Reklama

Abp Depo do pracowników „Niedzieli”: potrzebny jest nam głos proroka Izajasza

2017-12-14 12:55

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

„W Adwencie bardzo jest nam potrzebny głos proroka, który przypomina o Stwórcy i stworzeniu” - mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 14 grudnia odprawił Mszę św. w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” na zakończenie rekolekcji adwentowych.

Rekolekcje adwentowe dla pracowników „Niedzieli” w dniach 12-13 grudnia głosił ks. Andrzej Kuliberda, wikariusz biskupi ds. duszpasterskich w archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali, ks. Andrzej Kuliberda, ks. Mariusz Trojanowski – sekretarz Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, ks. prał. Jerzy Bielecki – zastępca redaktora naczelnego „Niedzieli” oraz kapłani pracujący w redakcji „Niedzieli”: ks. Paweł Rozpiątkowski, ks. Jacek Molka i ks. Mariusz Frukacz.

W homilii abp Depo wskazując na znaczenie okresu Adwentu przypomniał, że prorok Izajasz odwołuje się do tematu stworzenia. - To bardzo ważny temat naszych czasów. Świat parlamentów, uniwersytetów i mediów uderza w naszych czasach w dzieło stwórcze Boga i w nasze odniesienia do Boga – mówił abp Depo.

Reklama

- Lekceważone i odrzucane jest prawo naturalne i poniża się godność człowieka. – kontynuował metropolita częstochowski.

Arcybiskup podkreślił, że „prorok Izajasz uczy nas patrzenia w kluczu wiary” i przypomniał za Konstytucją Gaudium et spes Soboru Watykańskiego II: „.Stworzenie bowiem bez Stworzyciela zanika”.

- Wszelki kryzys ekonomiczny ma swoje źródło w braku związku z Bogiem i odniesień moralnych. Wtedy burzy się cały porządek życia społecznego – zaznaczył abp Depo.

Metropolita częstochowski odniósł się również do aresztowania 8 grudnia 2017 r znanej działaczki pro-life Mary Wagner. - Na zdjęciach możemy zobaczyć jak policja wlecze ją do samochodu. To jest obraz współczesnego świata, który ustanawia swoje prawa poza Bogiem – mówił metropolita częstochowski.

Arcybiskup przypomniał pytanie, które francusku dziennikarz i pisarz

Andre’ Frossard zadał Janowi Pawłowi II - Co nam dzisiaj najbardziej zagraża? – pytał Frosaard Jana Pawła II - To grzech, który udaje dobro i kłamstwo, które udaje prawdę – odpowiedział wówczas papież.

- W tym kontekście jest bardzo ważny wysiłek, który czyni Ruch „Europa Christi”, zadając zasadnicze pytania o obecność wartości chrześcijańskich w Europie – dodał abp Depo i pokazując na wzór św. Jana Chrzciciela przypomniał, że ten prorok „nie tylko wskazał na Jezusa jako Baranka Bożego, ale zaświadczył swoim życiem o prawdzie Bożych przykazań”.

Na zakończenie Mszy św. Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, podziękowała metropolicie częstochowskiemu za „bycie z redakcją zawsze przy ważnych wydarzeniach”.

Po Mszy św. metropolita częstochowski podzielił się z pracownikami redakcji opłatkiem.

Podczas rekolekcji ks. Andrzej Kuliberda wskazał na Świętą Rodzinę, która jest napełniona Duchem Świętym. Rekolekcjonista przypomniał, że trzeba patrzeć na rodzinę i małżeństwo, jako na zamysł Boga.

Podstawowym obrazem, do którego odnosił się ks. Kuliberda był tryptyk umieszczony w głównym ołtarzu w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

Rekolekcjonista m. in. przypomniał o roli ojca w rodzinie. - To ojciec nadaje dziecku tożsamość. Brak ojca w rodzinie jest źródłem wszelkiego poranienia – mówił ks. Kuliberda.

- Bóg jest dobrym i lochający Ojcem. Przed Nim odkrywamy rany, żeby się uleczyć – mówił ks. Kuliberda podczas jednej z nauk.

Rekolekcjonista podkreślił znaczenie miłosierdzia. – Przy łóżku ciężko chorego ks. Józefa Tischnera nie było już dzieł Hegla, Heideggera, i innych filozofów, których myśl studiował niemal całe życie, ale był „Dzienniczek” św. siostry Faustyny. Bo na trudne chwile Bóg daje nam światło Bożego miłosierdzia. – podkreślił rekolekcjonista.

- Uwierz, że Bóg Cię kocha i uleczy twoje rany – zaapelował ks. Kuliberda.

Rekolekcjonista wskazał także na znaczenie macierzyństwa, pokazując również wzór Maryi jako Matki. - Maryja jest wzorem wiary – dodał rekolekcjonista i podkreślił, że matka wprowadza dziecko w świat wiary.

- Rodzina powinna być razem na modlitwie – przypomniał rekolekcjonista i wskazał również jak ważna jest wiara w obecność Jezusa w Eucharystii.

Tagi:
abp Depo Wacław

Abp Depo: katoliccy wydawcy w różny sposób pokazują świadectwa o Jezusie

2018-04-15 12:29

mje, lk / Warszawa (KAI)

Katoliccy wydawcy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób słowa drukowanego i ukazywanego przez przekaz różnych sieci - powiedział abp Wacław Depo podczas Mszy św. radiowej odprawionej w niedzielę w stołecznej bazylice świętego Krzyża w intencji wydawców, autorów i mediów w Polsce. Eucharystia była sprawowana w trzecim dniu XXIV Targów Wydawców Katolickich.

Marian Florek

Przewodniczący KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał w homilii, że „zmartwychwstanie Chrystusa nie może być i pozostać jedynie wspomnieniem, czy faktem z przeszłości”.

- Zmartwychwstanie Chrystusa musi być fundamentem i sercem naszego życia. I temu służą już dwudzieste czwarte Targi Wydawców Katolickich, którzy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób drukowanego słowa i ukazywanego przez obraz czy przekaz różnych sieci - mówił metropolita częstochowski.

Hierarcha wskazał, że największym zagrożeniem nowoczesnej Europy jest budowanie Bożych przykazań poza Dekalogiem. - Nowoczesna Europa ukazuje nam Ewangelię Jezusa jako czcigodną księgę, a nie jako rzeczywistość życia, spotkania z Jezusem. Nie wolno pozwolić się zakłamywać w historii i różnego rodzaju grach ideologicznych i politycznych - stwierdził abp Depo.

"Ogłasza się przecież przedawnianie zbrodni, pomieszanie katów z ofiarami. Poddaje się pod dyskusję światową czy Auschwitz, Majdanek i inne miejsca były polskimi obozami śmierci, chcąc umniejszyć wielkość zbrodni niemieckich czy sowieckich - tym samym chcąc zaskarżyć chrześcijański system wartości jako niedemokratyczny dla Europy i świata" - mówił hierarcha.

Abp Depo wezwał, aby odważnie sprzeciwiać się źle pojmowanej wolności, wobec poszerzania tzw. prawa do zabijania, czy propozycji nowej etyki związków partnerskich, która w wierności małżeństwa widzi zagrożenie dla tejże wolności. Dodał, że w Zmartwychwstałym jest nasza nadzieja.

Na zakończenie zachęcił do budowania na Chrystusie, który jest jedyną i ostateczną Prawdą człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nadchodzą trudne lata dla Gwardii Szwajcarskiej

2018-04-20 09:13

ts / Watykan (KAI)

W najbliższej przyszłości watykańskiej Gwardii Szwajcarskiej trudno będzie pozyskać nowych kandydatów. Liczy się z tym odpowiedzialny za rekrutację do papieskiej formacji szwajcarski menadżer ds. personalnych Bernhard Messmer. Były gwardzista i właściciel firmy ds. zarządzania kadrami przyznał w wywiadzie dla szwajcarskiego portalu kath.ch, że wprawdzie aktualnie Gwardia nie ma jeszcze takich problemów, ale „nadchodzą dla nas trudne lata”.

Grzegorz Gałązka

Messmera martwi przede wszystkim znaczny spadek narodzin w Szwajcarii. Jego zdaniem, rolę odgrywa także rozwój gospodarczy. „Jeśli gospodarka będzie kulała, to może będzie nam łatwiej pozyskiwać kandydatów”, powiedział 56-letni były gwardzista. Zwrócił uwagę, że dziś człowiekowi kończącemu naukę z dobrymi wynikami pracodawcy oferują zarobki, z którymi nie może konkurować Gwardia Szwajcarska. Ponadto młodzi urodzeni w latach 1995-2010 często mają inne wartości i inne wyobrażenia, niż ich poprzednicy, zauważył Messmer dodając, że dla nich np. jest ważne równoważenie czasu pracy i czasu wolnego, a pod tym względem organizacje militarne tracą na atrakcyjności.

Do Gwardii Szwajcarskiej poszukiwani są nie tylko młodzi ludzie sympatyzujący z wojskiem, ale tacy, którzy jednocześnie prowadzą aktywne życie religijne. „Żyjemy naszą wiarą i w każdą niedzielę uczęszczamy na Mszę św. Idzie każdy z nas i o tym nie dyskutujemy”, podkreśla menadżer.

Do Rzymu przybywa „cały świat”, mówi Messmer. Jako gwardzista mogę uczestniczyć w wydarzeniach, w jakich później nie będzie mi dane, wspomina służbę w Watykanie dawny gwardzista, który w ochronie papieży służył w latach 1982-1984. Przyznaje, że ten czas był dla niego „najlepszą szkołą życia, jaka kiedykolwiek istniała”.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 r. Obecnie liczy 110 członków. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą najpierw odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 r. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących Klemensa VII (1523-1534). Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat. Gwardziści odpowiadają za osobistą ochronę papieża oraz kontrolują wejścia do Watykanu. Ochrona Domu św. Marty, w którym mieszka papież, sprawowana jest częściowo przez gwardzistów, a częściowo przez żandarmerię watykańską.

W styczniu na specjalnie przygotowanym na YouTube nagraniu wideo Papieska Gwardia Szwajcarska zachęcała młodych rodaków do wstąpienia w jej szeregi. 10-minutowy film informuje o zasadniczym przygotowaniu, pokazuje nową centralę komendantury oraz relacje z życia tej formacji watykańskiej czuwającej nad bezpieczeństwem papieża. Ważnym elementem filmu jest też informacja o warunkach, jakie musi spełniać kandydat do tej służby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Doczesne szczątki kard. Berana zostaną pochowane w Czechach

2018-04-21 12:03

pb (KAI/RadioPraga) / Rzym

Doczesne szczątki czeskiego kardynała Josefa Berana - symbolu sprzeciwu wobec reżimu komunistycznego - zostały zabrane z Bazyliki św. Piotra, w której spoczywały od 39 lat. W piątek wieczorem dotrarły do Pragi, gdzie23 kwietnia będą pochowane w katedrze św. Wita w Pradze.

Włodzimierz Rędzioch

Kardynał Beran, więzień niemieckich obozów koncentracyjnych w Terezinie i Dachau, arcybiskup Pragi w latach 1946-69, internowany w czasach komunistycznych, od 1965 r. mieszkał jako wygnaniec w Rzymie. Zmarł tam cztery lata później. Władze Czechosłowacji nie pozwoliły na jego pochówek w ojczyźnie. Dlatego decyzją papieża Pawła VI spoczął w podziemiach bazyliki św. Piotra.

Trumna z doczesnymi szczątkami kardynała po wyjęciu z grobu została 19 kwietnia wieczorem przewieziona do papieskiego kolegium czeskiego Nepomucenum w Rzymie, gdzie kard. Beran mieszkał i zmarł. Ceremonii towarzyszyła delegacja kościelna i państwowa z Czech, a także Czesi mieszkający w Wiecznym Mieście - niektórzy spośród nich uczestniczyli w pogrzebie kardynała w 1969 r.

Mszy św. w Nepomucenum przewodniczył 94-letni słowacki kardynał Jozef Tomko. W kazaniu biskup pomocniczy archidiecezji praskiej Zdeněk Wasserbauer, zaangażowany w proces beatyfikacyjny kard. Berana, przywołał wspomnienie jednego z jego współwięźniów z obozu koncentracyjnego w Dachau. - Kiedy w południe przerywano pracę, wszyscy więźniowie biegli, by stanąć w kolejce po jedzenie. Ale Beran szedł do kaplicy, by klęczeć przed Chrystusem i się modlić, ryzykując, że nie starczy dla niego jedzenia. Czy nie jest to najlepszy przykład wewnętrznej wolności? - pytał retorycznie hierarcha.

Przewodniczący delegacji państwowej, minister kultury Ilja Šmíd powiedział, że powrót kard. Berana do ojczyzny jest wielkim triumfem i zakończeniem jego przymusowej emigracji. Wyraził też przekonanie, że sprowadzenie zwłok kardynała do Czech pomoże poprawić relacje między czeskim społeczeństwem i Kościołem katolickim.

Ambasador Republiki Czeskiej przy Stolicy Apostolskiej Pavel Vošalík uważa, że sprowadzenie zwłok kardynała do ojczyzny może stać się inspiracją dla jego rodaków. - Historia kard. Berana zakończy się, ale jednocześnie będzie żywa jako doświadczenie, lekcja czy przesłanie, które weźmiemy ze sobą. Mam nadzieję, że ktoś pomyśli o tym, przed czym kardynał przestrzegał i za co cierpiał, i czy dotyczy to tylko przeszłości - stwierdził dyplomata.

W miejscu dotychczasowego grobu kard. Berana w podziemiach bazyliki watykańskiej umieszczona zostanie tablica pamiątkowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem