Reklama

Modlitwa o dobry wybór prezydenta

2015-05-05 14:33


Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 27

Bożena Sztajner/Niedziela

Królowo Polski, umiłowana Matko Narodu Polskiego!

Przychodzimy dziś do Ciebie z wielką troską o dobry wybór prezydenta naszej Ojczyzny. Ciebie, Maryjo, król Jan Kazimierz przed wiekami (w 1656 r.) ogłosił Królową Polski i wszystkich ziem, które do naszej Ojczyzny wówczas należały, bo wiedział, że Tyś nam prawdziwą pomocą i obroną. Złożył wtedy wiekopomne śluby, tzw. lwowskie – zawierzył Tobie siebie samego i wszystkie stany Rzeczypospolitej. Pamiętamy także śluby złożone na Jasnej Górze w 1956 r., których tekst ułożył sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia. Wtedy też bardzo potrzebowaliśmy Twojej pomocy.

Zwracamy się do Ciebie w sposób szczególny dziś, nasza Matko i Patronko, Królowo Polski, stojąc w obliczu wielkich patriotycznych wyzwań. Pragniemy Polski chrześcijańskiej, bo przecież jesteśmy ochrzczeni i wychowani w kulturze chrześcijańskiej. Przynależność do wspólnoty Kościoła katolickiego nie czyni nas, bynajmniej, wrogami tych, którzy nie mają łaski wiary lub którzy tę wiarę praktykują na inny sposób. Szanujemy przekonania religijne i światopoglądowe wszystkich polskich obywateli. Ale przywodzi nas do Ciebie wielki niepokój o przyszłość naszej Ojczyzny, dlatego prosimy Cię, Maryjo, o szczególną łaskę i oświecenie na czas wyborów.

Reklama

Prosimy, udziel rodakom daru patriotycznego rozpoznania, które pozwoli wybrać prezydenta respektującego wszystko, czego Ty jesteś orędowniczką. Pamiętamy Twoje polecenie wypowiedziane w Kanie Galilejskiej: „Cokolwiek Syn mój wam powie, to czyńcie” (por. J 2, 5). Chcemy je dziś przypomnieć Polakom, bo na zachowywaniu Bożych przykazań i respektowaniu Chrystusowej Ewangelii musimy budować przyszłość.

Mamy jeszcze w żywej pamięci św. Jana Pawła II, który uczył nas całkowitego oddania się Bogu przez Twoje, Maryjo, ręce oraz tego, jak mamy traktować narodowe dziedzictwo; który jest dla nas wzorem patriotyzmu. Prosimy Cię o dary Ducha Świętego, by nasze głosy składane w urnach wyborczych były głosami ludzi dojrzałych, myślących nie tylko o dziś, ale także o jutrze naszej Ojczyzny. Niech fotel prezydencki osiągnie kandydat, który będzie umiał sprostać zadaniu postawionemu przez Ciebie, naszą Królową – „cokolwiek wam powie...”.

Daj zatem, Matko nasza, łaskę pójścia do wyborów jak największej liczbie Polaków, pobudź naszą odpowiedzialność za wszystko, co Polskę stanowi, i pomóż nam wskazać dobrego, odpowiedzialnego za Ojczyznę i Naród prezydenta.

I spraw, Pani i Królowo, byśmy nie uronili niczego ze wspaniałej spuścizny, którą w dziele miłości Ojczyzny oraz miłości Boga i człowieka pozostawił nam św. Jan Paweł II. Amen.

USA: ponad 12 tys. skautów było molestowanych seksualnie

2019-04-25 17:05

pb (KAI/repubblica.it) / Nowy Jork

Od 1944 do 2016 r. w Stanach Zjednoczonych ofiarą molestowania seksualnego padło 12 254 skautów. Sprawcami byli ich opiekunowie w ramach działalności organizacji harcerskiej Boy Scouts of America.

pixabay.com

Dane te ujawniła prof. Janet Warren z Uniwersytetu Wirginii, która przez pięć lat miała dostęp do danych z akt dotyczących opiekujących się skautami wolontariuszy, których usunięto z powodu nadużyć seksualnych, jakich się dopuścili.

Po 109 latach działalności Boy Scouts of America, skupiający 2,4 mln chłopców, są zagrożeni likwidacją z powodu konieczności wypłaty milionowych odszkodowań ofiarom.

Część przypadków wykorzystywania seksualnego wypłynęła na światło dzienne w 2012 r., jednak dotychczas nie była znana ani skala zjawiska, ani liczba ofiar.

Również adwokat Jeff Anderson, obrońca części ofiar, opublikował nazwiska 180 wolontariuszy skautingu oskarżonych o pedofilię w stanie Nowy Jork i zaapelował do nieujawnionych jeszcze ofiar o składanie doniesień do prokuratury.

Ze swej strony władze Boy Scouts of America wydały oświadczenie, w którym zawarły słowa przeprosin wobec ofiar i zapewniły, że „nic nie może być ważniejsze od bezpieczeństwa i ochrony dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś o kard. Dziwiszu: zawsze mogłem na niego liczyć

2019-04-26 14:22

maj / Łódź (KAI)

- Jako krakowski biskup pomocniczy, wiedziałem, że zawsze mogę na niego liczyć, że w każdej sytuacji znajdę w nim oparcie– tak o współpracy z kard. Dziwiszem w Krakowie mówi abp Grzegorz Ryś. Zwraca też uwagę, że kard. Dziwisz jest nieocenionym źródłem wiedzy o Janie Pawle II i jak nikt inny potrafi mówić o tym, jaki był i jak przeżywał wiarę. Jutro, 27 kwietnia, kard. Stanisław Dziwisz kończy 80 lat.

BP KEP

- Ten rodzaj wiedzy, jaki Ksiądz Kardynał ma o Ojcu Świętym Janie Pawle II jest jakimś niezwykłym bogactwem. 40 lat spędzili ze sobą. Kard. Dziwisz potrafi, jak nikt inny, pokazywać papieża jako osobę, od strony jego prywatnie przeżywanej wiary, modlitwy osobistej – zwraca uwagę abp Ryś.

W tym kontekście wspomina, że to, co ze świadectw kard. Dziwisza najbardziej zapadło mu w pamięć to relacja, że Jan Paweł II przez całe życie nie opuścił Godziny Świętej, czyli, że w każdy czwartkowy wieczór spędzał godzinę na modlitwie myślnej przy Panu Jezusie.

Metropolita łódzki wyraża nadzieję, że kard. Dziwisz jeśli chodzi o wspomnienia o Janie Pawle II nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przypomniał o oczekiwanej, obiecanej przez niego publikacji Dzienników 27 lat pontyfikatu.

Apb. Ryś wspomina też kard. Dziwisza jako jego współpracownik – mianowany przez niego na rektora seminarium w Krakowie a następnie z jego inicjatywy – na biskupa pomocniczego krakowskiego.

- „Wierność Księdza Kardynała” – to pierwsze słowa, które przychodzą mi na myśl na opisanie tej współpracy. Miałem pewność, że zawsze mogę na niego liczyć, ze zawsze znajdę w nim oparcie. To dla biskupa pomocniczego, zwłaszcza początkującego – jest niesłychanie ważne – mówi abp Ryś.

- Robiliśmy w Krakowie różne rzeczy. Nie wszystkie były jakoś powszechnie akceptowane, jak np. Echo Asyżu, mocno krytykowane przez wielu publicystów katolickich. – Wielu z nich „harcowało” wtedy po mnie. Pamiętam wtedy taką wypowiedź Księdza Kardynała: „proszę nie harcować po biskupie Rysiu. Ja jestem biskupem w Krakowie i to ja jestem patronem Echa Asyżu. Beze mnie to się nie dzieje” – wspomina abp Ryś.

- Tak było zawsze. Jako biskup miałem ogromne poczucie oparcia o biskupa diecezji . Co nie oznacza, że nie było między nami jakichś różnic zdań, czy nawet czasami sporów. Tym bardziej budzi mój ogromny szacunek, że przy tych różnicach mieliśmy absolutne poczucie wspólnej pracy i jedności w działaniu. A ja miałem poczucie takiego oparcia, jakiego każdemu życzę – podkreśla metropolita łódzki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem