Reklama

Polacy są szczodrzy w okazywaniu miłosierdzia

2017-06-13 08:01

Caritas

Dzieł miłosierdzia nie czyni się „na rozkaz”. To proces wzrastania. Choć polskie społeczeństwo wciąż uczy się tego miłosierdzia, jest zarazem otwarte i szczodre w jego okazywaniu. Wierzę, że przy mądrej formacji, jeszcze wiele dokona się na tym polu – mówi ks. prał. Marian Subocz, podsumowując dziesięcioletni okres kierowania dziełem Caritas Polska.

Dorota Abdelmoula (KAI): Księże Prałacie, od wielu lat obserwuje Ksiądz zaangażowanie charytatywne i dzieła miłosierdzia podejmowane przez Polaków. Czy tworzymy społeczeństwo, które jest skore do dzielenia się z innymi, czy wciąż się tego uczymy?

Ks. Marian Subocz: W pewien sposób wciąż uczymy się dawania miłosierdzia, co nie znaczy, że nie jesteśmy hojni. To konsekwencja czasów komunizmu, kiedy trudniej było ogłaszać w kościołach zbiórki dla ubogich i bezdomnych, których, według komunistów, nie było w społeczeństwie. Kościół, nie mógł wówczas otwarcie działać poprzez Caritas, dlatego zaczęły się tworzyć parafialne zespoły charytatywne, które pomagały najbiedniejszym. Ich praca ograniczała się do rozdzielania darów i była to ważna nauka.

Kiedy w 1989 r. nastąpiła zmiana ustroju i pojawiła się nowa ustawa o stosunku Państwa do Kościoła, Caritas mogła reaktywować swoje struktury we wszystkich diecezjach. Rozpoczęliśmy niesienie pomocy także poza granicami kraju. Świadomość ludzi budzi się wraz z odzyskiwaniem wolności i dostrzeganiem, że są na świecie potrzebujący, ofiary wojen i kataklizmów. Człowiek dojrzewa do tego, że powinien dzielić się z innymi. Ważna jest też formacja, którą Kościół prowadzi w tym obszarze. Dzieł miłosierdzia nie czyni się „na rozkaz”. To proces wzrastania. Choć polskie społeczeństwo wciąż uczy się tego miłosierdzia, jest zarazem otwarte i szczodre w jego okazywaniu. Wierzę, że przy mądrej formacji, jeszcze wiele dokona się na tym polu.

Ponadto, jeśli porównamy polskie pensje z zarobkami na Zachodzie i w tym kontekście spojrzymy na naszą ofiarność, to zobaczymy, że jako Polacy jesteśmy bardzo hojni.

Duszpasterze towarzyszący młodzieży, która szykowała się do udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Polsce, mówili wręcz, że jesteśmy wzorem wypełniania orędzia o Bożym Miłosierdziu. Jakimi konkretnie wzorami możemy się podzielić z innymi krajami?

Na pewno takim wzorem jest fakt, że Caritas troszczy się o formację i zachowanie chrześcijańskiego oblicza naszych działań. One nie są tylko filantropią, motywacja jest głębsza: ewangeliczna. To jest nasz wielki plus.

Ponadto kraje zachodnie otrzymują pomoc państwową na działania charytatywne, natomiast w Polsce, choć takie wsparcie także istnieje, w większości opieramy się na ofiarach przekazywanych przez wiernych, którzy często nie są majętni. Przykładem jest choćby czas powodzi w Polsce w 2010 r. kiedy zebraliśmy prawie 40 mln zł. z ofiar złożonych przez ludzi! Podobnie w przypadku zbiórki dla Haiti, kiedy zebraliśmy ok. 14 mln zł na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi. Podobnych przykładów jest wiele: Nepal, Japonia, czy aktualny program „Rodzina Rodzinie” realizowany w Syrii. Motywacja ewangeliczna i zaangażowanie wiernych – to nasze plusy.

Reklama

Spróbujmy podsumować skalę pomocy, udzielanej za pośrednictwem Caritas w Polsce.

Caritas w Polsce jest dziś jedną z największych organizacji charytatywnych w kraju. Istotne jest to, że naszą działalnością obejmujemy człowieka od urodzenia aż do naturalnej śmierci. Począwszy od okien życia, w których uratowaliśmy już 90 istnień ludzkich i od domów samotnej matki, funkcjonujących w każdej diecezji, dzięki czemu kobieta która spodziewa się dziecka, nie musi się bać. Troszczymy się o dzieci, m.in. poprzez akcję Tornister Pełen Uśmiechów, czy Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Dzięki naszemu wsparciu ok. 40 tys. dzieci może wypoczywać w czasie wakacji w 50 diecezjalnych ośrodkach Caritas oraz w wynajmowanych na ten czas obiektach.

Nie ograniczamy się tylko do pomocy dzieciom polskim. Po wybuchu w Czarnobylu przyjęliśmy na wakacje ok. 15 tys. dzieci z tamtych terenów. Także fundusze zbierane poprzez sprzedaż świec wigilijnych częściowo przeznaczamy na pomoc dzieciom z krajów ubogich, w tym roku na Syrię.

Pomagamy także rodzinom, osobom starszym, niepełnosprawnym, bezdomnym. Prowadzimy m.in. świetlice socjoterapeutyczne dla dzieci i świetlice dla seniorów. W Polsce działają 44 Caritas diecezjalne i ok. 5 tys. Parafialnych Zespołów Caritas – zatem są one obecne w co drugiej polskiej parafii.

Mamy 100 tys. wolontariuszy, blisko 1000 ośrodków pomocy w Polsce i szkolne koła Caritas – jedyne w Europie. A zaczynaliśmy od zera. Rocznie obejmujemy pomocą ok. 1 mln osób. Ważne jest też to, że mamy swoje centrum, w którym prowadzimy formację i edukację, a także udostępniamy je innym. Wydajemy także kwartalnik, ponadto na naszej stronie internetowej działa platforma pomocy, dzięki której możemy odpowiedzieć na potrzeby wielu osób, które zwracają się do nas w potrzebie.

Nie ograniczamy się do pomocy materialnej, ale – co bardzo ważne troszczymy się o formację, m.in. poprzez materiały formacyjne dla szkolnych kół, tygodnie miłosierdzia i rekolekcje dyrektorów i dla parafialnych zespołów Caritas. Jesteśmy też aktywnymi członkami Caritas Europa i Caritas Internationalis. Jako Caritas Polska jesteśmy obecni w kilkudziesięciu krajach Afryki, Azji i na wschodzie Europy, m.in. na Białorusi i Ukrainie. Tych przykładów jest bardzo wiele.

Ważne jest też to, że od kilkunastu lat prowadzimy naszą działalność wspólnie z Diakonią i z Eleos, pokazując w ten sposób otwartość Kościoła w Polsce i otwartość Caritas: dla nas ta współpraca, to zarazem prawdziwa przyjaźń. Nawet niedawno wspólnie zasadziliśmy na Mazurach ekumeniczne drzewko nazwane „Zacheusz”.

Obecnie przygotowujemy także Obserwatorium Caritas. List intencyjny został już podpisany z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Instytutem Statystyki Kościoła Katolickiego i Katolicką Agencją Informacyjną. Chcemy stać się grupą opiniotwórczą: badać pewne zjawiska, dotyczące osób starszych, czy niepełnosprawnych, także pod kątem naszych działań miłosierdzia i regularnie przedstawiać opinii publicznej wyniki tych badań, komentarze i pewne propozycje. Mamy nadzieję, że ta działalność rozpocznie się jesienią.

Jakie wyzwania, czy też: trudności stoją dziś przed chcącymi włączać się w działalność charytatywną?

Myślę, że niepotrzebne jest „straszenie” Polaków obcokrajowcami. Być może z tego względu, że nie obcowaliśmy z nimi tak, jak przedstawiciele innych krajów, np. Niemiec, Francji czy Włoch, mamy mniejsze doświadczenie wzajemnych kontaktów. Musimy jednak pamiętać, że po 1989 r. przyjmowaliśmy Czeczenów i uchodźców z Bośni. W 1993 r. pierwsza zbiórka pomocy dla Bośni była dla nasz szokiem: przeliczyliśmy zebraną kwotę na marki: uzbieraliśmy 800 tys. marek! Wówczas wysłaliśmy do Bośni 2 pociągi po 20 wagonów węgla, bo to była najpilniejsza potrzeba.

Tagi:
Caritas

Caritas Polska: stop nierównościom - dziś Dzień Sprawiedliwości Społecznej

2019-02-20 16:28

Caritas Polska, lk / Warszawa (KAI)

Na świecie wciąż są miejsca, gdzie niesprawiedliwość dotyka wielu ludzi. Poprzez pomoc Caritas Polska przypomina w obchodzony dziś Dzień Sprawiedliwości Społecznej, że na każdym kontynencie walczy z nierównościami społecznymi, wielkimi kontrastami między warunkami życia i dyskryminacją ze względu na płeć i pochodzenie.

Yvonne Weis/ Fotolia.com

Według raportu organizacji Oxfam na temat działań podejmowanych w celu zniwelowania nierówności społecznych z 2018 roku pod względem wydatków na zdrowie, edukację i bezpieczeństwo społeczne na końcu rankingu znajdują się m.in. Nepal, Indie, Nigeria i Kongo.

W Nepalu, po trzęsieniu ziemi sprzed czterech lat udało się przywrócić dach nad głową mieszkańcom najbardziej poszkodowanego regionu Chandenimandan (środkowy Nepal). Wsparcie w odbudowie domów, odpornych na wstrząsy, otrzymało od Caritas Polska prawie 200 rodzin. Z kolei po tragicznej w skutkach powodzi stulecia w Indiach w sierpniu 2018 r. Caritas Polska wsparła mieszkańców, którym woda odebrała domy, pola uprawne i miejsca pracy.

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego z 2014 r. z największymi nierównościami pod względem płci zmagają się mieszkańcy m.in. Maroka, Jordanii, Libanu, Syrii i Jemenu. W większości tych krajów Caritas Polska prowadzi projekty pomocowe.

W Jordanii w 2018 r. do mieszkańców i uchodźców trafiło wsparcie materialne i psychologiczne. To ostatnie pozwala oswoić się z traumą rodzinom i kobietom z dziećmi. Od kilku lat mieszkańcy Syrii objęci są konkretną pomocą ze strony Polaków w ramach programu „Rodzina Rodzinie”.

Równie ważne jest wsparcie przedsiębiorczości, które odbywa się w postaci dofinansowania mikroprojektów dla mieszkańców, którzy chcą otworzyć własny biznes. Pomoc, we współpracy z Polską Akcją Humanitarną, trafi również do uchodźców z Jemenu, którzy szukają schronienia w sąsiednim Dżibuti. Największym problemem w ogarniętym wojną Jemenie jest brak opieki medycznej.

Z nierównościami społecznymi zmagają się także mieszkańcy Europy. Na Ukrainie na linii frontu wciąż toczą się walki. Ofiary konfliktu wymagają pomocy materialnej i psychologicznej. Osoby starsze i rodziny z dziećmi zamieszkujący w pobliżu strefy rozgraniczenia otrzymują od Caritas Polska niezbędną żywność oraz środki higieniczne. Na Białorusi w dziesięciu świetlicach wyremontowanych dzięki wsparciu z Polski dzieci mogą spędzać bezpiecznie wolny czas i odrabiać lekcje.

Caritas Polska apeluje o wsparcie w przeciwdziałaniu nierównościom społecznym na świecie. Można wysłać SMS o treści POLSKA POMAGA (koszt:2,46 zł z VAT) na nr 72052 lub wykonać przelew na konto Caritas Polska (nr konta: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384) za pośrednictwem formularza, wskazując kraj, któremu chce się pomóc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Marx: przed Kościołem stoi szereg wyzwań

2019-02-23 13:21

st (KAI) / Watykan

Na konieczność przejrzystości i możliwości prześledzenia procedur administracyjnych jako decydującego czynnika wiarygodności Kościoła zwrócił uwagę w swoim wystąpieniu w Nowej Auli Synodu kard. Reinhard Marx. Arcybiskup Monachium zauważył, że przed Kościołem stoi w tej dziedzinie szereg wyzwań, w tym określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych, wyraziste ukazanie statystyk i przebiegu postępowania procesowego.

Episkopat

Kard. Marx podkreślił, że w życiu Kościoła nie można lekceważyć wszystkich podstawowych zasad dobrego społeczeństwa i organizacji służących ludziom. Należy do nich potrzeba dobrze funkcjonującej administracji, która musi być ukierunkowana na cel Kościoła, oraz działać w oparciu o zasadę sprawiedliwości. Zauważył istniejące zastrzeżenia i obawy związane z naruszaniem tajemnicy papieskiej, a także niszczeniu reputacji niewinnych kapłanów, czy kapłaństwa i Kościoła jako całości poprzez rozpowszechnianie fałszywych oskarżeń. Jego zdaniem nie ma obecnie powodów do stosowania tajemnicy papieskiej w przypadku ścigania przestępstw związanych z wykorzystywaniem małoletnich. „Zasady domniemania niewinności i ochrony dóbr osobistych oraz potrzeba przejrzystości nie wykluczają się wzajemnie” – stwierdził przewodniczący niemieckiego episkopatu.

Z jednej strony przejrzysta, jasno uregulowana i określona procedura zapewnia podjęcie właściwych kroków, zanim ci, którzy powinni wydać orzeczenie, faktycznie to uczynią. To najlepszy mechanizm bezpieczeństwa przed uprzedzeniami lub fałszywymi osądami w tej sprawie. Z drugiej strony jasno określona i publiczna procedura wprowadza pewien poziom wiarygodności, który umożliwia przywrócenie dobrego imienia osobie niesłusznie oskarżonej, która w przeciwnym razie byłaby przedmiotem pogłosek, gdyby dochodzenie nie było właściwe, przejrzyste lub rozstrzygające. "Przejrzystość nie oznacza bezkrytycznej akceptacji i niezdyscyplinowanego rozpowszechniania zarzutów o nadużycia. Celem jest przejrzysty proces, który wyjaśnia i precyzuje zarzuty oraz przestrzega ogólnie przyjęte normy dotyczące tego, kiedy i jak należy informować opinię publiczną, władze i Kurię Rzymską. Takie standardowe praktyki dadzą jasno do zrozumienia, że to nie przejrzystość szkodzi Kościołowi, ale raczej popełnione akty wykorzystania, brak przejrzystości lub wynikające z tego tuszowanie” – stwierdził kard. Reinhard Marx.

Zdaniem niemieckiego purpurata konieczne jest określenie celu i granic tajemnicy papieskiej, przedefiniowanie poufności i tajemnicy oraz odróżnienie ich od ochrony danych. Postuluje on ustanowienie przejrzystych norm proceduralnych i zasad dla procesów kościelnych. "Kościół nie może funkcjonować poniżej norm stosowanych w publicznym wymiarze sprawiedliwości" – zaznaczył.

Kardynał Marx wskazał także na potrzebę publicznego ogłoszenia statystyk dotyczących liczby spraw i w miarę możliwości ich szczegółów, bowiem nieufność prowadzi do teorii spiskowych i tworzenia mitów na temat Kościoła. Można tego uniknąć, jeśli fakty zostaną przedstawione w sposób przejrzysty. Jego zdaniem nie można pozostawiać wątpliwości co do prawidłowego prowadzenia postępowań sądowych, gdyż w przeciwnym razie szkoda doznaje reputacja i funkcjonowanie Kościoła.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu zauważył, że możliwość prześledzenia procedur administracyjnych i przejrzystość są również niezwykle ważne poza kontekstem nadużyć, na przykład w dziedzinie finansów. Są także decydującym czynnikiem wiarygodności i wiarygodności Kościoła. „Zróbmy odważny krok w tym kierunku” – zachęcił kard. Reinhard Marx.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Belwederze wystawa dokumentów z Archiwum Eissa

2019-02-23 20:54

prezydent.pl

Zaprezentowana w sobotę 23 lutego wystawa przedstawia dokumenty z Archiwum Eissa. To jeden z największych zbiorów dokumentujących pomoc polskich dyplomatów na rzecz Żydów zagrożonych Holokaustem podczas II wojny światowej. Ekspozycję współorganizował Instytut Pileckiego.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Nazwa archiwum pochodzi od nazwiska Chaima Eissa, pochodzącego z Ustrzyk zuryskiego kupca, który był członkiem tzw. Grupy Berneńskiej. Grupa ta – pod kierownictwem Aleksandra Ładosia, polskiego ambasadora w Szwajcarii – dostarczała Żydom mieszkającym w Polsce fałszywe paszporty południowoamerykańskie (m.in.: Paragwaju, Salwadoru, Boliwii, Peru, Haiti i Hondurasu). Chroniły one przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Według różnych szacunków, w sumie wydano ok. 4 tys. takich dokumentów. Liczba ocalonych pozostaje nieznana.

Chaim Eiss dostarczał polskim dyplomatom listy Żydów, a potem przemycał sfałszowane dla nich paszporty do Generalnego Gubernatorstwa. Ocalałe oryginalne dokumenty jeden z jego potomków zawiózł do Izraela. To m.in. osiem sfałszowanych paragwajskich paszportów, listy osób do uratowania oraz korespondencja polskich dyplomatów i żydowskich organizacji. W skład archiwum wchodzi też oryginalna lista z kilkoma tysiącami nazwisk Żydów z gett, którzy w ten sposób próbowali się ratować z Zagłady. W pozyskanych materiałach jest również imienna lista dzieci z warszawskich sierocińców.

Po ponadrocznych negocjacjach zbiory te zostały odzyskane przez Polskę. Pomogła w tym m.in. opinia spadkobierców Chaima Eissa o tym, że miejsce archiwaliów jest w Polsce – w instytucjach dokumentujących Holocaust i przedwojenne życie społeczności żydowskiej. Dlatego wkrótce kolekcja trafi do zbiorów Muzeum Auschwitz-Birkenau.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem