Reklama

Franciszek u św. Marty: by usłyszeć głos Pana, trzeba stać się maluczkim

2017-06-23 11:31

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

O konieczności stawania się maluczkim, by usłyszeć głos Boga przypomniał papież podczas Eucharystii sprawowanej w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa w kaplicy Domu Świętej Marty.

Wychodząc z pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Pwt 7,6-11) Ojciec Święty zaznaczył, że Bóg nas wybrał, abyśmy byli jego szczególną własnością pośród wszystkich narodów, ponieważ nas umiłował. Franciszek wskazał, że w sercu Jezusa Bóg obdarza nas łaską świętowania z radością wielkich tajemnic naszego zbawienia, Jego miłości wobec nas. Szczególną uwagę papież poświęcił dwom słowom: wybór i małość.

Ojciec Święty przypomniał, że to nie my wybraliśmy Boga, ale to On stał się „naszym więźniem”, związał się z naszym życiem w sposób nierozerwalny i jest w tej postawie wierny. To On nas wybrał, powołał nas. „Jeśli w to nie uwierzymy, to nie zrozumiemy, czym jest orędzie Chrystusa, nie zrozumiemy Ewangelii” – podkreślił Franciszek.

Poruszając drugą kwestię – małości papież przypomniał słowa Mojżesza: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował”.

Reklama

„Rozmiłował się w naszej małości i dlatego nas wybrał. A on wybiera maluczkich, nie wielkich, lecz maluczkich i objawia się maluczkim: «Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom». Objawia się maluczkim: jeśli chcesz zrozumieć coś z tajemnicy Jezusa, uniż się: stań się maluczkim. Uznaj, że jesteś niczym. Nie tylko wybiera i objawia się maluczkim, ale powołuje maluczkich: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię» (Mt 11,28) – przypomniał Ojciec Święty. Dodał, że serce Jezusa otwarte jest na wszystkich, także wielkich, chociaż nie potrafią oni rozpoznać głosu Pana, bo pełni są samych siebie. „By usłyszeć głos Pana, trzeba stać się maluczkim” – stwierdził Franciszek.

Papież podkreślił, że serce Jezusa to nie pobożny obrazek, ale to serce objawienia, istota naszej wiary, gdyż On stał się maluczkim, obrał tę drogę. Jest to droga uniżenia samego siebie i unicestwienia aż po śmierć na krzyżu. „Jest to decyzja by stać się maluczkim, aby mogła ukazać się chwała Boga” – zaznaczył Ojciec Święty. Przypomniał, że z ciała Chrystusa przebitego włócznią żołnierza „wypłynęła krew i woda”, a „to jest tajemnica Chrystusa”, w dzisiejszej uroczystości „serca miłującego, wybierającego, serca wiernego, wiążącego się z nami, ukazującego się maluczkim, powołującego maluczkich, stającego się maluczkim”.

„Problem wiary jest istotą naszego życia: możemy być bardzo uczciwi, ale bez wiary lub z niewielką wiarą: musimy zacząć od tego, od tajemnicy Jezusa Chrystusa, który mas zbawił poprzez swoją wierność” – powiedział Franciszek.

Swoją homilię papież zakończył modlitwą, aby Pan udzielił nam łaski świętowania w sercu Jezusa Chrystusa, wielkich czynów, wielkich dzieła zbawienia, wielkich dzieł odkupienia.

Tagi:
homilia

Franciszek: Czy mój post potrafi pomagać innym? Jeśli nie, jest fałszywy

2018-02-16 13:06

st (KAI) / Watykan

Przed fałszywym postem, w którym nie ma szacunku dla innych, przestrzegł Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Iz 58,1-9) Papież podkreślił, że post należy łączyć z uczynkami miłości wobec naszych bliźnich, jak zachęca nas autor natchniony: „Rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać”.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił, że post domaga się naszej prawdy i pokory. Już prorok Izajasz w pierwszym czytaniu zwraca uwagę na pokusę zajmowania się i troszczenia jedynie o własne sprawy, uciskania swoich pracowników, podsycania waśni i sporów, wśród bicia niegodziwą pięścią. Tymczasem post wymaga pewnego ogołocenia się. Nie można go pogodzić z dręczeniem swoich pracowników, bo nie da się pogodzić rozmowy z Bogiem i dialogowania z diabłem. Nie można też przeżywać postu w zgiełku, szukając własnej chwały, a nie chwały Boga. To jest oszustwem – zaznaczył papież.

Ojciec Święty wskazał dalej, że post domaga się od nas dyskrecji, byśmy nie pokazywali się ludziom, ale pomogli im w drodze przemiany duchowej naszym uśmiechem i pogodą ducha. Wskazał, że post polega również na pokorze, gdy pomyślimy o naszych grzechach i prosimy Boga o przebaczenie, ogarnięci wstydem z powodu naszych upadków.

Franciszek zaznaczył, że post jest także czasem na przywrócenie sprawiedliwości w relacjach pracowniczych, na przykład w odniesieniu do pomocy domowych – czy traktujemy te osoby z należnym im szacunkiem, czy są sprawiedliwie opłacane, czy mają prawo do wypoczynku i urlopu? Przypomniał, że wszyscy ludzie mają tę samą godność, jako dzieci Boże, stworzone na Boży obraz i podobieństwo. Nawiązując do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii papież wskazał, że post to także: „Dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie zaniedbywanie naszych bliskich”. Zachęcił do czynienia pokuty, odczucia trochę głodu, poświęcenia więcej czasu na modlitwę i zastanowienia się nad naszą postawą wobec innych.

„Czy mój post potrafi pomagać innym? Jeśli nie potrafi, jest fałszywy, niespójny i prowadzi na drogę podwójnego życie. Udaję, że jestem chrześcijaninem, po prostu ... jak faryzeusze, jak saduceusze. Ale nie jestem nim wewnętrznie. Pokornie prośmy o łaskę konsekwencji. Spójności. Jeśli nie mogę zrobić jednej rzeczy, niech tego nie czynię. Ale nie róbmy tego niekonsekwentnie. Czyńmy tylko to, co możemy, ale z chrześcijańską konsekwencją. Niech Pan da nam tę łaskę” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: paulini o swej posłudze w Kościele i nowych wyzwaniach

2018-02-20 17:08

it / Częstochowa (KAI)

O paulińskiej posłudze w Polsce i w Europie oraz o aktualnych wyzwaniach duszpasterskich rozmawiają na Jasnej Górze przełożeni kilkudziesięciu wspólnot zakonnych. Spotkanie jest próbą odczytania roli Sanktuarium i istoty paulińskiej posługi w służbie Kościołowi i Polsce. Dlatego odbywa się ono z udziałem zaproszonych gości z Konferencji Episkopatu Polski.

Zdzisław Sowiński

Wśród tematów podejmowanych przez paulińskich przełożonych o. Arnold Chrapkowski, generał zakonu wymienił zagadnienia związane z duszpasterstwem ogólnym w nawiązaniu do tematu roku w Kościele w Polsce „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym” oraz kwestie dotyczące nowej ewangelizacji. Na spotkanie zaproszeni zostali ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski oraz ks. Artur Godnarski, sekretarz Zespołu Episkopatu ds. Nowej Ewangelizacji.

Rzecznik Episkopatu podkreślał, że „połączenie Jasnej Góry - serca Polski z głównym nurtem duszpasterskim Kościoła w Polsce jest niezwykle ważne a paulini ze swym maryjnym charyzmatem odgrywają wielką rolę”. Dodał, że „ubogacanie programu duszpasterskiego o aspekt maryjny jest bardzo potrzebny, bo Maryja to Oblubienica Ducha Świętego”. - To wpisuje się doskonale w charyzmat Jasnej Góry i paulinów – podkreśla rzecznik.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że jasnogórski charyzmat Paulini realizują w różnych miejscach na świecie. Podkreślił, że wielkim wyzwaniem dla zakonników w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości jest także ukazywanie ducha prawdziwej wolności. – Uczymy się od Maryi wolności, ale nie tylko wolności zewnętrznej, lecz jak mówił Jan Paweł II, wolności wewnętrznej, wolności od grzechu, od zniewolenia – powiedział rzecznik.

Przełożony generalny paulinóaw przypomniał, że „Pawłowy” styl życia a także duchowość krzyża i pobożność maryjna to podstawowy charyzmat Paulinów. Jasna Góra nazywana „konfesjonałem i ołtarzem” wyznacza kierunek zakonnej służby w Kościele.

Na doroczne spotkanie, obok przeorów z różnych klasztorów w Polsce, przybyli zakonnicy m.in. z Ukrainy, Białorusi, Słowacji, Łotwy, Włoch, Czech, Hiszpanii i Anglii.

- Jesteśmy wspólnotą międzynarodową, dlatego też rozbieżność tematów jest dosyć duża, ale zawsze łączy nas to, co określają nasze konstytucje, nasze powołanie, które w każdym miejscu, niezależnie od kraju, od uwarunkowań duszpasterskich, jest zawsze pełnieniem powołania paulińskiego – zauważył generał paulinów.

Najwięcej placówek paulini mają w Polsce, kilkadziesiąt w innych krajach Europy m.in. na Węgrzech, Chorwacji, Słowacji, w Niemczech i we Włoszech. Są obecni w Australii i Stanach Zjednoczonych, na misjach w RPA i Kamerunie.

Spotkanie, w którym wezmą udział paulińscy przełożeni z całego świata zaplanowane jest na Jasnej Górze w kwietniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem