Proklamowany był List św. Pawła do Rzymian. Jak zauważył ks. dr Kowalski – to Pismo, które nieczęsto gości w naszych domach i nieczęsto mamy okazję je usłyszeć. A warto je znać, gdyż jest jednym z najważniejszych pism Nowego Testamentu mówiącym o Chrystusie Zmartwychwstałym. Przed celebracją prowadzący modlił się, by Duch Święty poprowadził zgromadzonych, odkrywając przed nimi bogactwo i głębię Słowa.

Fragmenty Listu św. Pawła do Rzymian czytały: Danuta Górniak, Jolanta Sadowska, Grzegorz Pawelec, Michał Łosiak i Olaf Rabiej. W medytację Słowa wprowadzały pięknie zaaranżowane utwory muzyczne w wykonaniu parafialnej scholii. Warto dodać, że parafia Ducha Świętego została wybrana w tym roku do tej celebracji w ramach Narodowego Czytania Pisma Świętego. Nabożeństwo zarejestrowała TVP.

Komentując pierwszy fragment Listu do Rzymian ks. dr Marcin Kowalski tłumaczył słuchaczom jego przesłanie. – Wszyscy jesteśmy grzesznikami i wszyscy potrzebujemy jednej drogi usprawiedliwienia. Czym jest usprawiedliwienie, o którym pisał św. Paweł w Liście do Rzymian? Właśnie o istocie sprawiedliwości Bożej mówił ks. dr Kowalski. – Boża sprawiedliwość to wierność Pana, wierność Przymierzu, które zawarł z człowiekiem. (…) Bóg jest sprawiedliwy to znaczy jest mocą naszego zbawienia. Nie jest tyranem karzącym za przewinienia. Bóg jest miłosierdziem. Zrobi wszystko, aby nas do siebie doprowadzić. Zbawia nas i troszczy się o nas. Pełnia Bożej miłości objawia się w Jego Synu Jezusie Chrystusie, który umarł za nasze grzechy. To On ofiarował nam usprawiedliwienie. Św. Paweł nazywa Go nowym narzędziem przebłagania. To słowo dobrze oddaje pojęcie pojawiające się w oryginale czyli „hilasterion” – przebłagalnia. Była to płyta, która przykrywała Arkę Przymierza w Świątyni Jerozolimskiej, którą kapłan skrapiał krwią ofiary za przebłaganie grzechów ludu Izraela – wyjaśniał ks. Kowalski.

Podkreślał, że Chrystus przez swoją ofiarę na krzyżu otworzył nam kanał komunikacji z Ojcem. Usprawiedliwienie to oczyszczenie z grzechów, ale także to dar nowego życia, nowe stworzenie. Chrystus przywraca nam chwałę dzieci Bożych, zwraca nam wolność, wypełnia nas swoją świętością, znowu mieszka w nas Pan – powiedział.

Kolejne fragmenty Listu odnosiły się chrztu świętego. – Co się wydarzyło podczas chrztu świętego – wyjaśnia nam św. Paweł. – Zostaliśmy zanurzeni w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa (…) Odtąd stajemy się Jedno z Chrystusem, tworzy się między nami a Nim bardzo głęboka więź – mówił ks. dr Tomasz Siemieniec. Co z tego wynika dla nas i naszego życia? – Skoro „stary człowiek” umiera razem z Chrystusem i powstaje „nowy”, nie możemy się już podporządkowywać na nowo władzy grzechu – podkreślał.

Podsumowaniem nabożeństwa Słowa były fragmenty z 8 rozdziału. Przez sakrament chrztu dokonuje się w człowieku zamieszkanie Ducha Świętego. „Otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możecie wołać Abba Ojcze” – napisał Paweł. Ks. Tomasz Siemieniec wskazywał na niezwykłość tego daru. – Nasza więź z Bogiem jest taka sama jak więź Jezusa Chrystusa z Ojcem. I tłumaczył, że to szczególny przywilej, że możemy się w ten sposób zwracać do Boga Ojca. Tę modlitwę mogą odmawiać Ci, którzy są wszczepieni w Chrystusa – powiedział.

– Nowe życie jest małe jak ziarnko gorczycy, ale rośnie walcząc i zmagając się z naszą kruchością i grzechem. Od Ducha Świętego zależy wszystko w naszym życiu chrześcijańskim. Zachęcał zebranych do zaproszenia Ducha Świętego do swojego życia. On jest w tym Słowie i niech On sprawi, by było ono przez nas przyjęte i wydało w naszym życiu owoce – modlił się ks. Kowalski.

Na zakończenie na znak przyjęcia Słowa umysłem i sercem wierni otrzymali specjalne błogosławieństwo i namaszczenie olejkiem nardowym, by woń Słowa przenikała ich życie, czyny, by mogli z wiarą i odwagą głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu innym ludziom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowych i doskonałych

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kiedy kanonizacja bł. ks. Popiełuszki? - konferencja prasowa w KAI

2018-10-17 15:54

rl (KAI) / Warszawa

Kiedy możemy się spodziewać kanonizacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki i co dokładnie wiemy na temat okoliczności jego męczeńskiej śmierci? - na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy konferencji prasowej zorganizowanej w Centrum Medialnym KAI w Warszawie. Okazją do dyskusji była promocja najnowszej książki Mileny Kindziuk „Jerzy Popiełuszko. Biografia”. Autorka dotarła w niej do niepublikowanych wcześniej materiałów archiwalnych, ale również listów ks. Jerzego. Konferencja odbyła się też z okazji 34. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego, która przypada 19 października.

Archiwum

Dr Milena Kindziuk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego przypomniała, że ks. Popiełuszko został porwany 19 października 1984 r. wracając z Bydgoszczy, skąd wyruszył ok. godz. 21.00. W okolicach Górska koło Torunia około godz. 21.45 został zatrzymany przez trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa przebranych za milicjantów. „Od 22 do 24 trwała męczeńska droga ks. Jerzego. Był on bity, został związany sznurami w taki sposób, że pętla zaciskała mu szyję, a w ustach miał knebel i zamknięty był w bagażniku” - opisywała Kindziuk. Na postoju, około godz. 23.00, kapłan odzyskał na chwilę przytomność i próbował uciec oprawcom. Ci znów go bili, szczególnie po twarzy i ponownie umieścili w bagażniku samochodu.

Około północy porywacze zawieźli ks. Jerzego do Włocławka, na tamę na Wiśle. „Nie wiadomo czy żywego czy martwego wrzucili do Wisły, z ważącym 10 kg workiem kamieni przywiązanym do nóg” - powiedziała red. Kindziuk. Jak podkreśliła, nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że ks. Jerzy był przez kilka dni przetrzymywany, przewieziony do Kazunia. „Z badań i dokumentów na dzień dzisiejszy jasno wynika, że męczeństwo i śmierć ks. Jerzego nastąpiły między godz. 22 a 24 19 października 1984 roku” - podkreśliła autorka. Dodała, że nie ma podstaw, by podważać oficjalną datę śmierci ks. Popiełuszki.

W książce Mileny Kindziuk „Jerzy Popiełuszko. Biografia” przedstawiono nowe informacje dotyczące ucieczki kierowcy ks. Jerzego - Waldemara Chrostowskiego. Ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW, notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Popiełuszki powiedział, że w 2005 r. pojawiła się hipoteza jakoby ks. Popiełuszko zmarł dopiero 25 października 1984 w efekcie kilkudniowych tortur w bunkrach w Kazuniu. Jednym z argumentów dla potwierdzenia tej teorii - przypomniał ks. Naumowicz - jest fakt, że Chrostowski, który wyskoczył z samochodu porywaczy, miał mieć pociętą nożem milicyjnym marynarkę. Miałoby to wskazywać, że kierowca ks. Jerzego nie wyskoczył z samochodu.

Jak powiedział ks. Naumowicz, dzięki badaniom Mileny Kindziuk udało się dotrzeć do akt przesłuchań Waldemara Chrostowskiego oraz oględzin jego ciała, podczas których zrobiono również fotografie. „Marynarka pękła na szwie, rozdarty jest łokieć. Nie można twierdzić na podstawie zachowanych zdjęć, że została przecięta nożem milicyjnym” - podkreślił ks. Naumowicz. Przypomniał, że lekarz milicyjny stwierdził, że obrażenia ciała Waldemara Chrostowskiego mogły powstać w wyniku wyrzucenia lub wyskoczenia z jadącego samochodu.

„Nie można powtarzać twierdzenia, że marynarka Chrostowskiego została przecięta i że nie doznał on żadnych obrażeń. Kierowca nadwyrężył wtedy także kręgosłup, co skutkowało przeprowadzeniem - po latach - operacji w USA” - powiedział ks. Naumowicz.

Dr Rafał Łatka z Biura Badań Historycznych IPN poinformował, że w zasobach Instytutu wciąż istnieją dokumenty, które wymagają kwerendy i analizy, a które dotyczyć mogą ks. Popiełuszki. Przede wszystkim są to materiały po Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Inne ważne dokumenty pochodzą ze śledztwa prokuratorskiego dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa ks. Jerzego. W opinii historyka równoczesna analiza obu rodzajów dokumentów może dostarczyć jakiś nowych informacji.

Mówiąc o swojej książce „Jerzy Popiełuszko. Biografia” Milena Kindziuk powiedziała, że udało się jej dotrzeć do wielu świadków życia ks. Jerzego z każdego okresu życia, jak również wielu archiwów, zarówno kościelnych jak i państwowych. Dzięki temu udało się odnaleźć np. oryginał listu hutników, którzy chcieli ks. Jerzego skierować na studia do Rzymu, by ocalić jego życie. Powszechnie sądzono, że list adresowany był do kard. Józefa Glempa. Tymczasem adresatem jest ówczesny Sekretarz Episkopatu Polski abp Bronisław Dąbrowski.

W trakcie konferencji zastanawiano się także, kiedy możemy się spodziewać kanonizacji ks. Popiełuszki, który beatyfikowany został w 2010 r. Ks. prof. Józef Naumowicz przypomniał, że zakończyło się już badanie, na etapie diecezjalnym, domniemanego cudu. Wydarzyć się on miał 14 września 2012 w Créteil pod Paryżem. Chodzi o uzdrowienie mężczyzny doświadczonego chorobą nowotworową. Proces na etapie diecezjalnym w Créteil toczył się od września 2014 do września 2015.

Obecnie dokumenty zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Tam odbywa się najpierw badanie sprawy przez lekarzy, którzy mają potwierdzić, że poprawa zdrowia jest niewytłumaczalna z punktu widzenia medycznego oraz trwała. Następnie komisja teologów musi zatwierdzić przekonanie, że uzdrowienie to dokonało się za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. „Procesy te toczą się niekiedy wiele lat” - podkreślił ks. Naumowicz. Dodał jedna, że być może w tym roku doczekamy się ostatecznej decyzji. W opinii ks. Naumowicza dobrze się dzieje, że stawiane jest pytanie o kanonizację ks. Popiełuszki. Jest to bowiem okazja do przypominania jego osoby.

Jutro UKSW organizuje sympozjum „Wiara i patriotyzm. Msze za Ojczyznę bł. ks. Jerzego Popiełuszki”. Jak powiedział rektor Uniwersytetu ks. prof. Stanisław Dziekoński „właśnie z wiary i miłości ks. Popiełuszko czerpał najgłębszą motywację do swego działania, co widać w jego nauczaniu”. Przypomniał, że kapłan odegrał ogromnie ważną rolę jeśli chodzi o formowanie ludzi młodych, ich umysłów.

W programie konferencji przewidziane są wystąpienia znanych historyków i znamienitych znawców tematu, m.in. prof. Jana Żaryna z UKSW, senatora RP, ks. prof. Józefa Naumowicza z UKSW, notariusza procesu kanonizacyjnego bł. Ks. Popiełuszki, dr Mileny Kindziuk z UKSW, autorki najnowszej książki o ks. Jerzym pt. „Popiełuszko. Biografia”, dr. Rafała Łatki z Biura Badań Historycznych IPN, prof. Pawła Skibińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wydana przez krakowską oficynę "Znak" monumentalna księga, licząca ponad 900 stron jak do tej pory jest najobszerniejszą i najbardziej aktualną biografią błogosławionego męczennika. Autorka książki z dokładnością dziennikarza śledczego rekonstruuje życie, mechanizmy represji i prześladowań oraz okoliczności jego śmierci. Dociera do świadków, przeprowadza wiele rozmów, zdobywa zdjęcia, dokumenty, ustala fakty, aby jak najdokładniej wyjaśnić przebieg zdarzeń. Jest ona jednocześnie barwną i ciekawie napisaną historią człowieka, który odegrał ważną rolę w najnowszej historii Polski, i o czasach, w których żył – okresie terroru, inwigilacji, brutalnych metod działania bezpieki, ciągłego strachu, a jednocześnie nadziei, wiary i solidarności. Ten zwyczajny młody kapłan – chorowity i raczej nieśmiały, nie mający w sobie nic z herosa – stał się w pewnym momencie ikoną walki Polaków o godność i wolność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem