Reklama

Bądź jak Jezus 2018

Wenezuela: wskutek braku lekarstw zmarł 35-letni kapłan

2017-04-20 20:09

kg (KAI/FIDES/analitica.com) / Mérida


Po dwóch dniach oczekiwania na niezbędne lekarstwa zmarł w Andyjskim Szpitalu Uniwersyteckim w Méridzie w wieku 35 lat ks. José Luis Arismendi. Próbował mu pomóc arcybiskup Méridy kard. Baltazar Porras, któremu udało się zdobyć w Caracas potrzebne środki, ale wobec trudności transportowych nie zdążono przywieźć ich na czas ze stolicy kraju do odległego o prawie 700 km miasta w zachodniej części kraju.

Ks. Arizmendi zaczął odczuwać silne bóle głowy i poczuł się źle w Niedzielę Palmową 9 kwietnia i po 3 dniach trafił do wspomnianej kliniki uniwersyteckiej, gdzie lekarze stwierdzili u niego zapalenie opon mózgowych. Wobec braku właściwych lekarstw na miejscu jego krewni (kapłan pochodził z portowego miasta Tucaní w stanie Mérida) zaczęli szukać ich we własnym zakresie. Większość niezbędnych środków stanowiły antybiotyki i chociaż udało się zdobyć niektóre z nich, to jednak brakowało jeszcze kilku innych.

O całej sprawie dowiedział się kard. Porras, który natychmiast włączył się do działań. Zdołał on zdobyć odpowiednie lekarstwa, ale wówczas pojawił się problem ze sprowadzeniem ich z Caracas. Po dwóch dniach daremnego oczekiwania na jakikolwiek transport kapłan zmarł w Wielką Sobotę 15 bm. o godz. 10 rano.

Miał 35 lat, został wyświęcony na kapłana dwa lata temu a ostatnio pełnił posługę w diecezji Cabimas w stanie Zulia na zachodzie kraju.

Reklama

Na wieść o jego śmierci na portalach społecznościowych pojawiły się m.in. wpisy, iż "z powodu braku lekarstw zmarł kolejny Wenezuelczyk". Kraj od dawna przeżywa wielki kryzys gospodarczy, wywołany głównie nieudolną polityką miejscowych władz, a jednym z jego przejawów materialnych jest dotkliwy brak leków i żywności.

Międzynarodowa organizacja obrony praw człowieka Human Rights Watch w swym raporcie, ogłoszonym 18 bm., wezwała kraje latynoamerykańskie do pilnej interwencji u władz Wenezueli w obliczu licznych mieszkańców tego kraju, próbujących dostać się do Brazylii. Dyrektor tej organizacji ds. Ameryk José Miguel Vivanco oświadczył, że "wcześniej czy później Brazylia i inne kraje tego regionu będą musiały wywrzeć nacisk na rząd Wenezueli, aby przestał zaprzeczać istnieniu kryzysu i podjął środki na rzecz rozwiązania go".

Tagi:
kapłan śmierć

Odszedł prof. Richard Pipes

2018-05-18 10:12

Waldemar Piasecki, Nowy Jork

YouTube.com

W wieku 94 lat zmarł prof. Richard (Ryszard) Pipes. Amerykański historyk, sowietolog, specjalista historii Rosji i ZSRR. Zgodnie uważany za najwybitniejszy światowy autorytet w tej dziedzinie. Od kilkudziesięciu lat związany z Uniwersytetem Harwardzkim Cambridge.

Doradca prezydenta USA Ronalda Reagana ds. Rosji i Europy Środkowej. Człowiek, który posiadał niezwykle znaczący wpływ na twardą postawę prezydenta wobec wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, decyzję o pomocy podziemiu solidarnościowemu oraz na wprowadzenie sankcji wobec Polski i ZSRR, w odpowiedzi na 13 grudnia 1981 roku.

Urodził się 11 lipca 1923 w Cieszynie. Pochodził ze spolonizowanej żydowskiej rodziny cieszyńskiego wytwórcy czekolady i słodyczy, właściciela słynnej fabryki „Dea” (później: „Olza”). Dziś słynnej z wafli czekoladowych „Prince Polo”. Jego ojciec Marek był oficerem Józefa Piłsudskiego i uczestnikiem jego kampanii niepodległościowej. Dzieciństwo spędził w Cieszynie, a młodość w Warszawie skąd udało mu się wydostać wraz z rodziną w końcu 1939 r. W 1940 roku dotarł przez Europę Zachodnią do USA.

W 1943 otrzymał obywatelstwo amerykańskie. Wstąpił do armii amerykańskiej. Uczył się w Muskingum College w New Concord w stanie Ohio, a następnie na Cornell University. Doktorat na Uniwersytecie Harvarda uzyskał w roku 1950. Do emerytury w 1996 r. był tam profesorem historii.

W 1946 ożenił się z Eugenią Roth i miał z nią dwóch synów. Jeden z nich, Daniel, jest znanym specjalistą problematyki islamskiej, arabskiej i bliskowschodniej drugi menadżerem znanego hotelu na Manhattanie. Małżonka Irena jest znaną postacią dialogu polsko-żydowskiego i propagatorką wiedzy o wzajamnych, wielowiekowych związakach obu narodów.

Mieszkali razem przez długie lata we własnej rezydencji w Cambridge w stanie Massachusetts, siedzibie Uniwersytetu Harwardzkiego.

Napisał kilkunaście książek poświęconych historii Rosji, w szczególności po rewolucji 1917 r. Zwolennik tezy o organicznym związku bolszewickiego państwa totalitarnego z autorytarną tradycją instytucji państwa moskiewskiego i caratu. Poglądy na genezę rządów bolszewików i komunistycznego totalitaryzmu w Rosji, dzieje rewolucji rosyjskiej i tworzenia ZSRR zawarł w trylogii: Rosja carów, Rewolucja Rosyjska i Rosja bolszewików. Z wizją historii Rosji Pipesa polemizował Aleksander Sołżenicyn określając ją jako "polską perspektywę". Zbliżone do Pipesa stanowisko zajmował protoplasta sowietologii Jan Kucharzewski w swym cyklu „ Od białego caratu do czerwonego” opublikowanym w Polsce w latach 1923-1935 i wydanego następnie po angielsku w 1948 roku („ The Origins of Modern Russia”) .

Profesor Pipes konsekwentnie dowodził, że carska Rosja znalazła swoją kontunuację w Rosji sowieckiej, bowiem wiele mechanizmów władzy i jej praktyka wynikają w historii, tradycji i mentalności narodowej bardziej niż z ideologii.

Był Członkiem kolegiów redakcyjnych pism Strategic Reviev, Journal of Strategic Studies i innych. Członkiem zagranicznym Polskiej Akademii Nauk. Doktor honoris causa Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Warszawskiego Od 1994 honorowym obywatel miasta Cieszyna.

W tym samym roku uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP w uznaniu roli, jaką odegral dla „ratowania Solidarności i wolności w Polsce w czasie śmiertelnego zagrożenia stanu wojennego”. Iinicjatorem uhonorowania go był profosor Jan Karski, który pisał w swoim liscie do prezydenta RP , że gdyby nie Pipes w Białym Domu i jego determinacja, zapewne losy Polski potoczyłby się inaczej. Richard Pipes był także laureatem Nagrody Orła Jana Karskiego.

Miałem szczęścia znać Profesora Richarda Pipesa od 1989 roku i wielokrotnie przeprowadzac z nim wywiady prasowe dotyczące najważniejszych wydarzeń politycznych. Klasycznym okazał się „Stan wojenny w Białym Domu” o kulisach percepcji tego polskiego wydarzenia widzianej z perspektywy doradcy bliskiego prezydentowi Ronaldowi Reaganowi. Tekst był wielokrotnie publikowany i wywoływał dyskusje.


Był Profesor uważnym obserwatorem światowej sceny politycznej i jej przenikliwym analitykiem. Jego prognozy niemal zawsze sprawdzały. Był także człowiekiem głeboko zaintersowanym tym, co dzieje się w Polsce i surowym recenzentem jej polityki. Życzył swojej pierwszej ojczyźnie jak najlepiej, ale krytycyzmu dla irracjonalności i głupoty nie skąpił.

Uważał, że postrzeganie Polski w świecie w ogromnej mierze zależy od tego, jak ułoży sobie ona wzajemne relacje z historycznymi sąsiadami geograficznymi: niemiecki i rosyjskim, ale także z historycznym sąsiadem duchowym – żydowskim. Bilans i balans tych stosunków decyduje o ogromnej mierze o międzynarodowej pozycji Polski.

Odszedł uczony wielkiej klasy intelektualnej i polityk moralnej integralności. Konserwatysta i republikanin. Prywatnie człowiek ciepła i dobroci, życzliwy ludziom. Każda z nim rozmowa i spotkanie były wartościami, na jakie się czekało niecierpliwie i chciało jak najszybcie doświadczyć.

Kilka lat temu napisał piękna książkę o swoim życiu zatytułowaną „Vixi” co łacinie znaczy „Żyłem”. Z podtytułem „Wspomnienia niezależnego”

W rzeczy samej ŻYŁ. Żył zyciem pełnym. Dramatycznym i tragicznym, ale także wielkich sukcesów, podziwu i szacunku. Do końca niezalezny.

Świat takich ludzi odchodzi wraz z nimi. I jest już nie do zastąpinienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Świadkowie życia o. Dolindo w najnowszej książce

2018-05-24 07:43

Ojciec Dolindo – człowiek, którego ustami przemawiał sam Jezus, przyjaciel Zbawiciela i apostoł wielkiego cierpienia, mistyk, skromny i ubogi ksiądz.


Jako sługa Boży zyskuje niebywałą popularność oraz rzeszę oddanych czcicieli.

Nasi autorzy ruszyli tropem charyzmatycznego kapłana, by odkryć jego tajemnice, by dotrzeć do żyjących świadków, którzy pamiętają drogę, jaką przebył Ojciec Dolindo; gdzie stał konfesjonał, w którym spowiadał; klęcznik, przy którym na małych obrazkach zapisywał słowa do duszy. Przede wszystkim jednak pamiętają oni cuda i łaski wyproszone przez wstawiennictwo Ojca Dolindo.

W książce pojawia się więc obszerna rozmowa z krewną Ojca Dolindo Marią Grazią Ruotolo, absolutnie unikatowa relacja sióstr zakonnych, które doświadczyły spowiedzi w konfesjonale Ojca Dolindo.

Zamieszczone zostały również relacje świadków codzienności mistyka z Neapolu, a także refleksje ks. Skrzypczaka – wielkiego propagatora jego kultu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem