Reklama

Chrześcijanie nie obchodzą Halloween

Tytuł tego artykułu właściwie nie jest prawdziwy. Jest w nim zawarte pobożne życzenie. Chrześcijanie, niestety, coraz częściej obchodzą to „święto”, które ani nie jest świętem, ani też nie da się pogodzić z wiarą w Chrystusa. W naszym kraju Halloween jest nowym zwyczajem, jeszcze niezakorzenionym. Warto więc podjąć zawczasu starania o to, by móc kiedyś śmiało powiedzieć: „chrześcijanie nie obchodzą Halloween”

Niedziela małopolska 43/2008

pixabay.com

Są takie elementy amerykańskiej popkultury, które raz za razem wdzierają się do niegdyś konserwatywnej kulturowo Polski. Wcześniej św. Mikołaj został zastąpiony przez zlaicyzowaną maskotkę Coca-Coli, następnie walentynki wyparły wspomnienie św. Walentego, a teraz Halloween próbuje młodemu pokoleniu wywrócić w głowie sens uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego.

Droga do piekła

Reklama

Halloween to celtyckie, a zatem pogańskie święto. Związane było z obrzędami Samhain. W średniowieczu nadano mu nazwę All Hallows Eve - co znaczy - Wigilia Wszystkich Świętych. W skrócie Halloween. Halloween polegało na kontaktowaniu się z zaświatami, po to by odkryć przyszłość, nabrać mocy, zaspokoić potrzeby zmarłych. Zwyczaje te można porównać z obchodzonymi w naszej części Europy dziadami, tak dobrze zobrazowanymi przez Adama Mickiewicza w III części jego najważniejszego dramatu. Dziady jednak Kościół katolicki skutecznie wyrugował kilka wieków temu. W miejsce obrządków mających za cel kontakt z duchami, udało się wprowadzić kult zmarłych, polegający na czczeniu ich pamięci i modlitwie za nich. Dzięki temu od XII wieku w Kościele obchodzi się Dzień Zaduszny.
W XIX wieku zwyczaje Halloween dotarły wraz z emigrantami z Wysp Brytyjskich do Ameryki. Tam nabrały swojego kolorytu i komercyjnego charakteru. Smaczku (a może raczej niesmaczku) dodaje fakt, że w Nowym Jorku jest to dzień parad gejowskich. W XX wieku zmodyfikowana pogańska praktyka powróciła już nie tylko na Wyspy Brytyjskie, ale do całej Europy. Na ironię zakrawa fakt, że choć w niemal całej Europie udało się Kościołowi „ochrzcić” dziady, po 800 latach musi on ponownie walczyć o to, aby kult zmarłych nie miał okultystycznego charakteru. Tak to już jest, licho nie śpi.

Demonizowanie?

Wiele osób uśmiecha się pod nosem, kiedy poznaje stanowisko Kościoła na temat Halloween. Najczęściej ludzie używają argumentu: co złego jest w tym, że dzieci przebierają się za czarownice i diabliki? Albo: przecież to tylko zabawa, nie ma w niej nic złego. Problem polega na tym, że cała symbolika i atmosfera Halloween otwiera człowieka na rzeczywistość, o której gdyby człowiek wiedział, uciekałby, gdzie pieprz rośnie.
Taka oto dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników. Tańce czarownic z diabłami i skrzatami przy ognisku (za te postaci przebierają się dzieci) mają za zadanie skontaktować człowieka z duchami. Wróżby mają na celu zajrzeć w zaświaty, by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącej przyszłości.
Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. Nie wolno próbować wcielać się w Jego rolę i próbować odkrywać przyszłość, którą zaplanował. Otwieranie się zaś na duchy to zabawa z diabłem w chowanego, ale na takich zasadach, że jedynie człowiek szuka, a diabeł pozwala się znaleźć. Duchy istnieją. Z tym tylko, że dusze zbawione trwają w adoracji Boga, a nie zajmują się ziemskimi zabawami ludzi. Toteż kiedy wywołujemy duchy, możemy mieć pewność, że spotkamy albo duszę potępioną, albo demony. Bo choćby człowiek tę zabawę traktował zupełnie niepoważnie, to diabły odpowiadają na każde zaproszenie człowieka. Zresztą sama atmosfera Halloween bliższa jest naszym wyobrażeniom piekła niż nieba. Bo czy wyobrażamy sobie niebo jako miejsce, po którym hasają diabełki, potwory, kościotrupy i czarownice? A jeżeli nie, to po co bawić się w piekło? Czy zabawa w potępienie i przebieranie się za przyjaciół szatana jest miła Chrystusowi?
Wszyscy egzorcyści zwracają uwagę, że problemy opętań i schorzeń psychicznych na tle demonicznym zaczynają się niemal zawsze od niewinnych praktyk. Należą do nich: słuchanie obrazoburczej muzyki, wróżenie, kontaktowanie się z duchami, noszenie talizmanów czy też zabawa w piekło, diabły itp.

Marketingowe oszustwo

Najgorsze jest to, że sukces Halloween związany jest z zyskiem bardzo wielu osób. W okolicach Wszystkich Świętych można zarobić na zniczach i wiązankach. Wytwórcy zabawek i właściciele knajp pozazdrościli widać zysków i chcieliby również coś dla siebie uszczknąć. Stąd zależy im na zwiększaniu popularności Halloween. Jedni mogą dzięki temu sprzedać więcej upiornych strojów i zabawek, drudzy organizują imprezy w atmosferze horroru, podczas których wzrasta m.in. sprzedaż alkoholu.
Ludzie, którzy zarabiają w Polsce na Halloween, zwłaszcza jeżeli są ochrzczeni, sprzeniewierzają się wierze i tradycji dla pieniędzy. Sami ulegają marketingowemu oszustwu, że Halloween to tylko świecka zabawa, na której można zarobić kilka groszy, i organizują coś, co otwiera ich samych i innych ludzi na działanie szatana.

Ocena: +16 -8

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. dziękczynna za ocalenie Jana Pawła II

2021-05-17 09:45

Archiwum Kościoła św. Stanisława

Od kiedy, w drugiej połowie XVI wieku kard. Stanisław Hozjusz zadbał o powstanie w Rzymie hospicjum dla pielgrzymów z Polski i świątyni, kościół św. Stanisława stał się „polską wyspą” w stolicy chrześcijaństwa.

Budynek podarowany przez Grzegorza XIII wymagał remontu, dlatego świątynię konsekrowano dopiero 13 października 1591 r., już po śmierci kard. Hozjusza – uczynił to ówczesny biskup krakowski kard. Jerzy Radziwiłł. Od tego wydarzenia minęło 430 lat. W XVIII wieku opiekę nad polskim kościołem w Rzymie przejęli biskupi krakowscy i tak jest po dzień dzisiejszy. Niestety, w czasach zaborów kościół przejęły władze carskiej Rosji i dopiero w 1920 r. dzięki staraniom biskupa krakowskiego księcia Adama Stefana Sapiehy wrócił on w polskie ręce. Rektorami kościoła byli kolejno ks. prał. Józef Florczak, ks. prał. Stanisław Janasik, a po wojnie dawny biskup polowy, abp Józef Gawlina, którego następcą był abp Szczepan Wesoły. Obecnie rektorem jest ks. prał. Paweł Ptasznik, szef polskiej sekcji watykańskiego Sekretariatu Stanu.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikMaryjny: Maleńka Figurka - wielka moc uzdrawiania

2021-05-16 22:00

[ TEMATY ]

sanktuarium

Gidle

#NiezbędnikMaryjny

BOŻENA SZTAJNER

Gidle - miejscowość położona na terenie archidiecezji częstochowskiej. Tutaj znajduje się sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej i klasztor Ojców Dominikanów.

- Wszystko zaczęło się w 1516 r., kiedy to miejscowy rolnik Jan Czeczek wyorał z ziemi malutką, mieszczącą się w ludzkiej dłoni figurkę Matki Bożej. Kamienny posążek został potraktowany przez gospodarza jak zwykły przedmiot, mimo że jego znalezieniu towarzyszyły różne znaki. Zdarza się nieraz, że Stwórca prowadzi człowieka dość dziwną drogą. Potrafi nim wstrząsnąć i zupełnie zmienić bieg jego życia. Jak głosi zapis, gidelski rolnik wkrótce oślepł.

CZYTAJ DALEJ

Były wiceszef „L’Osservatore Romano” wzywa Ali Ağcę do wyjaśnienia tajemnicy zamachu na Jana Pawła II

2021-05-17 19:49

[ TEMATY ]

zamach

św. Jan Paweł II

40. rocznica zamachu

Adam Bujak, Arturo Mari/Biały Kruk

W sobotę 15 maja Mehmet Ali Ağca po raz kolejny udzielił wywiadu na temat wydarzeń z 13 maja 1981 r., kiedy przed 40 laty wielokrotnie strzelał do św. Jana Pawła II na placu św. Piotra. Po raz kolejny zamachowiec milczy i przedstawia nową, zagmatwaną wersję wydarzeń.

Ağca, również tym razem nie prosi o wybaczenie za swoją zbrodnię. Nigdy tego nie uczynił. Stąd prośba 84-letniego włoskiego dziennikarza, byłego zastępcy redaktora naczelnego watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”, Gian Franco Svidercoschiego wyrażona w liście otwartym, noszącym datę 13 maja br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję