Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Pekao: tradycja i siła polskiego żubra

2018-10-10 11:16


Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 26

W swoich wyborach konsumenckich coraz większą uwagę zwracamy na pochodzenie towaru. Kupujemy polskie produkty, ponieważ charakteryzują się bardzo wysoką jakością, a jednocześnie wspieramy w ten sposób gospodarkę naszego kraju. Całe szczęście moda na „made in Poland” zatacza coraz szersze kręgi. A jak jest z usługami bankowymi, czy wybieramy polskie banki? Czy nasze krajowe instytucje finansowe oferują tak dobre produkty jak ich zagraniczni konkurenci?

Gdy przyjrzymy się ofercie polskich banków, możemy bez cienia wątpliwości stwierdzić, że nie tylko nie ustępują one zagranicznym konkurentom, ale też bardzo często oferują lepsze i tańsze produkty. Tę pozornie śmiałą tezę można łatwo uzasadnić, gdy zapoznamy się z ofertą Banku Pekao S.A., tego z żubrem.

Przekorzystna oferta Pekao

Powrót w czerwcu ubiegłego roku w polskie ręce dobrze wpłynął na ofertę Banku Pekao S.A. Do tej pory bank w swojej ofercie miał kilka różnych rachunków dla zwykłego klienta, w dodatku dość mocno odstających od oferty konkurencji. Teraz oferuje jedno konto – Przekorzystne. Co w nim jest tak korzystnego?

Reklama

Wystarczy, że klient w każdym miesiącu otrzyma na konto min. 500 zł wpłaty oraz wykona przynajmniej jedną transakcję bezgotówkową – czy to kartą debetową banku, czy telefonem z aplikacją mobilną PeoPay – aby obsługa rachunku oraz karty była całkowicie darmowa. Konto umożliwia także dwie bezpłatne wypłaty z bankomatów obcych w miesiącu, a dla osób podróżujących zaletą będzie brak prowizji za wypłaty kartą w bankomatach za granicą. Unikalnym produktem jest karta debetowa, którą Pekao wydaje do konta Przekorzystnego. Jest to karta wielowalutowa. Co w niej takiego unikalnego?

Załóżmy, że jesteśmy na wakacjach we Włoszech i płacimy za tradycyjną włoską pizzę 15 euro. Z produktem oferowanym przez Bank Pekao S.A. dokładnie taka kwota będzie pobrana z naszego konta w euro, gdyż karta wielowalutowa przestawia się na płacenie z konta w danej walucie automatycznie. Co więcej, jeśli klient nie ma pieniędzy na rachunku w walucie danego kraju lub w państwie, w którym nie płaci się żadną z popularnych walut, to transakcja zostanie przeliczona na złotówki po atrakcyjnym kursie bez opłaty za przewalutowanie. Jedyną rzeczą, o której musimy pamiętać, jest zapewnienie wystarczającej ilości środków na koncie. Kartę można podłączyć do rachunku w złotówkach, euro, dolarach, frankach oraz funtach.

– Karta wielowalutowa jest najwygodniejszym i najtańszym sposobem płatności za granicą. Dzięki niej można zaoszczędzić do kilkudziesięciu groszy na każdym wydanym euro czy dolarze, co przy płatności za hotel pozwoli pozostawić w naszym portfelu odczuwalną ilość pieniędzy. Kartą wielowalutową płacimy również w Polsce, więc nie ma potrzeby posiadania dodatkowych kart – powiedział Remigiusz Hołdys, dyrektor zarządzający w pionie bankowości detalicznej.

Ofertą banku z żubrem powinni się koniecznie zainteresować studenci. Wspomniane powyżej konto Przekorzystne jest dla nich całkowicie darmowe bez żadnych warunków. Mogą oni też wypłacać pieniądze ze wszystkich bankomatów bez żadnych prowizji.

Kredyt hipoteczny wymaga zaufania

Jedną z najpoważniejszych decyzji finansowych w życiu jest zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Jest to bowiem zobowiązane nawet na 30 lat. Warto przy wyborze banku finansującego naszą wymarzoną nieruchomość, oprócz samych parametrów produktu, kierować się renomą finansującego.

Bank Pekao S.A. to drugi pożyczkodawca hipoteczny w kraju, z jego oferty każdego roku korzysta kilka tysięcy osób, a bank udziela w tym czasie kredytów na kilka miliardów złotych. Co warte podkreślenia, Pekao jest bankiem, który nigdy nie oferował klientom kredytów walutowych – wolał zrezygnować z części zysków niż oferować produkty, które były toksyczne. Taka postawa budzi zaufanie i ma też wydźwięk w badaniach sprawdzających jakość procesu kredytowego. W 2018 r. Pekao był ich bezapelacyjnym zwycięzcą. Pod względem finansowym oferta banku również należy do najlepszych w kraju, co pokazują niezależne rankingi kredytów hipotecznych publikowane przez specjalistyczne instytucje.

Pekao bankiem dużych rodzin

Dołączenie do programu Karta Dużej Rodziny Banku Pekao S.A. znacząco zwiększyło liczbę preferencyjnych produktów finansowych dla rodzin wielodzietnych. Bank z żubrem przygotował wyjątkowe zniżki dla rodzin. Tym, co wyróżnia ofertę Pekao spośród pozostałych propozycji banków dla dużych rodzin, jest niespotykany gdzie indziej wysoki, bo w kwocie aż 600 zł, zwrot opłat za rachunki domowe, naturalnie opłacone za pośrednictwem tego banku. Polecenie zapłaty, które Pekao promuje w ten sposób, to bardzo wygodna forma opłacania rachunków – nie trzeba pamiętać o comiesięcznych płatnościach. Gdy ustanawiamy polecenie zapłaty, bank płaci rachunki za nas. „Żubr” będzie zwracał 5 proc. opłat za rachunki domowe miesięcznie, do 600 zł w ciągu 2 lat, zrealizowane właśnie przez polecenie zapłaty. Aby skorzystać z tej oferty, poza tym, że konieczne jest posiadanie konta w banku, trzeba również otworzyć dla minimum dwojga dzieci bezpłatny rachunek lub konto oszczędnościowe „Mój Skarb”. Wspomniane kredyty hipoteczne z Kartą Dużej Rodziny też będą tańsze. Marża zostanie obniżona o 0,2 p.p., a prowizja ograniczona do 1 proc.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, warto wybierać nie tylko polskie produkty, ale i polskie banki. Cieszy powrót Banku Pekao S.A. w ręce inwestorów z Polski. W sektorze bankowym powinna być co najmniej równowaga między kapitałem zagranicznym i krajowym, a najlepszym rozwiązaniem jest lekka przewaga kapitału danego kraju. Nie bez powodu w Niemczech i we Francji kapitał zagraniczny ma najwyżej 10 proc., a np. w Danii ok. 20 proc. (w Polsce do niedawna było to ponad 60 proc.).

– Można powiedzieć, że projekt repolonizacji się udał. Z jednej strony polski sektor bankowy jest bardziej zrównoważony, mamy przewagę banków z kapitałem polskim oraz z centrum decyzyjnym w Warszawie. Ponadto dołączyliśmy do grupy krajów, gdzie dominują banki z kapitałem rodzimym, a to jest zdrowa sytuacja – podsumowuje Michał Krupiński, prezes Banku Pekao S.A.

Dlatego tym bardziej warto wybierać produkty polskich banków – w szczególności Banku Pekao S.A., tego z żubrem.

Kraków: biskup nominat Franciszek Ślusarczyk zrezygnował z przyjęcia święceń

2018-12-12 17:27

tk, pgo, md / Kraków (KAI)

Biskup-nominat Franciszek Ślusarczyk, "po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu" – poinformował dziś metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. 60-letni ks. Ślusarczyk Od 2014 roku jest rektorem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Mieczysław Pabis
Ks. prał. Franciszek Ślusarczyk

Informację o nominacji przez papieża Franciszka dwóch krakowskich biskupów pomocniczych podano 3 grudnia. Drugim obok ks. prałata Ślusarczyka duchownym mianowanym na ten urząd jest ks. Janusz Mastalski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ostatecznie więc tylko on przyjmie 5 stycznia 2019 święcenia biskupie.

Informując o tym abp Marek Jędraszewski dodał, powołując się na rozmowę z nuncjuszem apostolskim w Polsce, że dymisja ks. Ślusarczyka z urzędu Biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej została przyjęta przez papieża Franciszka.

Po ogłoszeniu nominacji, 3 grudnia, biskup nominat mówił dziennikarzom, że przeżywa wielką radość, bo posługa wobec ludu Bożego zawsze wiąże się z radością dzielenia Dobrą Nowiną, która człowiekowi współczesnemu jest bardzo potrzebna. Podkreślił, że każdy kapłan jest przede wszystkim sługą Bożego Miłosierdzia.

Wskazywał też, że miejscem kapłana jest konfesjonał, ołtarz i szkoła, i wszędzie tam kapłani są przede wszystkim sługami Bożego Miłosierdzia. Przyznawał, iż ma świadomość, iż zadania, do których został powołany, przerastają go. „Nikt nie jest godzien, by je podejmować, ale nasza nadzieja jest w miłosierdziu Boga” – powiedział.

„Ta tajemnica jest mi szczególnie bliska. Pełnię posługę jako misjonarz miłosierdzia. Brama Miłosierdzia ciągle jest w Łagiewnikach otwarta. Pielgrzymi przez nią przechodzą i mogą tego miłosierdzia doświadczyć poprzez sakrament spowiedzi, posługę Słowa i ufną modlitwę w kaplicy Wieczystej Adoracji” – podsumował.

Franciszek Ślusarczyk urodził się 26 lipca 1958 roku w Dobczycach. Święcenia kapłańskie przyjął 20 maja 1984 roku z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez pierwsze lata kapłaństwa posługiwał jako wikariusz najpierw w Żywcu-Zabłociu (1984-1988), a następnie w Wieliczce (1988-1989). Rok później zamieszkał w parafii w Gaju. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a w latach 1997-2002 był jego wicerektorem.

Był pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, wieloletnim adiunktem w Katedrze Homiletyki, jest doktorem teologii.

Od 2002 r. ks. Ślusarczyk jest związany z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a od 2014 r. jest jego kustoszem. W 2005 r. papież Benedykt XVI mianował go kapelanem Ojca Świętego. Decyzją papieża Franciszka od 2016 r. jest misjonarzem miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rekolekcje w mocy Ducha

2018-12-12 22:32

Agata Pieszko

W Duszpasterstwie Akademickim Wawrzyny zakończyły się właśnie rekolekcje adwentowe głoszone przez księdza Jakuba Bartczaka – rapera, pielgrzyma i szalonego duchownego z darem słowa Bożego! Ksiądz Kuba mimo złamanej nogi wygłosił rekolekcje śpiewająco.

Krzysztof Wowk

„Wszystko zaczyna się od tej dziecięcej wiary – mówił w trakcie swojego rekolekcyjnego nauczania w DA Wawrzyny ks. Kuba Bartczak – a to miejsce jest dla mnie szczególne właśnie ze względu na tę dziecięcą wiarę, bo ja się tu w duszpasterstwie wychowywałem. Moja mama pod koniec lat 80. woziła księdza Orzechowskiego samochodem no i my z moim bratem mega się cieszyliśmy, że ksiądz z nami jedzie, bo dawał nam czekoladę. Zawsze opowiadał jakieś śmieszne rzeczy, a w duszpasterstwie było pełno studentów, którzy zawsze byli weseli i robili coś ciekawego. Mój Kościół z dzieciństwa, to jest właśnie ten tu”.

Od lat 80. niewiele się zmieniło! W DA Wawrzyny nadal jest pełno wesołych studentów spotykających się po to, by wspólnie działać. Nie chodzi tu jednak tylko o spotkanie, a o wzajemne budowanie się w wierze. Szczególnym czasem, który sprzyja temu procesowi jest adwent i odbywające się wtedy rekolekcje. Pomagają one dobrze przygotować się na przyjście Pana Jezusa. Ksiądz Kuba przez wszystkie dni nauczania (od 09.12 do 12.12) mówił o tym, jak można to zrobić: „Prawdziwa wiara i Słowo Boże rodzi się tam, gdzie jest zupełnie cicho. By usłyszeć Boga, trzeba najpierw wyjść na pustynię. Bóg domaga się od nas tego, żebyśmy uspokoili swoje serce”. – uświadamiał rekolekcjonista. Bóg się nie będzie przekrzykiwał przez telewizor, telefony i seriale. Sami musimy chcieć odłożyć to na bok i wsłuchać się w Jego głos. „Bóg domaga się tego, byśmy ze swojego serca uczyli sanktuarium – to takie miejsce, w którym jest prawdziwa cisza”. – tłumaczył kapłan.

W tym treningu duchowym pomaga oczywiście Duch Święty, w którego mocy i my jesteśmy silni. To dzięki niemu możemy rozeznawać swoje powołanie, walczyć o wiarę i poszukiwać miłości.

Zwieńczeniem tegorocznych rekolekcji duszpasterskich „W mocy Ducha” była wspólna adoracja i uwielbienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, po którym ksiądz Bartczak zaśpiewał kilka rapowych kawałków na chwałę Bożą. Te rekolekcje na pewno zostaną w pamięci na długo!

Podczas tego czterodniowego spotkania młodzież z duszpasterstwa korzystała zarówno z nauki jak i ze wspólnie spędzanego czasu. Po konferencji brać studentka spotykała się w holu duszpasterstwa przy kominku, by razem jeść, rozmawiać i dzielić się refleksjami.

Oby te rekolekcje wydały owoce i obyśmy umieli z nich korzystać!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem