Reklama

Wystarczy, że jesteście młodzi

2017-12-27 11:10

Anna Skopińska
Edycja łódzka 53/2017, str. I

Maria Niedziela
Siostry Salezjanki z podopiecznymi podczas uroczystości Objawienia Pańskiego

Jest w Łodzi jedno miejsce. Niezwykłe miejsce. Jest takie przez ludzi, którzy je tworzą. Siostry salezjanki, opiekunów i wolontariuszy – animatorów. I przez osobę św. Jana Bosko – na którego prewencyjnym systemie opiera się funkcjonowanie Oratorium – świetlicy i całej Ochronki Bałuckiej. Mimo często niesprzyjających przepisów, mimo wielu niedostatków i ciągłego borykania się z problemami – funkcjonują i pomagają tym najmniejszym. Tym, o których św. Jan Bosko mówił: „Wystarczy, że jesteście młodzi, abym was kochał”. I takie motto wisi w oratoryjnej salce – tu, gdzie serce, miłość do drugiego człowieka i bezinteresowność wyczuwa się od progu. A cudowne siostry, niczym anioły, czuwają nad tym, by dzieci otrzymały tu wszystko, czego im brakuje i by czuły się przede wszystkim bezpiecznie.

Oratorium – świetlica. Miejsce dla 55 podopiecznych. Z okolic ul. Spornej, Wojska Polskiego i Zgierskiej. Przychodzą tu dzieci w różnym wieku, z różnymi potrzebami i problemami. Od tych najmłodszych – kilkulatków po już dorosłe. Oprócz nauki, pomocy w lekcjach, przygotowaniu do egzaminów (ci starsi) odbywają się także zajęcia – taneczne, teatralne, plastyczne czy sportowe. Dzieci otrzymują posiłek. Pracuje tu na stałe psycholog, wychowankowie mają zapewnioną terapię, bo wielu takiej potrzebuje. Poza planem, który realizowany jest przez inne podobne miejsca, Oratorium wyróżnia chrześcijański sposób wychowania – według prewencyjnego systemu św. Jana Bosko.

Reklama

Młodzież uczestniczy w adoracji Najświętszego Sakramentu, starsi i młodsi mają okazję co kilka tygodni przystąpić do spowiedzi, uczestniczyć we wspólnotowej Mszy św., biorą udział w salezjańskich spotkaniach inspektorialnych czy wyjeżdżają na Lednicę. Wszystko po to, by zachęcić do bycia dobrym i wybierania w życiu tego, co wartościowe. Dzieci najbardziej korzystają z przykładów swoich rówieśników. Jeśli zobaczą, że komuś – kto nawet nie miał szans, tak po ludzku, być świętym i wyjść ze swojego środowiska – udało się i został świętym, jak wielu świętych salezjańskich, wierzą, że także im się powiedzie. Siostry tłumaczą im, że bez nauki i pracy nic się nie zdobędzie. I że tylko tak mogą zmienić swoje życie. I wielu zmienia. Bo siostry tak nauczyły, bo pokazały, że każdy człowiek ma swoją godność i potrafi zrobić coś dla siebie i innych.

Tagi:
oratorium

Dojrzewanie drzewa, witraż wiernością malowany

2018-07-04 11:10

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 27/2018, str. IV-V

Na zamku Krzyżtopór w Ujeździe k. Iwanisk 30 czerwca odbyła się premiera Oratorium o Męczennikach Sandomierskich pod znamiennym tytułem „Dojrzewanie drzewa, witraż wiernością malowany”. Wpisuje się ono w liczne obchody związane z jubileuszem diecezji sandomierskiej i odbyła się dokładnie 200 lat od wydania bulli „Ex imposita Nobis” papieża Piusa VII, na mocy której utworzono diecezję sandomierską

Ks. Adam Stachowicz
Artyści na zamku Krzyżtopór w Ujeździe k. Iwanisk

Kompozytorami prawie dwugodzinnego dzieła muzycznego byli Piotr Pałka i Hubert Kowalski. Do skomponowania oratorium posłużyło libretto pod tytułem „Dojrzewanie drzewa, witraż wiernością malowany”, które napisał ks. Krzysztof Lechowicz, proboszcz parafii Strzegom.

– Jest niezwykle trudno przedstawić całą historię diecezji w jednym utworze, dlatego potraktowałem to dzieło jako spojrzenie na diecezję przez pryzmat drzewa, które rośnie, dojrzewa i nabiera kształtów. Spojrzenie to jest patrzeniem na historię przez witraż wiary i wierności ludzi, którzy wsparci łaską Boga wzrastali i tworzyli nieustannie to drzewo. Ten witraż jest uchwyceniem wielu świateł, jakie niosła historią tej ziemi, rozbłyskując wieloma barwami. Na libretto składają się teksty pisane wierszem klasycznym, białą prozą oraz utwory dodatkowe jak pieśń „Salve Regina” – wyjaśnił ks. Krzysztof Lechowicz.

– Wraz z Piotrem Pałką pochyliliśmy się nad napisaniem muzyki do wspaniałego tekstu ks. Krzysztofa Lechowicza. Utwór został skomponowany w ramach muzyki klasycznej i oratoryjnej. Oczywiście, że każdy z nas ma swój styl i sposób myślenia o muzyce, co staraliśmy się przelać na nuty tego utworu – mówił Hubert Kowalski. – Utwór opowiada o samym momencie męczeństwa mieszkańców Sandomierza oraz ojców dominikanów, wprowadza słuchacza w czasy XIII wieku, a następnie przywołuje myśli o współczesnych nam czasach – dodał Piotr Pałka.

Niezwykłe przedsięwzięcie

W premierze uczestniczyli: bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Edward Frankowski oraz wielu kapłanów. Byli obecni przedstawiciele władz parlamentarnych, wojewódzkich i samorządowych. Dziedziniec zamkowy wypełnili też wierni z diecezji i spoza jej granic, a przedsięwzięcie transmitowały i nagrywały liczne ekipy telewizyjne i radiowe.

Oratorium rozpoczęła wykonana przez chór pieśń „Salve Regina”, następnie chórzyści oraz soliści przybliżali słuchaczom dzieje męczeństwa sandomierzan i ojców dominikanów, którzy zginęli podczas najazdu tatarów w 1260 r. Podsumowanie stanowiły utwory odnoszące się do współczesności i przypadającego jubileuszu 200-lecia diecezji sandomierskiej.

W niecodziennym przedsięwzięciu udział wzięło blisko 150 chórzystów, muzycy Filharmonii Świętokrzyskiej i soliści: Joanna Wydorska, Aleksandra Gudzio, Karol Lizak, Marcin Wasilewski-Kruk, zaś rolę narratora wykonał Piotr Piecha. Na ogromy chór składały się osoby z kilku chórów działających w diecezji, młodzi z grupy tworzącej co roku Oazowe Rekolekcje Muzyczne (OReMuz) oraz ruchów duszpasterskich wspomagani przez chór Voce Angeli z Krakowa.

Słowa wdzięczności

Na zakończenie występu słowa podziękowania artystom, organizatorom i przybyłym gościom przekazał bp Krzysztof Nitkiewicz. – „Byli jakby jedną duszą w różnych ciałach, jakby jednym oddechem i doskonale zgodni w wierze; tak samo silni w znoszeniu udręk i okazując taką samą stałość w obronie prawdy. Wszyscy podobni do siebie, tacy sami w myśleniu i w walce. Dlatego zostali uznani za godnych jednakowych koron chwały. Jakim przemówieniem moglibyśmy uczcić ich właściwie? … Nawet czterdzieści języków nie wystarczyłoby, żeby wysławić ich dzieło”. Tak pisał św. Bazyli o współczesnych sobie Czterdziestu Męczennikach z Sebasty. To był IV wiek, ale ponieważ męczennicy chrześcijańscy są do siebie podobni, możemy powtórzyć i sparafrazować pytanie wielkiego ojca Kościoła: Jak was wysławić Męczennicy Sandomierscy? Sadok i towarzysze, księża diecezjalni, dworzanie, mieszczanie i chłopi zamęczeni przez Tatarów należeli, co prawda do odległej epoki, ale przecież ich krew stała się zasiewem Chrystusowego żniwa, które zbieramy po dzień dzisiejszy. Jak więc ich godnie uczcić? Odpowiedzią może być oratorium: „Dojrzewanie drzewa. Witraż wiernością malowany”. Jest ono splecionym z największą maestrią wieńcem chwały, który za Chrystusem pragniemy włożyć na skronie męczenników chrześcijańskich wszystkich epok, łącznie z męczennikami naszych czasów: na Bliskim Wschodzie, w krajach misyjnych i w Europie, bo przecież terroryzm płynący z nienawiści do chrześcijaństwa nie zna granic i przybiera różne formy – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

Najlepsze podsumowanie

Biskup Ordynariusz, wieńcząc dzieło, dokonał swoistego podsumowania kilku dni intensywnego działania, jakie twórcy musieli podjąć. – Szlachetne tony muzyki i poetyckie strofy obudziły słuszną dumę ze świadectwa wiary naszych przodków i poczucie bliskości z cierpiącymi dzisiaj w jakimkolwiek zakątku ziemi. Dręczeni niezliczonymi lękami, które paraliżują i oddalają od siebie, jesteśmy ich siostrami i braćmi oraz spadkobiercami. Powinniśmy być również ich uczniami, gotowymi poświęcić, oddać swoje życie z miłości do Boga i bliźniego. W chwili najwyższej próby, męczennicy chrześcijańscy mieli świadomość, że nie są sami, że razem z nimi cierpi Chrystus i prowadzi ich przez bramę męczeństwa do zwycięskiego zmartwychwstania. On mówił do nich tak samo, jak mówi do nas: „Nie bójcie się, Jam zwyciężył świat!”. To pełne nadziei wezwanie powtarzało się wielokrotnie podczas dzisiejszej premiery. Pragnę za nią gorąco podziękować wszystkim twórcom, wykonawcom, prowadzącej, benefactorom, organizatorom, środkom masowego przekazu i widowni. Niech Bóg wam błogosławi, a święci męczennicy wspierają swym orędownictwem u tronu Najwyższego – podsumował Biskup.

Owacje na stojąco były podziękowaniem zebranej publiczności dla twórców i artystów za wspaniałą ucztę duchową jaką dostarczyło Oratorium o Męczennikach Sandomierskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

W drogę!

2018-07-10 14:48

Ewa Biedroń
Edycja małopolska 28/2018, str. IV

Pielgrzymka niektórym kojarzy się tylko z modlitwą i zwiedzaniem kościołów. Czy tak ma wyglądać wakacyjny urlop? – Dopiero wyruszenie w drogę pokazuje, czym jest pielgrzymowanie – mówi ks. Krzysztof Orzeł, dyrektor Diecezjalnego Duszpasterstwa Pielgrzymkowo-Turystycznego ITER w Tarnowie

arch. Biura ITER
Ks. Krzysztof Orzeł wraz z pielgrzymami na górze Križevac o wysokości 520 m n.p.m., zlokalizowanej we wsi Zvirovići, ok. 3 km od Medjugorie. Na szczycie góry 15 marca 1934 r. odsłonięto betonowy krzyż upamiętniający 1900. rocznicę Męki Pańskiej

Duchowny tłumaczy: – Często spotykam się ze stereotypami, że pielgrzymka to trwające wiele godzin zwiedzanie kościołów, Różaniec i inne modlitwy w autokarze oraz kupowanie dewocjonaliów. Natomiast pielgrzymowanie wpisuje się w całokształt życia człowieka. Obok modlitwy musi być też czas, by np. odpocząć na plaży, odwiedzić miejscowe sklepy, kupić regionalne produkty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

2018-07-19 07:13

Łukasz Krzysztofka

Paderewski zdawał sobie sprawę, że talent nie jest prywatną zdobyczą, ale pochodzi od Boga i dlatego Bogu i Ojczyźnie trzeba się odwdzięczyć – podkreślił prof. Jan Żaryn podczas wernisażu wystawy pt. „Ignacy Jan Paderewski. Artysta. Ambasador polskości. Mąż Stanu. Filantrop“. Wydarzenie rozpoczęło projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej”

Łukasz Krzysztofka

Ekspozycja pokazuje Ignacego Jana Paderewskiego nie tylko jako muzyka i męża stanu, ale również podkreśla jego wielkoduszność oraz działalność filantropijną. Wystawa składa się z siedemnastu plansz, na których znajdują się zdjęcia oraz opisy fragmentów życia Ignacego Jana Paderewskiego. Autorem grafiki jest Paweł Kowalczyk, a twórcą całości Elwira Gilewicz. Fotografie pochodzą z Muzeum Narodowego w Warszawie oraz z Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Zobacz zdjęcia: W hołdzie ojcu polskiej niepodległości

Celem projektu jest budowanie świadomości historycznej poprzez przypomnienie osoby i działalności Ignacego Jana Paderewskiego. Jako postać, która bezpośrednio przyczyniła się do powrotu Polski na mapę świata i premiera rządu, wpisuje się on wyjątkowo w jubileuszowe obchody 100-lecia odzyskania niepodległości. Może być przykładem służby ojczyźnie, przede wszystkim wśród młodego pokolenia.

Prezentowane plansze przetłumaczone są również na język angielski. Bohater wystawy, jak nikt inny, działał na rzecz Polski za granicą. Szacunek, jaki posiadał wśród polityków i dyplomatów z całego świata był tego wyrazem. - Ten projekt to nasza cegiełka, którą chcemy dołożyć do wspólnego dzieła przypominania o ojcach naszej niepodległości w 100-lecie jej odzyskania. Ma on na celu popularyzację wiedzy o Ignacym Janie Paderewskim. Nasza wystawa ma pokazać wielość twarzy Paderewskiego – mówi „Niedzieli” Marcin Pasierbski, prezes Fundacji Służba Niepodległej, organizatora przedsięwzięcia.

Postawił na Stany Zjednoczone

Podczas wernisażu wystawy wykład pt. „Ignacy Jan Paderewski i jego wkład w odbudowę Państwa Polskiego” wygłosił prof. Jan Żaryn. Było to swoiste preludium do informacji oraz zdjęć, które zgromadzono na wystawie.

Senator zaznaczył, że – pomimo tezy, iż ludzie kultury niekoniecznie powinni angażować się w politykę – Paderewski sprawdził się w tej dziedzinie znakomicie. – Równie mocno mieścił się na podium między dwoma herosami ówczesnej Polityki – Piłsudskim i Dmowskim – podkreślił prof. Żaryn. Przypomniał, że Paderewski zyskał sławę międzynarodową nie tylko jako wirtuoz i pianista, ale także jako wybitny kompozytor tamtej epoki. Bez wątpienia pozostaje jednak dzisiaj, w 100-lecie odzyskania niepodległości, w pamięci jako wybitny mąż stanu. – Zapisał się w historii jako jeden z tych, którzy postawili na Stany Zjednoczone i tam ulokowali nadzieje na to, by sprawa polska uzyskała należyte miejsce – powiedział prof. Żaryn. Dodał, że Paderewski potrafił zauroczyć swoją osobą i improwizacją utworów muzycznych, ale także myśleniem w kategoriach politycznych prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa W. Wilsona, na czym zyskała Polska.

- Paderewski stanął na czele rządu polskiego w 1919 r. – bodaj czy nie najważniejszym, jeśli chodzi o wytworzenie struktur państwowych tak, by one mogły nie tylko obronić się przed nawałnicą, która w 1920 r. nastąpiła, ale także by na bieżąco realizować najważniejsze kwestie związane z integracją państwa i budowania jego podstawowych struktur, czyli urzędów. W zasadzie dzisiaj w 2018 r. wszystkie najważniejsze instytucje państwowe będą albo w tym, albo w przyszłym roku obchodzić swoje stulecie – zauważył prof. Żaryn.

Symbol zgody i pojednania

Odnosząc się do prezentowanej wystawy powiedział, że każde przedsięwzięcie, które mówi o ważnych fragmentach naszej historii to duża wartość sama w sobie. Na samej wystawie jednak nie powinno się zakończyć. - Paderewski zasługuje na osobne potraktowanie także np. w formie filmu fabularnego czy serialu telewizyjnego, bo była to szalenie barwna postać i taka, której życie rozpisało scenariusz filmowy – wskazał senator Żaryn. Zaznaczył, że w podręcznikach Paderewski będzie zawsze istniał jako pianista i kompozytor, mąż stanu, który we właściwym momencie naszej historii odnalazł swoje zadanie życiowe. Było nim służenie Polsce jako państwu, które odradzało się po 123 latach. - Niewątpliwie jego podpis pod Traktatem Wersalskim to ten dokument, który jest dzisiaj traktowany jako najważniejszy, jeśli chodzi o dokumenty podpisane przez premiera rządu polskiego i ministra spraw zagranicznych – Ignacego Jana Paderewskiego – podkreślił. W opinii prof. Żaryna Paderewski to także symbol zgody i pojednania między Piłsudskim a Dmowskim, jak zwornik, który jednoczy rozchwiany dom.

Prelekcje i recital

Życie Ignacego Jana Paderewskiego, jego twórczość, działania na arenie międzynarodowej i sytuacje społeczno-polityczne przedstawione w projekcie znajdują sens, jeśli zwiąże się je z finalną sytuacją 1918 roku. Całość jest bardzo wymowna, bowiem dzieje się w roku 2018: 100 lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Projekt „Paderewski w Służbie Niepodległej” składa się z wystawy, cyklu seminariów oraz recitalu fortepianowego. Wystawa w lipcu i sierpniu będzie podróżowała po instytucjach w Warszawie i okolicy, we wrześniu planowane jest jej pokazanie w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Z kolei seminaria odbędą się jeszcze 28 sierpnia oraz 26 września. Prelegentami będą prof. Marian Marek Drozdowski oraz Marek Dyżewski. Projekt zakończy recital fortepianowy, który odbędzie się na przełomie września i października w Warszawie.

Wernisaż wystawy odbył się w Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Uczestniczył w nim prof. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, Polacy z Ukrainy i Polonia włoska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem