Reklama

Pamiętają o misjach

2018-01-03 12:37

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 1/2018, str. VIII

Archiwum autora
Spotkanie z Księdzem Biskupem w Kurii Diecezjalnej

Bp Krzysztof Nitkiewicz poświęcił różańce zbierane dla misjonarzy z naszej diecezji, którzy posługują w Afryce, Oceanii i Ameryce Południowej. Mali Przyjaciele Misji odwiedzili również Księdza Biskupa

Akcja zbierania różańców, która została zainicjowana przez Papieskie Dzieła Misyjne Diecezji Sandomierskiej, przyniosła imponujące rezultaty. Zebrano ponad 15 tys. różańców. – Pomysł zbiórki różańców zrodził się spontanicznie w trakcie rozmowy z ks. Grzegorzem Kasprzyckim pracującym w Papui Nowej Gwinei, który poprosił o przysłanie mu różańców dla jego parafian – poinformował ks. Daniel Koryciński, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych. Zbiórka została ogłoszona w Internecie w czasie Tygodnia Misyjnego i trwała półtora miesiąca. Zbierano w całej Polsce. Różańce były przekazywane przez osoby indywidualne, ale włączyło się również wiele szkół, parafii i innych instytucji.

– Zebrane różańce w kaplicy Instytutu Teologicznego w Sandomierzu poświęcił bp Krzysztof Nitkiewicz, podkreślając potrzebę stałego towarzyszenia misjonarzom przez modlitwę, wsparcie materialne oraz przez utrzymywanie z nimi kontaktów. Wszystkie różańce zostały odpowiednio przygotowane, by mogły bezpiecznie dotrzeć na placówki misyjne. Zostaną one przesłane do Republiki Południowej Afryki, Botswany, Ugandy, Papui Nowej Gwinei, Ekwadoru i na Kubę, gdzie pracują misjonarze z diecezji sandomierskiej oraz do Zambii, w której posługiwał pochodzący z diecezji kard. Adam Kozłowiecki SJ – informuje ks. Tomasz Lis, rzecznik Kurii.

Mali Przyjaciele Misji z racji świąt Bożego Narodzenia odwiedzili również Biskupa Ordynariusza. Z tej okazji w Kurii Biskupiej zabrzmiały radosne śpiewy kolęd i pastorałek w wykonaniu członków Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. – Na spotkanie z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem przybyła grupa misyjna z Majdanu Królewskiego wraz z katechetką s. Teresą Dul i dyrektorem Szkoły Podstawowej w Majdanie Królewskim Martą Godek. Kolędnicy zaprezentowali krótki program misyjny i zapewnili o swej obecności podczas Jubileuszu Misji w Radomyślu nad Sanem 21 stycznia. Po wspólnym kolędowaniu i słowach, jakie skierował do dzieci Ksiądz Biskup, mali misjonarze otrzymali prezenty, aby mieli siłę i entuzjazm do głoszenia Dobrej Nowiny o narodzinach Jezusa. Podczas tegorocznej akcji kolędników misyjnych dzieci będą wspierały swoich rówieśników w Syrii i Libanie – informuje ks. Koryciński.

Reklama

Na spotkanie Kolędników Misyjnych i Grup Misyjnych zaproszeni są wszyscy, którym bliska jest sprawa misji i którzy chcą, chociażby poprzez modlitwę, wspierać misjonarzy. Spotkanie odbędzie się 21 stycznia w Radomyślu nad Sanem, jak to już było wspomniane. Od godz. 10.45 trwał będzie okolicznościowy minikoncert kolęd. Po nim o godz. 11 organizatorzy zapraszają na Mszę św. Drugą część spotkania stanowić będzie przesłanie misyjne od misjonarzy, marsz ewangelizacyjny i agapa. Spotkanie zakończy się wspólną modlitwą za misje, misjonarzy i ich posługę.

O chęci udziału w przedsięwzięciu należy poinformować do 18 stycznia ks. Daniela Korycińskiego, tel. 667 339 673 lub mail: danielk7@o2.pl .

Tagi:
misje

Polscy pallotyni otwierają nowe misje w Burkina Faso i kazachstanie

2018-10-07 13:08

mm / Warszawa (KAI)

Dwie nowe placówki misyjne: w Wagadugu w Burkina Faso i w Kustanaj w Kazachstanie, jeszcze w październiku tego roku obejmą polscy pallotyni, ks. Stanisław Filipek SAC i ks. Wiesław Pęski SAC. Uroczysty akt posłania miał miejsce podczas Mszy Świętej, której przewodniczył abp. Tadeusza Wojda, metropolita białostocki.

fotolia.com

W homilii duchowny podkreślał, że „misjonarz powinien być wzrokiem, słuchem i nogami Jezusa, by słyszeć głos i docierać do wszystkich potrzebujących”. Przywołując słowa Papieża Franciszka podkreślał, że Kościół powinien trwać w permanentnym stanie misyjnym, a nie być muzeum wiary.

Wydarzeniu towarzyszyło sympozjum pt. „Posyłam was”, zorganizowane przez Sekretariat Misyjny Księży Pallotynów w Centrum Animacji Misyjnej w Konstancinie -Jeziornie. Jeśli polscy misjonarze chcą otwierać nowe misje w świecie, to warto je zaczynać od głoszenia orędzia o Bożym Miłosierdziu - podkreślali uczestnicy.

Ks. Stanisław Filipek, długoletni misjonarz w Rwandzie wyjaśniał, że głosząc orędzie o Bożym Miłosierdziu, mówimy o pojednaniu, które polega na uczeniu się, jak wyciągać dobro z doznanego zła. Z kolei ks. Wiesław Pęski, który wyjeżdża do Kazachstanu, podkreślał rolę Bożego Miłosierdzia w relacjach z muzułmanami.

Podczas spotkania ks. Filipek wygłosił konferencję nt. Miłosierdzie Boże nadzieją dla Afryki. Wskazał, że episkopaty krajów misyjnych coraz bardziej się otwierają na orędzie o Bożym Miłosierdziu głoszone przez polskich misjonarzy, w odniesieniu do Dzienniczka s. Faustyny Kowalskiej. – Po Afrykańskim Kongresie Miłosierdzia Bożego, jaki zorganizowałem w Rwandzie, biskupi Burkina Faso zaprosili mnie do swojego kraju. Obecnie przygotowujemy tam kolejny kongres, a w każdej burkińskiej diecezji wyznaczony jest kapłan, który w tę organizację ma się Afrykańczycy uczą się od Polaków – zaznaczał misjonarz.

Ks. Emilian Sigel SAC, misjonarz Bożego Miłosierdzia w Polsce podkreślał, że o Bożym Miłosierdziu Kościół nauczał już wcześniej i nie możemy tej formy ewangelizacji traktować, jako zjawisko, które rozpoczęła s. Faustyna. W wielu zakątkach świata ludzie nie słyszeli o s. Faustynie, a odwołują się do Bożego Miłosierdzia. Ks. Stanisław Skuza SAC, misjonarz z Wybrzeża Kości Słoniowej wspomniał, że kiedy pojechał do tego kraju, istniały tam Grupy Bożego Miłosierdzia odwołujące się do działalności Ojca Pio.

Ks. dr Zenon Hanas, przełożony Prowincji Chrystus Króla przypomniał wizytę włoskich kardynałów w obozie w Auschwitz, podczas której przyznali, że dopiero tam zrozumieli, dlaczego iskra miłosierdzia zapłonęła w Krakowie i dlaczego Jan Paweł II tak dużo mówił o Bożym Miłosierdziu. – Po tak tragicznych wydarzeniach bez miłosierdzia nie da się dalej żyć, miłosierdzie jest konieczne, by pokonać pogardę – podkreślił.

W Burkina Faso polscy pallotyni obejmą m. in. kapelanię dużego szpitala. – To kraj bardzo biedny. Wszechobecny jest brak wody, konieczne jest budowanie studni, a także edukacja, dlatego będziemy rozwijać tam program Adopcji Serca. Już teraz dziękuję za każdy gest „dobrego Samarytanina” na rzecz Burkina Faso – mówił misjonarz.

Ks. Hanas w podsumowaniu przywołał sytuację imigrantów, podkreślając, że trzeba pomagać im w ich ojczyznach, by tam mogli budować swoje domy.

Sympozjum połączone z posłaniem kapłanów na nowe misje zostało zorganizowane w 80. rocznicę śmierci bł. s. Faustyny Kowalskiej, która dla polskich misjonarzy jest inspirację do nowej Ewangelizacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Opłakać stratę dziecka

2018-10-03 08:06

Ewa Oset
Edycja częstochowska 40/2018, str. IV

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października.

Oddać swój ból Bogu

Dzień Dziecka Utraconego po raz pierwszy w naszej archidiecezji został zorganizowany w 2012 r. w Wieluniu. Po roku dołączyła do niego Częstochowa, a potem Radomsko i Zawiercie. – Chęć zorganizowania tego dnia narodziła się z potrzeby naszego serca. Osobiście jesteśmy rodzicami po stracie, niestety, również takimi, których dzieci nie mają grobów – mówi organizatorka tego przedsięwzięcia w naszej archidiecezji Ewa Słuszniak. – Dla nas Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy wspominamy nasze dzieci, które odeszły przed narodzeniem, modlimy się i chcemy wspierać rodziców, którzy tak jak my doświadczyli straty dziecka, a nie mają przestrzeni ani miejsca, gdzie mogą swoje dzieci opłakać, pożegnać, oddać swój ból Bogu i rozpocząć czas uzdrawiania i przebaczenia. W organizację tego dnia zaangażowane są nasze rodziny, również nasze żyjące dzieci. Uczestniczymy razem, to jest nasz dzień – podkreśla.

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Kiedy się odda swoje cierpienie Bogu, często pojawia się chęć niesienia pomocy innym. Tak było w przypadku pomysłodawczyni Anny Dziuby-Marzec, która powiedziała nam, jak to wszystko się zaczęło. – W marcu 2012 r. przyjęłam Szkaplerz Karmelitański i jeszcze w tym samym miesiącu po kilku latach starań poczęło się nasze dziecko – wspomina.

– W planach mieliśmy wyjazd do Lourdes, Fatimy, La Salette i pojawiły się wątpliwości, czy powinniśmy jechać. Pomyśleliśmy, że skoro Pan Bóg dał nam środki na realizację planów, to był to dla nas czytelny znak, że jedziemy. Wszędzie zawierzaliśmy nasze dziecko Matce Bożej. Fatima była miejscem szczególnym, gdyż byliśmy tam w pierwszą sobotę maja i tego dnia był tam obchodzony Dzień Matki. Szczęśliwi wróciliśmy do domu i cieszyliśmy się, że nasze Maleństwo rośnie pod moim sercem. Tak było do 16 lipca – dnia poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel. Po porannej Mszy św. poszłam do lekarza i okazało się, że serce naszego dziecka nie bije. Szpital, poród, łzy, ale jednocześnie jakaś siła. Jedna z sióstr boromeuszek powiedziała mi o oddaniu dziecka do Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II. Miałam świadomość, że w takiej sytuacji jest wiele małżeństw, wielu doznaje niezrozumienia otoczenia i w tym bólu są osamotnieni. Z potrzeby serca, ale myślę, że przede wszystkim zadziałał z Nieba Jan Paweł II – kontynuuje pani Anna, i dodaje: – Zrodziła się wtedy myśl o zorganizowaniu Dnia Dziecka Utraconego w Wieluniu. Od tego czasu rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i znajomi każdego roku 15 października gromadzą się na wspólnym Różańcu, Eucharystii, Adoracji – mówi pani Anna, zachęcając wszystkich, którzy utracili swoje dziecko, do udziału w tym Dniu.

Żałobę trzeba przeżyć

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki. I my chcemy włączyć się w tę szczególną inicjatywę poprzez zorganizowanie Dnia Dziecka Utraconego w trzech miastach naszej diecezji – zaznaczają organizatorzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Honorowy obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem