Reklama

Min. Szyszko: szczyt klimatyczny w Katowicach

2017-06-01 19:44

Magdalena Kowalewska

Magdalena Kowalewska

Katowice będą gospodarzem szczytu klimatycznego ONZ, który w 2018 roku odbędzie się w Polsce. Poinformował w czwartek w Tucznie minister środowiska prof. Jan Szyszko. Sekretarz wykonawcza konwencji klimatycznej Patricia Espinosa, która gości w Polsce, gratulowała władzom Katowic.

Szczyt klimatyczny będzie okazją do promocji Polski wśród przedstawicieli 200 państw świata, którzy przez dwa tygodnie będą uczestniczyć w obradach. - Podjęliśmy decyzję po wnikliwej analizie za i przeciw, że odbędzie się on na terenie Katowic - mówił prof. Szyszko.

O organizację ubiegały się dwa miasta - Katowice oraz Gdańsk. Oba wykazały się wielkim potencjałem w przygotowaniu tego wydarzenia, o czym świadczy raport z misji technicznej pracowników Sekretariatu Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych (UNFCCC). Patricia Espinosa dodała, że wybór miasta, w którym odbędzie się szczyt klimatyczny pozostawiono rządowi. - Gratulujemy temu miastu. Oczekujemy, że będziemy mogli pomagać w organizacji tego wydarzenia w zakresie międzynarodowej dyplomacji klimatycznej i walki o poprawę klimatu - mówiła sekretarz wykonawcza UNFCCC.

Polska będzie organizatorem szczytu klimatycznego po raz trzeci. Z kolei po raz czwarty Polak będzie przewodniczył obradom. Minister środowiska, który jest nominowany do poprowadzenia konwencji klimatycznej, wyraził uznanie wobec władz zarówno Gdańska i Katowic. Dziękował za zaprezentowanie walorów każdego z miast przed misją ONZ. O decyzji organizacji szczytu na Śląsku zdecydowało lepsze zaplecze konferencyjne. Konferencja klimatyczna odbędzie się w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

Reklama

Prezydent Katowic Marcin Krupa mówił, że jest to jedno z najbardziej zielonych miast w Polsce. - 45 proc. miasta to tereny zielone, w tym znaczną część stanowią lasy z pięknym starodrzewem, pozostałości po Puszczy Pszczyńskiej - wymieniał Krupa.

Patricia Espinosa dziękowała za zaproszenie do Polski i gościnność władz Tuczna, gdzie znajduje się jedna z pięciu stacji badawczych, sprawdzająca ile dwutlenku węgla z atmosfery pochłania ekosystem. Patricia Espinosa nie kryła zachwytu zarówno tym miejscem, jak i wieloma osiągnięciami Polski w działalności na rzecz zrównowowżvnego rozwoju.

- Gratuluję ważnych prac, które mają międzynarodowe znacznie i cieszę się, że będę mogła się o nich dowiedzieć więcej, kiedy Polska i sekretariat UNFCCC będą planować działania w zakresie 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych - mówiła Espinosa.

Jak mówił minister Szyszko, Polskie Lasy Państwowe to doskonały przykład zrównoważonego rozwoju.- Polska jest krajem, w którym występuje pełna gama różnych gatunków zwierząt i roślin - powiedział minister Szyszko. Wskazał również, że Polska będzie miała ważną rolę w tym, aby wynegocjowane Porozumienie paryskie weszło w życie. Poinformował, że nasz kraj pragnie wykorzystać swoją prezydencję podczas szczytu klimatycznego do przedstawienia polityki klimatycznej jako zrównoważonego rozwoju.- Cały region Górnego Śląska i Zagłębia jest bardzo ważnym przykładem tego, co można osiągnąć dzięki konsekwentnej polityce zrównoważonego rozwoju i transformacji gospodarczej - mówił prof. Szyszko.

Szczyt klimatyczny ONZ odbędzie się w grudniu 2018 roku.

Magdalena Kowalewska

Tagi:
ministerstwo

Premier Morawiecki zdymisjonował 17 wiceministrów

2018-03-12 14:46

wpolityce.pl

Dziś rano spotkałem się z kilkunastoma ministrami, wcześniej poinformowałem o dymisji pięciu osób. Łącznie to jest już 17 wiceministrów - ogłosił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w KRPM.

KPRM

Rzecznika rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że z rządu odeszli wiceministrowie:
— Jerzy Materna - MGMiŻŚ
— Andrzej Piotrowski - ME
— Piotr Woźny - MPiT
— Maciej Małecki - KPRM
— Rafał Bochenek - KPRM
— Paweł Sałek - MŚ
— Ewa Lech - MRiRW
— Aleksander Bobko - MNiSzW
— Michał Woś - MS
— Krzysztof Silicki - MC
— Marek Tombarkiewicz - MZ
— Piotr Gryza - MZ
Wcześniej odwołani zostali:
— Andrzej Szweda Lewandowski – MŚ
— Kazimierz Smoliński - MI
— Tomasz Żuchowski – MI
— Jarosław Pinkas – KPRM
— Krzysztof Szubert - MC

Kontynuujemy prace związane ze zmianami strukturalnymi, zmianami trybu pracy rządu, Rady Ministrów. Rząd PiS tym się różni od poprzedników, że dotrzymujemy słowa i my kontynuujemy te wewnętrzne reformy, żeby rząd był trochę mniej polityczny, a bardziej urzędnicy - mówił premier podczas konferencji prasowej w KRPM.

Dlatego właśnie - jak oświadczył - „wkrótce” na Komitet Stały Rady Ministrów trafi „propozycja ustawy”.

Jeżeli ta ustawa zostanie zaakceptowana przez parlament, to podsekretarze stanu staną się najwyższą kategorią, najwyższą grupą urzędników, a więc rząd będzie wtedy znacząco zmniejszony z punktu widzenia tej grupy politycznej - dodał premier.

W dużym stopniu te zmiany nie są zmianami personalnymi, ani politycznymi, ale usprawniającymi prace rządu. Miałem do czynienia z dużymi organizacjami i wiem, że ludzie, dyrektorzy, członkowie zarządu, ministrowie starają się dbać o swoje najbliższe pole, poletko najlepiej jak potrafią. Ale sztuka polega na tym, by współpracować ze sobą jak najlepiej i rozhermetyzować niektóre struktury. Bo „Polska resortowa” to cały czas bolączka i staramy się zapobiec jej przez zmiany strukturalne - powiedział.

Szef rządu poinformował, że spotkał się dziś z kilkunastoma ministrami.

Dziś rano spotkałem się z kilkunastoma ministrami, wcześniej poinformowałem o dymisji pięciu osób. Łącznie to jest już 17 wiceministrów - ogłosił premier, nie wymieniając nazwisk odwołanych wiceministrów. Podała ja później później rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

Chciałem im podziękować za ogrom pracy dla Rzeczypospolitej, za ich profesjonalizm i zaangażowanie. Natomiast dzisiaj chcemy dokonać pewnych zmian strukturalnych. To najbardziej istotna przyczyna, jaką mogę podać, a które wiąże się z tymi zmianami - mówił szef rządu.

Fakt, że przyjąłem złożone przez nich dymisje – bo tak to się odbywa formalnie - to przede wszystkim świadczy o tym, że dobrze wykonali swoją służbę - dodał.

Mateusz Morawiecki przyznał, że decyzje odbyły się na podstawie analiz.

My podczas tego przeglądu opieraliśmy się o pewne dane dotyczące tego, ilu jest pracowników w resortach, ile pracowników przypada na danego ministra, wiceministra, jakie są zadania konkretnych ministerstw i to służyło nam za element końcowej oceny - mówił.

Pewnym hasłem przewodnim jest konsolidacja działań - powiedział.

Premier poinformował też, że w najbliższych dwóch tygodniach zostaną przedstawione nazwiska kolejnych wiceministrów, którzy odejdą z rządu.

Uważam, że tam, gdzie może być lepiej, można coś usprawnić. Nawet coś, co dobrze działa, to trzeba tak zrobić i to jest nasza aspiracja, to jest nasza ambicja - podkreślił.

Premier zaznaczył, że w swoim wyborze kierował się analizami porównawczymi do innych krajów członkowskich UE.

Do krajów skandynawskich, do Niemiec, Austrii, Szwajcarii. W tym kontekście też patrzyliśmy na przydzielane zadania. Oczywiście nie był to żaden dogmatyczny wyznacznik, ale jednak oczywiście jest coś takiego, jak najlepsze praktyki, dojrzałe kraje od strony instytucjonalnej i przyglądaliśmy się również różnym tamtym wzorcom - mówił szef rządu.

Morawiecki zaznaczył, że redukcja wiceministrów, to nie są zmiany personalne.

Przede wszystkim chcemy jeszcze bardziej usprawnić pracę rządu, zmniejszyć tę warstwę polityczną, a zwiększyć warstwę urzędniczą, podobnie jak to jest w najwyżej rozwiniętych demokracjach Europy Zachodniej

— zaznaczył.

Listę odwołanych wiceministrów przedstawiła rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Zmiany, które przed chwilą ogłosiliśmy to początek, zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego wprowadzamy nowy model zarządzania. Administracja rządowa, która dotrzymuje słowa, obietnice zrealizuje - powiedziała rzeczniczka rządu.

Kolejne etapy zmian przed nami, będziemy o nich na bieżąco informować. Dotyczyć będą również gabinetów politycznych - dodała.

Rzeczniczka rządu była pytana na konferencji prasowej, czy zwolnieni wiceministrowie dostaną odprawy i czy dla każdego ministra i wiceministra - który dostał wcześniej nagrody - było uzasadnienie pisemne tej decyzji.

Nie ma czegoś takiego w prawie, jak odprawa (….). Wszystko odbędzie się tak, jak stanowią przepisy prawa i jesteśmy w tym konsekwentni

— odpowiedziała Kopcińska.

Oświadczyła, że szef rządu - co do nagród i premii - dał „czytelny sygnał”, że „nie ma ich”.

Premier Mateusz Morawiecki - szef obecnego rządu - nagrody i premie zlikwidował - powiedziała Kopcińska. Jak dodała, zostały one zlikwidowane po to, aby „już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych”.

Rzeczniczka rządu oceniła również, że do tej pory „nikt nie miał odwagi podjąć takich decyzji”.

Uczynił to Mateusz Morawiecki i jest konsekwentny - podkreśliła.

Rzeczniczka rządu zapowiedziała na konferencji prasowej, że Piotr Woźny będzie realizował swoje zadania dot. walki ze smogiem, które - jak wskazała - są priorytetem rządu Mateusza Morawieckiego.

Nie wykluczamy (funkcji) pełnomocnika premiera (ds. walki ze smogiem) - oświadczyła.

Proszę nie wiązać tego z jakąkolwiek rozbudową struktur, ale nadzorem na niezmiernie ważnym zadaniem, które zostało przed nami postawione, którego rozwiązania oczekują Polacy, a my chcemy temu wyzwaniu sprostać - dodała rzecznik rządu.

Kopcińska podkreśliła, że zmiana funkcji Woźnego nie wiąże się „z dodatkowymi wynagrodzeniami, czy apanażami”.

Jest zmiana funkcji, zadanie do wykonania pozostaje i ktoś je wykonać musi - zaznaczyła.

„Odchudzenie” rządu poprzez zmniejszenie liczby wiceministrów o ok. 20 proc. premier Morawiecki zapowiedział 5 marca podczas konferencji prasowej poświęconej „Sprawnemu Państwu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kielce: manifestacja w obronie prof. Bogdana Chazana i postaw pro-life

2018-04-24 19:30

dziar / Kielce (KAI)

Ci wszyscy, którzy chcą wyrazić swoje poparcie wobec prof. Bogdana Chazana – znanego obrońcy życia dzieci nienarodzonych i propagatora postaw pro-live, są zaproszeni do udziału w manifestacji w obronie każdego życia, która rozpocznie się jutro 25 kwietnia przed urzędem wojewódzkim w Kielcach o godz. 13.

Piotr Drzewiecki

Organizatorem manifestacji w obronie prof. Chazana jest Fundacja Pro – prawo do życia.

Jak zapowiada Adam Kulpiński, prezes fundacji, manifestacja ma być reakcją na protest aborcjonistów, którzy negując zasługi prof. Chazana dla medycyny, domagają się odwołania go z funkcji konsultanta wojewódzkiego ds. ginekologii i położnictwa w woj. świętokrzyskim. Stanowisko to profesor 10 kwietnia 2018 r. otrzymał z nominacji Agaty Wojtyszek – wojewody świętokrzyskiego.

Jutrzejsza organizacja manifestacji w obronie prof. Chazana to reakcja na planowane pikiety pod hasłem "Stop Chazanowi". Najbliższa odbędzie się jutro pod Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim. Jej początek zaplanowano na godzinę 14. Dzień później od godziny 11 przeciwnicy prof. Bogdana Chazana będą protestować przed Wydziałem Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jana Kochanowskiego przy alei IX wieków Kielc, gdzie lekarz ma zajęcia ze studentami.

Bogdan Chazan to lekarz, profesor ginekologii i położnictwa. W czasach PRL dokonywał zabiegów aborcji, której później został przeciwnikiem i propagatorem naprotechnologii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem