Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Refleksje chicagowskie

Nieufność wrogiem miłości

Ks. Adam Galek

Polub nas na Facebooku!

Św. Faustyna Kowalska w swoim Dzienniczku napisała: „Skarżył się Jezus do mnie tymi słowy: - Nieufność dusz rozdziera wnętrzności Moje. Jeszcze więcej Mnie boli nieufność duszy wybranej, pomimo niewyczerpanej miłości Mojej niedowierzają Mi, nawet śmierć Moja nie wystarcza im. Biada duszy, która ich nadużyje” (nr 50).
Nieufnością nakarmił dusze szatan w raju, kiedy zapytał Ewę: „Czy to prawda, że Bóg zabronił jeść owoców ze wszystkich drzew ogrodu?”. Ewa, broniąc Boga przed takim oskarżeniem, tłumaczyła, że to nieprawda, że Bóg powiedział, iż ze wszystkich drzew mogą z Adamem jeść oprócz jednego, które stoi w środku ogrodu. Szatan wciągał dalej w pułapkę niewiastę mówiąc, że on zna tajemnicę tego drzewa, w nim ukryta jest wiedza rozróżniania dobra i zła. Jeśli zerwiecie owoc, staniecie się jak sam Bóg - przekonywał. Tą łatwą obietnicą dała się zwieść Ewa i podała owoc Adamowi.
Istotą tragedii pierwszych rodziców było zasianie w ich sercach nieufności wobec Boga, zmanipulowanie ich możliwością poznania tajemnicy. A poznali w ten sposób jedynie smak braku miłości. Przestraszyli się tej sytuacji w mgnieniu oka. Pojęli, że utracili wewnętrzną więź ze źródłem Miłości, ze swoim Stwórcą. Wprawdzie nadal nosili w sercach pragnienie miłowania i chęć więzi z Bogiem, jednak nie mogli tego pragnienia realizować bez wysiłku i niepewności. Natura tej sytuacji pozostała w każdym potomku Adama i Ewy z wyjątkiem Maryi, która została uchroniona od tego grzechu. Sytuację owej fatalnej nieufności wobec Boga przełamał raz na zawsze Jezus Chrystus, pokładając całkowitą ufność w Bogu Ojcu. Tego zaufania uczył Apostołów, zwracając im uwagę, że od tego zależy życie doczesne człowieka i życie wieczne. Całe nauczanie Jezusa zmierzało w tym właśnie kierunku, aby człowiek zaufał całkowicie Bogu. Taką ufność posiadają dzieci, mówił Jezus do Nikodema.
Ufność to jedyna droga prowadząca ku Miłości. Nieufność to brak miłości, to droga w kierunku odwrotnym, czyli przeciwnym Miłości. Z takiej drogi zawraca często Bóg swoją łaską. W Ewangelii czytamy o niewiernym Tomaszu, któremu zabrakło tej ufności i Bóg uczynił cud, pokazując mu swoje rany, przebity bok. Skierował wtedy swoje ubolewanie nad brakiem wiary i zaufania temu, co mówiły o Nim niewiasty i inni Apostołowie, i powiedział: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29).
Może ktoś zapytać, czy jest możliwe życie w całkowitym zaufaniu. Z pewnością tak, ale wtedy, kiedy wszyscy ludzie wejdą na drogę ufności Bogu i drugiemu człowiekowi. Znikną wtedy kodeksy prawne i przepisy regulujące życie społeczne, bo staną się już niepotrzebne, gdyż zaufanie do wypowiedzianego słowa wystarczy za najbardziej szczegółową umowę obwarowaną sankcjami karnymi. Zaufanie bowiem wynika z wiary w czyjąś prawdomówność. Możemy dalej zapytać, jak w dzisiejszym świecie funkcjonuje prawdomówność i zaufanie, skoro na każdym kroku wymagane jest potwierdzanie na piśmie każdego zobowiązania i umowy. Są też sytuacje celowego wprowadzania człowieka w błąd, czyli pisemne umowy bazujące na braku rozeznania w przedmiocie sprawy, opierające się na naiwności ludzkiej, której konsekwencją po stracie jakiejś wartości są słowa: „a ja myślałem...”. Polskie przysłowie ośmieszające nasz ufny charakter mówi: „Mądry Polak po szkodzie”. Czyżby zatem sprawa zaufania sprowadzała się do naiwności i nieudacznictwa?
Czy są jeszcze jakieś obszary życia ludzkiego, gdzie zaufanie jest wartością cenioną? Gdyby tak nie było, to świat szedłby rzeczywiście w przeciwnym kierunku, niż to Bóg zaplanował.
W jednym z opowiadań napisano, jak to Pan Jezus wrócił do nieba i wdał się w rozmowę z Archaniołem Gabrielem. Nawet w niebie widać było oznaki męki i ukrzyżowania. Gabriel powiedział: - Mistrzu, musiałeś bardzo cierpieć. Czy ludzie znają i doceniają miłość, jaką ich obdarzasz, oraz to, co dla nich uczyniłeś. Jezus odrzekł: - Jeszcze nie. Obecnie zaledwie kilku ludzi w Palestynie wie o tym. Gabriel poczuł się zakłopotany: - Cóż więc zrobiłeś, by wszyscy dowiedzieli się o Twojej miłości? Jezus odpowiedział: - Poprosiłem Piotra, Andrzeja, Jakuba, Jana i kilku innych przyjaciół, aby opowiedzieli ludziom o Mnie. Powiadomieni w ten sposób ludzie powiedzą innym, ci opowiedzą następnym, następni podadzą dalej, aż ostatni mężczyzna i ostatnia kobieta w najodleglejszym zakątku ziemi usłyszą opowieść o tym, jak oddałem za nich życie, ponieważ tak bardzo ich umiłowałem. Gabriel zmarszczył brwi: - No tak, a co będzie, jeśli Piotrowi i pozostałym uprzykrzy się to zajęcie? Co się stanie, jeśli ludzie, którzy przyjdą po nich, zapomną? Masz na pewno także inne plany? Jezus odparł: - Nie zaplanowałem niczego więcej, Gabrielu. Ja liczę na tych ludzi.
Możemy zapytać siebie, czy należymy do grona przyjaciół, na których liczy Jezus, i czy nie uprzykrzyło się nam mówić o Jezusowej Miłości do człowieka.

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

To początek, a nie koniec EDYTORIAL

Jedynym prawem, jakiego domaga się Jezus, jest prawda, wolność, sprawiedliwość i miłość. Jego królestwo rodzi się z wolnego wyboru w pojedynczym sercu i sumieniu człowieka, z... »
Abp Wacław Depo

Reklama

Słowo Ma Moc


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas