Reklama

Ostatnie dni akcji Polska Paczka na Wschód

2018-01-22 13:36

Graziako

Nowe obuwie i ubrania zimowe dla dzieci, makaron, kasze, słodycze... Jeszcze tylko do końca stycznia trwa akcja charytatywna "Polska Paczka na Wschód" na rzecz Polaków z Białorusi.

Akcję "Polska Paczka na Wschód" organizuje od 2011 roku Fundacja Polska Pomoc. Przygotowujemy dary, które trafią do najbardziej potrzebujących Rodaków, w tym rodzin z dziećmi i osób starszych. Szczególnie potrzebne są artykuły żywnościowe o długim terminie przydatności do spożycia (oprócz mięsa, którego nie można przewozić przez granicę), takie jak makaron, kawa, kasze, nowe ubrania i obuwie dziecięce, środki higieniczne i środki czystości.

Zachęcamy osoby indywidualne i firmy do zaangażowania się w akcję i podarowania na rzecz Rodaków darów rzeczowych lub finansowych. Szczególnie dobrze sprawdzają się zbiórki w firmach, gdy każdy z pracowników przynosi coś od siebie, a dzięki temu powstaje paczka od firmy. Zachęcamy też do wspólnego przygotowania paczek z sąsiadami.

Dary można przesyłać i dostarczać do siedziby Fundacji przy ul. Świętojańskiej 24 lok. 2 w Białymstoku od poniedziałku do piątku w godz. 9-15 lub uzgodnić ich przekazanie indywidualnie: fundacja@polskapomoc.sos.pl.

Reklama

Pomoc otrzymana z samej Polski to doskonały dowód pamięci i więzi z Rodakami pomimo istniejących granic.

Gorąco zachęcamy do zaangażowania! Liczy się nawet najdrobniejszy gest.

Szczegóły: www.polskapomoc.sos.pl/jak-pomoc

Tagi:
pomoc

Reklama

Koncert charytatywny dla Beaty Bieszczad

2019-03-25 07:20

Zofia Białas

W niedzielę o godzinie 16.00 w sali OSP w Ożarowie odbył się koncert charytatywny na rzecz Beaty Bieszczad od trzech lat zmagającej się z chorobą nowotworową. Beata Bieszczad jest żoną cenionego wieluńskiego poety Macieja Bieszczada, od kwietnia 2018 roku pracownika Gminnej Biblioteki Publicznej w Mokrsku Filia w Ożarowie.

Zofia Białas

Organizatorem koncertu była Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku i Stowarzyszenie KoK – Książka oraz Kawa.

Dla Beaty zagrali i zaśpiewali: Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa, Zofia Szpikowska wraz z młodzieżą z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu, Jagoda Majtyka wraz z uczestnikami zajęć wokalnych prowadzonych przez Świetlicę Wiejską w Chotowie, Paulina Jarząb i Kasia Panaszek - młode wokalistki z Mokrska - wielokrotnie nagradzane na konkursach wokalnych, Mirosław Owczarek - absolwent Akademii Muzycznej we Wrocławiu, śpiewak, aktor, reżyser znany z przepięknego koncertu poświęconego twórczości Jana Pawła II, który miał miejsce w OSP w Ożarowie.

Zofia Białas

W pomoc zaangażował się Zbigniew Dąbrowski – wójt Gminy Mokrsko, Powiatowy Młodzieżowy Dom Kultury i Sportu w Wieluniu, Powiatowa Biblioteka Publiczna w Wieluniu, panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ożarowie, które upiekły ciasta, Piekarnia Stasiak z Mokrska, Firma Werona, Zespół Szkoły i Przedszkola w Ożarowie, firma Graffiti Wieluń, Radio Ziemi Wieluńskiej …

Każdy z wykonawców otrzymał od Macieja Bieszczada czerwoną różę, wszyscy razem piękne słowa: - Kiedy w 2018 roku rozpoczynałem pracę w bibliotece w Ożarowie, nie wiedziałem, ze spotkam tu tylu przyjaciół. Dziś, kiedy wrócę do domu, do mojej żony, powiem – Beatko, nie wiesz ilu mamy przyjaciół.

Wcześniej, bo 6 marca, dla Beaty Bieszczad, w sali OSP w Chotowie, odbył się charytatywny maraton zumby, zainicjowany przez Paulinę Przybyłek z Gminnej Biblioteki Publicznej w Mokrsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja walczy o język francuski w Watykanie

2019-03-24 20:42

vaticannews / Watykan (KAI)

W Watykanie słabnie znaczenie języka francuskiego, do niedawna głównego języka dyplomacji. Francja chce to zmienić. Dlatego wystąpiła z propozycją darmowych kursów językowych dla wysokich urzędników Kurii Rzymskiej. W lutym została podpisana w tej sprawie umowa pomiędzy Stolicą Apostolską i francuską ambasadą. Już teraz korzysta z niej pięciu prałatów.

JuergenM /pixabay.com

Jak mówi koordynator projektu ks. Michele Kubler, w przeszłości redaktor naczelny dziennika La Croix, w minionym stuleciu na Stolicy Piotrowej zasiadał cały szereg zadeklarowanych frankofilów, począwszy od Jana XXII aż po Jana Pawła II. Papież Polak nie tylko dobrze władał tym językiem, ale utrzymywał też bliskie kontakty z wybitnymi przedstawicielami francuskiego katolicyzmu, choćby takimi jak André Frossard czy prof. Jérôme Lejeune. Dbając natomiast o międzynarodowy skład Kurii Rzymskiej wiele kluczowych stanowisk powierzył Francuzom. Dziś na kierowniczych stanowiskach w Watykanie pozostał już tylko jeden Francuz kard. Dominique Mamberti.

Ks. Kubler zapewnia, że choć w ostatnich latach znaczenie języka francuskiego nieco osłabło, to jednak inicjatywa propagująca znajomość tego języka w Watykanie została przyjęta przez Stolicę Apostolską bardzo dobrze.

"Zwierzchnicy Kościoła katolickiego zdają sobie sprawę, że znajomość języka francuskiego jest nadal przydatna. Cenią go sobie dyplomaci, ze względu na jego precyzyjność. Trzeba pamiętać, że to właśnie dyplomatyczna precyzja, bardziej niż samo piękno języka czy prestiż kultury, jest głównym atutem francuskiego. Ale jest też prawdą, że duża część Kościoła katolickiego nadal jest francuskojęzyczna i to nie tylko w Europie, ale również w Afryce czy Azji. Watykan jest świadomy, że znajomość tego języka jest nie tylko przydatna, ale również niezbędna. Dlatego z radością przyjęli naszą propozycję pomocy".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: otwarcie procesu beatyfikacyjnego węgierskiego męczennika

2019-03-25 17:53

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Trybunał procesu beatyfikacyjnego

25 marca 2019 roku, arcybiskup Marek Jędraszewski, po uzyskaniu zgody Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, powołał Trybunał do przeprowadzenia procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego Jánosa Esterházyego, świeckiego i ojca rodziny w następującym składzie: ks. dr Andrzej Scąber – delegat biskupa, o. dr hab. Szczepan Tadeusz Praśkiewicz OCD – promotor sprawiedliwości, o. Piotr Lamprecht OSA – notariusz. Postulator sprawy, o. Paweł Cebula OFM Conv., zwrócił się do metropolity i członków Trybunału z prośbą o rozpoczęcie i przeprowadzenie procesu oraz przedstawił zgromadzonym postać Sługi Bożego. W uroczystości wzięła udział między innymi rodzina

Janos Esterházy był działaczem węgierskich organizacji, funkcjonujących na terenie Słowacji, która po rozpadzie Austro-Węgier, w listopadzie 1918 roku, weszła w skład Czechosłowacji, podczas gdy przez setki lat stanowiła część Korony św. Stefana jako Górne Węgry. W związku z tym, jej terytorium zamieszkiwała ludność węgierska. Esterházy aktywnie działał na rzecz praw ludności węgierskiej, został przewodniczącym konserwatywnej Węgierskiej Partii i posłem do parlamentu Czechosłowacji. Korzystając ze swoich znajomości i koligacji rodzinnych – był synem węgierskiego arystokraty i Elżbiety, córki hrabiego Stanisława Tarnowskiego – pomagał Polakom, którzy przedzierali się przez Słowację, by przez Węgry i Rumunię, udać się na zachód, gdzie tworzyło się Wojsko Polskie. Za czyn pomocy polskim uchodźcom w czasie II wojny światowej został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego orderem Polonia Restituta. Przez cały okres trwania wojny, udzielał również pomocy Słowakom i Żydom, a w 1942 roku głosował w słowackim parlamencie przeciwko ich deportacji do obozów koncentracyjnych. Esterházy został aresztowany przez NKWD i zesłany do łagrów. Po trzech latach katorgi, odesłano go do Czechosłowacji, ponieważ tamtejszy rząd skazał go na karę śmierci za współpracę z Niemcami. Na skutek nacisków opinii publicznej, wyrok zamieniono na dożywotnie więzienie o zaostrzonym rygorze w Mírovie, gdzie na skutek wycieńczenia i chorób zmarł w 1957 roku. Jego ciało wrzucono do zbiorowej mogiły.

– Kluczem do męki, śmierci i cierpienia Jánosa Esterházyego są jego własne słowa: „Naszym znakiem jest krzyż”. Krzyż Chrystusa zwycięskiego i zmartwychwstałego jest kluczem, który pomaga zrozumieć całe życie, a szczególnie ostatni etap: uwięzienie w łagrze i cierpienie spowodowanych chorobą w więzieniach. – powiedział o. Cebula

Postulator zwrócił uwagę na cztery aspekty duchowości Esterházyego: pragnienie poddania się woli Bożej, umiłowanie obecnego w Eucharystii Chrystusa, obcowanie duchowe ze świętymi, a także kult Najświętszej Maryi Panny.

– Niech one pomogą nam odczytywać to, co Bóg chce powiedzieć przez swojego sługę i pomogą również wszystkim, którzy zamykają się przed poznaniem prawdy o Jánosu. – mówił na zakończenie.

Po wypowiedzi postulatora, nastąpił moment zaprzysiężenia. Pierwszy przysięgę złożył arcybiskup, następnie jego delegat, promotor sprawiedliwości, notariusz i postulator sprawy.

Po podpisaniu dokumentów, głos zabrał arcybiskup. Zacytował słowa utworu Zbigniewa Herberta „Przesłanie Pana Cogito”, podkreślając, że jest on świeckim wezwaniem do heroizmu i pochwałą tej postawy:

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć

masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
(…)

czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź

dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

(…)

Bądź wierny Idź

Metropolita zaznaczył, że 20 lat później ukazał się list pasterski Jana Pawła II „Tertio Millennio Adveniente”, który miał przygotować wiernych do świętowania Roku Jubileuszowego.

“U kresu drugiego tysiąclecia Kościół znowu stał się Kościołem męczenników. Prześladowania ludzi wierzących — kapłanów, zakonników i świeckich — zaowocowały wielkim posiewem męczenników w różnych częściach świata. Świadectwo dawane Chrystusowi aż do przelania krwi, stało się wspólnym dziedzictwem zarówno katolików, jak prawosławnych, anglikanów i protestantów (…)To świadectwo nie może zostać zapomniane (…) W naszym stuleciu wrócili męczennicy. A są to często męczennicy nieznani, jak gdyby „nieznani żołnierze” wielkiej sprawy Bożej. Jeśli to możliwe ich świadectwa nie powinny zostać zapomniane w Kościele. Zgodnie z sugestią Konsystorza trzeba, ażeby Kościoły lokalne, zbierając konieczną dokumentację, uczyniły wszystko dla zachowania pamięci tych, którzy ponieśli męczeństwo (…)Największym hołdem dla Chrystusa ze strony wszystkich Kościołów na progu trzeciego tysiąclecia będzie ukazanie przemożnej obecności Odkupiciela w owocach wiary, nadziei i miłości złożonych poprzez ludzi tylu języków i ras, którzy poszli za Chrystusem różnymi drogami chrześcijańskiego powołania.” – pisał papież.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że koncepcje Herberta i Jana Pawła II znacząco różnią się od siebie. Poeta powiedziałby, że choć Janos Esterházy był heroicznym człowiekiem, to ostatecznie przegrał, ginąc w Mírovie. Papież, pisząc o świętych męczennikach naszych czasów, wskazywał na zwycięstwo Chrystusa.

– Dokładnie 25 lat po opublikowaniu tego listu apostolskiego, pragniemy, powołując ten Trybunał, pokazać Jánosa Esterházyego jako wielkiego, nieznanego jeszcze, żołnierza wielkiej sprawy Bożej. Przez jego życie, w trudnych i dramatycznych czasach I połowy XX, chcemy pokazać żywotność Kościołów w Polsce, na Węgrzech, na Słowacji i w Czechach. Przez owoce wiary nadziei i miłości jego życia, pragniemy ukazać obecność Chrystusa Odkupiciela w naszych czasach (…) To dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w życzenie Jana Pawła II, aby świętość dzieci Kościoła była przez sam Kościół stwierdzana i stawiana za wzór dla innych. Tak nam dopomóż Bóg! – mówił metropolita.

W uroczystości brała udział córka Jánosa Esterházego Alice Esterhazy-Malfatti, która w liście skierowanym do zebranych podkreśliła, że życie jej ojca zbudowane było na miłości. Dodała, że Sługa Boży ogromną miłością darzył cztery narody: polski, słowacki, czeski i węgierski.

– Tak bardzo kochał powierzonych sobie ludzi, że poświęcił za nich życie. Był przekonany, że społeczność i poczucie przynależności do niej muszą być budowane na przykładzie miłości i wspólnoty rodzinnej. Jego wiara i głęboka miłość do Boga utwierdziły go w tych przekonaniach. Ewangelia św. Jana mówi: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. Mój ojciec w duchu tego ewangelicznego zadania zrealizował swoją służbę polityczną i znosił cierpienie (…) Niestety, w naszych społeczeństwach, wciąż musimy stawić czoła duchowemu dziedzictwu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, która chce wytępić wiarę i moralność (…) Tak jak mówił Jan Paweł II, ładne słowa: wolność, równość, braterstwo, staną się parodią, jeśli wykluczymy z nich Boga.

Na zakończenie listu, wyraziła nadzieję, że Chrystus obecny był w życiu i męczeństwie jej ojca. Podziękowała arcybiskupowi za podjęcie trudu procesu beatyfikacyjnego, który pokazuje, że konsolidację między narodami: polskim, węgierskim, słowackim i czeskim trzeba budować na Chrystusowym fundamencie.

List przesłał również kardynał Dominik Duka, metropolita praski i prymas Czech. Zapewniał w nim o duchowej łączności i podkreślił, że postawa, jaką János Esterházy prezentował w więzieniu to wzór chrześcijańskiego życia i postępowania.

Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa i błogosławieństwo. Do 30 kwietnia 2019 roku można przekazać Kurii Arcybiskupiej w Krakowie wszystkie dokumenty, pisma i wiadomości dotyczące Sługi Bożego Jánosa Esterházyego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem