Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Koronacja Matki Bożej Szkaplerznej w Warce

2018-05-20 20:29

Magdalena Kowalewska
Koronacja Matki Bożej Wareckiej

Kard. Kazimierz Nycz koronował obraz Matki Bożej Szkaplerznej w Warce. Wzruszającą homilię wygłosił bp senior diecezji łowickiej Józef Zawitkowski. Na uroczystość przybyły rzesze wiernych, przedstawiciele władz samorządowych i państwowych na czele z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim

Homilia bp. Józefa Zawitkowskiego wygłoszona na Mszy Świętej podczas koronacji Matki Bożej Szkaplerznej w Warce, 20 maja 2018 r.

Królową teraz jesteś,

Reklama

Warecka Pani!

Eminencjo,

Najdostojniejszy Księże Kardynale,

Metropolito Warszawski!

Dostojni Księża Biskupi

Czcigodni Bracia Kapłani

Przedstawiciele Szkaplerznych Karmelitów,

Dominikanów i Franciszkanów,

Przewielebne Siostry i Zakonni Bracia.

Panowie Marszałkowie,

Przedstawiciele Parlamentu RP,

Władz Państwowych i Samorządowych.

Żołnierze, Strażacy, Harcerze,

Królewski Korowodzie procesyjny,

Pielgrzymi Czcigodni,

Mieszkańcy Warki,

Wszyscy – Kochani moi, którzy będziecie świadkami,

gdy koronowaną będzie Matka Boska Szkaplerzna,

Warecka Pani.

Każdego z Was chcę do serca przygarnąć

i majowo pozdrowić.

Jestem od pracowitych Borynów,

Więc po łowicku wołam:

bądź pozdrowiona, o Najświętsza Matko!

Jesteś Szkaplerzną Panią Warecką,

od dziś będziesz Królową!

Moja Zorzo Poranna

Rzeko Błękitna

Lipo Pachnąca

Brzozo Dziewicza

Opiekunko Skowronków

Jaskółek Matko (J. Ejsmond)

Najpiękniejszy Kwiecie Grójeckich Jabłoni,

Boski Owocu Wieczystej Paschy

Bądź pozdrowiona!

Zobacz zdjęcia: Koronacja w Warce

***

Bojaźnią przejmuje mnie to miejsce.

Tu zstępują i wstępują Anioły.

Tu jest mój święty namaszczony kamień.

Tu jest moje Betel,

mój Dom Boży i Brama Niebios! (Rdz 28,19)

Tu jest moje Penuel,

bo tu walczyłem z Bogiem,

a On ocalił mi życie. (Rdz 32,31)

Tu będą koronować Bogurodzicę,

Matkę Boga – Człowieka,

Niewiastę obleczoną w słońce,

która zdepcze głowę węża

i zmiażdży moc szatana.

Która perły masz od królów

złoto od rycerzy,

w którą wierzy nawet taki,

który w nic nie wierzy. (J. Lechoń)

Tu staną się wielkie rzeczy.

Ukoronowaną będzie Ta,

która jest pełna łaski,

którą Bóg wybrał, aby z Niej

Słowo wcielone stało się ciałem,

przez której fiat

Bóg stał się człowiekiem. (por. J1,14)

Grom – błyskawica

Stań się – stało

Matka – Dziewica

Bóg – Ciało (A. Mickiewicz)

Koronacja jest wyrazem

najgłębszej czci dla Tej, która jest

Świętą Bożą Rodzicielką – Bogurodzicą.

Jestem Polakiem więc wiem,

że Bogurodzica

to pieśń moich Ojców.

To pierwszy hymn mojego Narodu.

Zwycięska modlitwa spod Grunwaldu,

Częstochowy, Wiednia i Warszawy.

Niech zadrży ziemia i zagra róg,

bo nic nad Boga. (W. Pol)

i któż jak Bóg?

Zanim stanie się koronacja,

niech pośród nas będzie

jedna myśl i jedno serce, (Dz 4,32)

a my stańmy na ordynansach

Wareckiej Pani i Królowej.

***

Szkaplerz!

Musimy myślą wrócić aż do czasów proroka Eliasza.

Zmęczony ucieczką Eliasz mówił Bogu:

Raczej mnie zabij,

bo nie jestem lepszy od innych proroków.

Anioł obudził proroka

dał mu chleb i wodę.

Posil się,

bo przed Tobą jeszcze kawał drogi,

aż do świętej góry Horeb. (zob. 1Krl 19,1-14)

W dalszej ucieczce, w czasie posuchy i głodu

Eliasz ukrył się w jaskini na górze Karmel

oczekując deszczu – Bożego zmiłowania.

Achab, sługa Eliaszowy miał wychodzić

przez siedem dni wyczekując deszczu,

a niebo było wciąż pogodne,

bezchmurne, czyste.

Za siódmym razem Achab

przyniósł prorokowi wieść,

że na niebie pojawił się obłok

wielkości dłoni.

Prorok powiedział: Uciekajmy!

Będzie ulewny deszcz. (1Krl 18,41-46)

Bóg się zmiłował!

Zapamiętajcie ten obłok.

Będzie On znakiem i naszych spełnionych nadziei.

W Nowym Testamencie

na górze Karmel osiedlili się

pobożni eremici,

których nazwano karmelitami.

Do Europy przyszli w XIII wieku.

Już 1254 roku w Anglii, w Aylesford

wybudowali karmelitański klasztor.

Wśród tamtejszych zakonników był wielki syn

karmelitańskiego zakonu,

misjonarz Europy,

człowiek modlitwy i umartwienia,

dziś święty Szymon Stock.

Ten wielki karmelita w nocy z 15/16 lipca 1251r.

wołał do Matki Bożej,

do Eliaszowego Obłoku:

Kwiecie Karmelu

Wspomożycielko moja

Orędowniczko nasza

Matko Królowo

i Ozdobo Karmelu!

Przecież od początku

byłaś nam Patronką

teraz okaż, że jesteś

Matką i Królową!

Podczas tej modlitwy

Matka Boża w otoczeniu

Aniołów i Świętych

dała mu szatę dla zakonu - szkaplerz.

Przyjmij, Najmilszy Synu

szkaplerz dla Twego zakonu.

To znak mojej nad Wami opieki…

Kto w nim umrze, będzie zbawiony.

To znak zbawienia

i znak mego z Wami przymierza.

Stąd mamy szkaplerz

I Szkaplerzną.

A z Anglii do Polski

to kawałek drogi,

a do Warki zewsząd blisko.

***

Jeszcze raz powtarzam w radości serca

O jak Was tu dużo!

Tak mi tu Polską powiało

i zapachniało Mazowszem.

Bo najmilsze i najzdrowsze

właśnie człeku, jest Mazowsze! (w. Pol)

Bo Ojczyzna moja, Bracia,

to ta ziemia droga,

gdziem ujrzał słońce

i uwierzył w Boga.

Gdzie ojciec, bracia

i gdzie matka miała

w polskiej mnie mowie

pacierza uczyła. (M. Konopnicka)

Patrzę w niebiosów błękit przeczysty

i tu jest Bóg,

I Polska.

I Dom Ojczysty! (J. Tuwim)

Całuję poczty sztandarowe

Mazowsza, Województwa Mazowieckiego,

Powiatów, Gmin,

zwłaszcza powiatu Grójeckiego

i Sztandar Warki

Gospodarza dzisiejszej uroczystości.

Cześć oddaję sztandarom Policji,

Wojska, Straży, Szkół i Harcerzy.

Ze wzruszeniem do serca przytulam

sztandary tych co Żywią i Bronią

- Rolników, Sadowników i Warzywników

i każdy sztandar, gdzie jest krzyż, orzeł

i biało czerwona.

To Polska, to moja Ojczyzna rodzona!

I nigdy nie będziesz biała,

I nigdy nie będziesz czerwona.

Zostaniesz biało – czerwona.

Najukochańsza, najmilsza

biało – czerwona! (por. K.I. Gałczyński)

***

Ważniejszymi od nas

niech dziś będą Goście,

którzy byli przed nami,

co Warkę budowali,

co ją szlachetnym imieniem ochrzcili,

co z nią przeżywali dni chwały,

co z nią cierpieli i płakali,

co tworzyli szlachetne Jej oblicze,

ośmioma kościołami zdobione.

Przyjdziecie, Świeci Dominikanie

z Jackiem Świętym i Czesławem

z pobożnymi Różańcami

i modlicie się dziś z nami.

Bracia Franciszkanie czarni i brązowi

Przybądźcie z siostrą biedą i wilkiem z Gubio.

Wołajcie do Ojca Franciszka z Asyżu

i do papieża Franciszka:

Franciszku, Ratuj Kościół!

Zapraszam Szkaplerznych Karmelitów,

bosych i trzewiczkowych,

okryjcie nas płaszczem

Matki naszej Szkaplerznej,

byśmy byli zbawieni.

Bądźcie z nami pierwsi Książęta Mazowieccy.

Książe Trojdenie, Ziemowicie, Januszu.

Księżna Anno z Litewskich Kiejstutów,

Bóg nawet z wyschniętych kości

może wskrzesić sobie naród doskonały. (Ez 37,1)

Zasiądź pośród nas

zwycięski Królu spod Pskowa,

Stefanie Batory.

Tak spowinowaciłeś Węgrów i Polaków

jako dwóch bratanków.

Królu Zygmuncie,

zejdź z Warszawskiej kolumny

ale z krzyżem i mieczem,

i strzeż, aby Polska

była chlebem bogata

i Bogu zawsze wierna!

Zasiądźcie w stallach królewskich

Władysławie IV - dzielny Warneńczyku

i królu Janie Kazimierzu.

Twej królewskiej ustawy

nikt z zaborców, okupantów i reżimów

nie odważył się odwołać.

Ty ślubowałeś:

A Ciebie za Matkę i Królowę

mego opłakanego Królestwa obieram! (śluby J. Kazimierza)

Przemija postać tego świata. (1Kor 7,31)

Mijają lata i wieki przeminą

zmieniają się rządy, partie, orientacje

a Ty jesteś tu Królową,

Wielka Boga Człowieka Matko.

I tak będzie zawsze.

Przybądź smutny Królu Stasiu,

Stanisławie Auguście Poniatowski!

To Ty byłeś niestety świadkiem pogrzebu Rzeczypospolitej.

Dziś zatrzymaj się w gościnnym Kaniowie.

Panie Naczelniku - Tadeuszu Kościuszko!

Stań koniecznie z odezwą do Polaków,

Na Wareckim Rynku

I przysięgnij przed Królową:

Nie spocznę

aż będzie wolny każdy próg!

Tak mi dopomóż Bóg! (por. M. Konopnicka)

Na starościńskich ławach niech zasiądą

Czcigodni, Jaśnie Wielmożni Państwo

Marianna i Józef Puławscy.

To Wy tak bogato wywianowaliście

swoich synów: Franciszka, Kazimierza i Antoniego

Wiarą w Boga i miłością do Ojczyzny.

Wszyscy wstąpili do Konfederacji Barskiej.

Kazimierz z ryngrafem św. Kazimierza

i ojcowym szkaplerzem

wyruszył bronić Częstochowy,

a z Kościuszką aż do Stanów Zjednoczonych,

aby walczyć za Naszą i Waszą wolność.

Oj Polacy, Polacy!

I warto było?

Warto, bo wolność krzyżami się mierzy! (F. Konarski)

Panie Czarniecki, wracaj przez morze

dla Ojczyzny ratowania!

Królową w Warce koronują,

A Ty w tarabany bijesz?

Wołam 34 Żaków z Akademii Krakowskiej.

Przecież staliście się wykształconą elitą Warki.

Stańcie więc na ordynansach u Królowej!

Wołam Was Cechy Wareckie,

słynnych szewców i piwowarów.

Król Zygmunt Waza chodził w wareckich butach

a pocieszni makaroniarze

niech śpiewają dalej

w litanii do Wszystkich Świętych:

- O piwo di Warka – ora pro nobis!

Piwo wareckie – módl się za nami.

Jeszcze jednego na pociechę zapraszam

siłacza Stanisława Ciołka.

Czterdziestu Krakusów, Księże Kardynale,

nie zdołało wciągnąć

spiżowego dzwonu na wieżę Mariackiego Kościoła,

a pan Stanisław zrobił to sam.

Za to strażak z tej wieży,

codziennie o godz. 12.00,

srebrną trąbką woła nas na Anioł Pański.

Wołam bohaterów Warki

pułkownika Władysława Kononowicza – Sybiraka,

z oddziałem Styczniowych Powstańców.

Księdza Piotra Grodzickiego i Piotra Wysockiego

bohaterów Powstania Listopadowego.

Krzyżem żegnam kapelana Agrypina Konarskiego

skazanego na śmierć na stokach warszawskiej cytadeli.

Święty Rafale Chyliński – pokorny jałmużniku,

opiekuj się nami,

jak wtedy w Warce opiekowałeś się biednymi.

Na koniec tej litanii do ponad wiecznych

przywołam jeszcze wielką dobrodziejkę

wareckich kościołów,

gościnną Jaśnie Wielmożną Panią na Boglewicach

Katarzynę Trzebińską ze słoneczną parasolką,

a niech towarzyszy Jej

królewski muzyk, architekt, pedagog

Adam Jarzębski z Warki.

Z połączonymi chórami Aniołów,

z orkiestrami i chórami Warki

niech zagra swojej Wareckiej Królowej

Królewską Intradę z pieśnią: Chwalcie łąki umajone!

A co czuje i co żyje

niech z nami chwali Maryję! (K. Antosiewicz)

***

Kochani moi,

Miejcie cierpliwość.

Jest setna rocznica

odzyskanej przez nas Niepodległości.

Tego wydarzenia pominąć nie mogę

przy Koronacji

obrazu Matki Boskiej Wareckiej.

Ludzie rozbiorów pytali

i my współcześni pytamy:

Dlaczego Polska tak

bogata i pobożna straciła wolność

i wymazano Ją z mapy Europy?

Przez naszą głupotę!

Przecież upominał nas Pan Bóg

przez proroka z Grójca

wielkiego Jezuitę księdza - Piotra Skargę:

Panowie!

Ustawicznie się mury

Rzeczpospolitej Waszej rysują,

a Wy mówicie: Nic to, nic!

Nierządem Polska stoi!

Lecz, gdy się nie spodziejecie,

upadnie i Was wszystkich pogruchoce…

jako ten garniec…

Gdy okręt tonie,

a wiatry go przewracają

głupi tłomoczki swoje opatruje…

a do ratowania okrętu nie bieży…

Owo jest demokracyja Wasza!

Prawa piszem,

karty mażem,

a papier ukazujem,

a po staremu w nierządzie żyjem!

Gdybym zapomniał Ciebie,

Ojczyzno moja,

moje święte Jeruzalem

niech przywrze język do mego podniebienia…

a Ty Boże, zapomnij o mnie. (por Ks. Piotr Skarga)

Stało się!

Przyszły 123 lata niewoli.

Na szczęście, za Bożą łaską:

Ten naród jak lawa,

z wierzchu zimna i twarda

sucha i plugawa,

lecz wewnętrznego żaru

w sto lat nie wyziębi.

Plwajmy na tę skorupę

i zstąpmy do głębi. (A. Mickiewicz)

***

W tym smutnym czasie niewoli

wyrośli ludzie, co ich talenty

stworzyły największe dzieła

polskiej kultury.

Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

i w Ostrej Świecisz Bramie…

jak mnie dziecko do zdrowia

przywróciłaś cudem…

tak nas przywrócisz na Ojczyzny łono! (A. Mickiewicz)

To był pacierz Polaków Wielkiej Emigracji.

Chopin!

Rodem Warszawianin,

sercem Polak

a talentem świata obywatel…

Umiał pozbierać łzy ludu polskiego…

w diadem piękna! …

Panowie kapelusze z głów!

Oto geniusz! (C.K. Norwid)

Maryjo, Pani Aniołów,

u Ciebie, o Twej Korony

prosim zmartwychwstanie

i niech się litość

Syna Twego stanie

na ziemi naszej

tak jako jest w niebie…

Od Góry Jasnej

ku biegunom nocy

i Elloi Lamma wołamy

- pomocy! (C.K. Norwid)

Zmartwychwstańcy:

Jański, Kajsiewicz, Semenenko

wołali do Polaków:

Chrystus zmartwychwstał

i Polska zmartwychwstanie!

Nasze siostry: Borzęckie, Truszkowska,

Darowska, Siedliska, wymodliły nam niepodległość.

***

Powstała z martwych na Twe władne słowo

Polska wolności narodów chorąży,

Pierzchneły straże, a ponad Jej głową

znowu swobodnie Orzeł Biały krąży.

Niedługo cieszyliśmy się wolnością.

Odwieczny wróg stanął nam aż pod Warszawą. (1920r.)

Nuncjusz papieski – Achilles Ratti

kardynał Kakowski – klęczeli przed

Kolumną Zygmunta.

Księża rozgrzeszali Warszawiaków.

Ich śpiewy mieszały się

z wybuchem bomb spod Radzymina.

Od powietrza, głodu, ognia i wojny

- zachowaj nas!

A tam za Wisłę poszedł

ksiądz Ignacy Skorupka.

Za Boga i Ojczyznę!

I poszła młodzież Oddziałów Ochotniczych.

Nie zauważyli, że ksiądz został

przy rozgrzeszaniu rannego.

Na drugi dzień po odparciu bolszewików

pułkownik Dobrowolski mówił:

Pośród niezebranych snopów

zobaczyłem ciało księdza.

Był w komży, we fioletowej stule,

w ręku trzymał krzyż

i miał z tyłu roztrzaskaną głowę.

Za Boga i Ojczyznę.

Oj, Polsko,

ile Ty mnie kosztujesz? (S. Faustyna)

***

I przyszło gorsze.

Pogasły nam wszystkie gwiazdy

i śmierć się stała!

Westerplatte!

Prosto do nieba czwórkami szli.

Żołnierze z Westerplatte… (K.I. Gałczyński)

Szarża pod Kutnem

Jezus, Maria, Boże!

Polecieli!

Ojczyzno czuwaj!...

Serce przestało bić samo.

Jakieś usta nieprzytomne, smutne,

cicho żalą się bezgłośnie:

Mamo! (A. Pietkiewicz)

Płonęła Warszawa.

Zanim padłeś jeszcze ziemię

przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula synku,

czy to serce pękło? (C.K. Baczyński)

Musiało pęknąć!

Generale Józefie Bemie

taki Węgierski, a taki Polski

stań z wareckimi rakietnikami

w krwawą niedziele okupacji, (1943r.),

kiedy na Rynku Wareckim hitlerowcy rozstrzelali

dwunastu tutejszych patriotów,

a oni trzymając w ręku różaniec

i wołali: Jeszcze Polska nie zginęła!...

Niech życie nasze Anielska Królowo

będzie różańcem i ostatnim zdrowaś.

Rakietnicy strzelali aż do nieba,

aby pokazać drogę

Męczennikom z Warki,

co wybielili swoje szaty

we krwi Baranka. (Ap 7,13-15)

Przyczułek Magnuszewski walczy!

Warka legła w gruzach.

Została tylko Pieta Warki,

Płacząca Szkaplerzna,

a Pilica płynęła Jej łzami,

z modlitwą Hubala i wyklętych.

***

Na trudne czasu przejście przez Morze Czerwone

dał nam Pan Bóg wielkich Mojżeszów.

W niedzielę 30 maja 1946r.

na gruzach Warszawy,

rektor Uniwersytetu Warszawskiego

arcybiskup Antoni Szlagowski

witał Prymasa Polski

Augusta Hlonda słowami:

Interrex in aeternum vive!

Spowinowaciłeś pracowity Śląsk

z historyczną Warszawą.

W Święto Matki Bożej Dobrej Śmierci

22 października 1948r. w szpitalu,

u sióstr Elżbietanek na Mokotowie, umierał Prymas!

Panowie, co wy powiecie światu, na co ja umarłem?

Pytał Prymas lekarzy.

- Ależ Eminencjo!

Nil desperandum!

Żebyście nie zwątpili!

Zwycięstwo przyjdzie.

Będzie to ostatnie zwycięstwo

i będzie to zwycięstwo Maryi.

Maryjo, Częstochowska, Warszawska i Warecka

słyszysz to?

Po mnie przyjdzie mocniejszy

Ja w niebie będę się za Was modlił.

Więc o cud prosimy,

Warecka Królowo,

o cud nad Pilicą:

abyśmy byli jedno! (zob. J 17,26)

Przyszedł ten Mocniejszy.

Władza Ludowa okrzepła.

Pierwsi sekretarze partii

mieli wprowadzać na urząd

biskupów i proboszczów.

Wtedy ten, co zdarza się

raz na tysiąc lat,

Prymas Tysiąclecia Stefan Wyszyński powiedział:

Non Possumus!

Więcej nie możemy!

Między Bogiem a ołtarzem,

nie będzie siadał żaden car!

Księże Prymasie!

Za to się siedzi w więzieniu.

Wiem!

Gdy będą Wam mówić,

że Prymas zdradził Polskę…

że Prymas nie kocha Polski,

powiedzcie im:

Kocham Polskę więcej,

niż własne serce!

O jaki On był wielki

a Pan w majestat Go przyodział. (Ps 93,1)

I wtedy, gdy najwytrwalsi zwątpili w to,

że Polska kiedyś będzie wolna,

w bezbożnym Polskim Radiu

poleciał komunikat:

Habemus Papam!

Niemożliwe!

Kiedy do nas przyjedzie?

Nie przyjedzie, bo nie ma paszportu!

Zielone Świątki 1979r.

Co On powie komunistom?

Nie można zrozumieć tego człowieka

bez Chrystusa.

Niech zstąpi Duch Twój

i odnowi oblicze ziemi,

Tej Ziemi!

I stało się!

***

Dziś 39 lat od tamtych Zielonych Świątek.

Kończy się czas wielkanocny.

Muszę przypomnieć te wydarzenia

naszej wiary i historii,

bo gdyby Chrystus nie zmartwychwstał

próżna byłaby nasza wiara. (1Kor 15,14)

i nie zawracałbym Wam głowy

długim kazaniem i koronacjami.

Szanowni

Cóż to za rozmowy prowadzicie

między sobą i jesteście smutni?

Jak to, nie wiesz, biskup,

co się w tych dniach stało?

- Nie wiem!

Nie słyszałeś nic o Jezusie,

co był potężny w czynach i w mowie?

- Słyszałem i co z tego?

Patrz, myśmy się spodziewali,

że On przywróci Królestwo,

że uporządkuje tę naszą demokrację,

a tymczasem trzeci dzień jest w grobie!

Ale wy jesteście głupi

i wałkonie w uwierzeniu.

Przecież mówił, że będzie cierpiał

i tak wejdzie do chwały.

-No rzeczywiście mówił,

ale kto by w to wierzył?

Słuchaj, Nieznajomy!

Tak się dobrze z Tobą rozmawia.

Dzień się nachylił

i ma się ku wieczorowi.

Zostań z nami.

Zjemy kolację.

Jutro pójdziesz dalej, dokąd zamierzasz.

I poznali Go po Łamaniu Chleba.

Wrócili do stolicy.

- Wyznali uczniom:

On żyje!

Poznaliśmy Go po Łamaniu Chleba. (por. Łk 24, 13-35)

U nas był też – mówili zatrwożeni.

Uspokoił nas przerażonych.

Nie bójcie się!

To Ja jestem!

Odtąd ludzi rozgrzeszać będziecie! (por. J 20,22)

Tylko ten Tomasz, niedowiarek.

Chodzi teraz po wszystkich rozgłośniach

i redakcjach i sieje propagandę:

Dokąd nie włożę ręki w Jego bok

i palca w Jego przebite ręce,

nie uwierzę!

Więc chodź Tomaszu tu w Warce

i włóż palec w Moje przebite ręce,

i rękę w Mój przebity bok,

i nie bądź niedowiarkiem, (J 20,27)

bo to dziś mówić, że nie wierzę w Boga,

to albo rozum stanął,

albo sumienie zardzewiało!

Nie pójdę

i nie będę sprawdzał,

ale gdy będzie Podniesienie,

to runę na bruku,

na Wareckim Rynku

i powiem Warszawie, Brukseli i bezbożnym:

Pan mój i Bóg mój! (J 20,28)

A za mną niech krzyczą światu świadkowie

Jego śmierci i zmartwychwstania.

Rabbuni! (J 20,16)

On naprawdę był Synem Bożym! (por. Łk 23,47)

Panie, Ty wszystko wiesz

Ty wiesz, że Cię kocham! (J 21,17)

Panowie!

Raczej Boga trzeba słuchać

aniżeli ludzi! (Dz 5,29)

Galilejczyku, zwyciężyłeś. ( Z. Krasiński)

A teraz Wy będziecie Mi świadkami

w Jeruzalem, w Samarii, w Warce,

aż po krańce ziemi. (Dz 1,8)

Oni zaś trwali na modlitwie,

Z Maryją, Matką Jezusa,

na Rynku w Warce,

oczekując spełnienia obietnicy. (por. Dz 1,12-14)

***

To dziś Zielone Świątki.

Zapachniało tatarakiem!

A wtedy stał się szum gwałtownego wiatru

I języki ognia zstąpiły na nich. (Dz 2,1-5)

A Piotr głosił kazanie.

Wszyscy pielgrzymi, cudzoziemcy

rozumieli Go

jakby mówił w ich języku.

- Ale co mówił?

Mówił jak świadek:

Mężowie, Bracia!

Tego Jezusa, którego wyście zabili

rękami bezbożnych ja widziałem żywego.

On z nami jadł chleb i rybę.

On mnie pytał,

czy Go kocham więcej niźli Wy? (por. J 21,1)

Piotrze, to co my mamy czynić?

Ludzie, nawróćcie się!

To znaczy zacznijcie inaczej myśleć,

inaczej mówić, inaczej postępować!

Duch Święty przypomni Wam

i nauczy Was wszystkiego

o czym Wam mówił Pan. (J 14,36)

I przyjęło wtedy chrzest

około trzech tysięcy ludzi. (Dz 2,41)

Dziś ja wołam

na Wareckim Rynku:

Zstąp Gołębico Twórczy Duch.

Spójrz na mędrców,

którzy ulepili sobie golema

na własne podobieństwo

i na własną zgubę.

Zstąp, na rakowate miasta i wsie,

na trędowate domy,

na zatrute zboża, sady, ogrody,

na martwe rzeki i morza…

Wybaw nas od głupoty, kłamstwa…

od chamstwa, nienawiści i warcholstwa!

Przybywaj drogowskazie wbity

na rozstajnych drogach kosmosu. (por. R. Brandstatter)

Maryjo Królowo!

Matko młodego Kościoła,

okaż dziś, że jesteś Matką!

***

Mądrzy Chłopi,

w Zielone Światki

świeciłem Wasze sztandary

ślubując Bogu, Matce Bożej Zagrzewnej,

Jagodnej, Dożynkowej i Siewnej,

że gdy będziemy wolni,

będziemy sobie życzliwi, pomocni,

jak dzieci jednej Matki.

I nie będzie obcy pluł nam w twarz! (M. Konopnicka)

Straciliście chłopski rozum.

Ach Ty trudna Polsko! (H. Sucharski)

Do Europy poszliśmy,

wlokąc za sobą miłość i zdradę.

Zawodny jest człowiek

i każdy człowiek jest kłamcą. (PS 16,11)

Dokąd to ludzie,

Tak Was wielu podąża?...

Jak się zowie Wasza boleść sroga?

Nie mamy Boga!

Brak nam Boga! (L. Staff)

Wiem.

Poplątało się nam białe z czerwonym.

Korona, którą włoży Ksiądz Kardynał

na głowę Bogurodzicy jest wotum,

jest ślubem, że odejdziemy stąd

mądrzejsi i lepsi. Niech tak będzie!

Dla Królowej korona ta jest ciężarem

naszych próśb i win przeklętych.

Daj nam uprzątnąć dom ojczysty

tak ze zgliszcz naszych, ruin świętych

jak z grzechów naszych, win przeklętych.

Niech będzie biedny, ale czysty!...

Daj nam rządy mądrych dobrych ludzi

mocnych mądrością i dobrocią.

Głupcom odejmij dar marzenia,

a sny szlachetnych ucieleśnij.

Lecz nade wszystko słowom waszym

chytrze zmienionym przez krętaczy

jedność przywróć i prawdziwość,

niech prawo zawsze prawo znaczy,

a sprawiedliwość – sprawiedliwość. (J. Tuwim)

Taką Polskę chciałbym w Warce zobaczyć,

gdzie ludzie patrzą na siebie życzliwie,

gdzie mówią sobie do ucha i do serca

życzliwe słowa,

gdzie wyciągają do siebie ręce,

jak dzieci jednej Matki – Ojczyzny,

Co nas zbożami swoich pól

jak mlekiem wykarmiła. (M. Konopnicka)

Polsko,

póki Ty duszę anielską

będziesz więziła w czerepie rubasznym,

puty kat będzie rąbał Twoje cielsko

póki miecz zemsty będzie ci straszny. (Z. Krasiński)

Matko Boska Szkaplerzna obroń nas!

Przecież jesteś tu Królową!

Uczyń ład Boży

w tym naszym polskim piekiełku,

gdzie plwają na siebie

i żrą jedni drugich. (A. Mickiewicz)

Księże Prałacie,

Kustoszu Matki Bożej Szkaplerznej w Warce!

Nie zapomniałem o Tobie.

Teraz możesz sobie popłakać, ale tylko z radości.

Będziesz odtąd wołał do Niej: Królowo!

Złoty diadem przygotowałeś Królowej,

a z nim serce Twoje z Gołąbek,

Guzowa i z Warki,

i modlitwę majową:

Bądź pozdrowiona Szkaplerzna Pani

strojna koroną i diamentami.

Okaż żeś Matką miastu i sadom

urzędom, szkołom, nam i sąsiadom.

I bądź Ukoronowaną!

Do Ciebie wołam Księże Prałacie,

z uznaniem, czcią i wolnością

Mickiewicza strofą:

Vivat Polonus,

unus defensor Mariae!

Bo ja, Bracia, tym imieniem żyję!

Szczęśliwy jesteś

i Szczęść Ci, Boże!

***

Zmęczyłem Was.

Wybaczcie mi. To raz na 700 lat.

Ja tylko chciałem serce

przed Matką i przed Wami otworzyć.

Jam Sługa Służebnicy!

Zostawiam Ci, Królowo, mój biskupi krzyż.

Okryj mnie swym świętym szkaplerzem.

Zanim jednak niebo się otworzy

i Święci padną przed Niebios Cesarzową,

powiedzcie mi prawdę,

Czcigodni Świadkowie Wareckiej Koronacji:

Czy Wy jeszcze wierzycie

w Boga Ojca Wszechmogącego

Stworzyciela nieba i ziemi?

…………………………………………………………………..

To Bogu niech będą dzięki.

Za to więcej Was kocham!

A teraz proszę:

Wiarą i modlitwą

podtrzymajcie ręce Kardynała,

który ze drżeniem założy korony

Jezusowi Chrystusowi Królowi

i Jego Matce Szkaplerznej,

odtąd Wareckiej Królowej.

Niech się tak stanie!

Amen.

***

Obraz Matki Bożej Szkaplerznej sprowadzili do Warki ok. 1628 r. franciszkanie. Wizerunek ten należy do typu ikonograficznego Hodegetria – „ta która wskazuje Drogę”, a jego pierwowzorem była ikona Matki Bożej z Dzieciątkiem czczona w Konstantynopolu. Autor obrazu pozostaje nieznany, ale jest to malowidło olejne na płótnie, naklejone na deskę o wymiarach 143 x 106 cm.

W minionych wiekach przed obliczem wareckiej Matki Bożej Szkaplerznej modliły się i oddawały pod Jej opiekę rzesze wiernych, wypraszając potrzebne łaski. Obraz ocalał m.in. w czasie potopu szwedzkiego, choć w 1656 r. miasto niemal całkowicie spalono. Około połowy XVIII wieku ufundowano Matce Bożej Szkaplerznej sukienkę z blachy srebrnej, zawieszono korony, co było oznaką kultu i czci.

Obecnie, od wielu lat przed tym obrazem odmawiana jest Nowenna do Matki Bożej. W Warce odbywają się też procesje maryjne ulicami miasta, w czasie których niesiony jest obraz Matki Bożej Szkaplerznej.

Tagi:
koronacja

Koronacja w Warce

2018-05-16 11:24

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 20/2018, str. IV

Obrazu Matki Bożej Szkaplerznej nie zdołali zniszczyć Szwedzi ani Niemcy w czasie II wojny światowej. Przed nim na wierność Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie ślubowali konfederaci barscy z Kazimierzem Pułaskim na czele

Łukasz Krzysztofka
Aż dwieście osób oddało swoje pierścionki, złote obrączki, biżuterię z przeznaczeniem na korony dla Matki Bożej

Matka Boża Szkaplerzna z wareckiego obrazu czyni cuda także dzisiaj. Jest o tym głęboko przekonany proboszcz parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Warce ks. Grzegorz Krysztofik i pokazuje udokumentowane cztery przypadki cudownych uzdrowień.

Dzięki jego staraniom Matka Boża będzie miała teraz piękne korony, które nałoży na Jej wizerunek kard. Kazimierz Nycz. Co ciekawe, kilkanaście dni przed koronacją zdarzył się kolejny cud. – Była u nas odprawiana Msza św. przez wstawiennictwo Matki Bożej Szkaplerznej w intencji chłopca z Krakowa, strasznie poparzonego i bardzo cierpiącego. Na drugi dzień przyszła do nas wiadomość, że po odprawieniu Mszy św. chłopiec przeżył noc bez bólu – podkreśla ks. Krysztofik.

Koronacja obrazu jest wielkim wydarzeniem dla mieszkańców Warki. Najważniejszym etapem przygotowań do tego święta był, oczywiście, wymiar duchowy.

– Wspaniałą inicjatywą jest peregrynacja małych kopii obrazu Matki Bożej Szkaplerznej po naszych rodzinnych domach – mówi „Niedzieli” Anna Wójtowicz. – To było bardzo ważne wydarzenie w życiu naszej rodziny, znak szczególnej opieki Maryi. Umocniło to naszą wiarę.

Obrączki dla Maryi

Na frontonie świątyni jest łaciński napis: „Bóg to uczynił i cudem jest w naszych oczach”. – Te słowa tu się urzeczywistniają każdego dnia – twierdzi ks. Krysztofik. Proboszcz jest przekonany, że wszystko, co dzieje się w parafii, jest jednym wielkim cudem, a Matka Boża praktycznie o wszystko zadbała.

Komitet koronacyjny zebrał 3,5 tys. podpisów pod prośbą do kardynała o koronację. Aż dwieście osób oddało swoje pierścionki, złote obrączki, biżuterię z przeznaczeniem na korony dla Matki Bożej. Jeden parafianin ufundował obraz z 1630 r., pędzla Antona van Dycka, który był uczniem Rubensa. Ten obraz służy teraz jako zasłona dla Matki Bożej Szkaplerznej. Dzięki temu otoczony kultem obraz jest odsłaniany podczas Mszy św. i uroczystości, tak jak Czarna Madonna na Jasnej Górze. – Taka postawa i wielkie zaangażowanie świeckich bardzo mnie umacnia jako proboszcza i dodaje siły w dalszych pracach przygotowujących do koronacji – mówi ks. Krysztofik.

Inna cudowna historia, w której przejawiło się działanie Maryi związana jest z odrestaurowaniem kościoła. Parafia z powodu braku funduszy nie mogła pozwolić sobie na malowanie świątyni. – A wojewódzki konserwator zabytków, gdy zatwierdzał wszystko, to mówił, że trzeba choćby prezbiterium odmalować – mówi Ksiądz Proboszcz.

Pewnego dnia zgłosił się parafianin, który zechciał ufundować odnowienie całego głównego ołtarza, a później kolejni przyszli z pomocą. – I tak Matka Boża podziałała, że odnowiliśmy nie tylko prezbiterium, ale cały kościół został pomalowany – opowiada ks. Krysztofik. Później znalazła się również firma, która za trzykrotnie mniejszą kwotę wykonała piękny żyrandol na środku kościoła. Możne więc powiedzieć, że przez działanie dobrych ludzi Matka Boża Szkaplerzna przygotowała sobie świątynię na koronację.

Korony są potwierdzeniem kultu

Koronacja obrazu jest potwierdzeniem kult Matki Bożej w Warce. W ostatnich latach bardzo rozwinęły się obchody lipcowego odpustu Matki Bożej Szkaplerznej. Regularnie odprawiane są Msze św. wotywne oraz odmawiana jest Nowenna do Matki Bożej. Odbywają się również procesje z wizerunkiem Matki Bożej, podczas których mieszkańcy Warki oddają się w opiekę Maryi.

W parafii śpiewany jest hymn napisany specjalnie dla Matki Bożej Szkaplerznej, którego słowa napisał bp Józef Zawitkowski, a melodię skomponował ks. Wiesław Kądziela. – Dzięki koronacji nasz parafialny chór od trzech miesięcy śpiewa w każdą niedzielę. Każdy sie angażuje. Ludzie żyją koronacją – podkreśla Marek Borowski, parafialny organista.

Wspólnota troszczy się także, by kult maryjny rozwijała się wśród najmłodszych. Przykładem tego było wielkie zaangażowanie w konkurs plastyczny na wykonanie sukienki dla Matki Bożej. – Dzięki temu nasza Matka stała się popularna. W tej chwili dzieci spoza naszej parafii potrafią bez problemu odróżnić Matkę Bożą Warecką od innych maryjnych obrazów – mówi s. Kamila ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, posługujących w parafii.

Dlaczego Szkaplerzna?

Dzieje obrazu Matki Bożej Szkaplerznej związane są ściśle z Zakonem Franciszkanów, którzy przybyli do Warki w pierwszej połowie XVII wieku. Zakonnicy przywieźli ze sobą obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, który od razu wzbudził podziw mieszkańców Warki i okolic. Zaraz po sprowadzeniu obrazu ludzie masowo gromadzili się na nabożeństwach u franciszkanów, co nawet wzbudziło sprzeciw proboszcza sąsiedniej parafii św. Mikołaja. Starał się on usunąć franciszkanów z Warki, ale król wydał dekret stwierdzający, że zakonnicy byli nieusuwalni.

Związana z Warką rodzina Pułaskich w XVII wieku ufundowała srebrne sukienki i korony. Było to wyrazem wielkiej czci dla Maryi. Po zawiązaniu się konfederacji barskiej jej członkowie uroczyście w tym miejscu przyjęli szkaplerz oddając się pod opiekę Matki Bożej i ślubując przed Jej obrazem wierność Bogu i Ojczyźnie. Na znak oddania zawiesili na obrazie szkaplerz i stąd wziął się tytuł „Matka Boża Szkaplerzna”.

Niestety, franciszkanie musieli opuścić klasztor w Warce po carskiej kasacie zakonu w II połowie XIX wieku. Było to wynikiem represji i zemsty za patriotyczną postawę zakonników w czasie powstania styczniowego. – To wówczas pomalowano wszystkie ołtarze na czarno, ale także zamknięto kościół św. Mikołaja i cały kult w Warce przeniósł się do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej – opowiada ks. Krysztofik.

Maryja strzeże i opiekuje się Warką, wyprasza u swojego Syna potrzebne łaski dla parafii, dekanatu, archidiecezji i całej Ojczyzny. – Koronacja obrazu Matki Bożej Szkaplerznej w Warce jest potwierdzeniem kultu trwającego tu przez prawie czterysta lat – mówi ks. Krysztofik.

Żywa parafia

Przez wieki kościół franciszkański był jedynie ośrodkiem duszpasterskim. Parafia została erygowana dopiero 25 lat temu, bo Warka bardzo dynamicznie się rozwija. Wokół buduje się dużo bloków, mieszka wiele młodych małżeństw. – Mieszkamy tu z mężem od pół roku i kiedy tu przybyliśmy, zaskoczyła nas wielka pobożność – mówi Anna Wójtowicz. – Może to zaleta otaczającej nas przyrody. Z dala od zgiełku wielkiego miasta łatwiej można odnaleźć Pana Boga.

O witalności wspólnoty wiernych może świadczyć fakt, że w parafii jest dwa razy więcej chrztów niż pogrzebów. Prężnie działają wspólnoty, m.in. Neokatechumenat, Odnowa w Duchu Świętym, harcerze, Misja św. Tereski, Rodzina Radia Maryja oraz Żywy Różaniec. – Ta praca duszpasterska na wielu frontach jest możliwa dzięki wspaniałym księżom wikariuszom, których nie trzeba namawiać do pracy – z uśmiechem mówi ks. Krysztofik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: owoce wysiłku bp. Jordana musiały dojrzewać przez lata

2018-06-22 20:38

ms / Poznań (KAI)

Działalności biskupa Jordana towarzyszył bardzo poważny wysiłek ewangelizacyjny i zmaganie o wiarę. Wiemy, że owoce tego pierwszego biskupiego wysiłku musiały przez lata dojrzewać i nie od razu, i nie we wszystkim ukazały swoją prawdziwą żywotność – mówił w Poznaniu abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył inauguracji centralnych uroczystości jubileuszu pierwszego biskupstwa w Polsce.

Radomil/pl.wikipedia.org
Bp Jordan – pierwszy biskup Polski. Epitafium w poznańskiej katedrze

Mszę św. w poznańskiej bazylice farnej poprzedziła procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, koronowanym 50 lat temu. Abp Polak przypomniał wypowiedziane wówczas przez prymasa Stefana Wyszyńskiego słowa, że „nie było nic bardziej stosownego, jak rozpocząć uroczystość tysiąclecia od koronacji obrazu Matki Bożej”.

„Jeśli bowiem przybycie pierwszego biskupa wiązało się niewątpliwie z rozpoczęciem dzieła ewangelizacji tych piastowskich ziem, to – jak przypomniał nam kiedyś na Jasnej Górze św. Jan Paweł II – wraz z Chrystusem przybyła do Ojczyzny naszej od razu Matka Jego. Przybyła i była obecna wraz ze swym Synem, jak mówią nam o tym liczne świadectwa pierwszych wieków chrześcijaństwa w Polsce, a w szczególności pieśń Bogurodzica” – podkreślił prymas Polski.

Abp Polak przypomniał skromną postać franciszkańskiego kwestarza, brata Tomasza Dybowskiego, który ze skromnym obrazem Matki Bożej wędrował po mieście zniszczonym szwedzkimi najazdami, aby zdobyć jałmużnę dla licznych biedaków.

„Idzie ulicami tego miasta prosząc o wsparcie dla potrzebujących pomocy. Idzie ulicami ówczesnego Poznania, by – jak wskazywał Prymas Tysiąclecia – zespalać i jednoczyć ludzi. Idzie tutejszymi ulicami niosąc pokrzepienie i radość” – mówił prymas Polski.

Nawiązując do chrystianizacji narodu polskiego metropolita gnieźnieński zauważył, że w zakorzenieniu się wiary pomogła męczeńska krew świętego Wojciecha oraz świadectwo wiary i gorliwości w jej głoszeniu pierwszych polskich braci męczenników.

„Ewangelia sprawia, że zostają rozerwane i pękają w nas ludzkie ograniczenia i ludzkie względy. Dokonuje się w sercu przemiana i nawrócenie. Stajemy się w pełni ludzcy, gdy jej mocą przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwiej istoty” – mówił abp Polak.

„W ciągu tych dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa niezliczone ludy otrzymały łaskę wiary, doprowadziły do jej rozkwitu w życiu codziennym i przekazały ją zgodnie ze swoimi własnymi wzorcami kulturowymi” – zauważył prymas Polski.

W poznańskiej farze przez całą noc z 22 na 23 czerwca trwa czuwanie przed wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej. W sobotę obraz zostanie przeniesiony w procesji na plac katedralny, gdzie o godz. 17 w obecności Legata Papieskiego, kard. Dominika Duki, odbędzie się jubileuszowa Eucharystia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem