Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Sprawdź, jak Bóg działa w Twoim życiu

2018-02-28 11:18

Z ks. Damianem Ziembą, katechetą i rekolekcjonistą, rozmawia Agnieszka Busz
Edycja rzeszowska 9/2018, str. VI


Ks. Damian Zięba

Agnieszka Busz: – Trwa Wielki Post i w Kościele słyszymy stare jak świat ogłoszenie: „W naszej parafii odbędą się rekolekcje wielkopostne”. I myślimy, że znowu to samo... Po co są rekolekcje?

: – Rekolekcje nie są po to, aby je odbyć. Nie są tylko dla tych, którzy ogromnie nagrzeszyli albo dla tych, którzy mają problemy z wiarą. Rekolekcje są dla wszystkich po to, aby je przeżyć całym swoim sercem. Przychodzi taki moment w życiu, gdy potrzebujemy zastanowienia się nad sobą, nad tym, co dalej. W życiu wiary jest dokładnie tak samo, przychodzi moment, żeby zobaczyć, gdzie jestem, kim jest dla mnie Bóg, w którą stronę z moją wiarą idę. Po to są rekolekcje, aby stanąć w prawdzie o sobie i o Bogu. I nie chodzi w nich o popatrzenie, co mam ponaprawiać w swoim życiu, ale także, aby zobaczyć, jak Bóg działa w moim życiu i co z Jego łaską mogę zrobić dalej. Ma to pomóc wybić się z rutyny i automatyzmu dnia codziennego, a to uczyni każdą chwilę życia wyjątkową, bo świadomie – bardziej Bożą.

– Sama obecność, słuchanie nauk i przystąpienie do sakramentu pokuty wystarczą, by dobrze je przeżyć?

– Z mojego doświadczenia wynika, że są one pomocne, ale niewystarczające. Potrzeba osobistego zaangażowania. Bóg będzie działał. Zrobi, co ma zrobić, ale to od woli słuchającego zależy, gdzie dojdzie. Podczas rekolekcji staram się o zaangażowanie ludzi czy to w dialog, czy działanie. W ludziach pozostaje wtedy wspomnienie żywe, mocne. Wypada też się przygotować, tak jak do treningu, i przemyśleć, co oczekuję od tych rekolekcji. Bóg może to jednak pozmieniać i dać coś zupełnie innego, ale przygotowanie to także wyraz osobistego zaangażowania. W seminarium mówili nam również, że trzeba być wypoczętym. W dzisiejszym świecie to trudne.

– Czyż można oczekiwać, że na rekolekcje przyjdzie człowiek, który żyje z dala od Boga, zapracowany, zabiegany?

– Bóg jest przecież mistrzem przypadków i działa cuda. Zapewne zdarzy się ktoś zabiegany, z dala od Boga, zapracowany, który znajdzie się na rekolekcjach. Samo jednak ogłoszenie z ambony niekoniecznie musi działać. Ludzi trzeba do rekolekcji zachęcić i przygotować. Dlatego w wielu miejscach pojawiają się o nich przypomnienia i zaproszenia: indywidualne i wspólnotowe. Kościół stara się i zaprasza na różne sposoby wiernych, ale równocześnie oferuje ogromny wachlarz rekolekcji. Pojawiają się przecież rekolekcje w Internecie: rekolekcje dla zabieganych, 3-minutowe, małżeńskie itd.

– W czasie rekolekcji naucza Ksiądz dzieci, młodzież, ale też małżeństwa, osoby chore i starsze. Jakie odczucia towarzyszą kapłanowi, gdy mówi do osób z większym bagażem doświadczeń życiowych?

– Rekolekcje nie są od pouczania. Rekolekcje są od doświadczania wiary, mocy Boga, Jego łaski. Wtedy, kiedy jest tak rozmaicie we wspólnocie, bo jest młodzież i starsi, samotni i małżeństwa, można zobaczyć, że wiara to coś więcej nie tylko dla mnie, i na to coś trzeba być wyczulonym. Rozmaitość tych grup pokazuje jednocześnie różnorodność Bożych dróg, którymi dociera do człowieka. Wiadomo, że prowadzący rekolekcje stara się spotkać ze wszystkimi. Mnie towarzyszy wtedy doświadczenie szacunku wobec tych ludzi, ich historii życia i drogi wiary.

– Jakie rekolekcje wybrać? Dzisiejszy świat podsuwa wiele możliwości: parafialne, internetowe, na audiobookach…

– Rekolekcje we mnie, w moim sercu – taka powinna być odpowiedź. Czy to jednak będą audiobooki czy rekolekcje zamknięte, metodą Ruchu Światło-Życie czy ignacjańskie, parafialne czy internetowe, to sprawa indywidualna. Owszem, warto odbywać je we wspólnocie, gdyż łatwiej jest zobaczyć wspólne zmaganie i wytrwać. Każdy jednak ma swoją drogę wiary i na tej drodze potrzebuje swoich metod. Warto jednak podkreślić, jak bardzo Kościołowi zależy na tym, aby rekolekcje przeżywać, a skoro daje tyle propozycji, to trzeba z nich skorzystać.

Tagi:
rekolekcje wielkopostne

Na spotkanie ze Zmartwychwstałym

2018-03-28 10:57

Ewa Oset
Edycja częstochowska 13/2018, str. III

Za nami czas Wielkiego Postu i rekolekcji. Dzięki duchownym mieliśmy okazję po raz kolejny przemienić nasze serca, aby zrozumieć miłość Boga do człowieka. Zajrzyjmy do dwóch miejsc, gdzie w ćwiczeniach duchowych pomagali nam nasi biskupi i paulin o. Tomasz Tlałka

Magdalena Pijewska/Niedziela
Pracownicy redakcji „Niedzieli” podczas rekolekcji

Co znaczy być szczęśliwym?

Sens życia. Poszukuje go wielu młodych. Bp Andrzej Przybylski, który prowadził rekolekcje dla 480 uczniów LO C. K. Norwida w Częstochowie w kościele św. Jadwigi, mówił m.in. o doświadczeniu wiary w swoim życiu. – Byłem studentem, mieszkałem w akademiku, miałem przyjaciół, chciałem zdobywać świat, ale ciągle byłem niezadowolony z życia. Kiedy zaangażowałem się w pomoc niepełnosprawnym, poznałem sparaliżowanego od urodzenia młodego chłopaka. Zastanawiałem się, dlaczego on jest szczęśliwszy ode mnie. Kiedyś go o to zapytałem. – Wierzę w Boga, a to mi daje siłę i nadzieję. Te słowa mną wstrząsnęły, bo moja wiara była na poziomie dziecka pierwszokomunijnego – mówił bp Przybylski. – Zacząłem więc Go szukać – czytałem żywoty świętych, później Pismo Święte, ale czytałam jak detektyw, który chce „przyłapać na czymś Pana Boga”. Zacząłem się modlić. Początkowo nic mi nie wychodziło, ale z czasem odkryłem, że wiara daje wewnętrzną siłę i moc do przeżywania ekstremalnych doświadczeń – dzielił się Ksiądz Biskup swoim świadectwem. Zachęcił też młodzież, aby szukała Pana Boga, który w przeciwieństwie do diabła jest dżentelmenem i nie narzuca się człowiekowi.

Uczniowie, tuż po skończonych rekolekcjach, chętnie dzielili się swoimi przeżyciami. – Wspomnienia Księdza Biskupa skłoniły mnie do przemyśleń na temat wiary – powiedział Jakub Cieślik. – Chciałbym po tych rekolekcjach poprawić swoje życie, stać się lepszym człowiekiem – zwierzył się Bartek Kołacz i dodał, że zaskoczyli go koledzy, bo po niektórych nie spodziewał się, że tak będą te rekolekcje przeżywać. Z kolei Mateusz Szecówka podkreśla, że tematy, które poruszył Ksiądz Biskup, dotyczące miłości, cielesności i domu rodzinnego, dały mu dużo do myślenia. – Dla mnie, dla wielu moich koleżanek i kolegów były to najbardziej wartościowe rekolekcje, w jakich kiedykolwiek uczestniczyliśmy – powiedziała Zuzanna Mielczarek.

Młodzieży w ćwiczeniach duchowych towarzyszyli nauczyciele. Anna Męcik, anglistka, która przygotowała z młodzieżą oprawę muzyczną rekolekcji, podkreśliła, że jest zbudowana postawą uczniów, którzy w skupieniu przeżywali dwa pierwsze dni rekolekcji, by trzeciego, po spowiedzi, w pełni uczestniczyć we Mszy św. Z kolei germanistka Aneta Flis-Wielgosz dodała: – Serce moje rośnie po tym wszystkim, czego tu doświadczyłam, i życzę wszystkim, aby te refleksje umieli odnieść do dnia codziennego. – Te rekolekcje poruszyły w mojej duszy najbardziej czułe struny, czego nie spodziewałam się przychodząc tutaj. Poczułam znowu, że Bóg jest ze mną, że mnie chce taką, jaka jestem – zwykłą, szarą, czasem słabą, trudną, która się przewraca i podnosi – powiedziała polonistka Małgorzata Świerczyńska. Słowa uczniów i nauczycieli podsumował ks. Wojciech Radoliński, jeden z organizatorów tych spotkań: – Rekolekcje to taka Góra Przemienienia. I dobrze, że nastąpiło to przemienienie. Pozostaje prosić Boga, aby owoce rekolekcji rozwijały się w naszym życiu.

Jak nieść nowinę o zmartwychwstaniu?

Ewangelizacja przez media. Pracownicy „Niedzieli” ciągle zastanawiają się, jak dotrzeć z dobrą nowiną, z dobrymi wiadomościami do swoich czytelników. Abp Wacław Depo, który otwierał rekolekcyjny czas w redakcji, podkreślał, że wiara w Chrystusa jest walką o życie i na rzecz życia, i to życia wiecznego. To ona spotyka się ze śmiercią w najbardziej podstępnej formie, określanej mianem bezsensowności istnienia. Naszym zadaniem jako pracowników mediów jest służyć Prawdzie, bo, jak powiedział Ksiądz Arcybiskup, Jezus jest prawdziwym Synem Bożym ofiarującym siebie za życie świata. Ukazywał też, jak umacniać w sobie człowieka wewnętrznego – na osobistym zawierzeniu i zaufaniu. – Ufaj Panu, On sam będzie działał – podpowiadał abp Depo.

O. Tomasz Tlałka, paulin z Jasnej Góry, w naukach rekolekcyjnych dla pracowników „Niedzieli”zaznaczał z kolei, że w ewangelizacji nie są najważniejsze piękne słowa kierowane do czytelników, piękna okładka, ale to wszystko, co jest po drodze – złożona wcześniej ofiara, może porażka. Opowiedział też o swoim doświadczeniu wiary: – Kiedyś robiłem wszystko, aby podobać się Panu Bogu. Jednego dnia zapytałem Go, co mogę jeszcze uczynić? Usłyszałem wyraźny, wewnętrzny głos: Nic. Zrozumiałem wtedy, że On mnie kocha bezgranicznie, za nic. Kiedy wziąłem do ręki „Ćwiczenia duchowe” Ignacego Loyoli, dotarło do mnie, że Pan Bóg za nieposłuszeństwo strącił anioły do piekła, pierwszych ludzi – na ziemię, a ja tyle razy grzeszę i Bóg mi przebacza. Przebacza, bo Jego Syn odkupił grzech człowieka na krzyżu. I za każdym razem w sakramencie pokuty mi przebacza. Mocą Chrystusowego krzyża. Nasze dobre uczynki mogą więc być tylko odpowiedzią na tę darmową miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rusza Akcja „Czary mary okulary”

2018-09-18 08:44

Rusza Akcja „Czary mary okulary” organizowana przez Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. Akcja jest zbiórką okularów, które trafią na misje.

Okulary mogą być zarówno używane jak i nowe, najlepiej by były to okulary do czytania. Większość ludzi z krajów Globalnego Południa nigdy nie miała styczności z lekarzem okulistą. Z pogarszającym się wzrokiem nikt do lekarza nie chodzi, ponieważ nawet jeśli udałoby się ustalić wadę wzroku – pacjentów nie byłoby stać na zakup odpowiednich okularów. Dla miejscowych to naturalne, że z wiekiem widzą coraz gorzej. Muszą zaniechać pracy (jak np. szycie) z której do tej pory utrzymywali swoje rodziny.

W Afryce koszt zakupu jednej pary okularów jest bardzo wysoki. A w Republice Centralnej Afryki sklep optyczny znajduje się tylko w stolicy. Trudno nawet określić ile wynosi średnia pensja w tym rejonie, ponieważ miejscowa ludność utrzymuje się z pracy na roli, a kilkanaście euro jest dla nich kwotą niebotyczną. Okulary przysłane z Polski mogłyby pomóc wielu ludziom.

Z wiekiem starsi ludzie widzą coraz słabiej, ale uczą się z tym żyć nie wiedząc nawet, że kiedyś mogą zobaczyć przedmioty, którymi się posługują. Nie widzieć i nagle zobaczyć to dla miejscowych jak czary – stąd nazwa Akcji.

Okulary zostaną zbadane (ustalenie mocy), opisane, zabezpieczone, spakowane do paczek, paczki zostaną obszyte płótnem przez wolontariuszy Fundacji i posłane do misje. Akcja potrwa do 15 października. Wtedy to no Republiki Centralnej Afryki wyruszą wolontariusze Fundacji, którzy planują zabrać ze sobą część zebranych okularów. Od 2004 roku państwo to pogrążone jest w nieustającej wojnie domowej. Działania wojenne prowadzone na terenie całego kraju sukcesywnie prowadziły do upadku politycznego i gospodarczego. W chwili obecnej według ostatnich raportów ONZ Republika Środkowoafrykańska zajmuje ostatnie 188 miejsce w klasyfikacji rozwoju społecznego i klasyfikowana jest jako państwo upadłe.

Misjonarze, z którymi od lat współpracuje Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” relacjonują o skrajnie trudnej sytuacji mieszkańców, ubóstwie, braku opieki medycznej, rozpadzie szkolnictwa oraz nieustannych napadach rebeliantów. Niełatwą sytuację miejscowej ludności dodatkowo komplikuje fakt występowania na tym terenie filarioz, a w szczególności ślepoty rzecznej. Eliminacja tej choroby jest procesem długotrwałym i wymaga od kilku do kilkunastu lat masowego podawania leków wszystkim mieszkańcom żyjącym w zagrożonych terenach.

Założeniem projektu jest zorganizowanie wyprawy pilotażowej celem rozeznania się w rzeczywistej sytuacji w i stworzenia podwalin pod wprowadzenie stałej profilaktyki przeciwko filariozie, co w dłuższym okresie doprowadzi do spadku liczby zachorowań. Wyprawa została zaplanowana na drugą połowę października 2018 roku (najlepsza pora ze względu na zakończenie się pory deszczowej), weźmie w niej udział między innymi poznańska okulistka - prof. Krystyna Pecold. Pani Profesor nie tylko planuje przebadanie osób niewidomych z powodu ślepoty rzecznej, ale również badanie przesiewowe dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej przy misji oraz mieszkańców okolicznych wiosek. Tym, u których zostanie stwierdzona wada wzroku zostaną podarowane okulary z Akcji „Czary mary okulary”

Wszyscy, którzy chcieliby aby ich okulary służyły potrzebującym mogą je wysłać na adres Fundacji. Akcja potrwa do połowy października. „Redemptoris Missio” ul. Junikowska 48 60-163 Poznań

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lwowskie Orlęta we Wrocławiu

2018-09-19 18:11

Agnieszka Bugała

Biuro Prasowe DUW
Już 29 września można wziąć udział w grze miejskiej pt. „Orląt Cień”, przygotowanej przy współpracy ze środowiskiem historyków oraz harcerzy z Chorągwi Dolnośląskiej Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej. Gra przeniesie uczestników do niespokojnego Lwowa pamiętnego listopada 1918 r., kiedy na gruzach dawnych potęg zaborczych odradzały się i tworzyły niepodległe państwa, rozpoczynając okres walk o terytoria będące przedmiotem wieloletnich sporów.

Zadaniem uczestników gry miejskiej będzie nawiązanie kontaktu z siłami polskimi idącymi na odsiecz oblężonemu miastu i uratowanie obrońców, wśród których wsławiła się zwłaszcza młodzież szkolna, tytułowe Orlęta Lwowskie.

Celem gry jest popularyzacja wśród młodzieży historii Lwowa, zwłaszcza tej najbardziej chwalebnej, obejmującej okres zwycięskiego „Powstania Lwowskiego” w 1918 r., którego setna rocznica przypada w tym roku, a także ukazanie im bogactwa dziedzictwa lwowskiego we współczesnym Wrocławiu.

Zapisy uczestników prowadzone są poprzez stronę internetową: http://wroclaworleta.pl/


Uwaga: w przypadku osoby niepełnoletniej brak zgody opiekuna na udział w grze, uniemożliwi rejestrację.

Gra miejska jest realizowana w ramach projektu Wojewody Dolnośląskiego pt. „Lwowskie Orlęta Dolny Śląsk Pamięta” – Mosty Pamięci cz. 2", finansowanego ze środków Programu Wieloletniego „Niepodległa".


Materiał we współpracy z Biurem Prasowym Wojewody Dolnośląskiego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem