Reklama

Każdy z nas jest liściem na wielkim Drzewie Życia

Beata Lipska
Edycja legnicka 41/2003

Tegoroczne hasło 59. już Tygodnia Miłosierdzia brzmiało: „Umiłować Chrystusa we wspólnocie z niepełnosprawnymi”. Zostało ono sformułowane w ten sposób z dwóch powodów. Nawiązuje do tegorocznego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce, który realizowany jest pod hasłem „Umiłować Chrystusa”. Drugim powodem jest ogłoszenie przez Radę Europy roku 2003 Rokiem Osób Niepełnosprawnych. W Polsce jest ok. 4 milionów osób niepełnosprawnych. Jeżeli dodamy do tej liczby rodziny, przyjaciół, sąsiadów, okazuje się, iż niemal czwarta część populacji wszystkich Polaków styka się na co dzień z problemem niepełnosprawności. Wyróżniamy cztery kategorie niepełnosprawności: osoby niewidome i niedowidzące, głusi i niedosłyszący, niepełnosprawni ruchowo i niepełnosprawni intelektualnie. Każda z tych grup ma słuszne oczekiwania w stosunku do świata osób pełnosprawnych: oczekując przede wszystkim wyrównania swoich szans, integracji, czyli zespolenia z członkami społeczeństwa oraz umożliwienia im działania. Osoby niepełnosprawne powinny uczestniczyć w życiu społecznym: opierając się na trzech zasadach. Pierwsza to zasada integracji, która sprzeciwia się izolacji i segregacji oraz minimalizowaniu uczestnictwa w życiu społecznym. Druga to zasada normalizacji, nakazuje stworzyć jak najdogodniejsze warunki rehabilitacji i życia. Zasada personalizacji każe dostrzegać osobową godność oraz przyczyniać się do rozwoju osobowości i uzdolnień osób niepełnosprawnych.
Z problemem niepełnosprawności stykamy się już na pierwszych kartach Biblii. Stary Testament wszystkie choroby, okaleczenia interpretował jako karę za grzech. Przypomnijmy tutaj chociażby Hioba, który został wystawiony na próbę, stracił wszystko, w końcu zachorował na trąd. Jezus Chrystus wielokrotnie spotykał się z problemem ludzi niepełnosprawnych, takie spotkania kończyły się uzdrowieniem. Jezus dostrzegał ich potrzeby. Jego postawa była przejawem Bożej miłości do człowieka. Najwyższym jej wyrazem był krzyż. Jezus umierający na krzyżu jest bardzo bliski ludziom niepełnosprawnym. Czyny Jezusa stały się inspiracją dla Kościoła, który od początku szczególną troską i opieką otaczał chorych i niepełnosprawnych. Dwadzieścia wieków działalności Kościoła to nieprzerwany ciąg pomocy, wsparcia, zatroskania o potrzebujących. Dzisiaj troska o ludzi niepełnosprawnych koncentruje się na gwarantowaniu godności osoby niepełnosprawnej, udzielaniu pomocy rodzinom niepełnosprawnych, wskazaniu roli tych osób w społeczeństwie oraz odkrywaniu ich powołania i posłannictwa w Kościele. Przed osobami niepełnosprawnymi jest jeszcze wiele barier. To najczęściej uprzedzenia, lęki, niewiedza. Do tego dochodzą bariery architektoniczne. Jeśli ktoś porusza się o własnych siłach, trudno mu zrozumieć, jak uciążliwy może być kilkucentymetrowy krawężnik czy chodnik, przy którym nie ma podjazdu. Osoba widząca nie zrozumie ograniczeń niewidomych. Człowiek słyszący nie przeniknie do świata ciszy głuchych.
Osoba niepełnosprawna jest postrzegana jako słaba, zamknięta i niepotrzebna. Choroba i kalectwo rodzi głębokie kompleksy, bo wciąż w społecznym widzeniu świata „inny” - znaczy gorszy. Osoby niepełnosprawne ciągle napotykają na wścibskie, natarczywe spojrzenia. Świadomość ograniczeń z własnej strony staje się jeszcze bardziej uciążliwa, budzi lęk, poczucie osamotnienia, nieśmiałość. Nie pozwala cieszyć się życiem.
Tydzień Miłosierdzia był okazją, aby uważniej spojrzeć na ludzi żyjących wokół nas. To czas zrewidowania poglądów i postaw, wyjścia w kierunku osób niepełnosprawnych, podania im pomocnej dłoni. To okazja, aby spojrzeć na osoby niepełnosprawne życzliwym sercem i okiem i zadać sobie parę pytań: Jaki jest świat bez barw, bez odgłosów, bez zapachu? Jaki jest świat widziany tylko jako rozmyte kontury, znany jako szum i szmer? Czy świat wydaje się być przyjaznym, kiedy na swojej drodze napotyka się tylko schody i stopnie, gdy każda najdrobniejsza nawet sprawa urasta do rangi problemu? Co czuje człowiek niepełnosprawny wystawiony na uciążliwe spojrzenia ludzi? Czy niepełnosprawni różnią się od nas - tych w pełni sprawnych? Niech te pytania towarzyszą nam przez 365 dni w roku, bo z pewnością każdy z nas może pomóc, musi TYLKO chcieć. I to jest cały klucz do sukcesu.

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły?

2017-04-14 16:57

ar / Warszawa / KAI

Czy kobiety w ciąży muszą w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywać post ścisły? Czy stan błogosławiony, w którym kobieta powinna szczególnie dbać o siebie i swoje dziecko, zwalnia ją z tego obowiązku? - Matka sama musi podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - tłumaczy KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.

tasha/pixabay.com

Zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego jak i inne przepisy Episkopatu Polski nie wyjaśniają jednoznacznie kwestii dyspensy od postu ścisłego dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Zdania duchownych na ten temat bywają podzielone. Niektórzy tłumaczą, że "ciąża to nie choroba", tylko stan błogosławiony, dlatego należy pościć, chyba, że lekarz zaleci inaczej. Inni podkreślają, że z postu zwolnione są osoby poniżej 14 roku życia, a więc i nienarodzone dzieci, którym pożywienia dostarczają matki.

W rozmowie z KAI bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zaznaczył, że wszelkie kościelne przepisy nie mają na celu tego by człowieka zniewolić, ale by mu służyć.

- Na zdrowy rozsądek matka musi sama podjąć decyzję o przestrzeganiu postu ścisłego - zaznaczył biskup, dodając, że można zrezygnować z postu ścisłego, ale zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych lub wymyślić inną formę umartwienia.

Zdaniem biskupa najlepiej w tej sprawie poradzić się lekarza, ale jeśli mimo braku specjalnych zaleceń ginekologa, poszcząca kobieta po prostu źle się czuje, z czystym sumieniem może normalnie spożywać posiłki. - Każdy stan związany z życiem lub zdrowiem matki podlega innym przepisom. Kiedy post wpływa negatywnie na samopoczucie kobiety można z niego zrezygnować. Zdrowie matki i dziecka jest najważniejsze - zaznaczył przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Zgodnie z rozporządzeniem Konferencji Episkopatu w Polsce wierni, którzy ukończyli 14. rok życia, są zobowiązani do zachowania w ciągu całego życia wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych we wszystkie piątki całego roku i w Środę Popielcową. Nakaz ten nie obowiązuje, jeżeli zgodnie z przepisami liturgicznymi w piątek przypada uroczystość. Natomiast wierni między 18. a 60. rokiem życia, oprócz wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zobowiązani do zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek. W Polsce post ścisły oznacza spożycie w ciągu dnia trzech posiłków w tym tylko jednego do syta.

Zasady postu w Polsce określa Kodeks prawa kanonicznego, jednak Konferencje Episkopatu Polski i ordynariusze mają prawo przez własne zarządzenia określać szczegóły zachowania postu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polityczne i kulturowe kuszenie współczesnego świata. Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej

2019-04-19 11:55

Justyna Tyrka/Archidiecezja Krakowska

- Tymczasem nam, rozważającym tutaj, w Kalwarii Zebrzydowskiej, w dzisiejszy Wielki Piątek 2019 roku misterium iniquitatis – tajemnicę zła, jakie przed wiekami przed sądem Piłata dotknęło Pana Jezusa, który nazwał się Prawdą, pozostaje jedno wielkie przeświadczenie: tylko prawda może nas wyzwolić – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas kazania po „Dekrecie Piłata”, w Kalwarii Zebrzydowskiej w czasie procesji pasyjnej Drożkami Męki Pańskiej.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Na początku swojego słowa, skierowanego do zebranych wiernych arcybiskup przypomniał, że walka arcykapłanów i faryzeuszy z Jezusem trwała od początków jego nauczania. Uczeni w Piśmie nie chcieli przyjąć Jego słów i starali się za wszelką cenę doprowadzić do tego, by wszyscy wyznawcy Go opuścili. Poruszenie, które wywoływał Chrystus miało charakter polityczny

– Niepokoje Wysokiej Rady przeciął w pewnym momencie arcykapłan Kajfasz, stosując również całkowicie polityczne rozumowanie: „Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród” – powiedział arcybiskup.

Jezus zdawał sobie z tego sprawę. Podczas sądu Kajfasza wystąpiło przeciw niemu dwóch fałszywych świadków, a arcykapłan prowadzący proces zapytał Go, czy jest synem Bożym. Chrystus dał świadectwo o sobie, mimo że wiedział z jaką reakcją się to spotka. Na słowa Jezusa, Kajfasz teatralnym gestem rozdarł szaty i stwierdził, że skazaniec jest bluźniercą. Wyrok, który zapadł musiał być zatwierdzony przez Poncjusza Piłata. On zorientował się, że Jezus jest niesłusznie oskarżony, mimo to umył ręce.

– Trwające już prawie dwa tysiące lat dzieje Kościoła są pełne podobnych procesów politycznych, które kolejni władcy tego świata wytaczają chrześcijanom. Schemat stosowanego przez nich szantażu pozostaje w swej istocie niezmienny i brzmi zawsze tak samo: jeśli jesteś wyznawcą Chrystusa i Jego Ewangelii, to znaczy, że jesteś wrogiem: cesarza, króla, jakiegoś innego władcy czy też jakiegoś wysokiego urzędnika państwowego – zauważył arcybiskup.

W dwudziestym pierwszym wieku człowiek, który przyznaje się do Jezusa i chce żyć Jego nauczaniem jest oskarżany m.in. o brak poprawności politycznej, tolerancji, bycie fanatykiem, walkę z postępem ludzkości. Współczesne napięcia kulturowe to pierwszy etap kuszenia. Kolejny polega na zachęcie do określenia się kim jesteśmy.

– Kochamy wszystkich ludzi i kochamy wolność, dzięki czemu jesteśmy tolerancyjni, przede wszystkim zaś zależy nam na postępie całej ludzkości – stwierdził metropolita. Trzecie kuszenie skłania wiernych do odrzucenia Ewangelii poprzez postępowanie jakby nie było Chrystusa oraz walkę z Jego obecnością w świecie. Arcybiskup powiedział, że niepokojąca jest reakcja niektórych środowisk na chęć objęcia modlitwą i wsparciem materialnym paryskiej katedry Notre Dame.

Podkreślił, że tylko prawda może wyzwolić, a jedyną prawdą jest Jezus. – I o tę bezwzględną wierność ewangelicznej prawdzie prosimy dziś Pana, który dla nas umarł i zmartwychwstał. Prosimy Go, abyśmy dzięki Niemu nie ulegli kuszeniu ze strony współczesnego świata i abyśmy każdego dnia naszego życia mogli być prawdziwie wolnymi ludźmi – zakończył.

Corocznie w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej zbierają się tysiące wiernych, aby uczestniczyć w procesji pasyjnej Dróżkami Męki Pańskiej. Wyrusza ona o świcie spod domu Kajfasza do Ratusza Piłata i pałacu Heroda. Po ponownym przybyciu do Piłata zebrani wysłuchują „Dekretu Piłata”, w którym skazywano Jezusa na śmierć. Sceny męski Zbawiciela są inscenizowane przez duchownych i świeckich, przy kolejnych stacjach są wygłaszane kazania. Formy kalwaryjskiego misterium sięgają XVII wieku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem