Reklama

Biały Kruk 1

Ks. Adam Boniecki z zakazem swobodnego wypowiadania się w mediach

2017-11-18 10:40

tk / Warszawa

wikipedia.org

Ks. Adam Boniecki został pozbawiony możliwości swobodnego wypowiadania się w mediach, może jedynie współpracować z redakcją Tygodnika Powszechnego - poinformował KAI rzecznik prowincji zgromadzenia księży marianów. Powodem decyzji prowincjała są sprzeczne z nauczaniem Kościoła wypowiedzi ks. Bonieckiego, m.in. w sprawie samobójstwa oraz mniejszości seksualnych.

Publikujemy treść komunikatu przekazanego KAI:

Warszawa, 18 listopada 2017 roku N497/17

Komunikat

Reklama

Ze względu na dobro duchowe wiernych i w poczuciu odpowiedzialności za wypowiadane słowa, które w określonych kontekstach tworzonych faktów medialnych wywoływały wśród licznych wiernych dezorientację, m.in. co do nauczania Kościoła odnośnie moralnej oceny samobójstwa (KKK 2280-2282) oraz wprowadziły poważne zamieszanie a nawet zgorszenie, nade wszystko spowodowane opublikowanym 15 listopada 2017 roku wpisem na profilu facebookowym Forum LGBT, jednoznacznie wskazującym na poparcie przez ks. Adama Bonieckiego MIC organizacji tzw. mniejszości seksualnych, których działalność stoi w całkowitej sprzeczności z nauczaniem moralnym Kościoła (por. KKK 2357-2359), w porozumieniu z ks. A. Bonieckim przełożony prowincji wycofał zainteresowanemu przywilej swobodnego wypowiadania się w mediach, pozostawiając jedynie możliwość współpracy z redakcją Tygodnika Powszechnego.

Odpowiednie kroki odnośnie karności i dyscypliny mające na celu naprawę tej sytuacji zostały podjęte zgodnie z obowiązującym prawem, przedstawione zainteresowanemu i przez niego przyjęte.

Ks. Piotr Kieniewicz MIC sekretarz prowincji

Tagi:
zakaz

Wiceminister pracy: jeśli zakaz handlu będzie naruszany, ustawę znowelizujemy

2018-02-28 14:00

lk / Warszawa (KAI)

Zakładamy dobrą wolę wszystkich stron. Jednak każdy, kto będzie próbował naruszać ustawę, musi zdawać sobie sprawę, że ustawodawca ma możliwość skorygowania przepisów i to zapowiadamy - powiedział w środę wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Jutro wchodzą w życie przepisy ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni.

satura_/fotolia.com

Wiceminister Stanisław Szwed podkreślił na środowym spotkaniu z dziennikarzami, że rządowi zależało na tym, by ustawa weszła w życie w porozumieniu ze stronami, których dotyczy w największym stopniu, czyli stroną związkową i pracodawcami, ale i biorąc pod uwagę oczekiwania klientów. Najbardziej widocznym elementem tego porozumienia jest etapowe wdrażanie przepisów o ograniczeniu handlu.

Ustawowe wyjątki – wyjaśnił wiceminister – wynikały z założenia, że nawet w niedzielę i inne dni wolne od pracy niektóre sektory handlu, a zatem sprzedaż konkretnych produktów, musi funkcjonować. Dotyczy to m.in. paliwa czy leków i innych środków farmaceutycznych.

Wiceszef resortu pracy zaznaczył, że rząd jest świadomy możliwości obchodzenia nowych przepisów przez niektórych pracodawców i jest gotowy na to reagować. – Mam nadzieję, że do takich sytuacji nie będzie dochodziło – powiedział.

Zdaniem b. przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, posła Janusza Śniadka, ustawa jest „dobrym, roztropnym kompromisem” i sukcesem wszystkich środowisk, które chciały go osiągnąć. – Ustawa ma służyć ludziom, nie jest przeciwko czemukolwiek czy komukolwiek, stąd tak duża ilość wyjątków, które wyłączają sytuacje oczywiste, jakich brak mógłby utrudnić życie – powiedział.

Śniadek dodał, że jeśli zostaną stwierdzone przypadki omijania ustawy, zostanie ona bardzo szybko znowelizowana. - Zatem wszelkie duże inwestycje służące omijaniu ustawy na pewno będą niecelowe. To jest przestroga pod adresem handlowców, którzy zechcą np. stawiać dystrybutor z paliwem przy supermarkecie i budować stację benzynową – mówił poseł PiS.

Chodzi m.in. o zapowiedzi jednego z koncernów paliwowych, który już dokonał zmian w statucie tak, aby móc sprzedawać hurtowo m.in. mięso i ryby oraz sprzęt AGD i RTV, odzież, obuwie czy perfumy. Z kolei firmy odzieżowe otworzą swoje salony w niedziele na zasadzie "show rooms", czyli miejsc, w których można tylko przymierzyć ubrania, a zamówienie złożyć przez internet.

Sklepy na terenie dworców i portów lotniczych będą mogły handlować „w związku z bezpośrednią obsługą podróżnych". Nie wiadomo jednak, co będą mogły sprzedać: czy tylko gazetę, napój i jedzenie, czy może także sprzęt elektroniczny lub odzież. Nie wiadomo też, gdzie miałby się kończyć dworzec połączony z galerią handlową.

Ewentualne nowelizacje ustawy będą podyktowane oceną pierwszych reakcji pracodawców po wejściu w życie przepisów – zapowiedział Stanisław Szwed. – Dziś podchodzimy do tego z pełnym spokojem. Zakładamy dobrą wolę wszystkich stron. Jednak każdy, kto będzie próbował naruszać ustawę, musi zdawać sobie sprawę z tego, że ustawodawca ma możliwość skorygowania przepisów i to zapowiadamy – dodał wiceminister.

Kontrole przepisów będą przeprowadzane przez Państwową Inspekcję Pracy już w pierwszą niedzielę podlegającą nowym przepisom – zapowiedział wiceminister Szwed. - Nie jest jednak tak, że inspektorzy rzucą się do sprawdzania wszystkich punktów handlowych – dodał.

Państwowa Inspekcja Pracy zawiadamia pracodawcę o zamiarze przeprowadzania kontroli, ale może ją podjąć także po zgłoszeniu ze strony pracowników czy związków zawodowych. – Kontrola wcale nie musi być przeprowadzona w niedzielę handlową, ale np. w następną. Tu nie będzie łapania na gorącym uczynku. Inspektor może skontrolować dokumentację firmy później i zadecydować o pouczeniu lub wymierzeniu kary – wyjaśnił wiceminister Szwed.

W przypadku pogwałcenia przepisów właściciel, zwłaszcza małej placówki, który być może nie jest jeszcze dobrze zorientowany w nowych regulacjach, otrzyma jedynie pouczenie, a nie od karę finansową.

Zgodnie z zapisami ustawy, już od 1 marca 2018 w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia. Od 1 stycznia 2019 będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia. Z kolei od 1 stycznia 2020 będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

Wyjątkiem będą tylko dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą i cztery ostatnie niedziele: stycznia, kwietnia, czerwca oraz sierpnia.

W tym roku zakaz handlu będzie obowiązywał w niedziele 11 i 18 marca oraz 8 kwietnia, Niedzielę Wielkanocną 1 kwietnia i Poniedziałek Wielkanocny 2 kwietnia, niedziele 15 i 22 kwietnia, 1 i 3 maja, niedziele 13 maja, 20 maja (Zesłanie Ducha Świętego), niedziele 10 i 17 czerwca oraz 8, 15 i 22 lipca, a także 12 sierpnia, Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia), a następnie: niedziele 19 sierpnia, 9, 16 i 23 września oraz 14 i 21 października.

Zakaz będzie obowiązywał także w uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada, w Święto Niepodległości 11 listopada (w tym roku jest to niedziela), w niedzielę 18 listopada, 9 i 16 grudnia oraz w pierwszy i drugi dzień świąt Bożego Narodzenia (25 i 26 grudnia).

Ograniczenie handlu w niedziele ma objąć placówki handlowe. Zgodnie z ustawą, będą to "wszelkie obiekty, w których prowadzona jest sprzedaż towarów i wyrobów w zakresie hurtowym i detalicznym, w tym sprzedaż towarów i wyrobów kupionych w celu ich odsprzedaży w formie sklepów, stoisk, straganów, hurtowni, składów węgla, składów materiałów budowlanych, domów towarowych, domów wysyłkowych, biur zbytu oraz w formie sklepów internetowych".

Ustawa przewiduje wyjątki od zakazu. Placówki, w których będzie można prowadzić handel to m.in. piekarnie, cukiernie, stacje paliw płynnych, kwiaciarnie, sklepy z pamiątkami, sklepy z prasą, biletami komunikacji miejskiej i wyrobami tytoniowymi, placówki pocztowe, hotele, placówki kulturalne i prowadzące działalność sportową.

Zakupy będzie można zrobić w niedzielę także m.in. na dworcach i lotniskach, w strefach wolnocłowych i w środkach komunikacji miejskiej. Zakaz nie będzie obowiązywał ponadto na terenach rolno-spożywczych rynków hurtowych oraz w punktach skupu zbóż, buraków cukrowych, owoców, warzyw lub mleka. Właściciel sklepu będzie mógł otworzyć go w niedzielę, gdy sprzedaż będzie prowadził osobiście, "we własnym imieniu i na własny rachunek".

Ustawa przyjęta przez Sejm przewiduje karę grzywny za złamanie zakazu handlu w niedziele w wysokości od 1 tys. do 100 tys. zł. Sklep, którego właściciel będzie chciał pracować w niedzielę, będzie mógł go otworzyć, ale to on osobiście będzie musiał pracować tego dnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem