Reklama

Myśl na tydzień - bp Tadeusz Lityński

2016-01-04 11:49

Archiwum Aspektów
Bp Tadeusz Lityński, od 5 stycznia 2016 r. nowy pasterz naszej diecezji

17.09.2018 – 24.09.2018 Człowiek w podeszłych latach lub dotknięty niemocą na ciele może swoje cierpienia łączyć z cierpieniami Chrystusa i ofiarować je jako wynagrodzenie za grzechy swoje, rodziny lub oddać je Bogu w konkretnej intencji.

10.09.2018 – 17.09.2018 Jesteśmy zaproszeni do miłości, miłości wzajemnej, bo każdy człowiek jest naszym bliźnim. Jesteśmy zaproszeni do tego, aby każdego człowieka obdarzyć darem miłości na wzór naszego Pana.

27.08.2018 – 03.09.2018
Łączy nas wiara, łączy nas Osoba Jezusa Chrystusa, bo to On jest Zbawicielem świata, który rzuca nowe światło na rzeczywistość naszego życia codziennego.

20.08.2018 - 27.08.2018
Bez względu na to, jak intensywnie praktykujemy naszą wiarę otrzymaną na chrzcie świętym, każdy z nas chce kochać i być kochanym.

13.08.2018 - 20.08.2018
Miłosierdzie to imię Boga i chcemy to miłosierdzie Pana, którym On sam nas obdarowuje, rozdawać wszystkim potrzebującym mieszkańcom naszej diecezji i spoza jej granic.

06.08.2018 - 13.08.2018
Drodzy Diecezjanie, od blisko 350 lat do Rokitna przybywają liczni pielgrzymi, by wypraszać łaski Boże przez wstawiennictwo Matki Cierpliwie Słuchającej.

30.07.2018 - 06.08.2018
Miłość Jezusa Chrystusa wobec swojego Kościoła wyraża się w powoływaniu ludzi do kontynuowania Jego zbawczego posłannictwa. W sercach niektórych mężczyzn Bóg składa jednak dar szczególny – dar powołania do kapłaństwa, poprzez który dokonuje się głoszenie Słowa i sprawowanie sakramentów.

23.07.2018 - 30.07.2018
Od blisko 350 lat do Rokitna przybywają liczni pielgrzymi, by wypraszać łaski Boże przez wstawiennictwo Matki Cierpliwie Słuchającej.

16.07.2018 - 23.07.2018
Wszyscy byli i są, i chcę to podkreślić z naciskiem, najbliższymi współpracownikami biskupa w głoszeniu Światłości Świata na tej ziemi.

09.07.2018 - 16.07.2018
Naszą miłość może uratować gorliwe uczestnictwo w rekolekcjach, spowiedź święta, czy uważniejsze i częstsze czytanie Słowa Bożego.

02.07.2018 - 09.07.2018
Niech wspólnota Kościoła diecezjalnego i każda parafia stanie się miejscem odnalezienia nowej siły, by wierzyć, kochać i nie tracić nadziei w trudnościach.

25.06.2018 - 02.07.2018
Obmywajmy się z wszelkiej postaci zła mocą Słowa Bożego i sakramentów.

18.06.2018 - 25.06.2018
Jezus jest dla nas wzorem walki z pokusą. Siła podszeptów szatana jest słabsza od uzdrawiającej mocy Jezusa, który woła: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się I wierzcie w Ewangelię”.

11.06.2018 - 18.06.2018
Uwierzmy, że ocaleniem są dla nas sakramenty, zwłaszcza pokuta i Eucharystia, które pozwalają nam stoczyć skuteczną walkę ze złem

04.06.2018 - 11.06.2018
Uroczystą formą adoracji jest wystawienie Chleba Eucharystycznego w monstrancji i towarzyszące temu ceremonie. Szczególnymi zaś formami adoracji jest tzw. adoracja wieczysta, czyli stałe wystawienie Chleba Eucharystycznego.

21.05.2018 - 28.05.2018
Nasze życie, nasi bliscy i cała wspólnota Kościoła ukryta jest w rękach Boga. On chce dotykać naszych serc i wspólnot, chce z nami zawrzeć nowe przymierze i poprowadzić drogą miłości.

14.05.2018 - 21.05.2018
On stale wzywa wszystkich ludzi dobrej woli, aby zapatrzyli się w Niego i uczyli cichości i pokory serca, które niosą światu ukojenie i stwarzają podstawę do zaprowadzenia prawdziwego pokoju.

07.05.2018 - 14.05.2018
Zamysł i plan, jakim prowadzi Dobry Pasterz, jest jedynie dobry. Wszystkie lepsze czy „najlepsze” są błędne i oszukańcze

07.05.2018 - 14.05.2018
Pierwszymi współpracownikami biskupów byli zawsze kapłani, począwszy od tych, którzy po wojnie przyjechali tu z wiernymi w bydlęcych wagonach spod Wilna czy Lwowa; tych, którzy przyjechali z południowych ziem, bardziej oblatujących w powołania; kapłani starsi i zasłużeni, aż po tych najmłodszych, którzy dopiero co opuścili paradyskie mury seminarium.

30.04.2018 - 07.05.2018
Podejmijmy wysiłek, byśmy miłosierdzie uczynili pierwszą zasadą w życiu pod jednym dachem. Tak jak kocha Ojciec, tak też powinni kochać synowie.

23.04.2018 - 30.04.2018
W tym czasie patrzmy na Maryje, która na drodze krzyżowej swego Syna towarzyszy wzrokiem, cichą obecnością. Niech relacja Jezusa i Maryi uczy nas właściwych postaw w gronie najbliższych.

16.04.2018 - 23.04.2018
Dziękuję dziś wszystkim, którzy z sercem na dłoni, niejednokrotnie napotykając różne trudności, tworzycie Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, odkrywając innym oblicze kochającego Pana.

09.04.2018 - 16.04.2018
Miłosierdzie to imię Boga i chcemy to miłosierdzie Pana, którym On sam nas obdarowuje, rozdawać wszystkim potrzebującym mieszkańcom naszej diecezji i spoza jej granic.

03.04.2018 - 10.04.2018
Skuteczną pomocą w przywracaniu wyobraźni miłosierdzia w naszych rodzinnych domach mogą stać się chwile wspólnej rodzinnej modlitwy czy tez praktyka modlitewnego zawołania: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

19.03.2018 - 26.03.2018
Wielki Post jest czasem walki o oczyszczenie splamionego grzechem serca człowieka.

12.03.2018 - 19.03.2018
Już dzisiaj zadajmy sobie pytanie: do kogo wyciągnąć rękę do zgody? Pojednanie może być konkretnym gestem ratowania miłości i szukania pokoju serca.

05.03.2018 - 12.03.2018
Św. Jan Paweł II w wielkopostnej nauce wołał: „Przebacz, a zaznasz pokoju”. Zdobądźmy się w okresie czterdziestodniowej pokuty na gest pojednania w małżeństwie, w rodzinie czy w środowisku pracy.

26.02.2018 - 05.03.2018
Trudno wyobrazić sobie miłość bez przebaczenia, daremne jest wypatrywanie poranka Zmartwychwstania, jeżeli żyjemy jeszcze w grobach niezgody, niechęci i nienawiści.

19.02.2018 - 26.02.2018
To dzięki temu pokutnemu procesowi chrześcijanin zaczyna właściwie myśleć, sądzić i układać swoje życie, przeniknięty świętością i miłością Boga, które w Jego Synu zostały nam na nowo objawione oraz w pełni udzielone.

12.02.2018 - 19.02.2018
Każdy chrześcijanin, podejmując różne formy pokuty zewnętrznej, nie może zapominać o istotnym znaczeniu pokuty wewnętrznej, która ma prowadzić do metanoi, czyli wewnętrznej przemiany.

05.02.2018 - 12.02.2018
Zachęcam do adoracji Jezusa Eucharystycznego, do adoracji Jezusa ukrzyżowanego.

29.01.2018 - 05.02.2018
Wspominając dzieje Kościoła tej ziemi, próbując zauważyć duchowe i materialne dziedzictwo, wyznajmy wiarę w Syna Bożego, dajmy się poprowadzić Światłości.

22.01.2018 - 29.01.2018
Dzisiaj po powrocie do domu, Bracie i Siostro, proszę, uczyń mały gest i na widocznym miejscu połóż otwartą księgę Pisma Świętego. Tam, gdzie jest Słowo Ewangelii, tam jest Jezus.

15.01.2018 - 22.01.2018
Wspominamy sługę Bożego bp. Wilhelma Plutę. W jego biskupim herbie, ale też w jego słowach i czynach realizowane było pragnienie samego Jezusa: „Abyśmy wszyscy byli jedno”.

08.01.2018 - 15.01.2018
Od początku mojej posługi na urzędzie biskupa diecezjalnego otrzymuję wsparcie Biskupów Seniorów, Kapłanów, Alumnów, Osób Konsekrowanych i Wiernych Świeckich; odczuwam wielką życzliwość zarówno młodszych, jak i starszych mieszkańców diecezji.

01.01.2018 - 08.01.2018
Jestem dla Was jako kolejny biskup diecezjalny! Potrzebuje bardzo Waszej współpracy, Waszej pomocy.

25.12.2017 - 01.01.2018
Patrzmy na Jezusa, by w blasku Jego miłosierdzia z miłością spojrzeć na drugiego człowieka, na bliskich w rodzinie, wspólnotę Kościoła i otaczający nas świat.

11.12.2017 - 18.12.2017
Okazujmy cierpliwość w znoszeniu wad i niedoskonałości, widząc je najpierw u siebie. Pamiętajmy, że zgubne przekonanie o własnej doskonałości może być bariera w zrozumieniu drugiego człowieka.

04.12.2017 - 11.12.2017
Szczególnie trzeba zauważyć apostolskie i duchowe dzieła wielu żeńskich i męskich zgromadzeń, które swoją cichą i pokorną pracą wspierają misję ewangelizacyjną na tej ziemi.

27.11.2017 - 04.12.2017
Bądźcie przy mnie, tak jak byliście zawsze przy moich poprzednikach! Wspierajcie mnie w trudzie głoszenia Chrystusa – Światłości Świata. Jestem jednym z Was!

20.11.2017 - 27.11.2017
Z serca dziękuje tym wszystkim, którzy tworzą wielka rodzinę Caritas w naszej diecezji i w poszczególnych parafiach.

13.11.2017 - 20.11.2017
Pragnę wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy na polu diecezjalnym i parafialnym troszczą się o drugiego człowieka.

06.11.2017 - 13.11.2017
Dzielę się z Wami radością, że w Zielonej Górze trwa budowa ośrodka Caritas „Samarytanin”, który będzie naszym wspólnym wotum wdzięczności za dar świętości i przykład miłosierdzia św. Jana Pawła II.

30.10.2017 - 06.11.2017
Módlmy się o wzrost wiary i o siłę chrześcijańskiej rodziny na Ziemi Lubuskiej.

23.10.2017 - 30.10.2017
Jesteśmy wezwani do zgodnego przyjęcia i przekazywania prawd wiary, do okazywania sobie wzajemnej miłości, dzieląc radości i cierpienia, ucząc się prosić i obdarzać innych przebaczeniem.

16.10.2017 - 23.10.2017
Dziś Paradyż tętni nową nadzieją, gdyż mieści się w nim seminarium duchowne. To tam kierujemy nasze modlitwy, by na naszej ziemi nie brakło nigdy gorliwych kapłanów.

09.10.2017 - 16.10.2017
Dziś doniosłe chwile, które przeżywaliśmy w tym roku w gorzowskiej katedrze. Należą do nich obchody Triduum Paschalnego, wydarzenia patriotyczne, święcenia kapłańskie.

02.10.2017 - 09.10.2017
Ze szczególnym wzruszeniem wspominam dzień 13 maja, w którym katedra była wypełniona wiernymi po brzegi. To wówczas nasze miasto zawierzyliśmy na nowo Niepokalanemu Sercu Maryi.

25.09.2017 - 02.10.2017
Zwrócimy się zatem do Tego, który pociesza nas w najtrudniejszych chwilach życia doczesnego, byśmy – niosąc Jego pokój – nie ustawali w pielgrzymce do wieczności.

18.09.2017 - 25.09.2017
Zwrócimy się zatem do Tego, który pociesza nas w najtrudniejszych chwilach życia doczesnego, byśmy – niosąc Jego pokój – nie ustawali w pielgrzymce do wieczności.

11.09.2017 - 18.09.2017
Cichość lub łagodność stanowi niezwykle trudna do osiągnięcia cechę człowieka, ale jednocześnie wprowadza bardzo skuteczne uspokojenie we wzajemnym obcowaniu ludzi.

04.09.2017 - 11.09.2017
Nasz Pan Jezus Chrystus wieści światu prawdziwy pokój, który osiąga się jedynie wtedy, gdy człowiek świadomie i dobrowolnie poddaje się władaniu Króla pokoju.

28.08.2017 - 04.09.2017
Ufam, ze wspólnymi siłami, a nade wszystko z Bożą pomocą, gorzowska katedra odzyska swój blask.

21.08.2017 - 28.08.2017
Biały krzyż przy gorzowskiej katedrze przypomina nam okres intensywnej modlitwy i zmagań o ludzka godność i wolność Ojczyzny w czasach zniewolenia.

14.08.2017 - 21.08.2017
Zwróćmy się zatem do Tego, który pociesza nas w najtrudniejszych chwilach życia doczesnego, byśmy – niosąc Jego pokój – nie ustawali w pielgrzymce do wieczności.

07.08.2017 - 14.08.2017
Cichość lub łagodność stanowi niezwykle trudną do osiągnięcia cechę człowieka, ale jednocześnie wprowadza bardzo skuteczne uspokojenie we wzajemnym obcowaniu ludzi. Jej źródłem jest bogate wnętrze człowieka, który nawiązał ścisłą łączność z Chrystusem.

31.07.2017 - 07.08.2017
Jako rodzina diecezjalna trwajmy w jedności, solidaryzując się z Gorzowem Wielkopolskim, a zwłaszcza z parafią katedralną. Módlmy się o siły dla tych, których czeka ciężka praca przy odbudowie.

24.07.2017 - 31.07.2017
Niech Boża Opatrzność prowadzi nas drogami nadziei, byśmy odbudowując to, co materialne, potrafili umocnić to, co duchowe, i uwielbiać naszego Pana i Stwórcę.

17.07.2017 - 24.07.2017
Niech wieża katedry gorzowskiej będzie symbolem solidarności, współpracy, stawania ponad podziałami w trosce o szybkie zakończenie niezbędnych prac.

10.07.2017 - 17.07.2017
Ze względu na tak ważną rolę kościoła katedralnego dla całej diecezji i regionu, pokornie proszę wszystkich ludzi dobrej woli o solidarność z katedrą gorzowską i pomoc w jej odbudowie po tragicznym pożarze.

03.07.2017 - 10.07.2017
Dziś jako pasterze i wierni zadajmy sobie pytanie o nasze czyny i o nasze słowa.

26.06.2017 - 03.07.2017
Jakże potrzeba nam zasłuchania W Boga i w człowieka, odkrycia miłosiernego oblicza Ojca, by czynić miłosierdzie braciom.

19.06.2017 - 26.06.2017
Może właśnie nasza serdeczność i gościnność, nasze apostolstwo modlitwy będą małym światełkiem w tunelu niewiary i obojętności religijnej.

12.06.2017 - 19.06.2017
Ucieszmy się wspólnie dobrem wspólnoty naszego Kościoła, na którą składają się praca duszpasterska 270 parafii, apostolstwo modlitwy wielu klasztorów i sanktuariów, grup modlitewnych i apostolskich.

05.06.2017 - 12.06.2017
Niech drzwi 700 kościołów naszej ziemi będą otwarte dla wszystkich, także dla tych, którzy z różnych przyczyn zapomnieli o przyrzeczeniach chrztu świętego albo nie doświadczyli jego daru.

29.05.2017 - 05.06.2017
Niech cała wspólnota zielonogórsko-gorzowskiego Kościoła stanie się jak drzewo życia, które w wieczności zapuszcza korzenie.

22.05.2017 - 29.05.2017
Duchowe bogactwo naszego Kościoła daje szanse, ze przybywający tu turysta otrzyma pokarm pielgrzyma chociażby wtedy, gdy nawiedzi nasza duchowa stolice, która jest Rokitno z cudownym obrazem Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej.

15.05.2017 - 22.05.2017
Jest w naszej diecezjalnej wspólnocie wiele małżeństw i rodzin, które dają na co dzień piękne świadectwo życia chrześcijańskiego.

08.05.2017 - 15.05.2017
Prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się w naszej serdeczności i gościnności wobec każdego człowieka, niezależnie od jego narodowości, przekonań religijnych czy politycznych.

01.05.2017 - 08.05.2017
Stańmy przy tych, którzy cierpią w naszych domach i sąsiedztwach i przywracajmy im nadzieję.

24.04.2017 - 01.05.2017
Tam, gdzie jest Słowo Ewangelii, tam jest Jezus.

17.04.2017 - 24.04.2017
Pamiętajmy o łaskach płynących z odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia.

03.04.2017 - 10.04.2017
Niech bliska relacja Jezusa I Maryi uczy nas spojrzenia na naszych bliskich i ukochanych, zwłaszcza na tych, którzy aktualnie czuja się smutni, samotni i beznadziejnie nastawieni do życia.

27.03.2017 - 03.04.2017
Aby dokonało się nasze zwycięstwo nad złem, by usłyszeć Bożego Ducha potrzebujemy wielkopostnej pustyni, wielkopostnego wyciszenia i samotności.

20.03.2017 - 27.03.2017
Bohaterowie polskiego antykomunistycznego podziemia byli lżeni i opluwani przez nienawistną propagandę wyspecjalizowana w inwektywach i plugawych słowach, w końcu wrzucani do anonimowych dołów, pod osłona nocy.

13.03.2017 - 20.03.2017
Żołnierze Wyklęci żyli W zbiorowej pamięci rodzin, ocalałych towarzyszy, to byli męczennicy nadziei. Stanowili legendę narodu wałczącego o prawdę, honor i wolność.

06.03.2017 - 13.03.2017
Jako rodzina diecezjalna nieustannie patrzmy na Jezusa, zwłaszcza teraz, w okresie Wielkiego Postu, adorując Jego krzyż.

27.02.2017 - 06.03.2017
Wkraczamy w okres Wielkiego Postu i jedynie zatrzymanie wzroku na Jezusie i na Jego krzyżu pozwoli nam owocnie przygotować się na uroczystość Zmartwychwstania.

20.02.2017 - 27.02.2017
Jestem przekonany, ze dar męczeńskiej śmierci pięciu braci oraz dar ofiarnej modlitwy wielu pokoleń chrześcijan stały się zasiewem wiary na lubuskiej ziemi.

13.02.2017 - 20.02.2017
Szczególnym umocnieniem są ludzie chorzy i cierpiący, którzy obok modlitwy składają swoje ciężkie trudy życia.

06.02.2017 - 13.02.2017
Cieszymy się, że ten ołtarz „Światło Pojednania i Pokoju” dotarł do Zielonej Góry. Niech to światło dociera do naszych serc i wszystkich mieszkańców.

30.01.2017 - 06.02.2017
Rodzice, jako pierwsi wychowawcy w wierze swoich dzieci, zobowiązani są do odpowiedniego przygotowania ich do chrztu.

23.01.2017 - 30.01.2017
Mocny impuls do działania otrzymujemy ze strony Matki Bożej. Setna rocznica objawień fatimskich staje się dla nas w tym roku dodatkowym zaproszeniem do działania.

16.01.2017 - 23.01.2017
Dobrze znamy w naszym Kościele lokalnym słowa bp. Wilhelma Pluty: „Człowiek w człowieku umiera, gdy go dobro nie raduje ani zło nie boli”.

09.01.2017 - 16.01.2017
Bóg poprzez akt narodzenia Syna – naszego Pana – Jezusa utożsamia się w pełnię z ludzkością. To Syn Boży jest objawieniem miłości i miłosierdzia Ojca.

02.01.2017 - 09.01.2017
Każdemu życzę osobistego spotkania z nowo narodzonym Chrystusem, który jest światłością świata oraz Królem naszych serc. Niech to spotkanie wewnetrznie Was przemienia.

26.12.2016 - 02.01.2017
Umocnieni Bożym Narodzeniem idźmy z nadzieją na nieznane drogi Nowego Roku, zapraszając Chrystusa w naszą codzienność.

12.12.2016 - 19.12.2016
Rodzice, jako pierwsi wychowawcy w wierze swoich dzieci, zobowiązani są do odpowiedniego przygotowania do chrztu oraz wypełnienia zobowiazań przyjętych podczas chrztu dziecka.

05.12.2016 - 12.12.2016
Należy podtrzymywać światło Ewangelii, aby żaden podmuch wiatru historii tego płomienia wiary nie zagasił, aby w jego świetle kształtować swoje życie.

28.11.2016 - 05.12.2016
Tylko człowiek nastawiony na poświęcenie, na dar z siebie, może odkryć trwałe szczęście na drodze życia małżeńskiego, kapłańskiego czy zakonnego.

21.11.2016 - 28.11.2016
Nie dajcie się porwać zgubnej mentalności dzisiejszego świata, który zachęca, by związek traktować w sposób przejściowy i nieformalny.

14.11.2016 - 21.11.2016
Dorastajcie do przysięgi małżeńskiej przez budowanie czystej relacji z Bogiem, opierając się na zasadach Dekalogu.

07.11.2016 - 14.11.2016
Pamiętajcie, że miłość oderwana od Boga nie przetrwa. Spójrzcie na zmagania waszych rodziców i dziadków, którzy nierzadko po 25 czy 50 latach powracają do ołtarza dziękować Bogu za wspólnie przeżyte lata w sakramencie małżeństwa.

31.10.2016 - 07.11.2016
Strzeliste wieże naszych miejskich i wiejskich świątyń wskazują na Boga i wytyczają kierunek do nieba.

24.10.2016 - 31.10.2016
Pokutne znaczenie mogą mieć także choroba, ból, cierpienie, niedostatek, bieda, jeśli znoszone są z poddaniem się woli Bożej.

17.10.2016 - 24.10.2016
Jesteśmy wdzięczni minionym pokoleniom za setki obiektów sakralnych, budowanych na tej ziemi z wielkim oddaniem, także przez naszych braci protestantów. W wyniku zmian dziejowych te świątynie, zarówno katolickie, jak i protestanckie, należą dziś do Kościoła zielonogórsko-gorzowskiego i służą dziełu podtrzymywania światła wiary.

10.10.2016 - 17.10.2016
Bóg realizuje dzieło zbawcze przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym. Wylał Go na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

3.10.2016 - 10.10.2016
Nietrudno zauważyć, iż zgubne ideologie naszych czasów najprędzej dotykają serc ludzi startujących w dorosłe życie.

26.09.2016 - 03.10.2016
Papież Franciszek, dobrze znając zakusy dzisiejszego człowieka, przestrzega nas przed niebezpieczeństwem, jakim jest obojętność wobec Boga, bo to z niej wypływa obojętność wobec bliźnich i wobec stworzenia.

19.09.2016 - 26.09.2016
To w świetle wiary na naszej ziemi podejmowano przez wieki liczne dzieła ewangelizacyjne, pobudzano ducha modlitwy w sercach i w rodzinach, budowano wiele świątyń i kaplic jako znak odniesienia do Boga.

12.09.2016 - 19.09.2016
Prowadzenia do Zbawiciela potrzebuje dziś rodzina, szczególnie doświadczona kryzysem wiary, kryzysem miłości i brakiem wzajemnego zaufania.

05.09.2016 - 12.09.2016
Bądźcie zakochani najpierw w Bogu i postawcie Go na pierwszym miejscu, by we właściwym momencie złożyć ukochanej osobie deklarację na całe życie.

29.08.2016 - 05.09.2016
Pamiętając o słowach Pana Jezusa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, do małych form codziennej pokuty dodajmy wytrwałe spełnianie obowiązków swego wieku, stanu, powołania i cierpliwe znoszenie utrapień w życiu każdego dnia.

22.08.2016 - 29.08.2016
Niech owocem Nadzwyczaj- nego Jubileuszu Miłosier- dzia będzie jeszcze większa wrażliwość na drugiego człowieka.

15.08.2016 - 22.08.2016
Wszystkim włączającym się w obronę świętowania niedzieli – dnia dla Boga i dla rodziny z serca błogosławię.

08.08.2016 - 15.08.2016
Uświadamiam sobie wielką odpowiedzialność za podtrzymywanie światła wiary w Kościele zielonogórsko-gorzowskim. Bardzo pragnę, abyśmy wszyscy razem poprzez słowa i czyny miłości brali na siebie tę odpowiedzialność, byśmy pokornie dali się poprowadzić Światłości Świata.

01.08.2016 - 08.08.2016
Papież Franciszek, dobrze znając zakusy dzisiejszego człowieka, przestrzega nas przed niebezpieczeństwem, jakim jest obojętność wobec Boga, bo to z niej wypływa obojętność wobec bliźnich i wobec stworzenia.

18.07.2016 - 25.07.2016
Niech to prawdziwe chrześcijaństwo zaczyna się w naszej serdeczności i gościnności wobec każdego człowieka, niezależnie od jego narodowości, przekonań religijnych czy politycznych.

11.07.2016 - 18.07.2016
Czy nasze czyny i nasze słowa rzeczywiście są światłem dla innych w trudnym dziś procesie poznania Jezusa?

04.07.2016 - 11.07.2016
Niech drzwi 700 kościołów naszej ziemi będą otwarte dla wszystkich, także dla tych, którzy z różnych przyczyn zapomnieli o przyrzeczeniach chrztu świętego albo nie doświadczyli jego daru.

27.06.2016 - 04.07.2016
Dziękuję wszystkim wiernym, którzy nie przechodzą obojętnie obok akcji organizowanych przez Caritas.

20.06.2016 - 27.06.2016
Kościół zielonogórsko-gorzowski od dawna podąża droga miłości miłosiernej i współczującej.

13.06.2016 - 20.06.2016
Szczególnym umocnieniem są ludzie chorzy i cierpiący, którzy obok modlitwy składają swoje cieżkie trudy życia.

06.06.2016 - 13.06.2016
W naszej diecezjalnej wspólnocie jest wiele małżeństw i rodzin, które dają na co dzień piękne świadectwo życia chrześcijańskiego.

30.05.2016 - 06.06.2016
Dziś jako pasterze i wierni zadajmy sobie pytanie o nasze czyny i słowa. Czy są one światłem dla innych w trudnym dziś procesie poznania Jezusa?

23.05.2016 - 30.05.2016
Syn Boży jest objawieniem miłości i miłosierdzia Ojca.

16.05.2016 - 23.05.2016
Niezawodnym wsparciem dla pasterskiej posługi biskupa byli i są tez wierni świeccy zrzeszeni w różnych grupach apostolskich i modlitewnych.

09.05.2016 - 16.05.2016
Jak podkreślał św. Jan Paweł II - bez Chrystusa człowiek nie jest w stanie zrozumieć samego siebie.

02.05.2016 - 09.05.2016
Z serca dziękuję tym wszystkim, którzy tworzą wielką rodzinę Caritas w naszej diecezji i w poszczególnych parafiach.

25.04.2016 - 02.05.2016
Dziekuję wszystkim wiernym, którzy nie przechodzą obojętnie obok akcji organizowanych przez Caritas.

18.04.2016 - 25.04.2016
Pragnę wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy na polu diecezjalnym i parafialnym troszczą się o drugiego człowieka.

11.04.2016 - 18.04.2016
Niech owocem Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia będzie jeszcze większa wrażliwość na drugiego człowieka.

04.04.2016 - 11.04.2016
Ufam, ze stawiając na modlitwie, wspólnymi siłami podtrzymamy światło wiary, które płonie od wieków na tej ziemi.

14.03.2016 - 21.03.2016
Zachęta do spojrzenia na Jezusa wypływa z Pisma Świętego, które w Wielkim Poście powinno stać się dla nas codzienna lektura.

07.03.2016 - 14.03.2016
Czy nie potrzebują naszej pokuty tracący nadzieje, popadający w smutek i rozpacz?

29.02.2016 - 07.03.2016
Niech w gronie bliskich i sąsiadów nie brakuje wzajemnego szacunku i zrozumienia oraz stawania ponad tym, co nas dzieli.

22.02.2016 - 29.02.2016
Każda forma pokuty może być jałmużną ofiarowaną dla innych.

15.02.2016 - 22.02.2016
Człowiek myśli, że jest twórcą samego siebie, swojego życia i społeczeństwa, czuje się samowystarczalny i dąży nie tylko do zastąpienia Boga, ale obywa się całkowicie bez Niego.

08.02.2016 - 15.02.2016
Jezus uczył własnym przykładem zatrzymywać się przy cierpiącym człowieku, opatrywać jego rany, ofiarowywać mu swój czas i wnosić w ludzkie życie miłość, światło, radość i pokój.

01.02.2016 - 08.02.2016
Ostateczny sens istnienia człowieka odnajdujemy w Bogu, który poprzez swoją pedagogię wychowuje nas, kształtując nasze serce, uwrażliwiając je na ludzką biedę i krzywdę.

25.01.2016 - 01.02.2016
Benedykt, Mateusz, Jan, Izaak, Krystyn są fundamentem naszego duchowego owocowania dzisiaj.

18.01.2016 - 25.01.2016
Dar męczeńskiej śmierci Pięciu Braci oraz dar ofiarnej modlitwy wielu pokoleń chrześcijan stały się zasiewem wiary na lubuskiej ziemi.

11.01.2016 - 18.01.2016
Proszę wszystkich o spojrzenie na Jezusa, który przychodzi jako światło dla ludzi chodzących w ciemności.

4.01.2016 - 11.01.2015
Wyrażam gotowość służby, aby ona była owocna. Potrzebuję modlitewnego wsparcia. Za to otrzymane już od wielu osób dziękuję i o dalsze wsparcie proszę.

Tagi:
Myśl na tydzień bp Tadeusz Lityński

Myśl na tydzień - bp Wiesław Śmigiel

2017-12-21 07:56

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

17.09.2018 – 24.09.2018 Kiedy Bóg dokonuje cudu, potrafi wodę naszej zwyczajności, codzienności zamienić w najlepsze wino, czyli w łaskę, szczęście.

10.09.2018 – 17.09.2018
Za każdym plonem kryje się człowiek, jego praca, jego wysiłek i poświecenie

27.08.2018 – 03.09.2018
Trudno w świecie znaleźć lepszą szkołę pokonywania egoizmu niż małżeństwo i rodzina.

20.08.2018 - 27.08.2018
Pielgrzymka pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości. Bo pielgrzymka ma być drogą, która uczy nas świętości.

06.08.2018 - 13.08.2018
Trasa pielgrzymkowa pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości.

30.07.2018 - 06.08.2018
Świat współczesny będzie chrześcijański, Kościół będzie silny wtedy, kiedy będziemy dawać świadectwo w każdej sytuacji. Nie nachalnie, nie agresywnie, bo to nie jest postawa chrześcijańska, ale zdecydowanie i odważnie, zawsze i w każdej sytuacji.

23.07.2018 - 30.07.2018
O świętości życia nie wolno nam nie mówić, bo to wypływa z Ewangelii, z samego serca Ewangelii, jest istotą chrześcijaństwa.

16.07.2018 - 23.07.2018
Aby trwac w łasce silnej wiary i nie ulegac kryzysom wewnetrznym, trzeba nad soba pracowac.

09.07.2018 - 16.07.2018
Często tracimy energię i czas na słowa, które są zupełnie niepotrzebne. A najbardziej niepotrzebne są te słowa, które ranią drugiego człowieka lub wprowadzają zamęt.

02.07.2018 - 09.07.2018
Kapłan ma być tam, gdzie jest Chrystus. A Chrystus jest tam, gdzie jest człowiek spragniony prawdy, gdzie jest człowiek, który potrzebuje pomocy i gdzie jest świat spragniony miłości.

25.06.2018 - 02.07.2018
Jeśli chcemy być naprawdę blisko Jezusa i ukazywać Go innym, nie wystarczy pięknie uczyć, ale samemu trzeba to słowo przyjąć bez reszty.

18.06.2018 - 25.06.2018
Trudno rozwiązać sprawy ziemskie, patrząc tylko pod swoje nogi; trzeba zerknąć w niebo, by zobaczyć Boga.

11.06.2018 - 18.06.2018
Jeśli ktoś wyznaje wiarę, powinien prowadzić jedno życie. Każda podwójność jest bolesnym grzechem, raną zadaną Kościołowi i antyświadectwem.

04.06.2018 - 11.06.2018
Najskuteczniejsza droga nowej ewangelizacji to świętość.

28.05.2018 - 04.06.2018
Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę.

21.05.2018 - 28.05.2018
Patriotyzm powinien wyrażać się w życiu naszych rodzin, które są pierwszą szkołą miłości, odpowiedzialności i służby bliźniemu.

07.05.2018 - 14.05.2018
W chrześcijańskiej perspektywie miłość do ojczyzny wyraża się w postawie służby.

30.04.2018 - 07.05.2018
Bez świadectwa wiary W Jezusa Zmartwychwstałego, świadectwa przepełnionego Duchem Świętym, Kościół zostanie zredukowany do jednej z wielu instytucji.

23.04.2018 - 30.04.2018
Wiara łączy się z kosztami, ale ostatecznie człowiek otrzymuje życie i bezpieczeństwo i już tu, na ziemi, może być niezwykle szczęśliwy.

23.04.2018 - 30.04.2018
Jezus który zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rękach, nogach i boku, i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny. Praktyczny.

16.04.2018 - 23.04.2018
Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia.

09.04.2018 - 16.04.2018
Chrystus wszedł w noc historii ludzkości, wszedł w ciemność każdego człowieka, by wyprowadzić ludzkość, każdego z nas do światła i nowego życia.

03.04.2018 - 10.04.2018
Każdy z nas w Wielkim Tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Obecność Boga w naszym życiu nie oznacza, że wszystko będzie się układało zgodnie z naszymi planami, ale jest gwarantem tego, że idziemy drogą ku prawdziwemu szczęściu.

12.03.2018 - 19.03.2018
Bóg nieustannie wypatruje każdego z nas, abyśmy powrócili do Niego, abyśmy nie zmarnowali Jego miłości.

05.03.2018 - 12.03.2018
„Od tego, jak przeżyjemy nasze życie, zależy nasza wieczność. Czas to dar niezwykłej wagi, niepowtarzalny dar”.

19.02.2018 - 26.02.2018
Bóg potrafi pisać prosto na krzywych liniach historii.

12.02.2018 - 19.02.2018
Powściągliwość i praca to program życia dla każdego z nas.

05.02.2018 - 12.02.2018
W żyłach ludzi pełniących dzieła miłosierdzia płynie błękitna krew.

29.01.2018 - 05.02.2018
Błogosławieni i święci nas podnoszą i ukazują nam wysoką miarę życia chrześcijańskiego.

22.01.2018 - 29.01.2018
Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara.

15.01.2018 - 22.01.2018
Czas przeznaczony dla Jezusa nie jest czasem straconym, on wraca do nas, a czas, którego poskąpimy Jezusowi wcale nie jest dla nas, mamy go jeszcze mniej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Jeśli chcemy czynić coś dobrego, to trzeba to czynić natychmiast. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Mamy dziś, mamy tę chwilę, którą daje nam Bóg.

01.01.2018 - 08.01.2018
Społeczność chrześcijańska opiera się na relacjach do drugiego człowieka, na dawaniu świadectwa każdego dnia, ze my żyjemy wg wskazań Jezusa Chrystusa.

25.12.2017 - 01.01.2018
Rodzina ma swoje źródło w Bogu, jest wewnętrznie nastawiona na urzeczywistnienie się Chrystusa, i potrzebuje Jego wsparcia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Para prezydencka dołączyła do akcji modlitewnej CZYŚCIMY CZYŚCIEC

2018-09-24 18:58

Źródło: Biuro Prasowe Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej

Pod tym hasłem przebiegała akcja duszpasterska, która rozpoczęła się w sobotę 22 września 2018 roku o godz. 21.37 w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze i trwała cały kolejny dzień.

Archiwum

Jeśli się modlimy za dusze czyśćcowe i za nas będzie się ktoś modlił. Tak Święty Ojciec Pio zachęcał swoich duchowych synów i córki do nieustannej modlitwy za tych, którzy w czyśćcu oczekują na spotkanie z Panem Bogiem. Dzisiaj my, czciciele Świętego Ojca Pio i ludzie dobrej woli, włączamy się do wielkiej modlitwy Kościoła – w tych słowach br. Roman Rusek, krajowy koordynator Grup Modlitwy Ojca Pio, zwrócił się do osób zgromadzonych na Jasnej Górze oraz śledzących na żywo transmisję z czuwania.

Czciciele Świętego Ojca Pio jak również wszyscy łączący się z jasnogórskim sanktuarium polecali miłosierdziu Bożemu bliskich zmarłych oraz tych, którzy zginęli w obronie naszej Ojczyzny.

Do wspólnej modlitwy, prowadzonej w Pałacu Prezydenckim przez ks. kan. Zbigniewa Krasa, włączyli się również prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Niech nasze wspólne wołanie nie ustaje - nadal CZYŚĆMY CZYŚCIEC ofiarując uczestnictwo w Eucharystii, modlitwy, cierpienia i wyrzeczenia w intencji dusz oczekujących pełnego zjednoczenia z Panem Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Dziś 65. rocznica uwięzienia Prymasa Wyszyńskiego

2018-09-25 07:42

Bernadeta Kruszyk / Gniezno (KAI)

„Człowiek bezprawny” - tak kard. Stefan Wyszyński nazywał sam siebie w czasie trzyletniego internowania. 25 września mija 65 lat od jego aresztowania. Komuniści więzili go w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku na Śląsku Opolskim i Komańczy w Bieszczadach.

ARCHIWUM

Był późny piątkowy wieczór 25 września 1953 roku. Zmęczony prymas wrócił do rezydencji na ul. Miodowej po uroczystościach ku czci bł. Władysława z Gielniowa i od razu udał się na spoczynek. Pół godziny później do jego pokoju zapukał kapelan ks. Hieronim Goździewicz z informacją, że „jacyś panowie” dobijają się do bramy. – O tej porze? – zdziwił się prymas i tknięty przeczuciem, a może już pewnością wstał, ubrał się i kazał wpuścić „gości”. Schodząc z piętra na parter zapalił wszystkie światła – niech Warszawa wie, co dzieje się w domu prymasa. W tym samym czasie inna grupa „gości” przeskoczyła przez mur okalający pałac i natknęła się na sekretarza prymasa bp. Antoniego Baraniaka. – Ci panowie chcieli strzelać – relacjonował później kard. Wyszyńskiemu. – Szkoda, że nie strzelali, wiedzielibyśmy, że to napad, a tak to nie wiemy, co sądzić o tym nocnym najściu – odpowiedział prymas.

W ciągu następnych kilkunastu minut cel wizyty się wyjaśnił. Jeden z oficerów wyciągnął z teczki dokument Rady Ministrów, który nakazywał prymasowi opuścić miasto i zamieszkać w wyznaczonym miejscu oraz zakazywał mu wszelkich czynności związanych z piastowanym urzędem. „Czytałem – napisał później – by nie zaogniać napiętej sytuacji”. Po północy z różańcem i brewiarzem w ręku siedział już w samochodzie, który eskortowało sześć innych aut. „Po drodze nie mogłem odczytać żadnych drogowskazów”. Dniało, gdy konwój zatrzymał się na północnym przedmieściu Grudziądza, by chwilę później zawrócić w kierunku Jabłonowa. Ludzie szli do pracy. „Przyjechaliśmy do Rywałdu. Było to miejsce mojego przeznaczenia” – zapisał prymas.

Mówicie za mnie Różaniec

Czy kard. Wyszyński spodziewał się uwięzienia? Jego biograf Peter Raina uważa, że tak.

Za twierdzeniem tym przemawiają m.in. słowa, które wypowiedział w dniu aresztowania. Po południu prosił bliską współpracownicę Marię Okońską: „Gdyby ci mówili, że twój ojciec zdradził sprawę Bożą, nie wierz! Gdyby ci mówili, że twój ojciec ma nieczyste ręce, nie wierz! Gdyby ci mówili, że twój ojciec działa przeciwko narodowi we własnej ojczyźnie, nie wierz! Gdyby ci mówili, że twój ojciec stchórzył, nie wierz! Twój ojciec nigdy nie zdradził i nie zdradzi sprawy Kościoła, choćby miał za to zapłacić życiem i własną krwią”.

Kilka godzin później w domu rektora kościoła św. Anny pytał kapłanów: „Znacie obraz Michała Anioła Sąd Ostateczny? Anioł Boży wyciąga człowieka z przepaści na Różańcu. Mówcie za mnie Różaniec”. Wiedział więc i do tej chwili się przygotował nie tylko duchowo.

Choć w czasie aresztowania powiedział, że niczego nie potrzebuje i niczego własnego nie posiada, już wcześniej polecił zawiadującej prymasowskim gospodarstwem siostrze Maksencji, by skompletowała odpowiednie ubrania, bieliznę i kazała uszyć mocne buty. Te właśnie rzeczy zakonnica w pośpiechu spakowała do jednej walizki na polecenie oficera UB. Inny funkcjonariusz przyprowadził bp. Baraniaka, na którego ręce prymas złożył oświadczenie, że z pełnionych stanowisk nie rezygnuje. Kilka godzin później bp Baraniak również został aresztowany. Prymas wszedł jeszcze do kaplicy, a siostrze Maksencji powiedział, że gdyby został postawiony przed sądem, nie potrzebuje adwokatów, bo sam będzie się bronił. Rewizja w pałacu prymasowskim trwała do wieczora następnego dnia.

Nie wolno wyglądać oknem

W Rywałdzie nie od razu ich wpuszczono. Zakonnicy byli zaskoczeni i wystraszeni. Gdy o 5 rano jak zawsze otworzyli kościół i klasztorną bramę, funkcjonariusze zajęli całe pierwsze piętro. Tylko jeden z braci zauważył, że jest z nimi prymas. Cela, którą dostał, była niewielka i skromnie urządzona. Tak później o niej pisał:

„Rozejrzałem się w swoim pokoju, który nosi ślady niedawno zamieszkałego przez któregoś z ojców Kapucynów. Zostałem sam. Na ścianie, nad łóżkiem, wisi obraz z podpisem: Matko Boża Rywałdzka, pociesz strapionych. Był to pierwszy głos przyjazny, który wywołał wielka radość. (…) Wzrok mój zatrzymał się na biurku. Stoi tu Chrystus Miłosierny z podpisem: Jezu, ufam Tobie – fotografia znanego obrazu. Uznaję to za drugą łaskę dnia dzisiejszego. (…) Na biurku stoi jeszcze obrazek świętego Franciszka z Asyżu słuchającego muzyki anielskiej. (…) Pokój, do którego byłem wprowadzony, robi wrażenie mieszkania świeżo i pospiesznie opuszczonego. Łóżko nie jest zasłane, pozostawione osobiste rzeczy przez zakonnika, który tu mieszkał. Wśród tych rzeczy – walizka na wpół otwarta, z której wygląda najnowszy zeszyt pisma Kuźnica Kapłańska, z zaadresowaną obwolutą. Wszystkie meble są w stanie ruiny: biurko trzyma się ściany, podobnie szafka nocna, miednica z niewylaną wodą, w szafie osobista bielizna i ubranie. Na podłodze sterta książek przykrytych papierem. Podłoga brudna, po kątach pełno «kotów»”. Prymas sam musiał posprzątać.

Decyzja zapadła w Moskwie

Wiadomość o aresztowaniu kard. Wyszyńskiego szybko obiegła stolicę. W „Trybunie Ludu”, organie prasowym KC PZPR, już następnego dnia Edward Ochab ostro go atakował oskarżając o warcholstwo i politykę antypaństwową. Trzy dni później gazeta opublikowała komunikat: „Na skutek uporczywego, mimo wielokrotnych ostrzeżeń nadużywania przez ks. arcybiskupa Stefana Wyszyńskiego piastowanych przez niego funkcji kościelnych dla łamania zasad porozumienia, prowadzenia akcji podburzającej, wytwarzania atmosfery jątrzenia (…)” itd., itd.

Protestowała Stolica Apostolska. Oburzenie wyraził prezydent USA. Grzmiała angielska Izba Gmin i Izba Deputowanych we Francji. Sprzeciw wystosowali biskupi USA i Wielkiej Brytanii. Na próżno. Decyzja o aresztowaniu prymasa zapadła przecież nie w Warszawie, a w Moskwie. Jak później ujawnił na antenie Radia Wolna Europa zbiegły na Zachód wysoki funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego ppłk. Józef Światło, projekt taki Bierut przedstawił Stalinowi już wcześniej. Ten jednak powiedział, że czas jeszcze nie nadszedł, dodając jednak, że dobrze byłoby mieć w Polsce „swojego” prymasa.

Po śmierci wodza Bierut otrzymał zgodę na przeprowadzenie operacji. „W ten sposób – mówił Światło – rozpoczęła się walka o posiadanie swojego prymasa w Polsce, jak chciał Stalin”. Ujawnił też, w jaki sposób przystosowano klasztor w Rywałdzie. Każde drzwi na piętrze zaopatrzone były w specjalne urządzenie. Gdy je otwierano, w pokoju wartowników zapalała się lampka. Na podłodze i do połowy wysokości ścian zamontowano mikrofony podsłuchowe. Także ogród odpowiednio „zabezpieczono”. Specjalne siatki nie pozwalały „kierownikowi Episkopatu” jak nazywała prymasa władza ludowa, zbliżać się do muru. Kardynał nie mógł też bez zgody strażnika iść do kaplicy. „Pan w ceracie” – tak pisał o nim prymas. Cała ta operacja – stwierdził jeszcze Światło – była tylko małą cząstką wielkiego planu walki z Kościołem, który sowieci przetestowali już w stosunku do Cerkwi prawosławnej, skutecznie łamiąc jej niezależność.

W imię Boże

Prymas Wyszyński przebywał w Rywałdzie niespełna trzy tygodnie. „Postanowiłem sobie tak urządzić czas, aby zostawić jak najmniej miejsca swobodnym dociekaniom” – zanotował w Zapiskach więziennych. Czytał kilka książek na zmianę, lekturę przerywał modlitwą, a brewiarz odmawiał, chodząc po pokoju, by – jak pisał – „brak powietrza uzupełnić ruchem”. Wieczorem, gdy brakowało światła, odmawiał Różaniec, wędrując po pokoju. Później na ścianach celi wypisał stację Drogi Krzyżowej, by móc odprawiać nabożeństwo Męki Pańskiej.

W październiku kard. Wyszyński – znów w największej tajemnicy – został przewieziony do Stoczka Warmińskiego. W zapisach relacjonował: „Zebrałem dość szybko swoje rzeczy do waliz przywiezionych z Miodowej. Po ciemnych schodach idziemy na dół, po raz pierwszy od dwóch tygodni. Wokół mnie nie ma żywej duszy. Nawet żołnierzy, którzy zazwyczaj wśród nocy czynili tyle hałasu na korytarzu, ani śladu. Zajmuję miejsce w aucie wraz z panem w ceracie. Stoi kilka innych wozów w dyskretnej odległości. Ruszamy. W imię Boże. Czuję się tak bardzo rzeczą, że nie pytam o nic”.

U celu znowu budynek poklasztorny – bardzo zniszczony i zaniedbany, nazywany przez komendanturę „obiektem 123”. Półtorametrowej grubości mury, słabo ogrzewane cele, ziąb i wilgoć. Wewnątrz zainstalowana aparatura podsłuchowa opatrzona przez „strażników” równie wdzięczną nazwą co zabudowania: „truteń1”,”truteń2” i „truteń3”. Pusto, zimo i mokro. Prymas domyślał się, że nowe miejsce odosobnienia to zabudowania klasztorne. Później potwierdziło się, że gdzieś w pobliżu znajduje się kościół. Słyszał daleki śpiew ludzi.

Codzienna dyscyplina

W Stoczku Warmińskim przydzielono prymasowi dwoje współwięźniów: ks. Stanisława Skorodeckiego i s. Marie Leonię Graczyk, oboje byli wyniszczeni więzieniem: „ksiądz przesadnie chudy, siostra skóra i kości” – ocenił w Zapiskach prymas. Pierwsze dni mijały na wzajemnym poznawaniu się i organizowaniu codziennego życia. Prymas miał do dyspozycji dwa pokoje, łazienkę, korytarz i ogród. Na tej powierzchni mógł się poruszać. Szybko ustalił ścisły porządek dnia, którego przestrzegał z żelazną dyscypliną. Pobudka o 5 rano. Po modlitwach i rozmyślaniu Msza św. Po śniadaniu spacer w ogrodzie. Znów modlitwa i do obiadu praca. Po posiłku drugi spacer w ogrodzie, modlitwa brewiarzowa i do kolacji praca. Wieczorem Różaniec odmawiany ze współwięźniami, a później lektura najczęściej w języku obcym.

„Nie mogę dziś Kościołowi i Ojczyźnie służyć pracą kapłańską w świątyniach, ale mogę im służyć modlitwą. I czynię to niemal przez cały dzień” – pisał w liście do ojca. Prosił również: „Pragnąłbym, by z ust moich najbliższych nikt nie słyszał ani w domu, ani poza domem najmniejszej nawet skargi. Potrzebna jest mi wasza pogoda, spokój i modlitwa. Nie traćcie ufności w dobroć Opatrzności Bożej, w potęgę, mądrość i miłosierdzie Najmilszej Matki Jasnogórskiej”.

Kard. Wyszyński się nie skarżył. Jego stanowisko odnośnie uwięzienia było jednak niezmienne – traktował decyzję rządu jako naruszenie podstawowych praw człowieka. Wielokrotnie prosił o wyjaśnienia i możliwość ustosunkowania się do stawianych mu zarzutów i za każdym razem otrzymywał odpowiedź odmowną. Więźniów pilnował sztab strażników.

Prymas traktował ich z szacunkiem, ale i dystansem, zalecając to samo ks. Skorodeckiemu i s. Leonii. Nie próbował wchodzić w jakiekolwiek relacje. Zanotował: „Wszyscy nasi dozorcy, chociaż są oficerami, chodzą po korytarzu powłócząc nogami. W języku, którym się posługują, zwłaszcza młodzi, najczęstszym słowem jest cholera”. Strażnicy z kolei – obojętni na jakiekolwiek przeżycia duchowe – nie rozumieli zachowania prymasa: „płakał w czasie modlitwy”, „w swym fanatyzmie leżał znowu krzyżem w kaplicy” – raportowali zdegustowani.

Soli Deo

Zima 1953–1954 była mroźna. Pierwsze mrozy chwyciły już w listopadzie, a pod koniec miesiąca spadł śnieg. W budynkach poklasztornych prawie nie działało ogrzewanie. Piece dymiły. Było tak zimno, że praca przy biurku stała się niemożliwa. W łazience nie było ciepłej wody. Przynoszono ją tylko raz w tygodniu, z kuchni.

„Od dnia przyjazdu do Stoczka, do końca pobytu ani w dzień, ani w nocy nie rozgrzałem stóp” – wyznał po latach prymas Wyszyński. W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP oddał się Matce Bożej w macierzyńską niewolę. „Wszystko cokolwiek czynić będę, przez Twoje ręce Niepokalana Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo”.

Nadeszły święta Bożego Narodzenia, które więźniowie spędzili przy małym żłóbku. W lutym przypadała 5. rocznica ingresu do katedry gnieźnieńskiej. Prymas robił rachunek sumienia i dziękował za ten „wielki niezasłużony zaszczyt”. Wreszcie po ciężkiej zimie nadeszła wiosna. W codziennym harmonogramie dnia znalazła się jeszcze jeden punkt – praca w ogrodzie. Na końcu jednej ze ścieżek więźniowie postawili krzyż zrobiony z dwóch kijów związanych drutem kolczastym – ostatnia stacja Kalwarii.

W Wielki Czwartek Prymas celebrował Mszę św.: „Sercem i myślą jestem w Archikatedrze wśród duchowieństwa i wiernych – pisał w więziennym dzienniku. – Modlę się o to, by mój zastępca przy ołtarzu, przy konsekracji olejów i przy mandatum czynił to lepiej niż ja; by obdzielał kapłanów Ciałem Chrystusa, wszczepiając w nich ducha jedności diecezjalnej; by całował nogi ubogich, jak to czyniłem, z całkowitym oddaniem się tej czynności, tak wspaniałej a tak trudnej do wykonania jej po chrześcijańsku. Bo całować ma serce, nie usta”.

Wielka Nowenna

Trudne warunki panujące w budynkach poklasztornych w Stoczku Warmińskim i ciężka zima odbiły się na zdrowiu prymasa. Skarżył się na bóle w okolicach nerek, puchły mu ręce i powieki, bolała głowa. Lekarze zbadali go jednak dopiero w maju. Stwierdzili m.in. powiększenie wątroby, drobne zmiany kostne i bóle mięśniowe, stan nerek nie budził jednak ich niepokoju. W czerwcu, a więc blisko 10 miesięcy po aresztowaniu, pozwolono prymasowi wystosować list do rządu. Ustosunkował się w nim do wszystkich stawianych mu zarzutów. Z wysłaniem jednak był pewien problem. Komendant, od którego otrzymał zezwolenie na napisanie pisma niespodziewanie wyjechał na urlop, a zastępca postawił warunki, na które kardynał nie mógł się zgodzić. Sprawę listu odłożono. Tymczasem w kraju trwała akcja usuwania z klasztorów sióstr i braci zakonnych. Stalinizm upadł, represje jednak nie ustały.

W sierpniu prymas Wyszyński rozpoczął pracę nad swoim wielkim dziełem Wielką Nowenną Tysiąclecia Chrztu Polski. Przedsięwzięcie pochłonęło go do tego stopnia, że nie odnotował przybycia nowego komendanta: „Nie mogę sobie przypomnieć dokładnie, kiedy na terenie Stoczka pojawił się nowy kierownik – zapisał prymas. – Ukazał się w ogrodzie któregoś sierpniowego dnia, zatrzymał się pod każdym drzewem, starannie oglądał okna, parkany, druty na drzewach (…) Później zaczął interesować się kuchnią i tam pytał o potrzeby (…) Dość wcześnie zauważyliśmy, że nowy kierownik lubi chodzić w nocnych pantoflach na naszym korytarzu i zatrzymywać się pod naszymi drzwiami. Raz został wyraźnie schwytany na gorącym posterunku. Wreszcie któregoś dnia zainteresował się mieszkaniem (…) Starał się być grzeczny i troskliwy (…) Dopytywał, jakich (książek) mi brakuje. Sięgnąłem do spisów. Kierownik z wprawą indyka wyciągnął szyję, aby zajrzeć przez ramię do moich notatek. Poznałem speca od śledztwa. Trzeba było być zwięzłym. Pożegnaliśmy się szybko”.

Na południowy zachód

Nowy kierownik zwiastował zmiany. W październiku w Stoczku ponownie zjawił się lekarz, który poinformował kard. Wyszyńskiego o zmianie miejsca odosobnienia. Miejscowy klimat – jak argumentował – miał prymasowi nie służyć, w trosce o zdrowie zdecydowano więc przenieść go w bardziej przyjazne miejsce. Gdzie? Tego powiedzieć nie mógł.

Wyjazd zaplanowano na następny dzień. Ks. Skorodecki i s. Graczyk również mieli zostać przeniesieni. Ostatnie wspólne godziny wszyscy troje spędzili, pakując i porządkując swoje rzeczy. Wieczorem kard. Wyszyński zapisał: „Największym brakiem apostoła jest lęk. Bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czyż jest jeszcze apostołem? (…) Lęk apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk – to pierwsze zadanie strategii bezbożniczej. Terror, stosowany przez wszystkie dyktatury obliczony jest na lękliwość apostołów. Milczenie tylko wtedy ma swoją apostolską wymowę, gdy nie odwracam swego oblicza od bijących. Tak czynił milczący Chrystus. Ale w tym znaku okazał swoje męstwo”. Czy prymas myślał o sobie?

Następnego dnia na polu pod Kętrzynem na więźniów czekał samolot. Nie wiedzieli, dokąd lecą. Prymas zorientował się tylko, że na południowy zachód. Po dwóch godzinach wylądowali. Później okazało się, że w okolicach Nysy. Do zmroku przesiedzieli w maszynie. Nikt nie mógł zobaczyć prymasa i zorientować się, gdzie jest przetrzymywany. Późnym wieczorem więźniowie dotarli do celu – pofranciszkańskiego klasztoru w Prudniku Śląskim. Tym razem przygotowano się na ich przyjazd. Teren otaczał płot wysoki na trzy i pół metra, nad którym – na wszelki wypadek – rozciągnięto jeszcze drut kolczasty, oczywiście „dla bezpieczeństwa”.

Dwa pokoje na końcu świata

Klasztor pofranciszkański w Prudniku Śląskim był trzecim miejscem internowania kard. Stefana Wyszyńskiego. Zbudowany na wzgórzu i otoczony lasem wydawał się miejscem odciętym od świata. Przed przyjazdem więźniów przeprowadzono w nim pobieżne prace remontowe. Budynek został wybielony i otoczony trzymetrowym płotem.

Prymasa umieszczono na pierwszym piętrze. Miał do dyspozycji dwa pokoje; w jednym urządzono sypialnię w drugim pracownię. Łóżko zbite z surowych desek, stół, dwa krzesła i klęcznik, na ścianie duży drewniany krzyż. Ot całe wyposażenie. Tydzień po „zakwaterowaniu” w Prudniku prymas zapisał: „Lewa strona korytarza jest przeznaczona dla nas, prawa posiada słoneczne pokoje, zamknięte na klucze i zabite gwoździami. Całość ma charakter bardziej izolowany niż w Stoczku. Stąd nie można zobaczyć żywej normalnej duszy; wszystko, co nas otacza, albo chodzi skrycie pod parkanami zewnętrznymi, albo też wałęsa się po korytarzach (…)”

„W tym nowym miejscu – notował dalej prymas – jesteśmy jeszcze bardziej skazani na siebie, gdyż nikt tu nie zagląda, ani też nikt nie może kontrolować ruchu na korytarzu. Wszystko jest tandetnie, licho pomalowane. Wszędzie jeszcze znać ślady świeżej roboty. Tu i ówdzie leżą porzucone pędzle; stoją pudełka z farbą, sterty zardzewiałych gwoździ, piłki ręczne, młotki, o które nikt się nie troszczy. Naszym zwyczajem, pozbieraliśmy to wszystko na ogrodową werandę, skąd powoli wszystko zniknęło. Będziemy tu mieli trudną sprawę ze spacerem, gdyż chodzenie po pochyłym, oślizgłym terenie, będzie uciążliwe. Natomiast dom jest korzystniejszy, na naszym piętrze suchy, o widnych oknach, starannie poosłanianych storami i firankami. Wydano polecenie, że nie należy wyglądać oknami, że przed zapaleniem światła trzeba zasłonić story. Wprawdzie wokół nic i nikogo nie widać, ale my mamy obowiązek ukrywać się przed żołnierzami, wartującymi na zewnątrz. Oczywiście, o tym obowiązku wie tylko ksiądz i siostra. Ja jestem wolny od podobnych przypomnień”.

Chory, ale zdrowy

Mimo korzystniejszych – jak pisał prymas – warunków mieszkaniowych stan jego zdrowia nie uległ poprawie. Ciągle dokuczały mu nerki, bóle głowy i nóg, nadkwasota i ogólne osłabienie. W listopadzie ponownie zbadali go lekarze. „Ogólnym stanem zachwyceni nie jesteśmy” – oświadczyli i zlecili dokładniejsze badania kliniczne. Przeprowadzono je dopiero przed Bożym Narodzeniem. Prymas był dowożony – oczywiście po zmroku – do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Opolu, gdzie czekali specjaliści. Pobrano krew, zrobiono prześwietlenie płuc i brzucha, podleczono zęby. „Prymas jest człowiekiem zupełnie zdrowym” – brzmiała diagnoza. „Dotąd nigdy takiej opinii lekarzy o sobie nie słyszałem” – skomentował w Zapiskach prymas.

W czasie pobytu w Prudniku kard. Wyszyński mógł pisać i otrzymywać listy i paczki. Były czytane i cenzurowane przez strażników, mimo to stanowiły źródło pociechy i wiadomości o najbliższych. Z każdego słowa przebijała serdeczność i troska. W podobnym tonie odpisywał prymas. Troszczył się o zdrowie rodzeństwa, prosił, by nie wykosztowywali się na niego, pytał o dzieci i dziękował za każde napisane przez nie słowo. Najbardziej martwił się o dobiegającego osiemdziesiątki ojca, który nieustannie niepokoił się o zdrowie syna. Do siostry pisał:

„Pragnąłbym się odwołać do Twojej, Droga Stachno, roztropności i doświadczenia i prosić, byś wpłynęła na Ojca uspokajająco. Wiem, że doświadczenie, przez które przechodzi, jest zbyt ciężkie dla sędziwego wieku Ojca, ale Ty możesz wpłynąć na Ojca, by w pełni zaufał mądrości Bożej. Jestem sługą Kościoła i w mojej sprawie jest więcej dróg i planów Bożych niż woli ludzkiej. Nie trzeba na nikogo się skarżyć, ani też do nikogo mieć żalu, tylko cierpliwie i spokojnie się modlić o to, by Bóg pozwolił wypełnić zadanie chwili obecnej”.

W listach prosił też o książki i „drobiazgi gospodarcze”: grzebień, lusterko, wełniane skarpety, miód, cytryny, gorzką czekoladę i domowe suchary, które mu bardzo służyły. I jeszcze dwie koloratki – dla niego i ks. Stanisława Skorodeckiego.

Myślę zaledwie promykami świateł

W Prudniku Śląskim upłynęła druga „więzienna” Wigilia kard. Wyszyńskiego. Mimo zamknięcia, izolacji i skromnych warunków bytowych atmosfera była pogodna, a nawet radosna. Ks. Skorodecki sobie tylko znanymi sposobami zdobył i udekorował niewielkie drzewko. Na stole nie zabrakło wigilijnych potraw i tradycyjnego opłatka, który kard. Wyszyński posłał także gotującej dla nich gospodyni. Po wieczerzy trójka więźniów długo rozmawiała, a o północy udała się odprawić Msze św. – pierwszą śpiewaną, dwie następne ciche.

„Jest nam bardzo dobrze w tej ubożuchnej kapliczce, bez jednego kwiatka, z dymiącymi, lichymi świecami, wobec Chrystusa, który chciał być z nami w tym dniu” – zanotował później prymas. I reflektował: „Najskuteczniejszą drogą do zwalczenia w sobie smutku jest wspomnienie na mądrość, dobroć, miłość i doskonałość Boga, którego wszystkie dzieła są doskonałe. A więc i te, które mnie dotyczą. W każdym czynie Boga jest tylko mądrość, tylko dobroć, tylko miłość. Może nie rozumiem ich do końca, może myślę zaledwie promykami świateł. Ale pełna światłość objawia się, gdy rozumiem sens działania Bożego”.

Dwa miesiące później za „obozowe” mury dotarły pierwsze od czasu aresztowania wiadomości ze świata. Przez cały ten czas prymas nie miał dostępu do prasy, o radiu nie wspominając. Z listów od rodziny wycinano wszystko, co wydało się cenzorom podejrzane. Kardynał nie wiedział co dzieje się w Polsce, w Kościele, na świecie. We wspomnianym lutym ks. Skorodeckiemu pozwolono na widzenie z ojcem i to on przywiózł wiadomość o usuwaniu księży ze szkół, nękaniu zakonów, utrudnianiu obsadzania stanowisk kościelnych. „Nadzieja na to, że moje uwięzienie powstrzyma wyniszczanie Kościoła, zaczyna blednąć” – napisał gorzko kard. Wyszyński.

Wkrótce nadeszła kolejna zła wiadomość. Jego ojciec miał wylew. Prymas natychmiast poprosił o pozwolenie na widzenie. W odpowiedzi tydzień później usłyszał, że ojciec czuje się lepiej i wychodzi ze szpitala.

Wstań, dobrze ci to zrobi

Kard. Wyszyński był przetrzymywany w Prudniku do października 1955 roku. Pod koniec pobytu rygor znacznie zelżał. Więźniów nie pilnowano już tak starannie, a nawet zaczęto im dostarczać gazety. Odwilż była wyraźna, nie oznaczała jednak uwolnienia.

28 października kard. Wyszyński został poinformowany o zmianie miejsca pobytu. Miał zostać przeniesiony do klasztoru Sióstr Nazaretanek w Komańczy, gdzie mógł się swobodnie poruszać. Ks. Skorodecki i s. Leonia mieli zostać zwolnieni. „Taka jest obecnie linia postępowania” – oświadczył funkcjonariusz UB.

Z chwilą przywiezienia kard. Wyszyńskiego do Komańczy zmienił się status tego miejsca. Miejscowość została włączona do pasa przygranicznego, co oznaczało, że można się było do niej dostać jedynie po okazaniu przepustki. Sam prymas tak wspominał pierwsze chwile spędzone w nowym miejscu: „Na spotkanie wybiegła jakaś pani, która – jak się później okazało – przybyła tu dziś rano, aby uprzedzić siostry o moim przybyciu i przygotować mieszkanie (…) Tym razem klasztor jest z prawdziwego zdarzenia. Obszerny dom, prowadzący normalne, życie klasztorne, z prawdziwymi siostrami zakonnymi, które nie są więźniarkami, i z własnym, zakonnym trybem życia”.

Po dwóch miesiącach życia wśród sióstr kard. Wyszyński zanotował w swoim dzienniku ciekawą refleksję, której echa wielokrotnie pojawiały się w jego późniejszym życiu i posłudze: „Z woli Bożej jestem znowu wśród gromady kobiet. Zapamiętam sobie: ilekroć wchodzi do twego pokoju kobieta, zawsze wstań, chociaż byłbyś najbardziej zajęty. Wstań, bez względu na to, czy weszła matka przełożona, czy siostra Kleofasa, która pali w piecu. Pamiętaj, że przypomina ci ona zawsze Służebnicę Pańską, na imię której Kościół wstaje. Pamiętaj, że w ten sposób płacisz dług czci twojej Niepokalanej Matce, z którą ściślej jest związana ta niewiasta niż ty. W ten sposób płacisz dług wobec twej rodzonej Matki, która ci usłużyła własną krwią i ciałem... Wstań i nie ociągaj się, pokonaj twą męską wyniosłość i władztwo... Wstań nawet wtedy, gdyby weszła najbiedniejsza z Magdalen... Dopiero wtedy będziesz naśladować Twego Mistrza, który wstał z Tronu po prawicy Ojca, aby zstąpić do Służebnicy Pańskiej... Wtedy dopiero będziesz naśladował Ojca Stworzyciela, który Ewie na pomoc przysłał Maryję... Wstań, bez zwłoki, dobrze ci to zrobi”.

Śluby miliona

Pobyt w Komańczy znacznie różnił się od dotychczasowego „obozowego” życia w Stoczku i Prudniku. Prymas mógł przyjmować gości i prowadzić w miarę normalny tryb życia. Nie był już objęty dozorem Służby Bezpieczeństwa. W listopadzie odwiedzili go biskupi: Michał Klepacz pełniący od chwili aresztowania kard. Wyszyńskiego obowiązki przewodniczącego Episkopatu Polski oraz Zygmunt Choromański. Wraz z nimi przyjechał ojciec kardynała. Witali się na kolanach.

W marcu 1956 r. zmarł Bolesław Bierut. Nowy pierwszy sekretarz Edward Ochab ogłosił oczyszczenie z zarzutów członków partii prześladowanych w czasach stalinowskich m.in. Władysława Gomułki. W maju prymas skończył pracę nad tekstem Ślubów Narodu Polskiego przygotowywanych z okazji 300-lecia ślubów Jana Kazimierza. Miesiąc później wybuchł Poznański Czerwiec. Robotnicy wystąpili przeciwko władzy ludowej – dla komunistów był to szok, do którego oczywiście się nie przyznali. W sierpniu spadł na nich kolejny cios.

Na Jasnej Górze blisko milion Polaków odnowiło śluby króla Jana Kazimierza, deklarując w ten sposób przywiązanie do wiary i Kościoła. Fotel prymasa był wymownie pusty. W październiku do władzy doszedł Gomułka. Wśród Polaków zabłysła nadzieja na zmiany. Trzy dni po plenum, na którym wybrano nowego sekretarza PZPR, wiecujący na jego cześć tłum zaczął domagać się uwolnienia prymasa. Towarzysz Wiesław zadośćuczynił oczekiwaniom społeczeństwa. 26 października w Komańczy zjawili się przedstawiciele rządu, którzy oświadczyli, że konieczny jest jak najszybszy powrót prymasa do Warszawy. W czasie rozmowy ustalono konieczność zniesienia dekretu o obsadzaniu stanowisk kościelnych oraz przestrzegania zasad Konkordatu w sprawie nominacji biskupich i innych urzędów kościelnych. Jak się później okazało, wszystkie składane wówczas obietnice swobód religijnych były pisane patykiem na wodzie. Pierwsze symptomy niesłowności nowych władz pojawiły się już wkrótce, podczas rzekomych wolnych wyborów.

Za paciorki szeptane

Kard. Stefan Wyszyński wrócił do domu 28 października 1956 roku. Pod rezydencją zebrały się tłumy wiernych. Mimo zmęczenia wyszedł na balkon, by im pobłogosławić. Tego samego dnia wysłał telegram do Piusa XII z wiadomością o objęciu na powrót obowiązków w archidiecezji gnieźnieńskiej i archidiecezji warszawskiej. Przygotował także krótki list do wiernych i duchowieństwa:

„Zaciągnąłem wielkie długi wobec was wszystkich, Dzieci Boże, gdyż wspierałyście mnie nadprzyrodzoną mocą waszej wiary, niezachwianą ufnością, miłością bezgraniczną, tragicznie wytrwałą modlitwą, wyrzeczeniami, a nawet gotowością do złożenia ofiary z życia za Kościół Boży – pisał.

„Pragnę spłacić mój dług wszystkim! Wam, małe dziateczki, dziękując za paciorki w mojej intencji szeptane. Wam, młodzieży polska, zwłaszcza spod znaków akademickich, która okazała mi tyle pamięci i serca. Wam, Robotnicy, którzy wołając o poszanowanie swoich praw z taką godnością i dojrzałym spokojem, nie zapomnieliście o tym, że nie samym chlebem żyje człowiek (…) Wam, Rodzice katoliccy, którzy wraz z dziatwą waszą każdego wieczoru na kolanach wołaliście do wspólnego Ojca naszego. I Wam najmilsi Bracia Kapłani, diecezjalni i zakonni oraz Siostry tylu rodzin zakonnych, których modlitwy i umartwienia tak zwycięskie są w obliczu Boga (…) A spłacić mogę dług jedynie gorętszą modlitwą ku wam, jeszcze gorliwszą służbą pasterską i oddaniem dziełu zjednoczenia wszystkich, których ożywia pragnienie miłości, sprawiedliwości i pokoju Bożego” – pisał prymas.

Kard. Stefan Wyszyński służył gorliwie Kościołowi i Ojczyźnie do chwili śmierci 28 maja 1981 roku. W grudniu 2017 roku Stolica Apostolska wydała dekret o heroiczności cnót prymasa. Dekret taki jest orzeczeniem Kościoła, że Sługa Boży cieszy się sławą świętości i heroiczności cnót. To oficjalny głos Kościoła, że dana postać jest w chwale błogosławionych i że może być beatyfikowana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem