Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Watykan: w ambasadzie RP przekazano Panamie relikwie św. Jana Pawła II

2017-11-18 16:21

sal / Rzym

Włodzimierz Rędzioch

W ambasadzie RP przy Watykanie odbyło się przekazanie ambasador Panamy relikwii św. Jana Pawła II dla władz tego kraju, w związku z najbliższym Światowym Dniem Młodzieży, który odbędzie się tam w styczniu 2019 roku. W imieniu kard. Stanisława Dziwisza aktu przekazania relikwii na ręce pani ambasador Panamy, Miroslavy Rosas Vargas dokonał ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański.

W piątkowej uroczystości uczestniczyli też m.in. kardynałowie José Luis Lacunza i Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga, arcybiskup Tegucigalpy, stolicy Hondurasu.

Emerytowany archiprezbiter rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej kard. Stanisław Ryłko w przemówieniu-modlitwie prosił św. Jana Pawła II o pomoc Panamie w przygotowaniach do najbliższego ŚDM. Przypomniał, że nazywany był papieżem młodzieży, ponieważ w Roku Świętym 1984 „odważył się postawić na młodzież w realizacji nowej ewangelizacji”. „Prosimy go teraz, by pomógł Panamie oraz krajom ościennym, bo będzie to wydarzenie dla całej Ameryki Środkowej” - zakończył polski kardynał.

Kard. Maradiaga, który jest koordynatorem grupy dziewięciu kardynałów doradców, powołanej przez papieża Franciszka na samym początku jego pontyfikatu, podkreślił, że traktował papieża Polaka jak ojca, także dlatego, że jego nominacja biskupia nastąpiła 28 października 1978 roku, czyli sześć dni po inauguracji jego pontyfikatu.

Reklama

Kardynał z Panamy prosił św. Jana Pawła II, „by pomagał Kościołowi z nieba, tak jak Benedyktowi XVI, a obecnie Franciszkowi”. Przypomniał, że był w koncelebrze podczas Mszy św. odprawionej przez papieża Wojtyłę w Panamie w marcu 1983 roku.

Przemawiająca jako ostatnia ambasador Panamy prosiła kardynała Ryłkę, by podziękował kardynałowi Dziwiszowi za relikwię i zapewniła, że będzie się przed nią modlić o wstawiennictwo św. Jana Pawła II, „by błogosławił Panamie, Polsce i całemu światu”

Tagi:
Jan Paweł II Watykan relikwie

Papież znów z nami

2018-04-18 12:13

Janusz Gajdamowicz
Edycja wrocławska 16/2018, str. II

– Święty Jan Paweł II był wyjątkowym człowiekiem – mimo że takim samym jak my, to jednocześnie innym. Wyróżniał się swoim zachowaniem, postawą, sposobem bycia i reagowania. W przedziwny sposób promieniował i oddziaływał na innych. Stojąc przy Papieżu, odczuwało się pokój, miało się poczucie bezpieczeństwa. Był człowiekiem wiary – jego życie to była nieustanna modlitwa – mówił abp Mieczysław Mokrzycki w homilii wygłoszonej w kościele pw. Odkupiciela Świata we Wrocławiu

Janusz Gajdamowicz

Wniedzielę Bożego Miłosierdzia parafianie, duchowni i licznie zebrani goście witali abp. Mieczysława Mokrzyckiego w kilku wrocławskich parafiach: Odkupiciela Świata na Polance, św. Michała Archanioła na Muchoborze i św. Anny w Szewcach, gdzie metropolita lwowski zjawił się już rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nadchodzą trudne lata dla Gwardii Szwajcarskiej

2018-04-20 09:13

ts / Watykan (KAI)

W najbliższej przyszłości watykańskiej Gwardii Szwajcarskiej trudno będzie pozyskać nowych kandydatów. Liczy się z tym odpowiedzialny za rekrutację do papieskiej formacji szwajcarski menadżer ds. personalnych Bernhard Messmer. Były gwardzista i właściciel firmy ds. zarządzania kadrami przyznał w wywiadzie dla szwajcarskiego portalu kath.ch, że wprawdzie aktualnie Gwardia nie ma jeszcze takich problemów, ale „nadchodzą dla nas trudne lata”.

Grzegorz Gałązka

Messmera martwi przede wszystkim znaczny spadek narodzin w Szwajcarii. Jego zdaniem, rolę odgrywa także rozwój gospodarczy. „Jeśli gospodarka będzie kulała, to może będzie nam łatwiej pozyskiwać kandydatów”, powiedział 56-letni były gwardzista. Zwrócił uwagę, że dziś człowiekowi kończącemu naukę z dobrymi wynikami pracodawcy oferują zarobki, z którymi nie może konkurować Gwardia Szwajcarska. Ponadto młodzi urodzeni w latach 1995-2010 często mają inne wartości i inne wyobrażenia, niż ich poprzednicy, zauważył Messmer dodając, że dla nich np. jest ważne równoważenie czasu pracy i czasu wolnego, a pod tym względem organizacje militarne tracą na atrakcyjności.

Do Gwardii Szwajcarskiej poszukiwani są nie tylko młodzi ludzie sympatyzujący z wojskiem, ale tacy, którzy jednocześnie prowadzą aktywne życie religijne. „Żyjemy naszą wiarą i w każdą niedzielę uczęszczamy na Mszę św. Idzie każdy z nas i o tym nie dyskutujemy”, podkreśla menadżer.

Do Rzymu przybywa „cały świat”, mówi Messmer. Jako gwardzista mogę uczestniczyć w wydarzeniach, w jakich później nie będzie mi dane, wspomina służbę w Watykanie dawny gwardzista, który w ochronie papieży służył w latach 1982-1984. Przyznaje, że ten czas był dla niego „najlepszą szkołą życia, jaka kiedykolwiek istniała”.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 r. Obecnie liczy 110 członków. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą najpierw odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 r. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących Klemensa VII (1523-1534). Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat. Gwardziści odpowiadają za osobistą ochronę papieża oraz kontrolują wejścia do Watykanu. Ochrona Domu św. Marty, w którym mieszka papież, sprawowana jest częściowo przez gwardzistów, a częściowo przez żandarmerię watykańską.

W styczniu na specjalnie przygotowanym na YouTube nagraniu wideo Papieska Gwardia Szwajcarska zachęcała młodych rodaków do wstąpienia w jej szeregi. 10-minutowy film informuje o zasadniczym przygotowaniu, pokazuje nową centralę komendantury oraz relacje z życia tej formacji watykańskiej czuwającej nad bezpieczeństwem papieża. Ważnym elementem filmu jest też informacja o warunkach, jakie musi spełniać kandydat do tej służby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Doczesne szczątki kard. Berana zostaną pochowane w Czechach

2018-04-21 12:03

pb (KAI/RadioPraga) / Rzym

Doczesne szczątki czeskiego kardynała Josefa Berana - symbolu sprzeciwu wobec reżimu komunistycznego - zostały zabrane z Bazyliki św. Piotra, w której spoczywały od 39 lat. W piątek wieczorem dotrarły do Pragi, gdzie23 kwietnia będą pochowane w katedrze św. Wita w Pradze.

Włodzimierz Rędzioch

Kardynał Beran, więzień niemieckich obozów koncentracyjnych w Terezinie i Dachau, arcybiskup Pragi w latach 1946-69, internowany w czasach komunistycznych, od 1965 r. mieszkał jako wygnaniec w Rzymie. Zmarł tam cztery lata później. Władze Czechosłowacji nie pozwoliły na jego pochówek w ojczyźnie. Dlatego decyzją papieża Pawła VI spoczął w podziemiach bazyliki św. Piotra.

Trumna z doczesnymi szczątkami kardynała po wyjęciu z grobu została 19 kwietnia wieczorem przewieziona do papieskiego kolegium czeskiego Nepomucenum w Rzymie, gdzie kard. Beran mieszkał i zmarł. Ceremonii towarzyszyła delegacja kościelna i państwowa z Czech, a także Czesi mieszkający w Wiecznym Mieście - niektórzy spośród nich uczestniczyli w pogrzebie kardynała w 1969 r.

Mszy św. w Nepomucenum przewodniczył 94-letni słowacki kardynał Jozef Tomko. W kazaniu biskup pomocniczy archidiecezji praskiej Zdeněk Wasserbauer, zaangażowany w proces beatyfikacyjny kard. Berana, przywołał wspomnienie jednego z jego współwięźniów z obozu koncentracyjnego w Dachau. - Kiedy w południe przerywano pracę, wszyscy więźniowie biegli, by stanąć w kolejce po jedzenie. Ale Beran szedł do kaplicy, by klęczeć przed Chrystusem i się modlić, ryzykując, że nie starczy dla niego jedzenia. Czy nie jest to najlepszy przykład wewnętrznej wolności? - pytał retorycznie hierarcha.

Przewodniczący delegacji państwowej, minister kultury Ilja Šmíd powiedział, że powrót kard. Berana do ojczyzny jest wielkim triumfem i zakończeniem jego przymusowej emigracji. Wyraził też przekonanie, że sprowadzenie zwłok kardynała do Czech pomoże poprawić relacje między czeskim społeczeństwem i Kościołem katolickim.

Ambasador Republiki Czeskiej przy Stolicy Apostolskiej Pavel Vošalík uważa, że sprowadzenie zwłok kardynała do ojczyzny może stać się inspiracją dla jego rodaków. - Historia kard. Berana zakończy się, ale jednocześnie będzie żywa jako doświadczenie, lekcja czy przesłanie, które weźmiemy ze sobą. Mam nadzieję, że ktoś pomyśli o tym, przed czym kardynał przestrzegał i za co cierpiał, i czy dotyczy to tylko przeszłości - stwierdził dyplomata.

W miejscu dotychczasowego grobu kard. Berana w podziemiach bazyliki watykańskiej umieszczona zostanie tablica pamiątkowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem