Reklama

Sandomierz: rzesze wiernych pożegnały śp. bp. Wacława Świerzawskiego

2017-10-17 08:41

apis / Sandomierz / KAI

KEP
Uroczystości pogrzebowe bp. Wacława Świerzawskiego

Rzesze wiernych z diecezji sandomierskiej wraz z licznymi zaproszonymi gośćmi pożegnały śp. biskupa seniora Wacława Świerzawskiego, podczas uroczystości pogrzebowej, która odbyła się 16 października w Sandomierzu.

Słowa duchowej łączności z uczestnikami uroczystości pogrzebowej i wyrazy uznania dla szlachetnej pasterskiej postawy bp. Wacława Świerzawskiego napisał w specjalnym przesłaniu papież Franciszek, które przekazał abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce.

„Ojciec Święty dziękuje Bogu za szlachetną postawę biskupią śp. Zmarłego. Wyraża uznanie za troskę o powołania kapłańskie i zakonne, o kształcenie młodzieży, piękno liturgii, zachowanie i zabezpieczanie dziedzictwa duchowego i materialnego Sandomierza” - czytamy w przesłaniu papieża Franciszka.

Abp Salvatore Pennacchio, zwracając się do wiernych w katedrze podkreślił że jego obecność przy trumnie zmarłego jest także obecnością papieża Franciszka, który łączy się w bólu po odejściu bp. Wacława Świerzawskiego.

Reklama

- Wyrażam moje kondolencje do całej wspólnoty diecezjalnej, dla arcybiskupa metropolity Stanisława i biskupa ordynariusza Krzysztofa, dla wszystkich kapłanów, sióstr zakonnych, wiernych świeckich oraz rodziny i bliskich bp. Wacława. Modlę się, aby bp Wacław był przyjęty w niebie z koroną i wieńcem chwały za jego trud i posługiwanie pasterskie. Niech jego życie, jako pasterza, będzie dla nas dobrym przykładem – mówił nuncjusz apostolski w Polsce.

Główne uroczystości pogrzebowe bp. Wacława Świerzawskiego rozpoczęły się w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła, w którym wspólnota seminaryjna wraz z przybyłymi osobami zakonnymi modliła się jutrznią żałobną przy trumnie z ciałem zmarłego.

Przez całe popołudnie mieszkańcy Sandomierza oraz wierni, którzy przybywali na pogrzeb, mieli czas na osobistą modlitwę i pożegnanie z zmarłym emerytowanym pasterzem diecezji sandomierskiej.

Liturgię pogrzebową rozpoczął kondukt żałobny, który przeszedł ulicami Starego Miasta do bazyliki katedralnej. Co kilkadziesiąt metrów zmieniały się szóstki kapłanów, którzy nieśli na swoich ramionach trumnę z ciałem zmarłego.

We wspólnej modlitwie uczestniczył abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, 23 biskupów oraz tłumy wiernych przybyłych z całej diecezji wraz z duszpasterzami.

Wśród przybyłych gości obecna była delegacja rządowa na czele z sekretarzem stanu Pawłem Szrotem, zastępcą szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów premier Beaty Szydło, parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, Agata Wojtyszek, wojewoda świętokrzyski, przedstawiciele środowiska akademickiego, służb mundurowych, administracji samorządowej oraz różnych instytucji.

Mszy św. pogrzebowej w bazylice katedralnej przewodniczył abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski.

Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz na początku Liturgii zwrócił uwagę na to, że w ostatnich latach diecezjanie byli świadkami powolnego, lecz nieodwracalnego odchodzenia bp. Wacława Świerzawskiego.

- Wypełniała się jego zapowiedź z dnia święceń i ingresu: „Moim programem, programem biskupa sandomierskiego jest Jezus Chrystus. Ukrzyżowany i zmartwychwstały”. Patrząc na oblicze naznaczone chorobą, na ciało coraz bardziej zdane na innych, wsłuchując się w wypowiadane słowa, które niegdyś układały się w pasjonujące wykłady, artykuły, książki i homilie, a teraz wybrzmiewały coraz krócej i ciszej, obserwując to wszystko nie utraciłem nawet przez chwilę świadomości, że jestem nieudolnym kontynuatorem dzieła bp. Wacława. Modliliśmy się w jego intencji z całym Kościołem sandomierskim, pamiętając jednocześnie o tym, co było mu potrzebne w wymiarze doczesnym. Biskupie Wacławie, dzisiaj towarzyszymy ci w drodze do bram Nieba – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

W homilii arcybiskup nominat Grzegorz Ryś, odwołując się do postaci proroka Jonasza wskazał, że jak osoba proroka była znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak osoba i życie biskupa Wacława Świerzawskiego były dla tych, których spotykał znakiem życia według orędzia paschalnego, w które wpisane jest przechodzenie ze śmierci do życia.

Hierarcha podkreślał, że biskup szukając zakorzenienia w Chrystusie musiał dla wielu rzeczy obumrzeć, ale w ten sposób wydał dobry owoc swojego życia i posługiwania.

W imieniu kapłanów diecezjalnych słowa pożegnania wygłosił ks. Jerzy Dąbek, wikariusz generalny.

- Dziękujemy za pasterzowanie i przewodzenie nam w jakże wymagającym czasie nadawania kształtu duchowego i duszpasterskiego diecezji w nowych granicach administracyjnych. Dziękujemy za nieustanne przypominanie nam, czym jest kapłaństwo, gdzie jest jego istota. Dziękujemy za świadectwo umiłowania liturgii i modlitwy indywidualnej, za wspólne kontemplowanie Chrystusa Obecnego. Dziękujemy za błogosławienie nam – w szczególny sposób – znakiem krzyża kreślonym na naszych sercach – mówił ks. Dąbek.

W imieniu wiernych świeckich Andrzej Darowski, prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej podkreślił, że wszyscy, którzy przychodzili do biskupa po słowo mądre, treściwe i zgodne z prawdą, jednocześnie uczyli się prawdziwej wiary.

- Uwrażliwiał nas, jako ludzi świeckich, że mamy być apostołami w naszych domach, rodzinach, pracy i w parafii. Braliśmy to sobie do serca, staraliśmy się żyć tak jak nauczał, realizować się w różnych wspólnotach i stowarzyszeniach – mówił prezes Andrzej Darowski.

Przesłanie premier Beaty Szydło odczytał sekretarz stanu Paweł Szrot, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W imieniu przedstawicieli władz wojewódzkich słowa pożegnania przedstawiła Agata Wojtyszek, wojewoda świętokrzyski.

Bardzo osobiste słowa pożegnania wyraziła siostra Marzena Władowska, przełożona generalna sióstr jadwiżanek założonych przez bp. Wacława Świerzawskiego. Po zakończeniu Mszy św. pogrzebowej trumnę z ciałem zmarłego złożono w kryptach katedralnych, miejscu pochówku biskupów sandomierskich.

Bp prof. Wacław Świerzawski urodził się w Złoczowie (archidiecezja lwowska) 14 maja 1927 r. Studia teologiczne odbył w Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie. 11 grudnia 1949 r. święceń kapłańskich udzielił mu metropolita lwowski abp Eugeniusz Baziak. Sakrę biskupią otrzymał 28 kwietnia 1992 r. w katedrze sandomierskiej z rąk nuncjusza apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka.

Zmarły biskup senior sandomierski Wacław Świerzawski był wybitnym profesorem i naukowcem. W 1975 r.  został członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. Uchwał Soboru Watykańskiego II. Był także przewodniczącym Komisji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP.

Wydawał i redagował Anamnesis – biuletynu komisji, który uczynił ogólnodostępnym pismem z tekstami z dziedziny duszpasterstwa liturgicznego. Był autorem 64 książek i około 1,3 tys. artykułów naukowych i popularnonaukowych z dziedziny teologii liturgii i duchowości.

Zmarł w wieku 90 lat w sobotę 7 października 2017 r. w Szpitalu Specjalistycznym Ducha Świętego w Sandomierzu.

Tagi:
pogrzeb zmarły

Zmarł br. Jerzy Łakomiak OFM

2018-02-05 19:28

W liturgiczne Święto Matki Boskiej Gromnicznej – Ofiarowania Pańskiego, dnia 2 lutego 2018 roku pożegnaliśmy Br. Jerzego Łakomiaka „Braciszka” – polskiego misjonarza pracującego w Polskim Ośrodku Katolickim OO. Franciszkanów (Bernardynów) w Martin Coronado, Prow. Buenos Aires - od 1966 roku.

MisjonarznaPost.pl

Odszedł do Domu Ojca w niebie 31 stycznia 2018 r. w 94 roku swego życia, z których - 70 lat przeżył w Zakonie Świętego Franciszka OO. Bernardynów.

Uroczystą Mszę św. koncelebrowaną w Kościele MB Królowej Polski w Maciaszkowie przewodniczył przełożony wspólnoty OO. Bernardynów w Martin Coronado – O. Olaf Bochnak, 17 kapłanów, siostry zakonne oraz Polacy i Argentyńczycy. W zastępstwie nieobecnego Ks. Bpa. Guillermo Rodriguez Melgarejo uczestniczył Ks. Claudio Cabrera. Słowo Biskupa odczytał i kazanie pogrzebowe skierował do wiernych Rektor Polskiej Misji Katolickiej w Argentynie O. Jerzy Twaróg.

Po Mszy św. ciało polskiego bernardyna zostało ze czcią złożone w grobie przy kaplicy na cmentarzu w Pablo Podesta.

W ceremoniach pogrzebowych wziął udział przedstwiciel Polskiej Ambasady w Buenos Aires - Konsul RP Pan Michał Świetlik.

Brat Jerzy urodził się 13 marca 1924 r. w miejscowości Cisowa koło Częstochowy. Po zakończeniu II wojny światowej w 1945 r. został powołany do służby wojskowej, którą ukończył po dwóch latach.

W wojsku zrodziło się u niego powołanie do zakonu. Po wyjściu z wojska podjął decyzję o wstąpieniu do Zakonu Franciszkanów - OO. Bernardynów. Śluby wieczyste złożył w Warszawie 3 maja 1953 r.

W Polsce pracował w klasztorach w Warszawie i w Radecznicy. Do Argentyny Braciszek Jerzy przyjechał 2 grudnia 1966 roku wraz z O. Herkulanem Wróblem.

W polskim Maciaszkowie Brat Jerzy był zakrystianem, ogrodnikiem, elektrykiem, mechanikiem. Wszystko potrafił naprawić i zrobić. Prze wiele lat był kierowcą klasztornym. Uczył wiele lat śpiewu dzieci i młodzieży w Polskiej Szkole Sobotniej im. Tysiąclecia Chrztu Polski w Martin Coronado. Był pszczelarzem w Maciaszkowie przez wiele lat wraz z O. Piotrem Kotyłą.

Braciszek wypiekał w Maciaszkowie Opłatki. Podobnie jak w Warszawie, Radecznicy tak samo i w Martin Coronado, Brat Jerzy przez wszystkie lata jeździł z jednym z Ojców na tzw. Kolędę i roznosił opłatki po polskich rodzinach przed Uroczystością Bożego Narodzenia. Wszyscy Polscy mieszkający w Argentynie znali osobiście Braciszka.

Mimo podeszłego już wieku nigdy nie odmawiał nikomu pomocy. Zawsze był uśmiechnięty i niesłychanie cierpliwy. Wiele godzin poświęcał na modlitwie. Miał wielkie nabożeństwo do Chrystusa Ukrzyżowanego i do Matki Najświętszej. Codziennie uczestniczył we Mszy świętej i odmawiał Liturię Godzin we wspólnocie. Każdego dnia odprawiał Drogę Krzyżowa, odmawiał różaniec i koronkę do Miłosierdzia Bożego. Sam Pan Bóg wie o jego modlitwach i ofiarach za Rodaków.

Dziękujemy dziś Bogu, że mieliśmy to szczęscie żyć obok Braciszka Jerzego przez ponad pół wieku. Dziękujemy mu za to wszystko co zrobił i zostawił przy tym Polskim Ośrodku w Maciaszkowie, za jego prace, za jego modlitwy, za jego ofiary i poświęcenie dla Boga, Kościoła, Zakonu, Ojczyzny i Rodaków.

Za jego wielką pracę wśród Polonii w Argentynie Przezydent Rzeczypospolitej Polskiej odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, a Prymas Polski Kardynał Józef Glemp - Medalem za wieloletnią ślużbę dla Kościoła i Ludu Bożego.

Niech Miłosierny Jezus przyjmie go do Królestwa Niebieskiego.

Kochany Braciszku – do zobaczenia w niebie..........

OO. Franciszkanie (Bernardyni) z Martin Coronado

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Pacierz 2.0” - aplikacja dla najmłodszych pomocą w nauce modlitwy

2018-02-20 19:14

jm / Bydgoszcz (KAI)

„Pacierz 2.0” – to aplikacja dla najmłodszych, która jest pomocą w nauce modlitwy. Jej autorami są ks. Paweł Rybka, Bartosz Śnieg oraz Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Diecezji Bydgoskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Aplikacja „Pacierz 2.0” jest bezpłatna i kompatybilna z telefonami oraz tabletami, których systemem operacyjnym jest Android. - Z każdym rokiem przybywa nowych programów oraz gier. Ile jest jednak propozycji z tytułami dla najmłodszych użytkowników? - pyta ks. Rybka. Według kapłana, współczesna technologia nie została stworzona po to, by rządziła człowiekiem, lecz by mu służyła. - Nikogo nie dziwią już w kościołach telewizory, projektory czy inne urządzenia, które pomagają w przeżywaniu liturgii lub w przekazie informacji – dodał.

Pomysłodawcy aplikacji „Pacierz 2.0” chcą, by stała się ona jednocześnie jednym z elementów Nowej Ewangelizacji. - Mamy na myśli nauczanie oraz przypominanie o szczególnym spotkaniu z Panem Bogiem, jakim jest modlitwa. Oczywiście, najdoskonalsza aplikacja nie zastąpi tego spotkania, ale może pomóc w jego właściwym przeżywaniu. W domu czy szkole dziecko uczy się trzech ważnych słów: proszę, przepraszam i dziękuję. Te same słowa są również potrzebne w codziennej modlitwie najmłodszych. Warto do nich dodać czwarte słowo - uwielbiam, które pomaga dziecku odkrywać samego Pana Boga, takim jaki jest – podkreśla ks. Rybka.

Przygotowana aplikacja zawiera proste modlitwy, które wpisane są w rozwój najmłodszych. Można w niej również znaleźć modlitwy znane z katechezy czy też zwroty zaczerpnięte ze Słowa Bożego. Aplikacja posiada także funkcję przypominania o modlitwie rano i wieczorem.

Aplikacja została stworzona przez Bartosza Śniega z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Więcborku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem