Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Krasnobród

Niepodległe drzewa

2018-05-16 11:24

Ewa Monastyrska
Edycja zamojsko-lubaczowska 20/2018, str. II

Ewa Monastyrska
Społeczność Zespołu Szkół ważną dla Polski rocznicę upamiętniła posadzeniem dębu

Parafia Rzymskokatolicka pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, Urząd Miasta w Krasnobrodzie oraz szkolna społeczność włączyły się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Ta ważna rocznica jest obchodzona w całym kraju na wiele sposobów. Organizowane są rajdy rowerowe, festiwale pieśni patriotycznych, tworzenie żywych flag. Jednym z krasnobrodzkich pomysłów na uczczenie odzyskania niepodległości Polski było zasadzenie dębu przy Zespole Szkół w Krasnobrodzie. Podczas liturgii sprawowanej w krasnobrodzkim sanktuarium proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie ks. prał. Eugeniusz Derdziuk, stwierdził, że korzenie polskie to wieczność.

– Obchodziliśmy 2 lata temu 1050. rocznicę chrztu Polski, a tym samym rocznicę powstania naszej państwowości. Chcemy szukać tych głębszych korzeni, by się rozwijać, by myśleć o wiekach i o wieczności; żeby tam zapuszczać nasze korzenie – powiedział podczas homilii ks. Eugeniusz Derdziuk.

Przekazywać dziedzictwo

W uroczystościach brali udział nie tylko nauczyciele i zaproszeni goście, ale przede wszystkim młodzież, dla której wymiar edukacyjny i patriotyczny miał mieć szczególne znaczenie. – To wydarzenie daje tę mocną świadomość, że tak jak dąb, drzewo, które jest symbolem siły i czasu, tego, by się odradzał co wiosnę, potrzebuje mocnego zakorzenienia. Tak jest dokładnie z nami, z ludźmi. Byli przed nami i będą po nas. Świadomość, że my też jesteśmy zakorzenieni tworzy naszą tożsamość i mówi, kim my tak naprawdę jesteśmy, a to jest potrzebne młodym ludziom, co daje odczuć łączność z minionymi pokoleniami. Dąb stanowi zatem bardzo czytelny znak. Wierzę, że będzie to symbol łączności i spojrzenie ku przyszłości. Na tę okoliczność przychodzą mi do głowy słowa wypowiedziane przez św. Jana Pawła II „Dziedzictwo: przejąć, pomnożyć, przekazać” – przyznała w rozmowie dla Katolickiego Radia Zamość Teresa Misiuk, lubelski kurator oświaty.

Reklama

Uroczystości uświetniły występy młodzieży, uczniów Zespołu Szkół w Krasnobrodzie. Młodzi ludzie, przygotowując się do występu, przyznali, że ten dzień ma dla nich duże znaczenie. – Sadzenie dębu może się wydawać zwykłym posadzeniem drzewka, ale gdy zaczęłam brać udział w akademii, zrozumiałam głębszy sens tego wydarzenia. Ludzie żyją, widzą tę historię. Jednak ludzkie życie przemija, umieramy, a takie drzewo widzi wszystko przez kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat. Może się wydawać, że nasze czasy są dobre, ale gdy przyjdą gorsze czasy, ono będzie świadkiem tego wszystkiego. Może kiedyś nam zaszumi i opowie o tym – przyznała Marta Szykuła, uczennica gimnazjum przy Zespole Szkół w Krasnobrodzie.

Między pokoleniami

O inicjatywie wydarzenia podjętej przez Krasnobrodzki Komitet Obchodów 100. Rocznicy Odzyskania Niepodległości burmistrz Krasnobrodu Kazimierz Misztal powiedział, że jest to wzruszający przekaz międzypokoleniowy. – To, co mamy teraz możliwość obserwować, jest spełnieniem moich marzeń. Ta więź międzypokoleniowa: są tu dzieci, młodzież, dorośli i wykonawcy, i uczestnicy... wszyscy jesteśmy razem i wszyscy możemy świętować 100. rocznicę odzyskania niepodległości – powiedział Kazimierz Misztal.

Dąb, znajdujący się przy Zespole Szkół w Krasnobrodzie, nie był jednak jedynym drzewem posadzonym na terenie miasta dla uczczenia odzyskania niepodległości. Przy krasnobrodzkim sanktuarium zasadzono ponad 40 lip stanowiących Aleję Niepodległości. – Wycięliśmy kilka drzew, które zagrażały sąsiadom i niszczyły ten mur. Konserwator zabytków prosił o utworzenie czegoś takiego jak aleja, celem uzupełnienia masy listnej zdjętych drzew. Powstał taki pomysł, by na uczczenie stulecia niepodległości utworzyć aleję. W pierwszym zamiarze miało to być 18 drzew, jednak Ksiądz Proboszcz rozbudował ten pomysł, tworząc aleję – powiedział jeden z inicjatorów sadzenia lip Krzysztof Kowalczuk z Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych, Oddziału Zamiejscowego Zamość.

Opieka nad lipami

Fundatorami drzewek, a zarazem ich opiekunami stali się mieszkańcy gminy Krasnobród oraz osoby spoza gminy, chcące zaangażować się w sadzenie drzew upamiętniających niepodległość kraju. Opiekunami drzew są m.in. lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk, Zespół Szkół w Krasnobrodzie na czele z dyrektor szkoły Elżbietą Działą, burmistrz Krasnobrodu Kazimierz Misztal, przedstawiciele Nadleśnictwa Zwierzyniec oraz Zespołu Lubelskich Parków Krajobrazowych. Drzewa te mają znaczenie dla krasnobrodzkiego sanktuarium.

– Tu spotykamy się na naszych odpustach, lipy dają cień. Gdy będzie odpust Matki Bożej Jagodnej, to akurat lipy będą kwitły. Niektórzy straszą, że będą pszczoły, ale one są tu oswojone i Matka Boża już zrobi wszystko, by nikomu krzywdy nie zrobiły. Zapach kwiatu lipowego niech będzie na chwałę naszej Pani i Matki, ale i ku radości wszystkich przebywających tu – powiedział ks. prał. Eugeniusz Derdziuk.

– Lipy dla miejscowej ludności są drzewem życiodajnym. Z lip pszczoły bardzo chętnie zbierają miód. Ponadto gleba przy sanktuarium jest odpowiednia dla tych drzew i z pewnością będą rosły i będą wspaniałą pamiątką dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę – wyjaśnił wybór drzew Ryszard Teterycz, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Zwierzyniec.

Teraz część drzew oczekuje jeszcze na swoich nowych opiekunów. Aby nimi zostać, wystarczy zgłosić się do parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Krasnobrodzie. Jak twierdzą ci, którzy wzięli pod opiekę jedną z lip, naprawdę warto.

– Moje dzieci bardzo cieszą się, że mają swoje drzewko i lubią je odwiedzać. Jest to dla nich frajda. Pomysł na „zaadoptowanie” drzewka zrodził się u mojego męża. Bardzo mu na tym zależało. Drzewo to taki żywy pomnik i symbol – powiedziała Agnieszka Kostrubiec, którą często można spotkać wraz z mężem i czwórką dzieci, które z radością podlewają swoją własną, małą lipę.

Tagi:
patriotyzm

Żołnierski przykład

2018-08-08 10:23

Adam Szewczyk
Edycja szczecińsko-kamieńska 32/2018, str. III

Adam Szewczyk
Warta honorowa przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie

Niedawno byliśmy z rodziną w Warszawie. Przy tej okazji postanowiliśmy pospacerować po naszej stolicy, odwiedzić charakterystyczne miejsca, ocenić skalę przeobrażeń jej wielkomiejskiego krajobrazu w zestawieniu z zapamiętanymi obrazami sprzed lat. Dżdżyste dni nie sprzyjały zbytnio sentymentalnym spacerom, jednak między kroplami deszczu też dużo można dostrzec. Istotnym punktem na trasie rodzinnego marszu po Warszawie był Grób Nieznanego Żołnierza na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Liturgiczne wspomnienie św. Jacka Odrowąża

2016-08-17 10:01

mip, map, o. Maciej Kosiec OP / Warszawa / KAI

Dziś, 17 sierpnia, przypada liturgiczne wspomnienie św. Jacka Odrowąża, założyciela pierwszych na ziemiach Polskich dominikańskich klasztorów w Gdańsku, Chełmie, Elblągu i Toruniu. Święty jest jednym z patronów Polski oraz patronem polskiej prowincji Zakonu Kaznodziejskiego, który w tym roku obchodzi jubileusz 800-lecia powstania.

pl.wikipedia.org
Św. Jacek Odrowąż

Św. Jacek Odrowąż urodził się w 1183 r. na Śląsku Opolskim, prawdopodobnie w Kamieniu Śląskim. Pochodził z możnego rodu Odrowążów. Nauki początkowe przyszły święty zdobył zapewne w krakowskiej szkole katedralnej, o której poziom dbał wówczas mistrz Wincenty.

Po studiach na uniwersytetach w Paryżu i Bolonii w 1221 r. wraz z bł. Czesławem przyjął habit dominikański z rąk św. Dominika w rzymskim klasztorze św. Sabiny. Wkrótce potem założyciel Zakonu Kaznodziejskiego, jak brzmi pełna nazwa dominikanów, wysłał go do Polski.

Jak podaje Jan Długosz, do Krakowa dotarli na Wszystkich Świętych 1221 r. Po kilku miesiącach biskup Iwo Odrowąż przekazał zakonnikom kościół Świętej Trójcy, który stał się kolebką polskich dominikanów. Klasztor bardzo szybko się rozwijał, a wielu młodych mężczyzn przyjmowało biały habit.

W 1228 r. wyruszył na Ruś, gdzie założył klasztory w Kijowie i Haliczu. Legendy pokazują, że działalność misyjna Jacka na Rusi była zauważalna, a jego kult na tamtych terenach dotrwał do dziś. Najprawdopodobniej w 1232 r. Jacek wyruszył z misją do Prus. Według tradycji, z jego inicjatywy powstały klasztory w Gdańsku, Chełmnie, Elblągu, Toruniu, a także w Rydze, Dorpacie i Królewcu.

Przez pewien czas przebywał zapewne w Płocku, a w 1238 r. odwiedził Gniezno. Przez ostatnie lata swojego życia mieszkał w klasztorze krakowskim. Jak podaje najstarsza biografia św. Jacka, umarł w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia 1257 r. Jego ciało zostało złożone w dominikańskim kościele Świętej Trójcy w Krakowie.

Jacek Odrowąż był siódmym dominikaninem i piątym Polakiem wyniesionym na ołtarze. W 1594 r. kanonizował go papież Klemens VIII. Jego wizerunek, jako jedynego Polaka, został uwieczniony wśród rzeźb przedstawiających 140 świętych, stojących na kolumnadzie wokół Placu św. Piotra w Rzymie.

W 1686 roku papież Innocenty XI ustanowił świętego głównym patronem Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Święty Jacek jest patronem archidiecezji katowickiej i diecezji opolskiej, a także Krakowa, Kijowa i Wrocławia. Jest również patronem polskiej prowincji Zakonu Kaznodziejskiego.

Opiece świętego kaznodziei poświęconych jest w Polsce wiele świątyń, a także dwa dominikańskie konwenty - w Warszawie i Rzeszowie. Jednak jego kult jest popularny nie tylko nad Wisłą. We Włoszech Jacek Odrowąż był w XVII wieku jednym z najczęściej malowanych świętych.

W ikonografii święty Jacek jest przedstawiany jest w habicie i czarnym płaszczu z kapturem. Jego atrybutami są monstrancja - symbol szczególnego kultu do Eucharystii, posąg Najświętszej Maryi Panny - znak kultu maryjnego oraz księga, która nawiązuje do kaznodziejstwa. W nawiązaniu do legend święty bywa przedstawiany jako ten, który chodzi po wodzie albo gdy ratuje chłopca przed utonięciem.

Jacek Odrowąż przyczynił się do rozwoju kultu maryjnego. Obecnie w Polsce są dwie figury nazywane "Matką Bożą Jackową". Jedna z nich znajduje się w Krakowie, druga w Przemyślu. Oba wizerunki zasłynęły licznymi cudami.

Z osobą św. Jacka związany jest też istniejący do dziś zwyczaj święcenia kłosów. Według opowiadań, po powrocie z Prus do Krakowa ujrzał on w okolicznych wsiach spustoszenia jakiego dokonał grad. Poruszony łzami rolników modlił się przez całą noc. O wchodzie słońca wieśniacy znaleźli swoje zboże stojące prosto i pełne ziarna.

Miejscem stałego kultu św. Jacka, oprócz Krakowa, jest Kamień Śląski, w którym Święty się urodził. Dla mieszkańców okolicznych terenów ten święty jest bardzo bliski. Mówią o nim jako o "naszym Jacołszku", a sierpniowy odpust przyciąga do Kamienia tysiące wiernych. Jeszcze na długo przed kanonizacją Jacka, w kościele parafialnym miejscowa ludność modliła się za jego wstawiennictwem.

W nawiązaniu do obchodzonej w stołecznym kościele św. Jacka na ul. Freta uroczystości odpustowej od 6 sierpnia na Rynku Nowego Miasta trwa Dominikański Jarmark Świętego Jacka. Jarmark ma charakter charytatywny, a jego głównym organizatorem jest Grupa Charytatywni Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

To pielgrzymka kapłanów o kapłanów

2018-08-17 13:31

Beata Pieczykura

– To pielgrzymka kapłanów o kapłanów – mówił ks. Szymon Gołuchowski w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie na szlaku „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”. I dalej wyjaśniał licznie zgromadzonym na Mszy św. wiernym, że jest to modlitwa o nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za kapłanów: chorych, cierpiących, przeżywających kryzysy, tych, którzy odeszli z kapłaństwa, aby wrócili, jeżeli jest to możliwe, a także za rodziny. Zachęcał rodziców i dzieci, by do porannego i wieczornego pacierza dodały modlitwę np. „Pod Twoją obronę” w intencji powołań i księży. Ta modlitwa jest tak ważna, bowiem trwa walka między dobrem a złem, między Bogiem, który powołuje, a szatanem, który chce, by młodzi nie odpowiedzieli na wołanie Pana: „Pójdź za Mną”.

Beata Pieczykura/Niedziela
Zobacz zdjęcia: To pielgrzymka kapłanów o kapłanów

Dziś trasa podzielona była na dwa odcinki: jeden rozpoczął się w parafii pw. Jezusa Chrystusa Dobrego Pasterza w Wierzchowisku i wiódł przez parafię pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie, Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Rybnej do św. Stanisława BM w Cykarzewie. Drugi natomiast przeszedł z parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Rudnikach (tam celebrowano Mszę św. o godz. 8) przez Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Kościelcu do św. Leonarda w Mykanowie.

WSZYSTKIE MATERIAŁY O "MODLITWIE SERC I STÓP KAPŁAŃSKICH W INTENCJI POWOŁAŃ" ZNAJDZIESZ TUTAJ TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem