Reklama

Nowy Korczyn: III Pielgrzymka Diecezjalna do sanktuarium św. Kingi

2017-07-23 09:35

dziar / Nowy Korczyn / KAI

Jakub Hałun/pl.wikipedia.org
Figura św. Kingi w Nowym Korczynie

Do sanktuarium św. Kingi w Nowym Korczynie bp Marian Florczyk poprowadził dzisiaj trzecią diecezjalną pielgrzymkę. Tym razem towarzyszyło jej hasło: „Niech polska rodzina dochowa wiary Chrystusowi”.

Wśród pielgrzymów byli goście m.in. z Kielc, Miechowa, okolicznych parafii i 30– osobowa grupa ze Starego Sącza w archidiecezji krakowskiej, związanego ze św. Kingą.

– W Nowym Korczynie jestem po raz kolejny, uważam, że to piękne, mające wyjątkowego ducha sanktuarium, o dużym ładunku historii, ale wciąż za mało znane – mówi KAI Maria Spława–Neyman ze Studium Historii Diecezji Kieleckiej. Grupa słuchaczy Studium przyjechała do Nowego Korczyna pod opieką ks. dr. Andrzeja Kwaśniewskiego.

Pielgrzymi odkrywali ślady św. Kingi i modlili się o świętość polskich rodzin, zgodnie z ideą przewodnią pielgrzymki. Ten wątek poruszany był także w zaproszeniach, wystosowanych m.in. przez kurię i miejscową parafię.

Reklama

„Zapraszamy księży wraz parafianami, osoby życia konsekrowanego, katechetów, młodzież i dzieci, aby na nowo odkryć wzór świętej rodziny i wartość miłości rodzinnej w przekazywaniu wiary i wartości chrześcijańskich młodemu pokoleniu Polaków” – zachęcał ks. Grzegorz Kowalik, proboszcz i kustosz w Nowym Korczynie.

Zjazd pielgrzymów odbywał się od samego rana. Można było skorzystać z modlitwy na tzw. „duchowej drodze św. Kingi”, między klasztorem franciszkańskim, a źródełkiem. Była wspólnotowa modlitwa litanią do św. Kingi w kościele klasztornym, modlitwa w kościele parafialnym. Zaglądano do Domu Długosza, na Rynek, na Cmentarz Ruski i bardzo chętnie - w okolice Źródełka św. Kingi.

O godz. 11 wyruszyła procesja ze Źródełka św. Kingi do kościoła pw. św. Stanisława Bpa i M. Była okazja do spowiedzi i ucałowania relikwii św. Kingi.

W południe o godz. 12 rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem księdza biskupa Mariana Florczyka, z udziałem kilkunastu księży.

W homilii bp Marian Florczyk, nawiązując do życiorysu św. Kingi, do jej postawy wiary i wyrzeczenia się dóbr doczesnych, mówił o roli kobiet w historii Polski. Nawiązał m.in. do czasów zaborów, ograniczających swobodne praktykowanie religii, hamujących polskość na każdym kroku, gdy właśnie odważne polskie kobiety pielęgnowały te wartości w domach, rodzinach, pamiętały o świętych symbolach, w tym o powszechnie czczonych obrazach Matki Bożej. –„Na granicy polskiego domu kończyły się zabory” – mówił bp Florczyk. Nawiązując do czasów współczesnych, zaapelował, aby odważnie manifestować swoją wiarę.

Św. Kinga (1224 – 1292) to węgierska klaryska, córka króla Węgier Beli IV i Marii Laskariny, żona polskiego władcy, Bolesława V Wstydliwego, święta Kościoła katolickiego.

Po Mszy św. kobiety i dziewczęta o imieniu Kinga – pierwszym, drugim, lub przyjętym podczas bierzmowani – zrobiły sobie pamiątkowe zdjęcie z bp. Florczykiem.

Następnie uroczystość przeniosła się na rynek – tam odbyła się inscenizacja o pobycie św. Kingi w Nowym Korczynie w wykonaniu młodzieży szkolnej, kiermasz kulinarny, koncerty i inne atrakcje. Nowy Korczyn to wieś w województwie świętokrzyskim, w powiecie buskim w obrębie Ponidzia. Został założony przez Bolesława Wstydliwego i jego żonę św. Kingę, przed 1258 r., jako Nowe Miasto Korczyn, obok dawnego grodu książęcego w Starym Korczynie. Kazimierz Wielki otoczył miasto murami i zbudował zamek. Od początku XV w. odbywały się tutaj regularne zjazdy generalne i sejmiki szlachty Małopolski oraz słynne jarmarki zbożowe. Od XVI w. Nowy Korczyn stał się dużym skupiskiem Żydów, którzy w XVII w. wybudowali synagogę. Po zniszczeniu przez Szwedów miasteczko znacznie podupadło, pozbawione praw miejskich w 1870. Do 1942 istniało tutaj getto, skąd ok. 4 tys. Żydów wywieziono do obozu zagłady w Treblince.

Do najważniejszych zabytków Nowego Korczyna należą: zespół pofranciszkański z 1257r. z kościołem św. Stanisława, gotycko – renesansowy kościół parafialny Trójcy Świętej z VI w., klasycystyczna synagoga z końca XVII w., Dom Długosza z XVI w., w okolicy - pozostałości murów zamku Kazimierza Wielkiego. Obecnie Nowy Korczyn jest ośrodkiem turystyczno – usługowym, tutaj znajduje się przeprawa promem przez Wisłę.

Tutejsza parafia powstała około połowy XIII w., jest odnotowana w wykazach świętopietrza z 1326 r., została wydzielona z parafii Korczyn Stary. Pierwotny kościół drewniany pw. św. Elżbiety i św. Wawrzyńca spłonął w 1608 r. W latach 1610-1634 zbudowano nowy, zachowany do dziś, kościół murowany, konsekrowany 20 VII 1659 r. przez biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego. Od czasu konsekracji kościół nosi wezwanie Trójcy Świętej. W 1975 r. duszpasterstwo parafialne przejęli ojcowie franciszkanie konwentualni, od 1992 r. duszpasterstwo sprawują księża diecezjalni.

Dla społeczności pielgrzymkowej Biuro Prasowe KEP utworzyło facebookowy fanpage i twitterowy hashtag #PolskaPielgrzymuje. Zamieszczać na nich można pielgrzymkowe filmy, zdjęcia, relacje i intencje. Najnowsze informacje z pielgrzymiego szlaku dostępne są również w serwisie specjalnym KAI www.pielgrzymki.ekai.pl

Tagi:
pielgrzymka św. Kinga

Kanoniczna wizytacja i odpust u św. Kingi w Częstochowie

2018-07-27 12:45

Roman Tukaj

Odpust parafialny jest doroczną uroczystością rodziny parafialnej związaną ze świętem patronalnym parafii lub kościoła. Dzień odpustu jest związany z możliwością uzyskania daru duchowego jakim jest odpust zupełny, czyli darowanie wszystkich kar doczesnych za popełnione grzechy.

Roman Tukaj

Przez grzech bowiem zaciągamy winę wobec Boga i ponosimy karę, która ma pomóc przezwyciężyć zło jaki grzech w nas wyrządził. Karę można odpokutować w doczesności np. przez uczynki pokutne, uczynki miłosierdzia, inne dobre uczynki czy modlitwy, a przede wszystkim przez odpust zupełny. Kościół dając możliwość zyskania w uroczystość odpustową odpustu zupełnego, wyznacza warunki jakie trzeba spełnić do jego zyskania. Zwyczajne warunki to spowiedź sakramentalna ( może być w okolicy odpustu, a nie w sam dzień), Komunia święta, brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, odmówienie modlitw: Ojcze nasz, Wierzę… i dowolną modlitwę w intencjach Ojca Świętego oraz tzw. czynność odpustowa (w tym przypadku obecność na Mszy św. odpustowej). Możliwość uzyskania odpustu sprawiała, że na odpust ściągała cala okolica, a dla rodziny odpust był okazją do spotkania wielu pokoleń. Centralnym wydarzeniem jest suma odpustowa, którą prowadził specjalnie zaproszony kapłan, a kazania odpustowe głosił też kaznodzieja, zaproszony na tę okoliczność.

Roman Tukaj

W tym roku odpust parafialny ku czci św. Kingi w częstochowskiej parafii pod jej wezwaniem zbiegł się z jubileuszem 15-lecia istnienia tejże wspólnoty i kanoniczną wizytacją, którą przeprowadził Ks. Bp Antoni Długosz. Uroczystości te miały miejsce 22 lipca 2018r., a zostały poprzedzone Triduum ku czci św. Kingi z możliwością spowiedzi, by głębiej duchowo przeżyć ten czas łaski dany nam przez Boga.

Mszy św. o godz. 9.00 przewodniczył ks. Mariusz Woźniak – proboszcz parafii. Przywitał serdecznie czcigodnego Gościa, zaznaczając iż Ks. Biskup jest u siebie, we wspólnocie, która zawsze modli się za swego Pasterza. Ks Bp Antoni w kazaniu przypomniał obecnym na Mszy św. sens i potrzebę kanonicznej wizytacji, ale szczególnie podkreślił wyjątkowy powód radości – jubileusz 15-lecia istnienia. (Rzeczywiście 15 lat temu - 24 lipca 2013r. Ks. Arcybiskup Stanisław Nowak powołał do istnienia nową częstochowską parafię, w całości wydzieloną z parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Częstochowie-Dźbowie. Wówczas pierwszym proboszczem nowej wspólnoty został mianowany ks Mariusz Woźniak, który tę funkcje sprawuje do dziś). We Mszy św. uczestniczyli w sposób szczególny druhowie i druhny Ochotniczej Straży Pożarnej w Kuźnicy Marianowej wraz z pocztem sztandarowym. Podczas spotkania z tą grupą po Mszy św. Ks. Bp Antoni podziękował strażakom nie tylko za pomoc w parafii i dawanie przykładu wiary podczas parafialnych uroczystości, ale przede wszystkim za naśladowanie św. Kingi w posłudze innym, nawet za cenę poświęcenia własnego życia i zdrowia.

Podczas Mszy sw. jubileuszowo-odpustowej o 10.30 koncelebrowanej wraz z dziekanem Dekanatu Jasnogórskiego ks. kanonikiem Andrzejem Stępniem, Ks Biskup udzielił sakramentu bierzmowania tutejszej młodzieży. Celebrans w kazaniu skierowanym przede wszystkim do młodych przypomniał postać św. Kingi, patronki parafii: Święta ta mogła zrobić wielką karierę polityczną – jako księżna krakowsko-sandomierska i córka króla węgierskiego Beli IV, mogła być królową Polski, gdyby nie rozbicie dzielnicowe. Zawsze służyła innym, szczególnie potrzebującym. A po śmierci męża wybrała życie zakonne – ufundowała klasztor klarysek w Sączu i oddała się modlitwie, kontemplacji Chrystusa Ukrzyżowanego i świadczeniu miłosierdzia w praktyce, tak jak wtedy gdy była księżną – była przykładem dla innych sióstr. Wreszcie jest wzorem umiłowania Ojczyzny – z jednej strony sfinansowała armię, by stawić czoła wojskom tureckim, a z drugiej przede wszystkim przyczyniła się do kanonizacji i szerzenia kultu św. Stanisława Biskupa. Jest także wzorem dla młodych, że warto trzymać się zasad. Ks. Bp prosił bierzmowanych i ich najbliższych, by zawsze stali blisko Chrystusa, by byli wierni jego wskazaniom, by pamiętali o przykazaniach i byli wzorem dla innych. Pod koniec liturgii została poświęcona pamiątkowa tablica z okazji jubileuszu 15-lecia parafii.

Po Mszy św. Ksiądz Wizytator spotkał się najpierw z młodzieżą i Liturgiczną Służba Ołtarza, a następnie z Radą Parafialną i Żywym Różańcem. Bp Antoni wszystkim wręczał egzemplarze Ewangelii wg św. Łukasza, zachęcając do czytania Słowa Bożego i serdecznie podziękował za zaangażowanie w życie parafii.

Ostatnim punktem wizytacji kanonicznej parafii były spotkania Ks. Biskupa z chorymi. Był to szczególny moment nie tyle pocieszenia i wsparcia osób cierpiących, co raczej gorącej prośby, by chorzy zechcieli swoje cierpienia ofiarować w intencji parafii, a także w intencji całej archidiecezji (szczególnie powołań kapłańskich).

Dla całej parafii ta niedziela była wyjątkowym czasem łaski i okazją do wielkiej radości. Bogu więc niech będą dzięki za wszelkie dobro, które dokonało się w ten wakacyjny dzień.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek w narodowym sanktuarium Łotwy

2018-09-24 16:52

tom, kg, st (KAI) / Agłona

Na Maryję stojącą u boku cierpiących, wzywającą do akceptacji drugiego człowieka, przebaczenia i budowania braterstwa wskazał Franciszek podczas Eucharystii w narodowym sanktuarium łotewskim w Agłonie. Papież nawiązał do motta łotewskiego etapu swej 25. zagranicznej podróży apostolskiej „Okaż się nam Matką!”. W Mszy św. wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy osób nie tylko z Łotwy, ale też z Białorusi, Litwy, Polski i innych krajów.

Vatican Media

W homilii Franciszek zauważył, że św. Jan Ewangelista ukazuje nam Maryję podczas wesela w Kanie Galilejskiej oraz u stóp krzyża, kiedy Pan Jezus daje ją uczniowi umiłowanemu za matkę.

Mówiąc o obecności Maryi u stóp krzyża, Ojciec Święty zaznaczył, że stoi ona mocno u boku tych, którzy cierpią, u boku tych, od których ucieka cały świat, także tych, którzy są sądzeni, potępieni przez wszystkich, deportowani. „Są nie tylko uciskani lub wykorzystywani, ale są wprost «poza systemem», na marginesie społeczeństwa. Wraz z nimi jest także Matka, przybita razem do tego krzyża niezrozumienia i cierpienia” – stwierdził papież.

Franciszek zachęcił, aby ci, którzy borykają się z cierpieniem, odczuli, że jesteśmy z nimi, po ich stronie, w sposób zdecydowany. „Także i my jesteśmy powołani, aby «dotknąć» cierpienia innych. Idźmy na spotkanie naszych rodaków, aby ich pocieszyć i towarzyszyć im. Nie bójmy się doświadczenia mocy czułości i angażowania się oraz komplikowania sobie życia dla innych” – zaapelował Ojciec Święty.

Papież podkreślił konieczność miłosnej akceptacji drugiej osoby. Przyznał, że w naszych realiach politycznych historia konfliktu między narodami jest wciąż boleśnie świeża. „Maryja okazuje się jako kobieta otwarta na przebaczenie, odsunięcie na bok urazów i nieufności” – wskazał Franciszek. Dodał, że relacje, które nas uzdrawiają i czynią wolnymi, to te, które otwierają nas na spotkanie i na braterstwo z innymi, bo odkrywają w drugim samego Boga.

Ojciec Święty przypomniał postać Sługi Bożego, biskupa Boļeslavsa Sloskānsa, spoczywającego w bazylice w Agłonie, apelującego, aby w sercach jego najbliższych zagościły zemsta lub rozpacz, bo inaczej groziłby nam fanatyzm. „W czasach, gdy zdaje się powracać mentalność, zachęcająca do nieufności wobec innych, próbująca pokazywać przez różne statystyki, że byłoby nam lepiej, że mielibyśmy więcej dobrobytu, większe byłoby bezpieczeństwo, gdybyśmy byli sami, Maryja i uczniowie tych ziem zachęcają nas do gościnności, by na nowo postawić na brata, na powszechne braterstwo” – powiedział papież.

Franciszek zauważył, że gdy różnimy się od siebie, harmonia zawsze kosztuje. „Kiedy z wiarą słuchamy nakazu przyjmowania i bycia przyjmowanym, możliwe jest budowanie jedności w różnorodności, ponieważ nie hamują nas ani dzielą różnice, ale jesteśmy w stanie spojrzeć dalej, aby zobaczyć innych w ich najgłębszej godności, jako dzieci tego samego Ojca” – wskazał. Ojciec Święty zaapelował o wzajemną akceptację, bez dyskryminacji oraz danie pierwszeństwa najuboższym.

Modlitwy wiernych odmówiono w pięciu językach: po angielsku modlono się za Ojca Świętego Franciszka i za wszystkich naszych biskupów, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony znajdowali zawsze siłę i światło w głoszeniu Ewangelii oraz aby prowadzili Lud Boży drogami świętości; po łotewsku za ojczyznę, rządzących i wszystkich mieszkańców Łotwy, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony umieli budować Łotwę jako państwo dobrobytu i sprawiedliwości materialnego i duchowego, po rosyjsku za wszystkich cierpiących, chorych, zepchniętych na margines i tych, którzy czują się osamotnieni, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony nie utracą nigdy nadziei, spoglądając na Chrystusa, który jest prawdziwą i jedyną nadzieją; po polsku za młodzież, niech za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony przyjmie dar młodości, ofiarując go z hojnością na służbę Panu i Kościołowi, mając odwagę radykalnie żyć Ewangelią i po łatgalsku za naszych zmarłych braci i siostry i za tych, którzy oddali życie za ojczyznę, aby za wstawiennictwem Matki Bożej z Agłony mogli zostać przyjęci do Wiecznej Ojczyzny w Niebie.

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał biskup rzeżycko-agłoński, a zarazem przewodniczący episkopatu łotewskiego Jānis Bulis. Podziękował Ojcu Świętemu, za jego wizytę, będącą niezwykle ważnym wydarzeniem dla tamtejszej wspólnoty wierzących. Podkreślił pluralizm etniczny i wyznaniowy narodu łotewskiego, który chociaż został pozbawiony wolności, pozostał wierny swej wierze chrześcijańskiej. „Był to dla nas wielki zaszczyt i wielka radość, że mogliśmy Cię przyjąć. Dziękuję za przybycie, za odwiedzanie wiernych, za zachęcanie nas do patrzenia w przyszłość z nadzieją i przybliżanie nas do Boga. Dziękujemy Panu i wszystkim, którzy włożyli swój cenny wkład w przeprowadzenie tej wizyty” – powiedział przewodniczący łotewskiego episkopatu.

Na miejscu celebry papieża przywitał biskup Agłony Bulis i dwoje dzieci w tradycyjnych strojach, które ofiarowały mu kwiaty. Przy ołtarzu stał cudami słynący obraz agłońskiej Matki Bożej. Wśród koncelebransów byli m. in.: 87-letni kard. Jānis Pujats, abp Zbigniew Stankiewicz, metropolita Rygi, biskup diecezji rzeżycko-agłońskiej Jānis Bulis i przewodniczący Konferencji Biskupów Łotwy oraz abp Tadeusz Wojda z Polski.

Papież ofiarował agłońskiemu sanktuarium złoty różaniec i kielich.

W Agłonie zakończył się łotewski etap papieskiej wizyty do krajów bałtyckich. Stamtąd Franciszek odleciał helikopterem do Wilna.

Agłona nazywana "łotewską Częstochową" jest duchowym sercem Łotwy. Wydarzeniem historycznym w dziejach łotewskiego Kościoła była wizyta Jana Pawła II w dniach 8-9 września 1993. Spotkał się on z mieszkańcami tego kraju podczas mszy św. w Rydze i Agłonie; podczas tej drugiej ukoronował znajdujący się tam cudowny obraz Matki Bożej.

Każdego roku na uroczystość Wniebowzięcia NMP 15 sierpnia przyjeżdża tam ok. 100 tys. pielgrzymów. Od czasu upadku komunizmu jest ona transmitowana przez publiczne media. Co roku uczestniczy w niej prezydent, premier i marszałek Sejmu, nawet gdy nie są katolikami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Dni Majdanka

2018-09-25 07:23

Anna Artymiak

Katarzyna Artymiak
Modlitwa na Majdanku

Piękna, słoneczna niedziela. Mała garstka ludzi, głównie osoby, które przeżyły obóz wraz z najbliższymi oraz osoby związane z wydarzeniem i parafianie. Oprócz kilku pocztów sztandarowych byłych więźniów oraz harcerzy z chorągwiami, żadnych innych. A jeszcze kilka lat temu była obecna młodzież ze szkół, która przy tej okazji uczyła się historii, słuchając świadków, których pozostało już tak niewielu. Tak obchodzony był Dzień Modlitwy za Ofiary i byłych Więźniów, który kultywuje niestrudzenie parafia św. Maksymiliana Kolbe w Lublinie wraz z dyrekcją i uczniami Szkoły Podstawowej nr 32 z Oddziałami Integracyjnymi im. Pamięci Majdanka pod patronatem Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej oraz Państwowego Muzeum na Majdanku. Ta symboliczna obecność powinna być wyrzutem sumienia, że tak łatwo zapomina się o ludziach i trudnych kartach naszej historii. Lublin był pierwszym miastem w Europie, gdzie powstało muzeum upamiętniające ofiary II wojny światowej; właśnie na Majdanku.

Obchody 16 września rozpoczęła Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił oddany sprawie ks. prof. Edward Walewander. W uroczystej Eucharystii wzięli udział uczniowie, którzy wraz z panią dyrektor Ewą Joanną Gęcą zaangażowali się w Liturgię Słowa oraz przygotowali dary ołtarza. Swoją obecnością zaznaczyli również harcerze oraz dyrektor muzeum Tomasz Kranz. Następnie zainteresowani w sali konferencyjnej Domu św. Jana Pawła II mogli wysłuchać wykładu dr Ewy Kurek nt. „Majdanek – niemieckie zbrodnie wobec polskich dzieciˮ; temat o tyle wymowny, że spośród byłych więźniów, którzy pozostali, są już jedynie ci, którzy byli wtedy dziećmi. Część z nich, choć przeżyło tę tragedię, zna ją jedynie z opowiadań rodziców, gdyż miało wtedy zaledwie 2 lata. Na zakończenie goście i zebrani udali się na teren byłego obozu koncentracyjnego, dziś Państwowego Muzeum na Majdanku, by złożyć wieńce i odmówić modlitwę „Anioł Pańskiˮ pod Mauzoleum ofiar. - Tutaj bardziej niż gdzie indziej uświadamiamy sobie na nowo ogrom zła, jakie człowiekowi zgotował człowiek. Do tak strasznych nieszczęść, wielkiej tragedii doszło dlatego, że wcześniej człowiek odrzucił Boga i siebie postawił na Jego miejscu - słowa pouczenia i przestrogi wypowiedziane przez Księdza Profesora wracały w wykładzie i w krótkiej refleksji po modlitwie pod Mauzoleum.

Katarzyna Artymiak
Ks. prof. Edward Walewander

Odwołując się do słów pierwszego czytania z Księgi Izajasza i Ewangelii wg św. Jana, ks. prof. Edward Walewander wskazał, jak bardzo odnoszą się one do przeżywanej uroczystości. Podobnie jak św. o. Maksymilian Kolbe, który się „nie cofnął i nie zasłonił twarzy przed zniewagami i opluciem”, także wiele innych osób więzionych na Majdanku godnie przeżyło czas upodlenia. „Wystąpmy razem!” - te słowa z proroka Izajasza są wezwaniem, by mówić o tym doświadczeniu i upomnieć się o sprawiedliwość i pamięć historyczną. „Ci, co tyle zrabowali i przez to między innymi wzbogacili się, mogą również nam zadośćuczynić zadane straszne krzywdy i wyrządzone okrucieństwa”.

Nawiązując do Ewangelii, gdzie Jezus pyta Apostołów za kogo uważają Go ludzie, Ksiądz Profesor podkreślił, że warto, by człowiek stawiał sobie te pytania, także w kontekście pracy nad sobą i rozrachunku nad przeszłością narodową. „Szczera odpowiedź może być pomocna w naszej pracy nad sobą. Również poszczególne narody nie powinny uciekać od własnej oceny. Mają obowiązek dopuszczać słowa prawdy dotyczące swojej przeszłości. Nie powinny się jej wypierać, a zwłaszcza kierować się kłamstwem, fałszowaniem historii. Winą za swe zbrodnie nie powinny obarczać innych, zwłaszcza naród, który w czasie wojny ucierpiał najwięcej. O tym trzeba wyraźnie mówić, bo to należy także do programu Dni Majdanka”. Odniósł się tu do powracającego nadużycia w mediach, zwłaszcza niemieckich, fałszywego określania niemieckich obozów koncentracyjnych na terytorium Polski jako „polskich obozówˮ oraz niewrażliwości Niemców na krzywdę wyrządzoną w przeszłości Polakom i innym narodom. „Z bólem przyjmujemy do wiadomości, że na przykład niemiecka telewizja ZDF nie chce przeprosić więźnia obozu koncentracyjnego Auschwitz za takie bolesne dla niego i dla nas wszystkich określenia”.

Ks. Edward Walewander podzielił się osobistymi wspomnieniami. Choć należy do jednego z pierwszych powojennych pokoleń, to w jego domu rodzinnym i sąsiedztwie ciągle powracano do tragicznych, niedawnych zdarzeń, uczono także szacunku i wrażliwości dla tych, którzy wycierpieli. Ksiądz Profesor wspomniał swoją sąsiadkę, która przeżyła dramat obozu i w jej obecności nigdy nie śpiewano kolędy „Cicha noc”, gdyż to przypominałoby wspomnienia z wielogodzinnych apeli na mrozie w okresie Bożego Narodzenia, kiedy przez megafon puszczano tę kolędę. „Zapadało mi to głęboko w pamięci. Wszystkim, którzy bronili wtedy Ojczyzny i cierpieli dla niej, należy się pamięć i wielka wdzięczność. Nawet ofiarą własnego życia, swoimi czynami kreślili historię epoki”.

Po Mszy św. podczas 45-minutowego wykładu dr Ewa Kurek nie tylko wspomniała dramat Dzieci Zamojszczyzny, o którym niestety tak niewiele się przypomina i nawet część historyków nie zna, ale również wskazała na historyczne i kulturowe podwaliny okrutnych działań Niemców wobec polskich dzieci. Osiedlenie Lubelszczyzny przez Niemców, a co z tym się wiązało okrutne wysiedlenie polskich rodzin z tych terenów, wiązało się z próbą realizacji powstałego już 1000 lat wcześniej zamierzenia zdobycia wschodu, tzw. Drang nach Osten. Dzieci, które spełniały cechy tzw. rasy aryjskiej, były wywożone na germanizację do Niemczech, a najsłabszych poddawano eksterminacji w obozach koncentracyjnych. Część z żyjących jeszcze tych osób, które jako dzieci znalazły się w obozie na Majdanku, była obecna na sali. Historyk przy tym przypomniała bohaterstwo polskich kolejarzy, którzy informowali ludzi o transporcie dzieci, co pozwoliło wykupić po drodze część dzieci, oraz wzruszającą postawę warszawskich kobiet, które na dworcu odbiły Niemcom pozostałe dzieci z transportu. Pozwoliło to uchronić część dzieci od germanizacji. U podstaw tych okrutnych zachowań Niemców leżało m.in. przyjęcie filozofii Nietzschego, w tym jego odrzucenia Boga, a co z tym się wiązało odrazę do religii i jej przejawów.

Na zakończenie zgromadzeni udali się na teren Państwowego Muzeum na Majdanku, by pod Mauzoleum złożyć kwiaty i odmówić modlitwę „Anioł Pańskiˮ w intencji zmarłych. Ks. Walewander jeszcze raz przypomniał, iż los pomordowanych w obozie na Majdanku jest przestrogą, do czego prowadzi odrzucenie Boga i postawienie w Jego miejsce człowieka.

Historia jest nauczycielką życia, czasem trudną i bolesną, ale na pewno inaczej ją się odbiera, gdy przed nami staje świadek historii. Warto, by szkoły wróciły do tradycji obecności na uroczystościach Dni Majdanka, by uczyć się historii i spotkać ostatnich żyjących jeszcze świadków. Pięknym komentarzem są słowa papieża Franciszka, które wypowiedział do młodzieży w Wilnie: „Chciałbym wam powiedzieć, byście nie zapominali o korzeniach swojego narodu. Zastanówcie się nad przeszłością, porozmawiajcie o tym ze starszymi: rozmowa z osobami starszymi nie jest nudna. Idźcie poszukajcie starszych i poproście, by wam opowiedzieli o korzeniach waszego narodu, o radościach, o cierpieniu, o wartościach. W ten sposób, poznając korzenie, poprowadzicie do przodu wasz naród, historię waszego narodu, by wydała jeszcze większy owoc. Drodzy młodzi, jeśli pragniecie narodu wielkiego, wolnego, wyciągnijcie z korzeni pamięć i poprowadźcie go do przodu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem