Reklama

Halina Szydełko dla KAI: moje stanowisko ws. obrony życia jest znane

2018-04-12 13:19

lk / Warszawa (KAI)

Magdalena Niebudek/Niedziela

Moje stanowisko w sprawie obrony życia jest znane, nigdy nie unikałam głosowań. Jestem zaskoczona, że osoba tak często niesprawiedliwie oceniana i atakowana, tak łatwo rzuca oskarżenia przeciwko innym. W wielu pośpiesznie procedowanych ustawach pojawiają się błędy. Nie chcemy ich popełniać, aby nasi przeciwnicy ich nie wykorzystali - powiedziała KAI Halina Szydełko (PiS). W środę Kaja Godek z inicjatywy "Zatrzymaj aborcję" napisała na Twitterze, że posłanka celowo spóźniła się na posiedzenie sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, aby uniknąć głosowania nad projektem ws. eliminacji aborcji eugenicznej.

Za przyjęciem wniosku opowiedział się tylko jego autor, przeciwko było 29 członków komisji, a trzech się wstrzymało.

Głosowanie skomentowała na Twitterze Kaja Godek, inicjatorka projektu "Zatrzymaj aborcję". - Nie będzie prac nad #ZatrzymajAborcję. Komisja Polityki Społ. i Rodziny utrzymuje w prawie zabijanie chorych dzieci i odpowiada za śmierć 3 maluchów dziennie - napisała.

- W tym samym wpisie dodała też: "Niektórzy posłowie celowo spóźnili się na posiedzenie aby nie glosowac np. pos. Halina Szydełko z Akcji Katolickiej".

- KAI zapytała Halinę Szydełko o odniesienie się do tych słów.
"Przyznam, że jestem zaskoczona, że osoba, która tak często jest niesprawiedliwie oceniana i atakowana, tak łatwo rzuca oskarżenia przeciwko innym. Istotnie, nie było mnie na tym posiedzeniu od początku. Organizacja pracy sejmu niestety czasami uniemożliwia nam wykonywanie naszych podstawowych obowiązków. Dlatego też proponowaliśmy, aby posiedzenia komisji odbywały się w inne dni niż posiedzenia Sejmu. Niestety ta propozycja nie została przyjęta" - wyjaśniła Halina Szydełko.

- Gdybym zdążyła na posiedzenie, zagłosowałabym za pomimo, że uważam, iż na tym posiedzeniu nie było to wskazane. Procedowaliśmy ważną ustawę w sprawie osób niepełnosprawnych. Wielu z nich przyjechało z całej Polski. W tych warunkach byłoby nam trudno podjąć tak ważny temat. Liczy się to, aby sprawę załatwić skutecznie i jak najszybciej. Obawiam się, że niektórzy szukają wrogów tam, gdzie ich nie ma. Lepiej zjednoczmy siły, aby osiągnąć cel. Nie można dopuścić, aby powtórzyła się sytuacja z 2016 r. Mój głos będzie zawsze „za” - podkreśliła Halina Szydełko.

- "Ta nieobecność nie była celowa. Pragnę wyjaśnić, że był to wniosek formalny, a zatem nie było o nim mowy w porządku obrad. Pan Poseł Klawiter już wcześniej składał taki wniosek, a następnie go wycofał. Powodem wycofania tego wniosku była propozycja powołania podkomisji. Wiem, że ta podkomisja zostanie powołana. Otrzymałam takie zapewnienie od pani przewodniczącej" - dodała posłanka.
"Moje stanowisko w sprawie obrony życia jest znane. Proszę sprawdzić dotychczasowe moje głosowania. Również te z 2016 roku. Nigdy nie unikałam głosowań. Sprawa jest pilna. Mam tę świadomość. Co dzień zabijane są dzieci. Szkoda, że nie uchwaliliśmy tego w 2016 r." - odpowiedziała KAI członkini komisji polityki społecznej i rodziny.
Przewodnicząca komisji Bożena Borys-Szopa chwilę przed głosowaniem nad wnioskiem posła Klawitera wyjaśniła, że wprawdzie projekt "Zatrzymaj aborcję" nie trafił jeszcze pod obrady komisji, ale to "nie znaczy, że nie pracujemy nad nim".

- Prezydium komisji zbiera teraz różnego rodzaju opinie, nawet dzisiaj wpłynęła jedna z opinii, i po otrzymaniu wszystkich opinii oczywiście ten projekt decyzją szanownego grona komisji trafi pod obrady - dodała Bożena Borys-Szopa.

- O jakie opinie chodzi? Zdaniem Haliny Szydełko, mają to być opinie Ministerstwa Rodziny i Spraw Społecznych oraz Ministerstwa Sprawiedliwości, z których ta pierwsza ma wpłynąć do komisji w ciągu najbliższych dni. - Te opinie nie są konieczne, ale są potrzebne. Proszę zauważyć, że w wielu ustawach procedowanych w pośpiechu pojawiają się błędy. Nie chcemy ich popełniać, aby nasi przeciwnicy ich nie wykorzystali - argumentuje Szydełko.
Na pytanie, czy komisja zamierza rozpocząć prace nad projektem zanim w sprawie aborcji eugenicznej wypowie się Trybunał Konstytucyjny, posłanka stwierdziła: "Wyrok Trybunału Konstytucyjnego bardzo by nam pomógł, ale jeśli szybko nie zapadnie, trzeba będzie procedować bez niego. Nie można czekać w nieskończoność, bo nam się skończy kadencja, a sprawa ochrony życia jest ogromnie ważna".

Tagi:
obrońcy życia

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ordo Iuris: Potrzebne regulacje prawne chroniące dzieci przed pornografią

2018-11-13 21:38

mp, ordo iuris / Warszawa (KAI)

Założenia do projektu ustaw o ochronie dzieci przed pornografią w Internecie przedstawił we wtorek na konferencji prasowej Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris. Zaapelował do organizacji pozarządowych i parlamentarzystów o udział w dalszych pracach nad projektem.

fotolia.com

Statystyki pokazują, że ponad połowa dzieci w Polsce ma kontakt z pornografią przed ukończeniem 12. roku życia. Podstawowym źródłem dostępu do niej jest Internet. W odpowiedzi na ten problem Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris proponuje podjęcie prac nad ustawą, która zapewniałaby realną ochronę dzieci. Raport dotyczący zjawiska pornografii wśród nieletnich został zaprezentowany na konferencji prasowej.

Problem ten został zauważony przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), która umieściła kompulsywne zachowania seksualne w nowej, zaktualizowanej Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Zachowania te mogą powodować znaczne upośledzenie w osobistych, rodzinnych, społecznych, edukacyjnych, zawodowych lub innych ważnych obszarach funkcjonowania.

Instytut Ordo Iuris przygotował analizę obecnego stanu prawnego na poziomie krajowym i międzynarodowym w zakresie ograniczania dostępu do treści pornograficznych oraz założenia do projektu zmian prawnych, które wzmocniłyby pozycję rodziców w ochronie ich dzieci. Zaproponowane rozwiązania dotyczą korzystania z pornografii w Internecie, czyli tam, gdzie jest ona najszerzej i najłatwiej dostępna. Temu zagadnieniu poświęcony jest raport ,,Dzieciństwo wolne od pornografii. Ochrona małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w Internecie – ocena dotychczasowego stanu prawnego i propozycje rozwiązań”.

Podczas konferencji, na której zaprezentowano analizę głos zabrali eksperci Instytutu – mec. Jerzy Kwaśniewski, dr Błażej Kmieciak, mec. Rafał Dorosiński i Nikodem Bernaciak, a także psycholog Bogna Białecka – Prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.

Mec. Rafał Dorosiński z Centrum Analiz Instytutu określił, jakie rozwiązania problemu proponuje Instytut.

„Wprowadzenie skutecznej prawnej ochrony dzieci przed internetową pornografią możemy zrealizować zasadniczo dwiema metodami. Pierwsza polega na domyślnej blokadzie stron pornograficznych przez dostawców usług internetowych, możliwej do „zdjęcia” przez dorosłego abonenta tych usług. Druga natomiast zobowiązuje wprost podmioty udostępniające pornografię - serwisy pornograficzne- do skutecznej weryfikacji pełnoletności użytkowników. W Wielkiej Brytanii, która, stanowi podstawowy punkt odniesienia dla proponowanych założeń funkcjonują obie te metody. Co charakterystyczne, pierwsza z nich realizowana jest na zasadzie samoregulacji tzn. bez udziału państwowych regulacji prawnych i instytucji, a w oparciu o zasady przyjęte przez samych dostawców usług internetowych” – powiedział ekspert Instytutu.

DZIECIŃSTWO WOLNE OD PORNOGRAFII - RAPORT

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek: prawda, to życie jako dzieci Boże

2018-11-14 10:23

st (KAI) / Watykan

„Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boże, pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać” - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl na temat Dekalogu Ojciec Święty mówił dzisiaj o ósmym przykazaniu - „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 10 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał katechizmową definicję ósmego przykazania, stwierdzającą, iż zabrania ono „fałszowania prawdy w relacjach z drugim człowiekiem”. Wskazał, że życie w komunikacji nieautentycznej jest poważnym wykroczeniem, ponieważ uniemożliwia utrzymywanie relacji, a zatem miłość. Dodał, że mówienie prawdy nie oznacza tylko szczerości, czy dokładności i przestrzegł przed wyjawianiem tajemnic osobistych, rodzących plotki i niszczących jedność między ludźmi.

Ojciec Święty podkreślił, że sformułowanie ósmego przykazania odnosi do języka sądowego i przywodzi na myśl sąd Piłata nad Jezusem w godzinie Męki Pańskiej. Stwierdził, iż Jezus swoim sposobem umierania objawia nam Ojca, Jego miłość miłosierną i wierną, a prawda znajduje swoje pełne urzeczywistnienie w osobie samego Jezusa. „W każdym swoim czynie człowiek potwierdza lub zaprzecza tej prawdzie. Od małych sytuacji codziennych po decyzje bardziej wymagające. Ale jest to ta sama logika: logika, której uczą nas rodzice i dziadkowie, gdy nam mówią, byśmy nie kłamali” - zaznaczył papież.

Franciszek przypomniał, że chrześcijanie są powołani, aby swoim sposobem życia świadczyć o Jezusowej prawdzie. Jest ona bowiem cudownym objawieniem Boga, Jego ojcowskiego oblicza i Jego bezgranicznej miłości. „Prawda ta odpowiada ludzkiemu rozumowi, choć go nieskończenie przewyższa, ponieważ jest darem, który zstąpił na ziemię i jest ucieleśniony w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Ukazują ją ci, którzy do Niego należą i przejawiają Jego postawy” - powiedział Ojciec Święty.

Kończąc swoją katechezę papież powiedział: „Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boga, który nigdy nie zarzecza samemu sobie, nigdy nie mówi kłamstw, żyć jako dzieci Boga pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać. Ufam Bogu, to jest wspaniała prawda, z tego rodzi się bycie prawdziwym a nie kłamcą”.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej katechezie zajmiemy się ósmym słowem Dekalogu: „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”.

To przykazanie, jak mówi Katechizm – „zabrania fałszowania prawdy w relacjach z drugim człowiekiem” (n. 2464). Życie w komunikacji nieautentycznej jest poważnym wykroczeniem, ponieważ uniemożliwia utrzymywanie relacji, a zatem miłość. Tam gdzie jest kłamstwo, nie ma miłości. A kiedy mówimy o komunikowaniu się między ludźmi, mamy na myśli nie tylko słowa, ale i gesty postawy, a nawet milczenie i uniki. Człowiek mówi tym wszystkim, czym jest i co czyni. Wszyscy żyjemy komunikując się i stale jesteśmy zawieszeni między prawdą a kłamstwem. Ale co to znaczy powiedzieć prawdę? Czy to znaczy być szczerym? Czy może dokładnym? W istocie to nie wystarcza, bo można uczciwie tkwić w błędzie, lub można być dokładnym w szczegółach, ale nie zrozumieć sensu całości. Czasami się usprawiedliwiamy, mówiąc: „Ale powiedziałem, tak, jak czułem!”. Tak, ale dokonałeś absolutyzacji twojego punktu widzenia. Lub: „powiedziałem tylko prawdę!”. Być może, ale ujawniłeś sprawy osobiste lub poufne. Jakże wiele plotek niszczy jedność z powodu niestosowności lub braku delikatności! Co więcej - plotki zabijają, a mówi to w swoim liście św. Jakub apostoł. Plotkarka czy też plotkarz to osoby zabijające, bo język zabija jak nóż, są terrorystami, bo językiem rzucają bombę i uciekają. A to niszczy dobre imię drugiej osoby – oni spokojnie odchodzą. Pamiętajmy: plotkowanie to jakby zabijać.

Ale zatem: co to jest prawda? Jest to pytanie zadane przez Piłata, właśnie wtedy, gdy Jezus, stojąc przed nim wypełniał ósme przykazanie (por. J 18,38). W istocie słowa „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek”, odnoszą się do języka sądowego. Punktem kulminacyjnym Ewangelii jest opis męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa: jest to zatem opis pewnego procesu, wykonania wyroku i bezprecedensowego następstwa.

Jezus przesłuchiwany przez Piłata, mówi: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” (J 18,37). I to „świadectwo” Jezus daje poprzez swoją mękę i śmierć. Święty Marek Ewangelista mówi, że „Setnik, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym»” (15,39). Tak, bo był konsekwentny i swoim sposobem umierania Jezus objawia Ojca, Jego miłość miłosierną i wierną.

Prawda znajduje swoje pełne urzeczywistnienie w osobie samego Jezusa (por. J 14,6), w Jego sposobie życia i śmierci, będącego owocem Jego relacji z Ojcem. On zmartwychwstały daje nam również to życie jako dzieci Boże, posyłając Ducha Prawdy, który świadczy w naszych sercach o tym, że Bóg jest naszym Ojcem (por. Rz 8,16).

W każdym swoim czynie człowiek potwierdza lub zaprzecza tej prawdzie. Od małych sytuacji codziennych po decyzje bardziej wymagające. Ale jest to ta sama logika: logika, której uczą nas rodzice i dziadkowie, gdy nam mówią, byśmy nie kłamali.

Postawmy sobie pytanie: o jakich prawdach świadczą uczynki nas, chrześcijan, nasze słowa i nasze decyzje? Każdy może zadać sobie pytanie: czy jestem świadkiem prawdy czy też kłamcą przebranym za człowieka prawdomównego? Chrześcijanie nie są kobietami i mężczyznami wyjątkowymi. Ale są jednak dziećmi Ojca Niebieskiego, który jest dobry i ich nie zawodzi, umieszczając w ich sercu miłość do braci. Tej prawdy nie głosi się zbytnio słowami. Jest to sposób życia, widoczny w każdym poszczególnym czynie (por. Jk 2,18). Ten mężczyzna jest prawdziwym mężczyzną, ta kobieta jest prawdziwą kobietą i widać, że ona działa prawdziwie, mówi prawdę, to piękny sposób, aby tego doświadczyć.

Prawda to cudowne objawienie Boga, Jego ojcowskiego oblicza i Jego bezgranicznej miłości. Prawda ta odpowiada ludzkiemu rozumowi, choć go nieskończenie przewyższa, ponieważ jest darem, który zstąpił na ziemię i jest ucieleśniony w Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym. Ukazują ją ci, którzy do Niego należą i przejawiają Jego postawy.

Nie mówić fałszywego świadectwa, to znaczy żyć jako dzieci Boga, który nigdy nie zarzecza samemu sobie, nigdy nie mówi kłamstw, żyć jako dzieci Boga pozwalając, aby w każdym czynie ukazywało się, że Bóg jest Ojcem i że można Jemu zaufać. Ufam Bogu, to jest wspaniała prawda, z tego rodzi się bycie prawdziwym a nie kłamcą. Dziękuję!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem