Reklama

Minister Szyszko: człowieka nie można traktować z góry jako wroga przyrody

2017-10-21 11:41

xpr / Sosnowiec / KAI

TV Salve
Minister Jan Szyszko

„Ekologiczne nawrócenie. Pierwszy krok: zrozumieć przyrodę dla dobra człowieka i dobra przyrody”. Taki temat prelekcji, którą w ramach Jesiennych Dni Duszpasterskich wygłosił 20 października 2017 r. prof. dr hab. Jan Szyszko, minister środowiska. Spotkanie w którym uczestniczyli księża i katecheci diecezji sosnowieckiej odbyło się w auli Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu.

W prelekcji minister Szyszko podkreślił, że człowieka nie można traktować z góry jako wroga przyrody. Rozsądna działalność ludzka - najlepszym przykładem tego jest Polska – sprzyja bioróżnorodności. Nawiązując do rodzimego środowiska naturalnego stwierdził, że Polska jest unikatem pod względem bioróżnorodności w całej Europie. - Mamy pełną gamę rodzimych gatunków roślin i zwierząt – mówił prof. Szyszko i stwierdził, że wynika to właśnie z rozsądnej działalności ludzkiej opartej na tradycji polskiego leśnictwa, rolnictwa i łowiectwa. Za przykład wskazał orła bielika i bociana czarnego, które to rzadkie gatunki ptaków żyją nawet w Warszawie.

Minister wskazał również na wielką rolę Kościoła, poprzez wpływ na polską kulturę, co ma przełożenie na tak dobry stan środowiska naturalnego. prof. Szyszko odniósł się również do gorącego tematu Puszczy Białowieskiej i w oparciu o dane wykazał absurdalność zarzutów Komisji Europejskiej. Podkreślił m.in. , że dane przedstawione przez polski rząd opracowywało 200 ekspertów, a Komisja Europejska przysłała na inspekcję jednego filologa i dwóch socjologów. Po prelekcji pytano prof. Szyszkę m.in. o programy edukacyjne dotyczące troski o świat stworzony, zagrożenia związane z emisją dwutlenku węgla i odnawialne źródła energii.

Bezpośrednią inspiracją do podjęcia tematu troski o świat stworzony w ramach Jesiennych Dni Duszpasterskich była encyklika papieża Franciszka „Laudato si”, w której Ojciec Święty wzywa Kościół, jego duszpasterzy i wiernych oraz wszystkich ludzi dobrej woli do „ekologicznego nawrócenia”. W przypadku ludzi wiary ekologiczne nawrócenie wiąże się z rozwijaniem wszystkich konsekwencji ich spotkania z Jezusem w relacjach z otaczającym ich światem.

Reklama

Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak pragnie, aby spotkanie z prof. Janem Szyszko było silnym impulsem do podjęcia w diecezji sosnowieckiej kolejnych działań, które prowadziłyby do realizacji wskazań zawartych w encyklice papieskiej. Już teraz planowana jest seria katechez dla szkół różnych szczebli dotycząca „duchowości ekologicznej” oraz szereg katechez dla dorosłych dotykających podobnego tematu w ramach katechezy parafialnej.

Katechezy zostaną przygotowane przez metodyków z Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Ich celem będzie zaproponowanie wskazań duchowości ekologicznej „wynikającej z przekonań naszej wiary, bo to, czego uczy nas Ewangelia, ma wpływ na nasz sposób myślenia, odczuwania i życia.” W dalszej kolejności rozważane jest powołanie fundacji, która miałaby na celu promocję i pomoc parafiom diecezji sosnowieckiej w staraniach o ochronę stworzonego świata poprzez zwiększenie efektywności energetycznej zarządzanych przez nie nieruchomości, w tym przez inwestycje w instalacje odnawialnych źródeł energii.

Duchowni diecezji sosnowieckiej zrealizowali już kilka przedsięwzięć mających na celu ochronę świata stworzonego. Wśród nich na uwagę zasługuje publikacja „Wybrane zagadnienia edukacji ekologicznej. Refleksje wokół encykliki Laudato si” przygotowana przez księży diecezji sosnowieckiej pod redakcją ks. dr Michała Bordy.

Jedną z pierwszych świątyń, na dachu której powstała instalacja fotowoltaiczna, jest kościół parafialny pw. NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie. W tejże parafii w ostatnim czasie oddano również do użytkowania półpasywny budynek plebanii, w którym wykorzystano nowoczesne rozwiązania zmierzające do zmniejszenia zapotrzebowania na energię. Budynek jest ogrzewany pompami ciepła zsynchronizowanymi z systemem odzyskiwania energii.

Niedawno przy współpracy z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach zbudowano w diecezji sosnowieckiej jeszcze dwie instalacje fotowoltaiczne, w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Sosnowcu i w parafii pw. św. Floriana w Sosnowcu. Oprócz tego 10 parafii diecezji sosnowieckiej złożyło aplikacje do ogłoszonego w ubiegłym roku programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej „Poprawa efektywności energetycznej. Część 2. Zmniejszenie zużycia energii w budownictwie”. Księża proboszczowie tych parafii mają nadzieję, że udział w programie przyniesie wymierne korzyści dla ochrony środowiska naturalnego i obniży koszty funkcjonowania parafii.

Tagi:
środowisko

Prawie 200 osób zginęło w obronie środowiska naturalnego

2018-02-09 10:03

kg (KAI/OR) / Watykan

W 2017 roku zginęło 197 osób, broniących w różnych częściach świata środowiska naturalnego, a więc działających w duchu encykliki Franciszka "Laudato si". Poinformował o tym w swym najnowszym numerze watykański dziennik "L'Osservatore Romano", powołując się na doroczny raport Global Witness - międzynarodowej organizacji pozarządowej, śledzącej od lat działalność w obronie środowiska i ogłaszającej co roku tego rodzaju tragiczne bilanse. Dokument ten został sporządzony we współpracy z londyńskim "The Guardian".

geralt/pixabay.com

Według dziennika ofiarami tej milczącej wojny, na ogół nieznanej szerzej, są niemal zawsze rolnicy, ludność tubylcza i zwykli działacze przeciwstawiający się niepohamowanemu wykorzystywaniu ziemi. O ofiarach świat dowiaduje się zwykle wtedy, gdy ginie jakaś bardziej znana osoba. Tak było w przypadku Esmonda Bradleya Martina - 76-letniego geografa amerykańskiego, byłego specjalnego wysłannika ONZ ds. ochrony nosorożców, który od 30 lat mieszkał w Kenii, gdzie wielokrotnie narażał życie, walcząc z kłusownikami. Zginął 4 lutego w swym domu w Nairobi.

Jego nazwisko nie znalazło się w najnowszym raporcie Global Witness, ale prawdopodobnie trafi tam w następnym tego rodzaju dokumencie.

Inną znaną postacią, która zginęła w obronie ziemi, była Berta Cáceres z Hondurasu. Za swą działalność na tym polu otrzymała w 2015 prestiżową nagrodę - Goldman Environmental Prize, uważaną za odpowiednik Nagrody Nobla w dziedzinie ekologii. Wcześniej, 28 października 2014 uczestniczyła w spotkaniu ruchów ludowych w Watykanie i mogła wówczas wysłuchać słów Franciszka o trzech T: tierra, techo, trabajo (ziemia, dach [dom] i praca), potwierdzających zaangażowanie ruchów. Słuchała też wypowiedzi innych działaczy, które w pewnym stopniu poprzedzały ogłoszenie papieskiej encykliki "ekologicznej". Działaczka zginęła 3 marca 2016.

Z raportu wynika, że jeśli w 2002 notowano średnio dwa zabójstwa w obronie środowiska tygodniowo, to w dwóch ostatnich latach liczba ta się podwoiła. Rok 2016 był pod tym względem rekordowy - zginęło wówczas 200 osób. Najwięcej "męczenników ziemi" było i jest w Ameryce Łacińskiej, przede wszystkim w regionie Amazonii, gdzie ze szczególną siłą zderzają się wpływy biznesu rolnego i wydobywczego z interesami ludności tubylczej. Na ten obszar przypada 60 proc. wszystkich zabójstw, głównie wśród miejscowych mieszkańców, do czego kilkakrotnie nawiązywał Franciszek w czasie swej niedawnej podróży do Chile i Peru. Podkreślał tam podstawowe znaczenie zachowania środowiska naturalnego.

Dokument organizacji ujawnia, że najwięcej ludzi w obronie ziemi zginęło w Brazylii - 46, następnie w Kolumbii - 32 i w Meksyku - 15, ponadto były ofiary w Gwatemali, Nikaragui, Hondurasie i Peru. Na innych kontynentach smutny prym wiodą: w Azji Filipiny - 41 ofiar i w Afryce Demokratyczna Republika Konga - 13, głównie wśród strażników chronionych obszarów przyrody.

Raporty i działalność Global Witness rzucają światło na zjawisko, które niepokojąco rośnie i jest trudne do pokonania. Wielkie interesy gospodarcze i finansowe, wzmagane często przez powszechną korupcję, mają wielu wspólników, a zabójcy niemal zawsze pozostają bezkarni. Walczący z tym złem ludzie są zwykle osamotnieni i bezbronni. "Dopóki spółki, inwestorzy i rządy nie włączą naprawdę miejscowych wspólnot w decyzje dotyczące korzystania z naszej ziemi i jej bogactw, ci, którzy ośmielą się mówić o tym jasno i wyraźnie, będą nadal doświadczać przemocy, więzień a nawet utraty życia" — powiedziała Rachel Cox z Global Witness.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: dyktatury zaczynają się od oszczerczego przekazu

2018-06-18 12:26

st (KAI) / Watykan

Na zwodniczą siłę skandalu i destruktywną moc oszczerczego przekazu zwrócił uwagę Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (1 Krl 21, 1b-16), opowiadającego o oszczerstwie, którym posłużył się król Achab, aby zamordować Nabota i przywłaszczyć sobie jego winnicę.

screenshot/TV Vaticana

Papież przypomniał historię winnicy, której Nabot nie chciał sprzedać królowi Achabowi. Wobec tego monarcha przystał na radę swej żony Izebel, i zgodził się, aby Nabot został fałszywie oskarżony i ukamienowany, stając się męczennikiem, gdyż pragnął ocalić swe dziedzictwo. Franciszek dodał, że historia ta powtarza się w Jezusie, a następnie w pierwszym męczenniku Kościoła – św. Szczepanie i wreszcie we wszystkich męczennikach, wobec których stosowano oszczerstwa. Paradygmat ten pojawia się także w działaniach wielu szefów państw. Zaczyna się od kłamstwa, a zniszczywszy daną osobę doprowadza się do jej osądzenia i potępienia.

„Także dziś, w wielu krajach, stosuje się tę metodę: niszczenie wolnej komunikacji” – stwierdził Ojciec Święty. Wskazał na przykład monopolizacji środków przekazu i ich zafałszowania, co prowadzi z kolei do osłabienia demokracji. Następnie sędziowie osądzają i skazują ofiary tego oszczerstwa. W ten sposób rodzi się i narasta dyktatura.

„Wszystkie dyktatury zaczynały w ten sposób, poprzez zafałszowanie przekazu, umieszczanie środków przekazu w rękach ludzi bez skrupułów, czy rządu pozbawionego skrupułów” – powiedział papież. Dodał, że podobne mechanizmy mają miejsce w życiu codziennym, kiedy rodzi się chęć zniszczenia danej osoby - zaczyna się od obmowy, oszczerstwa, rozpowiadania skandali. Franciszek zauważył, że często obserwujemy w mediach pogoń za skandalami, a osoby które padły ofiarą oszczerstwa nie mogą się bronić. Przykładem tego są dyktatury minionego wieku i prześladowanie Żydów, które zaczęło się od oszczerstw i obmowy.

„Oszczerczy przekaz wymierzony w Żydów, a oni byli wykańczani w Auschwitz, bo nie zasługiwali na życie. Och... to horror, ale horror, który dzieje się dzisiaj: w małych społeczeństwach, między ludźmi i w wielu krajach. Pierwszym krokiem jest zawłaszczenie przekazu, a następnie zniszczenie, osądzenie i śmierć” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież przypomniał słowa apostoła Jakuba, który w rozdziale 3 swego listu mówi o grzechach języka. Zachęcił też do ponownego przeczytania 21 rozdziału 1 Księgi Królewskiej oraz do pomyślenia o wielu zniszczonych osobach, krajach, o wielu dyktaturach, które zniszczyły państwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Włochy: święto motocyklistów z inicjatywy misyjnego biskupa

2018-06-18 21:08

vaticannews.va / Isola del Gran Sasso d’Italia (KAI)

Setki motocyklistów zebrały się wczoraj w Isola del Gran Sasso d’Italia w centralnych Włoszech. Inicjatorem spotkania był bp Giulio Mencuccini. W programie spotkania przewidziano wspólne zwiedzanie, Mszę św. oraz nabożeństwo z upamiętnieniem zmarłych motocyklistów i błogosławieństwem dla żyjących.

Julia A. Lewandowska

72-letni bp Mencuccini, pomysłodawca przedsięwzięcia, motocyklami interesował się od dziecka. Na Borneo w Indonezji, gdzie posługuje, każdy z jego księży ma motocykl, nie tyle z pasji, co z konieczności. Na Borneo nie ma dróg, tego typu maszyna jest więc koniecznością w pracy duszpasterskiej, aby być blisko ludzi – mówi hierarcha.

O genezie święta i jego owocach powiedział nam sam biskup motocyklista: "Inicjatywa święta motocyklistów rozpoczęła się 2 lata temu, dla przyciągnięcia uwagi, ponieważ dziś na motocyklistów wiele osób nie patrzy przychylnie. Dlatego rozpocząłem to święto, którego elementem jest nie tylko wymiar duchowy, ale powiedzielibyśmy, wymiar solidarności – mówi bp Mencuccini. – Także motocykliści mają serce i uczucia. Podczas Mszy solidarności zbieramy fundusze, na projekt, który będzie realizowany w mojej diecezji, w Sanggau. W tym roku przedstawiłem raport z tego, co udało nam się zrobić dzięki funduszom ze spotkania sprzed dwóch lat. Utworzyliśmy internat dla dziewcząt w Nanga Taman, w Sanggau. Mieszkają tam 44 dziewczęta, które dzięki temu mogą uczęszczać do szkoły średniej".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem