Reklama

Apel do lekarzy w trosce o życie najmłodszych pacjentów

2018-07-13 14:17

DarkoStojanovic/pixabay.com

Szanowni; Koleżanki i Koledzy Lekarze.

Sprawa ochrony życia i opieki nad najmłodszymi i ciężko chorymi pacjentami utknęła w Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, która 2.07.2018, kolejny raz odłożyła w czasie rozpatrzenie i uchwalenie Obywatelskiego Projektu Ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Projekt zakłada prostą zmianę – wykreślenie z obecnie obowiązującej Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – przesłanki eugenicznej, zezwalającej na zabicie nienarodzonego dziecka podejrzanego o istnienie ciężkiej choroby lub niepełnosprawności. Projekt, pod którym podpisało się ponad 830 tys. Polaków mógł uporządkować obecny chaos przepisów dotyczących opieki lekarskiej nad matką i dzieckiem niepełnosprawnym.

W trosce o pacjentów, podejmujmy skuteczne działania, by przesłanka eugeniczna została wykreślona z przepisów prawa. Pozostawienie jej w prawie polskim utrudnia lekarzowi sprawowanie właściwej opieki nad matką oczekującą dziecka z niepełnosprawnością czy wadą wrodzoną. Rozwój medycyny XXI wieku, poprzez m.in. rozwój diagnostyki prenatalnej i technik zabiegów wewnątrzmacicznych pomaga wytyczać właściwe kierunki postępowania w wypadku poczęcia dzieci z wadami wrodzonymi m.in. wadami serca, rozszczepem kręgosłupa, wodogłowiem czy przepukliną przeponową. W roku 2016 wykonano 349. zabiegów terapii wewnątrzmacicznych. Dzieci można zaopatrzyć już wewnątrzłonowo oraz przygotować matkę do planowego porodu, jak też przystosować warunki opieki dla chorego dziecka po urodzeniu.

Procedura aborcji, niestety nadal zgodna z prawem, ze względu na obecność u dziecka zdiagnozowanej ciężkiej choroby jest niezgodna z Kodeksem Etyki Lekarskiej. Aborcja nie jest leczeniem matki, jest zabójstwem jej dziecka. Kodeks Etyki Lekarskiej w Art.2 jednoznacznie zobowiązuje lekarza do ochrony życia matki i dziecka, gdyż: „powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego”. Jednocześnie zakazuje pewnych działań: „lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem” bo „najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego”. Niespójność prawa powoduje, że lekarz w jednych sytuacjach jest zobowiązany ratować życie pacjenta a w innych je niszczyć. Nie zgadzamy się na takie podejście do wykonywania lekarskiego powołania.

Reklama

Wyjściem z tej sytuacji jest zmiana prawa. Jeżeli jednak ustawodawca, mimo sprzeciwu społecznego i lekarskiego utrzymuje przesłankę eugeniczną, powinien zadbać o wykształcenie innych osób, nie będących lekarzami, (tanatologów), do realizacji eugenicznego podejścia do chorego dziecka. Rolą lekarza zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej jest chronić każde życie, bez względu na rodzaj choroby i działać zawsze dla dobra pacjenta. ”Lekarzowi nie wolno dyskryminować osób ze względu na dziedzictwo genetyczne”. (KEL Art. 51h).

Rada Ministrów uchwaliła 20 grudnia 2016 r., program kompleksowego wsparcia dla rodzin: „Za życiem”, co dodatkowo zobowiązuje nas do szczególnej troski wobec pacjenta niepełnosprawnego, często ze zdiagnozowaną chorobą, poprzez badania prenatalne, na wczesnym etapie rozwoju. Powstało wiele ośrodków udzielających całościowego wsparcia rodzinom z dziećmi, u których wykryto wady rozwojowe oraz rodzinom z dziećmi z niepełnosprawnością. Etos lekarza wymaga jednoznacznej troski o pacjenta niezależnej od okoliczności, etapu życia czy woli opiekunów prawnych. Ministerstwo Zdrowia wdraża na lata 2018-2020 program „kompleksowej terapii wewnątrzmacicznej w profilaktyce następstw i powikłań wad rozwojowych i chorób dziecka nienarodzonego”, który będzie realizowany jako element poprawy stanu zdrowia noworodków. Sejm, mimo tych działań dla życia prenatalnego dzieci, nie uwzględnia poparcia obywateli dla projektu „Zatrzymaj aborcję” i nie chce zmienić prawa na takie, które służyłoby naszym pacjentom na każdym etapie życia.

Wobec tej niespójnej prawnie sytuacji, możemy i powinniśmy jako lekarze uczynić przesłankę eugeniczną martwym przepisem prawa. Wystarczy, że żaden lekarz zgodnie z etyką zawodu, nie zniży się do zabijania chorego dziecka poprzez wykonywanie dopuszczalnej prawnie aborcji. Nie kierujmy się przyzwoleniem prawa państwowego, które usprawiedliwia przed sądem zabójstwo nienarodzonego pacjenta. Narodowy Fundusz Zdrowia, który za każdą wykonaną procedurę aborcji wspiera finanse szpitala kwotą 120 zł, nie może tworzyć przepisów prawa ani etyki, a finansowanie śmierci dziecka poczętego nie może nam przesłonić najwyższego prawa jakim jest dobro chorego: salus aegroti suprema lex.

Dr n. med. Elżbieta Kortyczko, PREZES ZARZĄDU GŁÓWNEGO KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii, Katowice

Prof. dr hab. n. med. Alina T. Midro WICEPREZES ZARZĄDU GŁÓWNEGO KSLP, PREZES ODDZIAŁU PODLASKIEGO, specjalista genetyki klinicznej, Białystok

Prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan, WICEPREZES ZARZĄDU GŁÓWNEGO KSLP, PREZES ODDZIAŁU MAZOWIECKIEGO, specjalista ginekologii i położnictwa, Warszawa

Lek. med. Grażyna Rybak, DELEGAT ODDZIAŁU MAZOWIECKIEGO KSLP, specjalista pediatrii, Warszawa

Tagi:
apel

PKWP: apel o modlitwę całego świata w intencji Asii Bibi

2018-10-11 14:17

PKWP / Pakistan (KAI)

Aasiya Noreen Bibi, znana jako Asia Bibi, matka pięciorga dzieci z Ittana Wali, wioski w centralnym Pakistanie, przebywa w więzieniu od dziewięciu lat. Skazana została z powodu (rzekomo bluźnierczego) komentarza na temat Mahometa, założyciela islamu. W grudniu 2010 roku została uznana za winną oraz skazana na wyrok śmierci.

www.christiansinpaan.com

Jej sprawa została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy w Pakistanie 8 października 2018 roku, ale sąd ogłosił, że odroczył ostateczne orzeczenie. Jeśli wyrok śmierci zostanie podtrzymany, zostanie ona pierwszą kobietą straconą w Pakistanie za bluźnierstwo.

Papieskie Stowarzyszenie Pomocy Kościołowi w Potrzebie informuje, że w przeszłości musiało zachować ostrożność, informując o stanie sprawy Asii Bibi, ponieważ istniała realna obawa, że nagłośnienie jej historii może przynieść więcej szkód niż pożytku. Zważywszy na ekstremalną sytuację i ostatni etap procesu, zdecydowało, że jest dobre i konieczne, aby zjednoczyć się na modlitwie o uwolnienie Asii.

Thair Khalil Sindhu, były minister ds. praw człowieka i spraw mniejszości pakistańskiej w prowincji Pendżab oraz członek kolegium obronnego Asii Bibi, podczas procesu apelacyjnego powiedział: "Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd odroczył ogłoszenie wyroku, ponieważ zamierza uniewinnić Asię. Chcemy mieć nadzieję, że intencją jest zorganizowanie bezpiecznego miejsca dla Asii i przeniesienie jej tam z wiezienia Multan, w którym obecnie przebywa. Musimy pamiętać, że fundamentaliści wciąż są gotowi ją zabić".

- Podkreśliliśmy, że dowody przeciwko tej kobiecie są niewystarczające. Sprawa opiera się na oskarżeniu o bluźnierstwo podniesione przez lokalnego imama, który nie był świadkiem sporu między Asią a jej muzułmańskimi koleżankami, podczas którego Asia rzekomo miała popełnić bluźnierstwo. Ponadto zwróciliśmy uwagę sędziów na fakt, że szef policji w Ittan Wali, czyli w pobliżu miejsca zdarzenia, nie podjął wystarczających kroków, aby zweryfikować te zarzuty - mówił z kolei Saif ul-Malook, prawnik Asii Bibi, na zakończenie decydującego przesłuchania w sprawie Asii przeciwko państwu pakistańskiemu.

Dominikanin James Channan oświadczył: "Mamy nadzieję, że dzięki ciągłej modlitwie, która jest wznoszona w intencji Asii, ona w końcu zostanie uwolniona. Modlę się, aby Asia została wypuszczona na wolność i mogła spotkać się z jej rodziną, która od lat żyje w bólu i udręce. Jeśli Asia Bibi zostanie uwolniona, będzie to wielkim ukojeniem także dla wszystkich tych, którzy na całym świecie są zaangażowani w jej sprawę, modlą się za nią, aby ta niewinna kobieta w końcu doświadczyła sprawiedliwości".

- Chcemy pamiętać także o wszystkich, którzy zostali zabici z powodu wsparcia udzielonego Asii Bibi: m.in. o byłym gubernatorze prowincji Pendżab, Salmanie Taseerze i Shahbazie Bhattim, federalnym ministrze ds mniejszości. Miejmy nadzieję, że ich wysiłki nie były podejmowane na próżno - dodał dominikanin.

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje do podjęcia wszelkich działań mających na celu modlitwę za Asię Bibi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: protest rodziców i organizacji prorodzinnych przeciwko "Deklaracji LGBT+"

2019-03-18 18:58

lk / Warszawa (KAI)

Rodzice, członkowie organizacji na rzecz praw rodziny, politycy oraz tłumy mieszkańców stolicy zebrały się w poniedziałek przed warszawskim ratuszem, by zaprotestować przeciwko zapisom "Deklaracji LGBT+" podpisanej niedawno przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Artur Stelmasiak
Zobacz zdjęcia: Protest przeciw deklaracji LGBT+

Przed ratuszem zgromadziło się kilkaset osób w różnym wieku, ale głównie rodziców z dziećmi. Wielu trzymało w rękach transparenty z hasłami: "Wara od naszych dzieci", "Chcemy Boga w książce i szkole", "Wychowanie - tak! Indoktrynacja - nie!" czy "Nie róbcie z polskiej szkoły Sodomy". Byli też politycy i członkowie organizacji pro-life i działających na rzecz praw rodziny.

Protest organizowany został jako odpowiedź na ostatnie działania prezydenta Warszawy w związku z podpisaną przez niego deklaracją „Warszawska Polityka Miejska na rzecz społeczności LGBT+”. Podpisana deklaracja - mówili uczestnicy manifestacji - jest niezgodna z konstytucyjnym prawem do wychowania dzieci według własnych przekonań oraz z obowiązującym prawem oświatowym.

"Mam dzieci i wnuki i chciałbym, aby były uczciwe, dzielne na duszy i ciele. Walczymy o dobrą szkołę dla dzieci. Niepokoi nas to, że ten projekt jest bezprawny, jest wbrew prawu rodziców, wbrew polskiej tradycji i kulturze" - powiedział KAI jeden z uczestników manifestacji, noszący transparent z napisem "Brońmy dzieci przed zgorszeniem".

Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny wyjaśnił na początku zgromadzenia, że protest jest skierowany przeciwko "Deklaracji LGBT+", która podważa prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dokument ten - dodał - podważa też prawo do tego, aby wychowanie seksualne odbywało się za wiedzą, za zgodą i w zakresie uzgodnionym z rodzicami.

"Przyszliśmy tu po to, aby pokazać prezydentowi Trzaskowskiemu, co społeczeństwo uważa na temat deptania kompetencji rodziców do przekazywania świata wartości w tak delikatnej i tak wpływającej na właściwy rozwój dziecka sferze, jaką jest edukacja seksualna" - dodał współorganizator protestu.

Prezydent Rafał Trzaskowski 15 stycznia zapowiedział „walkę z mową nienawiści” w warszawskich szkołach w oparciu o podręczniki zawierające homoseksualną propagandę, a 18 lutego podpisał deklarację LGBT+, dokument realizujący postulaty tej grupy, wprowadzający m.in. do szkół zajęcia z edukacji seksualnej dotyczące homoseksualizmu, biseksualizmu i transseksualizmu w oparciu o budzące sprzeciw wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.

Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4. roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9 latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12. rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

O tym, że standardy WHO to próba narzucenia szkołom i przedszkolom edukacji seksualnej i że są one nie do przyjęcia mówiła dziennikarka i aktorka Dominika Figurska. - Nie ma naszej zgody na to, by ktoś obcy wchodził między nas a nasze dzieci w tak intymnej sprawie, jaką jest seksualność. Seksualność jest czymś pięknym, ma prowadzić do relacji z drugim człowiekiem, ale nigdy w życiu do wynaturzenia - powiedziała Figurska.

Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-prawo do życia powiedział, że standardy edukacji seksualnej to "przygotowanie ofiar dla pedofilii". - To właśnie szykują nam rządcy Warszawy. Myśleli, że nikt tych standardów nie przeczyta, ale na szczęście jest inaczej" - mówił, wskazując na ustawiony za nim banner z fragmentami dokumentu WHO. - Nie ma na to naszej zgody! - dodał Dzierżawski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty oraz współinicjator Ruchu 4 Marca, który powstał w sprzeciwie wobec "Deklaracji LGBT+" zachęcał, by zgromadzeni zostali "strażnikami szkół i klas". - Potrzebujemy rodziców i dziadków, którzy będą działać w dobrych relacjach z innymi rodzicami, z dyrekcjami i nauczycielami, aby powstrzymać to tęczowe szaleństwo - dodał.

"Trzydzieści lat temu stał tutaj pomnik Dzierżyńskiego, który narzucał nam wrogą ideologię. Teraz nadchodzi nowy terror. Jest to terror tęczowy, który chce seksualizować nasze dzieci od małego" - przestrzegał. Argumentował, że dzieci potrzebują miłości i czułości, a nie seksualizacji.

Wystąpił także m.in prawnik z Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, który zapowiedział, że on i inni prawnicy będą służyć rodzicom pomocą. - Chcemy, aby każdy rodzic w Warszawie wiedział, że ma swoje konstytucyjne prawa. Konstytucja RP chroni wasze życie rodzinne. To wy, rodzice, macie pierwszeństwo wychowawcze przed każdym innym podmiotem, a tym razem przed miastem stołecznym Warszawą, które nie może wam nic narzucić - podkreślił.

Ich wystąpienia zgromadzeni przywitali dużymi oklaskami. Padały głosy o zainicjowanie referendum w celu odwołania prezydenta Warszawy. Obok protestu rodzin na kontrmanifestacji przy bramie wjazdowej do warszawskiego ratusza zebrali się przedstawiciele środowisk LGBT.

"Deklaracja LGBT+" zakłada także wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, przewidującego zatrudnienie w każdej szkole przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT+, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych.

W odpowiedzi na powyższe inicjatywy, Centrum Życia i Rodziny skierowało do prezydenta Warszawy pismo wzywające do zaprzestania tego typu działań oraz rozpoczęło zbiórkę podpisów pod apelem do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Ratusz w odpowiedzi uzasadnił swoje dotychczasowe działania „wspólną troską” o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Centrum Życia i Rodziny, organizator Warszawskiego Protestu Rodzin, to fundacja, której celem jest obrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz obrona rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartej na przyjęcie i wychowanie dzieci. CZiR jest m.in. organizatorem Marszów dla Życia i Rodziny odbywających się w 160 miastach Polski, a także wielu innych wydarzeń i kampanii społecznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem